czego nie sprawi Radą i perswazją, żelazem poprawi. Onoż i referendarz, nowe światło domu W oczu naszych powstawa. O! jeżliże komu Cnota własna pomogła do fortuny więcej, Że skoczyć tak wysoko i urość mógł prędzej, W nim tego dokazała; gdy mimo tam czyje Fawory, i mogące wszystko promocyje, Uprzedzone Diony, góry pobiegane, Aż i targi, i jawnie złotem narzucane Progi pańskie: on cale darmo z tem potkany, A co większa, że nawet ani spodziewany. Snać w drogim swym łożniku pod noc naprzykrzoną, Mając chwilę od wszelkich myśli uwolnioną, Pan uważał, do jakiej przyjść mogą snać góry Ciekawe ambicje,
czego nie sprawi Radą i perswazyą, żelazem poprawi. Onoż i referendarz, nowe światło domu W oczu naszych powstawa. O! jeżliże komu Cnota własna pomogła do fortuny więcej, Że skoczyć tak wysoko i urość mógł pręcej, W nim tego dokazała; gdy mimo tam czyje Fawory, i mogące wszystko promocyje, Uprzedzone Dyony, góry pobiegane, Aż i targi, i jawnie złotem narzucane Progi pańskie: on cale darmo z tem potkany, A co większa, że nawet ani spodziewany. Snać w drogim swym łożniku pod noc naprzykrzoną, Mając chwilę od wszelkich myśli uwolnioną, Pan uważał, do jakiej przyjść mogą snać góry Ciekawe ambicye,
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 135
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
podziękowania w-tak skąpych posiłkach i dostatkach trzymali i trzymają tę wojnę na kartach swych salva Rep: Si omnes qui Reip: consulunt chari esse nobis debent, certè imprimis Imperatores et milites quorum consiliis, virtute, periculis, retinemus et nostram salutem et imperii dignitatem.
Wiem ja że tu tego wszyscy czekają aby już mając uprzedzony sposób prowadzenia wojny przez pobory kto inakszy podał którymby publicae in posterum saluti prospici posset. Bo jeśli to jest zatrzymanych długów na te zwyczajnych potrzeba podatków; de novis subsidiis longa est deliberatio et difficilis a taka która już nad sto lat exercet nos nec adhuc est decisa. Nie mogli i nie umieli Przodkowie naszy przez cały
podźiękowánia w-tak skąpych pośiłkách i dostátkách trzymáli i trzymaią tę woynę ná kártách swych salva Rep: Si omnes qui Reip: consulunt chari esse nobis debent, certè imprimis Imperatores et milites quorum consiliis, virtute, periculis, retinemus et nostram salutem et imperii dignitatem.
Wiem ia że tu tego wszyscy czekáią áby iuż máiąc uprzedzony sposob prowádzenia woyny przez pobory kto inákszy podał ktorymby publicae in posterum saluti prospici posset. Bo ieśli to iest zátrzymánych długow ná te zwyczáynych potrzebá podatkow; de novis subsidiis longa est deliberatio et difficilis á táka ktora iuż nád sto lat exercet nos nec adhuc est decisa. Nie mogli i nie umieli Przodkowie nászy przez cáły
Skrót tekstu: PisMów_II
Strona: 70
Tytuł:
Mówca polski, t. 2
Autor:
Jan Pisarski
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
gdzie beł rycerze i panie zostawił, Z martwą się głową w ręku Orylową stawił, Co wszytkie znaki miała zdechłego człowieka, I pień jego leżący ukazał z daleka. Ja nie wiem, jeśli okiem wesołym patrzali Na Astolfa, choć mu twarz chętną ukazali, Zazdrością przeciw niemu bracia przerażeni, Że do zwycięstwa byli przezeń uprzedzeni.
LXXXIX.
Ale i obie panie zwycięstwu onemu, Ja wierzę, że nie rady były książęcemu; Bo żeby były miały dłuższe swe przewłoki Dwiema braciej przeciwne niebieskie wyroki, Które jem we Francjej prędką śmierć wróżyły, Dlatego je z Orylem w bój były spuściły, Chcąc ich tam bawić, ażby ze złemi skutkami Gwiazdy
gdzie beł rycerze i panie zostawił, Z martwą się głową w ręku Orylową stawił, Co wszytkie znaki miała zdechłego człowieka, I pień jego leżący ukazał z daleka. Ja nie wiem, jeśli okiem wesołem patrzali Na Astolfa, choć mu twarz chętną ukazali, Zazdrością przeciw niemu bracia przerażeni, Że do zwycięstwa byli przezeń uprzedzeni.
