otworzyła się. Kurzawy siarczyste powietrze napełniwszy trwały i po trzęsieniu. Nieda leko Rieti dolina jedna, która zawsze była sucha od walającej się ziemi z dwóch gór bliskich obróciła się w bagnisko, w Abruzij po trzęsieniu ziemi słyszane niby strzelania z pistoletu. Miasto Monte Reale z okolicami zalane było na łokieć wodami z ziemi otworzonej lejącemi się. Niedaleko małej rzeki Pizzoli otworżyła się paszczęka na stop 60 dymetru, z której gwałtownie kolumna wody siarczystej, aż do 30 Lutego wytryskała, wysokość wody równała się drzewom w bliskości stojącym: Taż sama paszczęka wielką liczbę kamieni wyrzucała. Góra Rutigliano pękła, i na wielu miejscach zapadłszy, stała się niedostępną. W
otworzyła się. Kurzawy siarczyste powietrze napełniwszy trwały y po trzęsieniu. Nieda leko Rieti dolina iedna, ktora zawsze była sucha od walaiącey się ziemi z dwoch gór bliskich obrociła się w bagnisko, w Abruziy po trzęsieniu ziemi słyszane niby strzelania z pistoletu. Miasto Monte Reale z okolicami zalane było na łokieć wodami z ziemi otworzoney leiącemi się. Niedaleko małey rzeki Pizzoli otworżyła się paszczęka na stop 60 dimetru, z ktorey gwałtownie kolumna wody siarczystey, aż do 30 Lutego wytryskała, wysokość wody równała się drzewom w bliskości stoiącym: Taż sama paszczęka wielką liczbę kamieni wyrzucała. Góra Rutigliano pękła, y na wielu mieyscach zapadłszy, stała się niedostępną. W
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 155
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
nieustanny przez 30 godzin, rzeki wylawszy zboża, i siano ścięte zniosły: więcej niż 12 mostów zerwały, dęby wielkie i inne drzewa, płoty z korzeniem powyrywały, rzeka Elwi na wielu miejscach łoże odmieniła.
18 Października w stronie północej Irlandyj powodź wielka z deszczu, który padał przez dzień cały z wiatrem południowym. Strumienie lejące się z gór wywróciły dwa mosty kamienne, i wiele domów.
Wysokość wody deszczowej w Paryżu 15 calów 3 7/8 linij: w Upminster 24. 29 calów Angiel.
1707
418 W Grudniu.
12 Lutego Zorza północa: 6 Marca miedzy 7 i 10 wieczor: w Berlinie, i w okolicy ukazała się zorza
nieustanny przez 30 godzin, rzeki wylawszy zboża, y siano ścięte zniosły: więcey niż 12 mostow zerwały, dęby wielkie y inne drzewa, płoty z korzeniem powyrywały, rzeka Elwi na wielu mieyscach łoże odmieniła.
18 Października w stronie pułnocney Jrlandyi powodź wielka z deszczu, ktory padał przez dzień cały z wiatrem południowym. Strumienie leiące się z gór wywrociły dwa mosty kamienne, y wiele domow.
Wysokość wody deszczowey w Paryżu 15 calow 3 7/8 linij: w Upminster 24. 29 calow Angiel.
1707
418 W Grudniu.
12 Lutego Zorza pułnocna: 6 Marca miedzy 7 y 10 wieczor: w Berlinie, y w okolicy ukazała się zorza
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 161
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
zbierały.
Zaraza na bydło w Prowincjach Holandyj. W Październiku 19000 sztuk rogatego bydła wypadło.
Około 14 Listopada w Juvernes w Yorck gwałtowne trzęsienie wiele domów i kilka ludzi zgubiło. Około w Kirkwall na wyspie Orknej, i na przyległych miejscach z szelestem podziemnym od północy ku wschodowi ciągnącym się.
7 Września deszcz nakształt potoku lejący się złączony z morza wezbraniem niezwczajnym zniszczył Wirginią.
17 Listopada w Awenione gwałtowne trzęsienie ziemi bez szkody jednak.
18 Listopada w Monaco o 5 z rana trzęsienie ziemi 1 ½ min: trwające, Poprzedził szelest podobny do gwałtownego wiatru, w kwadrans po trzęsieniu nastąpił deszcz gwałtowny. W Roquemaure od 2 mile od Awenionu, i
zbierały.
Zaraza na bydło w Prowincyach Hollandiy. W Październiku 19000 sztuk rogatego bydła wypadło.
