gdzie zawziął Ducha łaski. W owej tedy ciężkiej chorobie kazał się na ziemię złożyć z szat zwleczonego/ ubogi Franciszek; aż Gwardian jego pragnienie z Boskiego natchnienia zrozumiawszy/ przyniósł mu ubogą odzieżą na pokrycie jego nagości/ mówiąc mu: Tegoć odzienia jako ubogiemu użyczam/ a ty je z Świętego posłuszeństwa weźmij? z tego wielce uradowany Święty/ że ubogim umierał/ i ręce ku Niebu podnosząc/ wielbił CHrystusa/ że od wszytkiego wyzuty szedł wolno do niego. Potym rzekł do Braci: Jam uczynił/ co do mnie należało: Was niech CHrystus nauczy/ co czynić macie/ i dawszy im błogosławieństwo/ kazał sobie czytać z Ewangelii Z. Jana
gdźie záwźiął Duchá łáski. W owey tedy ćiężkiey chorobie kazał się ná źiemię złożyć z szat zwleczonego/ ubogi Fránciszek; áż Gwárdyan iego prágnienie z Boskiego nátchnienia zrozumiawszy/ przyniosł mu ubogą odźieżą ná pokryćie iego nágośći/ mowiąc mu: Tegoć odźienia iáko ubogiemu użyczam/ á ty ie z Swiętego posłuszeństwá weźmiy? z tego wielce urádowány Swięty/ że ubogim umierał/ i ręce ku Niebu podnosząc/ wielbił CHrystusá/ że od wszytkiego wyzuty szedł wolno do niego. Potym rzekł do Bráći: Iam uczynił/ co do mnie należáło: Was niech CHrystus náuczy/ co czynić maćie/ i dawszy im błogosłáwieństwo/ kazał sobie czytác z Ewángelii S. Ianá
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 59
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
, a jeśliby na to przypaść nie chcieli wojskiem potężnym postraszeni Rok 1655
bez rekollekcyjej, nie tylko przeprawy przez Noteć Szwedom pozwalają, ale i sami wojewodowie z starszyzną do obozu szwedzkiego zjachawszy króla witają, pakta z nim spisują i całość zdrowia i substancji swojej obwarowawszy, wierność wszelaką królowi szwedzkiemu poprzysięgają.
Wielce takowym początkiem był uradowany król szwedzki i chętnie na wszystko pozwoliwszy co go żądano, przeprawę przebył, wyprawiwszy jeszcze pierwej do Prus, do Polski należących, szwagra swego Magnus grafa, który tam wszedłszy, łatwie z wojskiem, a Radziwiłłem hetmanem litewskim spod Wilna od Moskwy przepędzonym koniunkcyją wziąwszy, w Prusiech miasta i fortece odbierał (Malbork, Elbląg,
, a jeśliby na to przypaść nie chcieli wojskiem potężnym postraszeni Rok 1655
bez rekollekcyjej, nie tylko przeprawy przez Noteć Szwedom pozwalają, ale i sami wojewodowie z starszyzną do obozu szwedzkiego zjachawszy króla witają, pakta z nim spisują i całość zdrowia i substancyi swojej obwarowawszy, wierność wszelaką królowi szwedzkiemu poprzysięgają.
Wielce takowym początkiem był uradowany król szwedzki i chętnie na wszystko pozwoliwszy co go żądano, przeprawę przebył, wyprawiwszy jescze pierwej do Prus, do Polski należących, szwagra swego Magnus grafa, który tam wszedłszy, łatwie z wojskiem, a Radziwiłłem hetmanem litewskim spod Wilna od Moskwy przepędzonym koniunkcyją wziąwszy, w Prusiech miasta i fortece odbierał (Malbork, Elbląg,
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 136
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000
aby nie mieszkał/ a nabożeństwo swoje i życzliwość ku chwaleniu bogów dał znać. Na ono rozkazanie wielkie tłumy ludzi z wołmi i żywym bydłem do Aleksandrii przyszli/ tak iż miasto było im ciasne/ a od ryków bydła uszy drętwiały i od smrodu palenia miąs rozmaitych na ofiary bałwochwalskie/ powietrze się samo zarażało. Z czego uradowany Maksencjus/ sam do kościoła z liczbą niezliczoną ludzi idąc/ pokłony tam i ofiary one czynił. Była w Aleksandrii białagłowa jedna/ imieniem Katarzyna/ laty młoda/ urodą barzo śliczna/ krwią z królów idącą zacna/ a na rozumie we wszystkich pogańskich naukach wyćwi- czona. a to co tą samo i nade wszytko zaleca/
áby nie mieszkał/ á nabożeństwo swoie y życzliwość ku chwaleniu bogow dał znáć. Ná ono roskázánie wielkie tłumy ludźi z wołmi y żywym bydłem do Alexándryey przyszli/ ták iż miásto było im ćiásne/ á od rykow bydłá vszy drętwiáły y od smrodu palenia miąs rozmáitych ná ofiáry báłwochwálskie/ powietrze sie sámo záráżáło. Z czego vrádowány Maxencyus/ sam do kośćiołá z liczbą niezliczoną ludźi idąc/ pokłony tám y ofiáry one czynił. Byłá w Alexándryey białagłowá iedná/ imieniem Kátárzyná/ láty młoda/ vrodą bárzo śliczna/ krwią z krolow idącą zacna/ á ná rozumie we wszystkich pogáńskich náukách wyćwi- czona. á to co tą samo y náde wszytko záleca/
Skrót tekstu: BreyWargPereg
Strona: 113
Tytuł:
Peregrynacja arabska albo do grobu św. Katarzyny
Autor:
Bernhard Breydenbach
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
, upewniwszy sobie, żeby mu wieś dobrze wprzód zapłacona i po skończeniu tej kabały odrezygnowaną została, pozwolił na wszystko. To mając podkomorzy udał się do grafa Brylla z doniesieniem, iż wynalazł szlady okazujące, jako niegdy Bryllowie byli szlachtą polską, i że go (jeżeli zechce) tymi szladami do szlachectwa polskiego czysto doprowadzi. Uradowany minister, przy obietnicy niezmiernych łask i swoich, i królewskich, w czym też nie zawiódł, prosił pod- komorzego, aby podług mądrości swojej kierował rzeczy do pożądanego skutku.
Nastroiwszy rzeczy, jak iść miały, podkomorzy imieniem grafa Brylla zapozwał Gronowskiego najprzód do ziemstwa, potem do trybunału o wieś Brylewo; genealogie z strony grafa
, upewniwszy sobie, żeby mu wieś dobrze wprzód zapłacona i po skończeniu tej kabały odrezygnowaną została, pozwolił na wszystko. To mając podkomorzy udał się do grafa Brylla z doniesieniem, iż wynalazł szlady okazujące, jako niegdy Bryllowie byli szlachtą polską, i że go (jeżeli zechce) tymi szladami do szlachectwa polskiego czysto doprowadzi. Uradowany minister, przy obietnicy niezmiernych łask i swoich, i królewskich, w czym też nie zawiódł, prosił pod- komorzego, aby podług mądrości swojej kierował rzeczy do pożądanego skutku.
Nastroiwszy rzeczy, jak iść miały, podkomorzy imieniem grafa Brylla zapozwał Gronowskiego najprzód do ziemstwa, potem do trybunału o wieś Brylewo; genealogie z strony grafa
Skrót tekstu: KitPam
Strona: 59
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jędrzej Kitowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Tekst uwspółcześniony:
tak