LXXXIX.
Ale i obie panie zwycięstwu onemu, Ja wierzę, że nie rady były książęcemu; Bo żeby były miały dłuższe swe przewłoki Dwiema braciej przeciwne niebieskie wyroki, Które jem we Francyej prędką śmierć wróżyły, Dlatego je z Orylem w bój były spuściły, Chcąc ich tam bawić, ażby ze złemi skutkami Gwiazdy
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 352
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
Powiedano bowiem wojewodzie, że na sejmiku miano czytać jakiś regestr przeciwko nam jakichsi naszych występków, a potem na braci moich porwać się do szabel miano. Tego oraz przeciwna strona domagała się, aby koniecznie na zamku było sejmikowanie. Wojewoda zatem chciał u dominikanów sejmikować, gdzie stancja braci moich była, ale ksiądz przeor, będąc uprzedzony od przeciwnej strony, kościoła do sejmikowania nie pozwolił. Tymże sposobem i inne kościoły zabieżone były, aby nigdzie w kościele sejmikować nie pozwolono, a koniecznie aby na zamku sejmikowanie było. Wojewoda zatem brzeski skoro świt niby na mszą świętą wyjechał z kolegium jezuickiego do bernardynów do kościoła i już tam aż do pory sejmikowania bawił
Powiedano bowiem wojewodzie, że na sejmiku miano czytać jakiś regestr przeciwko nam jakichsi naszych występków, a potem na braci moich porwać się do szabel miano. Tego oraz przeciwna strona domagała się, aby koniecznie na zamku było sejmikowanie. Wojewoda zatem chciał u dominikanów sejmikować, gdzie stancja braci moich była, ale ksiądz przeor, będąc uprzedzony od przeciwnej strony, kościoła do sejmikowania nie pozwolił. Tymże sposobem i inne kościoły zabieżone były, aby nigdzie w kościele sejmikować nie pozwolono, a koniecznie aby na zamku sejmikowanie było. Wojewoda zatem brzeski skoro świt niby na mszą świętą wyjechał z kolegium jezuickiego do bernardynów do kościoła i już tam aż do pory sejmikowania bawił
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 628
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
tak nazwany. Języki umiał Hebrajski, Grecki perfectissime, dłatego w Lovanium Mieście Brabancyj (w Belgium) języka Świętego i Pisma Bożego publice, lat 20. uczył, stamtąd do Rzymu ewokowany, też Pismo z wielką wykładał pochwałą: na całe Pismo święte napisał Komemarze, tylko na Joba i Psalmy nie dokończył, będąc śmiercią uprzedzony Roku 1631.
Marcus Tullius CICERO idący z Zacnej Volscorum Familii, (byli to populi Italiae) jednego kawalera Rzymskiego syn, Princeps Oratorum, Konsul Rzymski, Pater Patriae, Flos Romani Eloquii. On pierwszy Filozofią Rzymianom tak dobrze wyłożył po Łacinie, jak żaden nie potrafił z Greków. Samych Mów publicznych wydał 57. Powydawał
tak nazwany. Ięzyki umiał Hebrayski, Grecki perfectissime, dłatego w Lovanium Mieście Brabancyi (w Belgium) ięzyka Swiętego y Pisma Bożego publice, lat 20. uczył, ztamtąd do Rzymu ewokowany, też Pismo z wielką wykładał pochwałą: na całe Pismo swięte napisał Kommemarze, tylko na Ioba y Psalmy nie dokończył, będąc smiercią uprzedzony Roku 1631.
Marcus Tullius CICERO idący z Zacney Volscorum Familii, (byli to populi Italiae) iednego kawalera Rzymskiego syn, Princeps Oratorum, Konsul Rzymski, Pater Patriae, Flos Romani Eloquii. On pierwszy Filozofią Rzymianom tak dobrze wyłożył po Łacinie, iak żaden nie potrafił z Grekow. Samych Mow publicznych wydał 57. Powydawał
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 611
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ze wszytkimi tak iż żadnej dependyciej nie ma/ ale jest ostatnia/ która się stanowi per negotiationem dependentiae, nietylko actualis, ale też aptitudinalis, przeto natura człowiecza in illo priori była szczególna/ jako powiedział Damascenus święty/ że Verbum Diuinum assumpsit naturam humanam in athomo, kiedyby nie była praeuenta â Persona Diuina, uprzedzona od Osoby Boskiej/ tedyby była Personata swoją własną Osobą. Diuus Bonauen: 3. dis. 1. q. 1.