Około 14 Listopada w Iuvernes w Yorck gwałtowne trzęsienie wiele domow y kilka ludzi zgubiło. Około w Kirkwall na wyspie Orkney, y na przyległych mieyscach z szelestem podziemnym od połnocy ku wschodowi ciągnącym się.
7 Września deszcz nakształt potoku leiący się złączony z morza wezbraniem niezwczaynym zniszczył Wirginią.
17 Listopada w Awenione gwałtowne trzęsienie ziemi bez szkody iednak.
18 Listopada w Monaco o 5 z rana trzęsienie ziemi 1 ½ min: trwaiące, Poprzedził szelest podobny do gwałtownego wiatru, w kwadrans po trzęsieniu nastąpił deszcz gwałtowny. W Roquemaure od 2 mile od Awenionu, y
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 248
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
dopieroż kości włócząc grzyszne ciało diabeł go wie kędy.
– Żal się Boże tak ogromnej fatygi WMćPaństwa, którą, widzę, nadgradza ciągnienie do proporcji imprez podjazdowych od miasteczka do miasteczka, ode wsi do wsi, od dworu do dworu, z ostatnią zgubą mizernych charłaków szlacheckich.
– Niech znają żołnierza krew przy całości swojej lejącego.
– Podobno się WMPan za nią i nie wymoczyłeś, nie żebyś miał krwie kropelkę uronić, bo i ten szram jak grobla pocieszna przez gębę nie znaczy potkania wojennego, chyba grzych za zbytek z cudzego.
– Dziękuję za dyskrecyją, Mcia Dobrodziejko, tak jest, jeszcze prawdy nie tykam, powiedzą poddani WMćPani
dopieroż kości włócząc grzyszne ciało dyjaboł go wie kędy.
– Żal się Boże tak ogromnej fatygi WMćPaństwa, którą, widzę, nadgradza ciągnienie do proporcyi imprez podjazdowych od miasteczka do miasteczka, ode wsi do wsi, od dworu do dworu, z ostatnią zgubą mizernych charłaków szlacheckich.
– Niech znają żołnierza krew przy całości swojej lejącego.
– Podobno się WMPan za nię i nie wymoczyłeś, nie żebyś miał krwie kropelkę uronić, bo i ten szram jak grobla pocieszna przez gębę nie znaczy potkania wojennego, chyba grzych za zbytek z cudzego.
– Dziękuję za dyskrecyją, Mcia Dobrodziejko, tak jest, jeszcze prawdy nie tykam, powiedzą poddani WMćPani
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 281
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
/ w prawy Rohatynie/ a Tarczą w lewy trzymającą ręce; Na koło onych starożytnych Pogan/ otoczona Meczety/ jako to Panteona/ Kapitolium, Cerery, Teatry/ Amfiteatry, Piramidami, Columnami, Triumfalnemi Bramami/ Laźniami/ etc. Jest jeszcze po prawy ręce Rzeka atyber/ Zwilczycą i dwojgiem wyrażona dziećmi/ lejącemi/ jednym wielkim naczyniem i wylewającemi wodę z tej rzeki Tyber/ jakoby dodając wody Rzymowi. Tusz zaraż/ jest jedna sztuka wodna/ na który różnego rodzaju Ptastwo/ po Galleriach siedzące/ i wdzięcznie śpiewające usłyszysz/ nieinaczy tylko jak żywych wyrazające głosy/ co wszytko sprawuje woda/ wtym przylatuje Sowa/ gdzie zara
/ w práwy Rohátynie/ á Tárczą w lewy trzymáiącą ręce; Ná koło onych stárożytnych Pogan/ otoczona Meczety/ iáko to Pántheoná/ Capitolium, Cereri, Theatry/ Amphitheatry, Pyramidami, Columnami, Tryumfálnemi Bramámi/ Láźniámi/ etc. Iest iescze po práwy ręce Rzeká atyber/ Zwilczycą y dwoygiem wyrázona dźiećmi/ leiącemi/ iednym wielkim naczyniem y wylewáiącemi wodę z tey rzeki Tyber/ iákoby dodáiąc wody Rzymowi. Tusz záraż/ iest iedná sztuká wodna/ ná ktory rożne^o^ rodzáiu Ptástwo/ po Gálleryách śiedzące/ y wdźięcznie spiewáiące vsłyszysz/ nieináczy tylko iák żywych wyrazáiące głosy/ co wszytko spráwuie wodá/ wtym przylátuie Sowá/ gdźie zára
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 187
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
Leżał przy Ciałach SS. Szczepana i Wawrzyńca w Rzymie tam z Noryku sprowadzony. Teraz po sprowadzeniu do Krakowa Roku 1184. na kleparzu ma swój Kościół Z. Floriana zwany, a druga część jego kości złożona z Zamku Krakowskim w Katedrze. Kościół swój ten Święty od ognia obronił Roku 1528. widziany na obłokach z naczyniem lejący wodę, a to wtedy gdy Kraków gorzał skąd go malują z wiaderkiem, i jest Patronem od ognia.
