, Żeby się okupili, a Żydy wydali. Jakoż wszytkich zarazem z-Zamku rugowali, I z-Zonami i z-Dziećmi: acz nie bez zbarania, I za to ich do Nieba o pomste wołania. Gdzie pod Wałem zostając trzy dni się bronili, Niż na rześ te okrutną głów swych pozwolili. Wyścinani nakoniec, zarównali trupem Przykop wszytek. A sami, gdy się za okupem Wolni być Spodziewali, nie wziąwszy warunku Ani żadnej Załogi (jako to przy trunku, i kurzonych liquorach) traktowali o tym. Tylkoż Gandza ustąpi, aż Ostap wnet potym, Kiedy Komunikować chce ż-nim z-tej korzyści, A on tego nie
, Zeby sie okupili, á Zydy wydali. Iákoż wszytkich zarazem z-Zamku rugowáli, I z-Zonámi i z-Dźiećmi: acz nie bez zbaránia, I za to ich do Nieba o pomste wołánia. Gdźie pod Wáłem zostaiąc trzy dni sie bronili, Niż ná rześ te okrutną głow swych pozwolili. Wyśćinani nakoniec, zarownali trupem Przykop wszytek. A sami, gdy sie za okupem Wolni bydź Spodźiewali, nie wżiąwszy warunku Ani żadney Załogi (iako to przy trunku, i kurzonych liquorach) traktowali o tym. Tylkoż Gandza ustąpi, áż Ostap wnet potym, Kiedy Komunikowáć chce ż-nim z-tey korzyśći, A on tego nie
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 14
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
nieba I czego dziś szukamy, samo w ręce wpadnie; A ci swoim ciężarem będą, da Bóg, na dnie! Tu się rada rozeszła; poganie też cięgą Tak znaczną ochrostani, do czasu ulęgą. Żałosną nader sprawę, rzecz sromoty pełną, Wspomni Muza; trudno słów uwijać bawełną, Wołosza przy[...] aszych[...] ała wyścinana WOJNA CHOCIMSKA
Trudno milczeć, kędy się prawdę pisać rzekło, Co na naszych brzydki grzech i hańbę wewlekło. Naonczas, gdy Polacy minęli Dniestr bystry I Osman też już przebył z Donajem Sylistry, Wielkie ludzi wołoskich zgarnęło się mnóstwo, Opuściwszy majętność i dom, i domostwo, Żony tylko a dzieci, a co droższe sprzęty
nieba I czego dziś szukamy, samo w ręce wpadnie; A ci swoim ciężarem będą, da Bóg, na dnie! Tu się rada rozeszła; poganie też cięgą Tak znaczną ochrostani, do czasu ulęgą. Żałosną nader sprawę, rzecz sromoty pełną, Wspomni Muza; trudno słów uwijać bawełną, Wołosza przy[...] aszych[...] ała wyścinana WOJNA CHOCIMSKA
Trudno milczeć, kędy się prawdę pisać rzekło, Co na naszych brzydki grzech i hańbę wewlekło. Naonczas, gdy Polacy minęli Dniestr bystry I Osman też już przebył z Donajem Sylistry, Wielkie ludzi wołoskich zgarnęło się mnóstwo, Opuściwszy majętność i dom, i domostwo, Żony tylko a dzieci, a co droższe sprzęty
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 177
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
Przypadnie i wracać się każe zbiegom owym; Wraz, kędy się pogaństwo suło jako z kadzi, Długie złożywszy drzewa, o bok im zawadzi, Jednych dzieje, a drugich tnie ostrym pałaszem; Tymczasem huknie trwoga po obozie naszem. Larmo głosi co żywo, już wiedzą hetmani, Że dwa rotmistrze z ludźmi już w pień wyścinani. Rad by z dusze do tego przybył zamieszania Podczaszy; lecz się i sam z pogaństwem ugania, Które nań tym bezpieczniej, tym śmielej naciera, Że się drugie już w naszych szańcach rozpościera; Więc żeby nic i tamci nie mieli przed niemi, Uderzą na Wejera siłami wszytkiemi. Osobnym się był wałem Wejer oszańcował
Przypadnie i wracać się każe zbiegom owym; Wraz, kędy się pogaństwo suło jako z kadzi, Długie złożywszy drzewa, o bok im zawadzi, Jednych dzieje, a drugich tnie ostrym pałaszem; Tymczasem huknie trwoga po obozie naszém. Larmo głosi co żywo, już wiedzą hetmani, Że dwa rotmistrze z ludźmi już w pień wyścinani. Rad by z dusze do tego przybył zamieszania Podczaszy; lecz się i sam z pogaństwem ugania, Które nań tym bezpieczniej, tym śmielej naciera, Że się drugie już w naszych szańcach rozpościera; Więc żeby nic i tamci nie mieli przed niemi, Uderzą na Wejera siłami wszytkiemi. Osobnym się był wałem Wejer oszańcował
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 187
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
jeszcze przyczyny słusznej nie widzimy, Żebyśmy się bać mieli, wy tak hardzie kazać! Na kolanach prócz Boga nikomu się płazać Pan bełzki odpowieda WOJNA CHOCIMSKA
Nie umiemy; dopieroż, że tak rzekę śmiele, Poganom, którzy jego są nieprzyjaciele. Co mówisz o haraczu albo polskiej dani, Skoro wszyscy a wszyscy pomrzem wyścinani, Skoro w Polsce mieszkance poosadzasz insze, Z nich będziesz robociznę miał i takie czynsze. Wiedz i wierz, Dilawerze, nie do listopada, Niechaj nas tu do maja wasz Osman wysiada; Niech miną listopady, niechaj miną grudnie, Choć on tak zmarznie, jak ja, tak on, jak ja schudnie, Wolimy
jeszcze przyczyny słusznej nie widzimy, Żebyśmy się bać mieli, wy tak hardzie kazać! Na kolanach prócz Boga nikomu się płazać Pan bełzki odpowieda WOJNA CHOCIMSKA
Nie umiemy; dopieroż, że tak rzekę śmiele, Poganom, którzy jego są nieprzyjaciele. Co mówisz o haraczu albo polskiej dani, Skoro wszyscy a wszyscy pomrzem wyścinani, Skoro w Polszcze mieszkance poosadzasz insze, Z nich będziesz robociznę miał i takie czynsze. Wiedz i wierz, Dilawerze, nie do listopada, Niechaj nas tu do maja wasz Osman wysiada; Niech miną listopady, niechaj miną grudnie, Choć on tak zmarznie, jak ja, tak on, jak ja schudnie, Wolimy
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 316
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924