Poczwarte/ naturę Boską złączoną z naturą ludzką/ nic inszego nie jest tylko Osobę Boską/ która od wieków jest Osobą natury Boskiej/ być osobą względem natury człowieczej wczasie/ co nic
ze wszytkimi tak iż żadney dependiciey nie ma/ ále iest ostatnia/ ktora się stánowi per negotiationem dependentiae, nietylko actualis, ále też aptitudinalis, przeto naturá człowiecza in illo priori byłá szczegulna/ iako powiedźiał Dámascenus święty/ że Verbum Diuinum assumpsit naturam humanam in athomo, kiedyby nie byłá praeuenta â Persona Diuina, vprzedzona od Osoby Boskiey/ tedyby byłá Personata swoią własną Osobą. Diuus Bonauen: 3. dis. 1. q. 1.
Poczwarte/ náturę Boską złączoną z naturą ludzką/ nic inszego nie iest tylko Osobę Boską/ ktora od wiekow iest Osobą natury Boskiey/ bydź osobą względem nátury człowieczey wczáśie/ co nic
Skrót tekstu: KorRoz
Strona: 75
Tytuł:
Rozmowa teologa katolickiego z rabinem żydowskim przy arianinie nieprawym chrześcijaninie
Autor:
Marek Korona
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
, ale tylko est vnio vel assumptio, i są to terminy różne między sobą/ albowiem compraehendere est aliquid in se continere, lecz vnire et assumere est dependentia alicuius dependentis terminari, jako się tu najduje/ że natura człowiecza habet dependentiam ad Personam quae teminat huiusmodi eius dependentiam osobistością swoją/ tak iż kiedyby nie była uprzedzona od Osoby Boskiej/ zaprawdę swoję osobistością stałaby się Personą/ a tak natura Boska łący się z naturą człowieczą sine compraehensione vnius ab alia. Aże mówisz jakoby in vtero, ponieważ nie był compraehensus; Odpowiadam/ że Syn Boży nie wcielił się w żywocie Panny Naświętszej żeby miał opuszczać na ten czasz w niebie miejsce/
, ále tylko est vnio vel assumptio, y są to terminy rożne między sobą/ álbowiem compraehendere est aliquid in se continere, lecz vnire et assumere est dependentia alicuius dependentis terminari, iáko się tu náyduie/ że náturá człowiecza habet dependentiam ad Personam quae teminat huiusmodi eius dependentiam osobistośćią swoią/ ták iż kiedyby nie byłá vprzedzona od Osoby Boskiey/ záprawdę swoię osobistosćią stáłáby się Personą/ á ták náturá Boska łączy się z náturą człowieczą sine compraehensione vnius ab alia. Aże mowisz iákoby in vtero, poniewasz nie był compraehensus; Odpowiádam/ że Syn Boży nie wćielił się w żywoćie Pánny Naświętszey żeby miał opuszczáć ná ten czász w niebie mieysce/
Skrót tekstu: KorRoz
Strona: 88
Tytuł:
Rozmowa teologa katolickiego z rabinem żydowskim przy arianinie nieprawym chrześcijaninie
Autor:
Marek Korona
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
Braciach naszych Poprzednikach! Któraś napełniła Niebo błogosławionemi! któżby cię nieszacował! i nieuwielbiał? o łasko któraś umknięta od przeklętych odrzutków od Nieba, zarazem oddając onych własnym siłom, oddałaś i piekłu któżby cię mieć nie pragnął? Ezau, ów starszy Syn Izaaka że się postrzegł obranym z starszeństwa przywileju, uprzedzonym w błogosławieństwach Ojcowskich przez Jakoba młodszego, zaryknął z żalu ciężkiego podobnie do lwa strzałą przeszytego: Auditis Esau sermonibus Patris, irriguit clamore magno. Ah czegożby czynić nie powinni nieszczęśliwi grzesznicy w lubieżnościach, w niesprawiedliwościach, w podłym i jedynym szukaniu doczesnego majątku z obrazą Boga i sumienia zagrzebani? którzy pozbawili się łaski Pana