FELIKsA Z. albo Szczęsnego Kapł. miasta Noli w Włoszech 14. albo 18. Stycznia. Zuł około Roku 284. leży Ciało jego w Noli namienionej: gdzie go pierwsi Chrześcijanie z całego świata nawiedzali
Leżał przy Ciałach SS. Szczepana y Wawrzyńca w Rzymie tam z Noryku sprowadzony. Teraz po sprowadzeniu do Krakowa Roku 1184. na kleparzu ma swoy Kościoł S. Floryana zwany, á druga cżęść iego kości złożona z Zamku Krakowskim w Katedrze. Kościół swoy ten Swięty od ognia obronił Roku 1528. widziany na obłokach z nacżyniem leiący wodę, á to wtedy gdy Krakow gorzał zkąd go maluią z wiaderkiem, y iest Patronem od ognia.
FELIXA S. albo Szczęsnego Kapł. miasta Noli w Włoszech 14. albo 18. Stycżnia. Zvł około Roku 284. leży Ciało iego w Noli namienioney: gdzie go pierwsi Chrześcianie z całego swiata nawiedzali
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 139
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ciernie, tak wrożowym kwiecie. Mieszkaj w Pałacach Pańskich, miej Włoskie ogrody, Patrz na piękne Struktury i wdzięczne urody, Jedz przepyszne potrawy, pij wina przedniejsze, Miej Honory, afekta, miejsca najgodniejsze. Moje mieszkanie w skałach, a rozkosz w JEZUSIE, Rozrywka bardzo słodka w rozpiętym Chrystusie. Z boku się krew lejąca, wino wyśmienite, Fontanny zaś są ręce, i nogi przebite Zgoła wszytko mam w BOGU, jakże mi co może Przypaść w świecie do gustu, tylko ty sam Boże.
Wychodząc z Tebaidy był wperspetkywie Z Eliasz na Karmelu z wierszem takim.
Cny Eliasz na karmelu, Będąc mistrzem Uczniów wielu W Raj jest z ciałem
ciernie, tak wrożowym kwiecie. Mieszkay w Pałacach Pańskich, miey Włoskie ogrody, Patrz na piękne Struktury y wdzięczne urody, Iedz przepyszne potrawy, piy wina przednieysze, Miey Honory, affekta, mieysca náygodnieysze. Moie mieszkanie w skałach, á roskosz w IEZUSIE, Rozrywka bardzo słodká w rospiętym Chrystusie. Z boku się krew leiąca, wino wysmienite, Fontanny zaś są ręce, y nogi przebite Zgoła wszytko mam w BOGU, iakże mi co może Przypaść w swiecie do gustu, tylko ty sam BOZE.
Wychodząc z Tebaidy był wperspetkywie S Eliasz ná Karmelu z wierszem tákim.
Cny Eliasz na karmelu, Będąc mistrzem Uczniow wielu W Ray iest z ciałem
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 548
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
/ w którym jak Jeruzalem spustosznym/ gromady piasku niezliczonych grzechów? I legowiska smoków/ onych piekielnych? Nakoniec czyli z takim nieszczęsnym przystępujesz sercem/ do przyjęcia światłości chwały/ i wyrażenia istności Ojcowskiej Syna Bożego/ a Boga twego/ w którym ciernie kolącego łakomstwa/ i pokrzywy/ palącej nieczystości/ i oset/ krwe lejący bliźniego w którym legowisko smoków/ głównych śmiertelnych grzechów? w którym pastwisko strusów/ uciężających; Desperacij/ i innych Duchowi świętemu przeciwnych/ a do piekła ciągnących ołowów. W którym[...] zabiegają czarci dzikim mężom, i kosmacz woła jeden na drugiego, jakoby z sobądelicie strojący? w którym uległa jędza, i nalazła sobie po
/ w ktorym iák Ieruzálem spustosznym/ gromady piásku niezliczonych grzechow? Y legowiska smokow/ onych piekielnych? Nákoniec czyli z takim nieszczęsnym przystępuiesz sercem/ do przyięćiá świátłośći chwały/ y wyráżenia istnośći Oycowskiey Syná Bożego/ á Bogá twego/ w ktorym ćiernie kolącego łákomstwá/ y pokrzywy/ palącey nieczystośći/ y oset/ krwe leiący bliźniego w ktorym legowisko smokow/ głownych śmiertelnych grzechow? w ktorym pástwisko strusow/ vćiężaiących; Desperáciy/ y innych Duchowi świętemu przećiwnych/ á do piekłá ćiągnących ołowow. W ktorym[...] zabiegaią czarći dźikim mężom, y kosmacz woła ieden ná drugiego, iákoby z sobądelicie stroiący? w ktorym vległa iędza, y nalázła sobie po
