, żeśmy o obronie, A nawet, nie myślili nigdy już o Wojnie, Żyjąc w takich obronach nazbyt aż spokojnie Do zazdrości Narodów. Zaczym gdy cię Nieba Wydarły nam skwapliwe, a było potrzeba W-inszą cere odmienić i wpadać w te boje; Niż się drugi przypadłej doszorawał Zbroje, Niż w-polu oduczoną złożyć mógł Kopiją, Gotowy Nieprzyjaciel stanął mu nad szyją. Aż co nam w-tym pokoju dobre dni rodziło, I wczasy i rozkoszy, toż nam zawadziło. Owo wszytko, (kiedy się porachujem z-sobą) Dobro nasze w-ieden grób poszło razem z-Tobą, Na to miejsce, lichoty, trwogi, różno blade
, żeśmy o obronie, A náwet, nie myślili nigdy iuż o Woynie, Zyiąc w takich obronách názbyt áż spokoynie Do zazdrośći Národow. Záczym gdy ćie Niebá Wydárły nam skwapliwe, á było potrzebá W-inszą cere odmienić i wpadać w te boie; Niż sie drugi przypadłey doszorawał Zbroie, Niż w-polu oduczoną złożyć mogł Kopiią, Gotowy Nieprzyiaćiel stanął mu nad szyią. Aż co nam w-tym pokoiu dobre dni rodźiło, I wczásy y roskoszy, toż nam zawádźiło. Owo wszytko, (kiedy sie porachuiem z-sobą) Dobro nasze w-ieden grob poszło razem z-Tobą, Na to mieysce, lichoty, trwogi, rożno blade
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 12
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
innych podobnych, że jeszcze z pieluszek dzieci bywają w lasy od złych wyrzucone Matek, i tam od bestii między bestiami wychowane, ich na siebie biorą, obyczaje są jednak formalni naszynce ludzie. Henrykowi Hasyj Książęciu darowany był chłopiec na polowaniu złowiony w Anglii, chodzący z wyczajem bestii rękami i nogami, ledwie tego zwyczaju oduczony, często z tym się oświadczający, że mu milsza wilków, niż ludzi kompania. Był ten w trzecim Roku w lasy zaniesiony Majolus z Autorów.
Za Jana Kazimierza Króla Polskiego A. D. 1661. w lasach Gródneńskich w Litwie odnowiła się Historia Romulusa i Roma, od wilczycy-wy karmionych, bo i tu Towarzystwo Polskie
innych podobnych, że ieszcze z pieluszek dzieci bywaią w lásy od złych wyrzucone Matek, y tam od bestyi między bestyami wychowane, ich na siebie biorą, obyczaie są iednak formalni naszynce ludzie. Henrykowi Hasyi Xiążeciu darowany był chłopiec na polowaniu złowiony w Anglii, chodzący z wyczaiem bestyi rękami y nogami, ledwie tego zwyczaiu oduczony, często z tym się oświadczaiący, że mu milsza wilkow, niż ludzi kompania. Był ten w trzećim Roku w lasy zaniesiony Maiolus z Autorow.
Za Iana Kazimierza Krola Polskiego A. D. 1661. w lasach Grodnenskich w Litwie odnowiła się Historya Romulusa y Roma, od wilczycy-wy karmionych, bo y tu Towarzystwo Polskie
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 105
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
się owo proste przysłowie: że te tajemnice, będą wiedzieć i woźnice. Kwestia
5to I teraz się czasu zabranie inevitabilis, bez tegoż Sejm przez sześć Niedziel, tylko się na różnych wlecze prywatach, a gdy się ma kończyć, to tylko w jednym dniu i nocy seria tractantur, co jest rzecz w Polsce ani oduczona, ani się jej poradzić może. Co że jest extra materiam, kończę tym: że ten polityczny Podskarbiego rachunek, o którym tak dawno Podskarbiemu głoszą, a do egzekucyj nie przywodzą, jest wielki postrach ad bene ad ministrandam skarbu Provinciam, którego poty mieć niebędziemy, póki będzie pewnien, że go ci rachunku słuchać
się owo proste przysłowie: że te táiemnice, będą wiedźieć y woźnice. KWESTYA
5tó I teraz się czásu zábránie inevitabilis, bez tegoż Seym przez sześć Niedźiel, tylko się ná rożnych wlecze prywatách, á gdy się ma kończyć, to tylko w iednym dniu y nocy seria tractantur, co iest rzecz w Polszcze áni oduczoná, áni się iey poradźić może. Co że iest extra materiam, kończę tym: że ten polityczny Podskarbiego ráchunek, o ktorym ták dáwno Podskarbiemu głoszą, á do exekucyi nie przywodzą, iest wielki postrách ad bene ad ministrandam skarbu Provinciam, ktorego poty mieć niebędźiemy, poki będźie pewnien, że go ći rachunku słuchać
Skrót tekstu: RadzKwest
Strona: 158
Tytuł:
Kwestie polityczne
Autor:
Franciszek Radzewski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743