bez dna, Acheron nazwana. Ta chciwie wsarka rzeki, ani się dziwuje; napisano, że Jordan połknąć obiecuje». To rzekłszy, przed bestyją Tundala zostawił, a sam zniknył i duszę sieroctwa nabawił. Zaraz ją czarci jak psi hurmem otoczyli, srogie razy zadając, okrutnie ubili. Potym od nich przez ksieniec bestyjej wleczona, kto wypowie, jak ciężko była udręczona! Tam się na nią psi, wilcy, niedźwiedzie rzucili, lwi, żmije, węże, smocy nad nią się pastwili. Bestyje insze różne okrutnie szarpały, pospołu z szatanami jad swój wywierały. Tam dusza ogień i smród siarczysty cierpiała, płacząc, zębami zgrzytać mizerna musiała.
bez dna, Acheron nazwana. Ta chciwie wsarka rzeki, ani się dziwuje; napisano, że Jordan połknąć obiecuje». To rzekłszy, przed bestyją Tundala zostawił, a sam zniknył i duszę sieroctwa nabawił. Zaraz ją czarci jak psi hurmem otoczyli, srogie razy zadając, okrutnie ubili. Potym od nich przez ksieniec bestyjej wleczona, kto wypowie, jak ciężko była udręczona! Tam się na nię psi, wilcy, niedźwiedzie rzucili, lwi, żmije, węże, smocy nad nią się pastwili. Bestyje insze różne okrutnie szarpały, pospołu z szatanami jad swój wywierały. Tam dusza ogień i smród siarczysty cierpiała, płacząc, zębami zgrzytać mizerna musiała.
Skrót tekstu: BolesEcho
Strona: 91
Tytuł:
Przeraźliwe echo trąby ostatecznej
Autor:
Klemens Bolesławiusz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jacek Sokolski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
pomagali, pomniąc na to, że by po najdłuszym boju przejdzie za czasem i im, przykładem naszym, doma usieść w pokoju i że nasz, uchowaj Boże, szwank, im wieczną żałość przynieść by pewnie musiał. Pewniśmy, że ichm., jako i na on czas jeszcze, gdy nebulas kalumnij na nas wleczonych jeszcze tak słońce prawdy nie było rozbieło, nie chciwi byli na krew braciej swej, ale owszem zamysłom osób jej pragnących wstręt czynieli, tak pogotowiu teraz tym rzetelniejszą ku nam przychylność, chęć i życzliwość swoję skutecznie oświadczą, a nie dadzą się niczem unosić. Na ostatek i sług ichmci pp. senatorów kondycyjej szlacheckiej przez prośbę
pomagali, pomniąc na to, że by po najdłuszym boju przejdzie za czasem i im, przykładem naszym, doma usieść w pokoju i że nasz, uchowaj Boże, szwank, im wieczną żałość przynieść by pewnie musiał. Pewniśmy, że ichm., jako i na on czas jeszcze, gdy nebulas kalumnij na nas wleczonych jeszcze tak słońce prawdy nie było rozbieło, nie chciwi byli na krew braciej swej, ale owszem zamysłom osób jej pragnących wstręt czynieli, tak pogotowiu teraz tym rzetelniejszą ku nam przychylność, chęć i życzliwość swoję skutecznie oświadczą, a nie dadzą się niczem unosić. Na ostatek i sług ichmci pp. senatorów kondycyjej ślacheckiej przez prośbę
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 342
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957