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 118
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
. Łódź z nawałności
MIeszkańcy wieczni nieba wysokiego/ Wydarci piekła z paszczęki wiecznego: Z daru Pańskiego za grzech żałujący/ Pokuty owoc godny przynoszący. Z Czarnoksiężnika Męczenniku sławny Cny Cyprianie/ grzechem przedtym jawny. Z grzesznego święty wielki Augustynie Na swój płaczący rozum Hieronimie. Grzeszna z Egiptu/ już pokutująca/ I Magdaleno łzy rzewno lejąca. W Labirynt grzechów/ niegdy zawiedzieni/ Laską niebieską nazad wywiedzieni. Bez której żaden/ niewychodzi z niego/ Lecz wiecznie ginie/ płacząc głupstwa swego. Jak z Labiryntu ręką czynionego/ Niemogąc znaleźć drogi weszcia swego. Bez klębka sznuru żaden się nie wracał/ Ale już wiecznie żywot tam utracał. Tak
. Lodz z nawáłnośći
MIeszkańcy wieczni nieba wysokiego/ Wydarći piekła z paszczęki wiecznego: Z dáru Pańskiego zá grzech żałuiący/ Pokuty owoc godny przynoszący. Z Czarnokśiężnika Męczenniku słáwny Cny Cypryanie/ grzechem przedtym iáwny. Z grzesznego święty wielki Augustynie Na swoy płaczący rozum Hieronymie. Grzeszna z Egiptu/ iuż pokutuiąca/ Y Magdaleno łzy rzewno leiąca. W Lábirynt grzechow/ niegdy zawiedzieni/ Laską niebieską nazad wywiedźieni. Bez ktorey żaden/ niewychodźi z niego/ Lecz wiecznie ginie/ płacząc głupstwá swego. Iák z Labiryntu ręką czynionego/ Niemogąc ználeść drogi weszćia swego. Bez klębká sznuru żaden się nie wrácał/ Ale iuż wiecznie żywot tam vtracał. Ták
Skrót tekstu: TwarKŁodz
Strona: E2v
Tytuł:
Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca
Autor:
Kasper Twardowski
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Siebeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
Nie śmiertelne gdzie Towarzysz służąc zaigrał oko jako stary Raróg? Dosłużył się Blachmalowej Czupryny a przez cały wiek słuzby swojej nie był w okazji. krwie nie rozlał i darmo zjada chleb Rzpty z kogóz tedy większy jest Ojczyźnie Emolument: czy z owego darmo chleb ziadającego Birkuta czy z młodego a ustawicznie pracującego za zdrowie jej ochotnie krew Lejącego Towarzysza. Do której ochoty pewnie nie to 40 albo 60 złotych tam vile sanguinis pretium , Ale wrodzona synowska przeciwko Matce Miłość winna Majestatowi obedyencja i przysługa. A sama stymulowała mię Cnota. Dla której jako mi było by tez nacieższe ponosić przykrości E converso kiedy mię teraz tak nie dyskretna potyka dolegliwość Muszę z ateńskiem żałosnie wołać
Nie smiertelne gdzie Towarzysz służąc zaigrał oko iako stary Rarog? Dosłużył się Blachmalowey Czupryny a przez cały wiek słuzby swoiey nie był w okazyiey. krwie nie rozlał y darmo ziada chleb Rzpty z kogoz tedy większy iest Oyczyznie Emolument: czy z owego darmo chleb ziadaiącego Birkuta czy z młodego a ustawicznie pracuiącego za zdrowie iey ochotnie krew Leiącego Towarzysza. Do ktorey ochoty pewnie nie to 40 albo 60 złotych tam vile sanguinis pretium , Ale wrodzona synowska przeciwko Matce Miłość winna Maiestatowi obedyencyia y przysługa. A sama stymulowała mię Cnota. Dla ktorey iako mi było by tez nacieszsze ponosic przykrosci E converso kiedy mię teraz tak nie dyskretna potyka dolegliwość Muszę z athenskiem załosnie wołać
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 147v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688