Braciach naszych Poprzednikach! Ktoraś napełniła Niebo błogosławionemi! ktożby cię nieszacował! y nieuwielbiał? o łasko ktoraś umknięta od przeklętych odrzutkow od Nieba, zarazem oddaiąc onych własnym siłom, oddałaś y piekłu ktożby cię mieć nie pragnął? Ezau, ow starszy Syn Izaaka że się postrzegł obranym z starszeństwa przywileiu, uprzedzonym w błogosławieństwach Oycowskich przez Iakoba młodszego, zaryknął z żalu ciężkiego podobnie do lwa strzałą przeszytego: Auditis Esau sermonibus Patris, irriguit clamore magno. Ah czegożby czynić nie powinni nieszczęśliwi grzesznicy w lubieżnościach, w niesprawiedliwościach, w podłym y iedynym szukaniu doczesnego maiątku z obrazą Boga y sumienia zagrzebani? ktorzy pozbawili się łaski Pana
Skrót tekstu: PiotrKaz
Strona: 8
Tytuł:
Kazania przeciwko zdaniom i zgorszeniom wieku naszego
Autor:
Gracjan Józef Piotrowski
Drukarnia:
Michał Gröll
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
Najjaśniejszego Planety akomodujesz się Geniuszowi non exoratus exoreris: wziąłeś widzę sobie dobrotliwy Panie za codzienną Maksymę, i Domową praxim złote Panegirysty słowa nullum Magno Principe immortaliq; merituro impendii genus dignius, quam quod erogatur in Cives. Wstydzi się dawna Monarchów naszych Purpura, nie tylko Turecką i Tatarską krwią, ale też wstydem Poddanych Ojcowskiemi uprzedzonych łaskami, zafarbowanej hojnie W. K. M. purpury którzy strącąną na Wojnie Rycerza mężnego rękę złotem odważyli. W. K. M. zaś same nawet życia momenta przy boku Pańskim strawione tak nieustannie nadgradzasz: largitio tua fundum non habet. Zawiódł się nie jeden Clytus na łasce Aleksandra Wielkiego, omylił się na afekcie
Nayiasnieyszego Planety akkomoduiesz się Geniuszowi non exoratus exoreris: wziąłeś widzę sobie dobrotliwy Pánie zá codzienną Maxymę, y Domową praxim złote Panegirysty słowa nullum Magno Principe immortaliq; merituro impendii genus dignius, quam quod erogatur in Cives. Wstydzi się dawna Monarchow nászych Purpura, nie tylko Turecką y Tatarską krwią, ále też wstydem Poddánych Oycowskiemi uprzedzonych łáskámi, zafarbowaney hoynie W. K. M. purpury ktorzy strącąną ná Woynie Rycerza mężnego rękę złotem odważyli. W. K. M. zaś same náwet życia momenta przy boku Pańskim strawione ták nieustannie nadgradzasz: largitio tua fundum non habet. Záwiódł się nie ieden Clytus ná łásce Alexandra Wielkiego, omylił się ná affekcie
Skrót tekstu: DanOstSwada
Strona: 34
Tytuł:
Swada polska i łacińska t. 1, vol. 2
Autor:
Jan Danejkowicz-Ostrowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1745
Data wydania (nie wcześniej niż):
1745
Data wydania (nie później niż):
1745
Między inszemi Białoskórski w przedzie Wespół z Gołeckim równo przodek wiedzie. Właśnie jak gdy kto parę koni sprząże, Albo kiedy je na lecu uwiąże — Społem bieżeli do kresu onego A z tych dwóch jeden nie wyścigł drugiego. Obadwaj dobrzy. Zaczym oba chcieli, Ażeby zakład przed inszemi wzięli. Jakoż po prawdzie gotowe nagrody Za uprzedzone mieli brać zawody. Cóż! gdy się drudzy wnet na to ozwali, A niczego im brać nie pozwalali Dając przyczynę, że tylko jednemu Ten zakład służy co najprzedniejszemu I najrątszemu: Znowu jeno oczy Nazad obróćmy, jeszcze tak ochoczy Może się znaleźć, że za tym odwrotem Jeden wykręci zwyciężca nad złotem, A nie dwa
Między inszemi Białoskórski w przedzie Wespół z Gołeckim równo przodek wiedzie. Właśnie jak gdy kto parę koni sprząże, Albo kiedy je na lecu uwiąże — Społem bieżeli do kresu onego A z tych dwóch jeden nie wyścigł drugiego. Obadwaj dobrzy. Zaczym oba chcieli, Ażeby zakład przed inszemi wzięli. Jakoż po prawdzie gotowe nagrody Za uprzedzone mieli brać zawody. Coż! gdy się drudzy wnet na to ozwali, A niczego im brać nie pozwalali Dając przyczynę, że tylko jednemu Ten zakład służy co najprzedniejszemu I najrątszemu: Znowu jeno oczy Nazad obróćmy, jeszcze tak ochoczy Może się znaleźć, że za tym odwrotem Jeden wykręci zwyciężca nad złotem, A nie dwa
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 167
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971