. O jak się wiele godzin/ niepotrzebnie brało! Kiedy się do kitajki/ po włosie dziergało. Toż mówić i o Kwefach/ co z włosów robione Kupują Damy/ w strojach nader rozpieszczone. Jakoby ich jegwabie miękkie dolegały I tak większej miękkości/ we włosach szukały. O zbytki/ na dnie samym/ piekła wymyślone! Godne/ byście/ na nimże były pogrążone. Izajasza/ trzeci rozdział/ niech czytają; Co za karę/ dla strojów/ Strojnice mieć mają? My cokolwiek w tym/ naszą powagą powiemy Zszczerą/ w pośmiech u świata/ nauką pójdziemy. Więc/ na końcu tych wierszów/ Cne Panny/ i
. O iák się wiele godźin/ niepotrzebnie bráło! Kiedy się do kitayki/ po włośie dźiergáło. Toż mowić y o Kwefách/ co z włosow robione Kupuią Dámy/ w stroiách náder rospieszczone. Iákoby ich iegwabie miękkie dolegáły Y ták większey miękkośći/ we włosách szukáły. O zbytki/ ná dnie sámym/ piekłá wymyślone! Godne/ byśćie/ ná nimże były pogrążone. Izaiasza/ trzeći rozdźiał/ niech czytáią; Co zá kárę/ dlá stroiow/ Stroynice mieć máią? My cokolwiek w tym/ nászą powagą powiemy Zszczerą/ w pośmiech v świátá/ náuką poydźiemy. Więc/ na koncu tych wierszow/ Cne Pánny/ y
Skrót tekstu: ŁączZwier
Strona: C3
Tytuł:
Nowe zwierciadło
Autor:
Jakub Łącznowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
czyny W jednym momencie upadły w perzyny, Jako nakoniec państwa niezwalczone Z gruntu wzruszone.
I dlatego też już o świecie cale Już twym zabawom powiedziałem Vale A chwyciłem się daleko lepszego Życia inszego.
Nic mi po broni, nic po bojuchciwym, Co mię wynosił, więc koniu pierzchliwym. Już na złe ludzkie wymyślone sztuki, Strzały i łuki,
Pancerz, karwasze, buzdygan, wsiędzenie, Inszy rynsztunek powieszę na ścienie A na kopiej jak na własnej grzędzie Kokosz usiądzie.
Prawdać, że żywot zda się być przystojny Służyć żołnierską i pilnować wojny, Miłej ojczyźnie z własnej krwie ofiary Przynosić w dary.
Ale to jabłko sodomskiej krainy Z wierzchu
czyny W jednym momencie upadły w perzyny, Jako nakoniec państwa niezwalczone Z gruntu wzruszone.
I dlatego też już o świecie cale Już twym zabawom powiedziałem Vale A chwyciłem się daleko lepszego Życia inszego.
Nic mi po broni, nic po bojuchciwym, Co mię wynosił, więc koniu pierzchliwym. Już na złe ludzkie wymyślone sztuki, Strzały i łuki,
Pancerz, karwasze, buzdygan, wsiędzenie, Inszy rynsztunek powieszę na ścienie A na kopiej jak na własnej grzędzie Kokosz usiędzie.
Prawdać, że żywot zda się być przystojny Służyć żołnierską i pilnować wojny, Miłej ojczyźnie z własnej krwie ofiary Przynosić w dary.
Ale to jabłko sodomskiej krainy Z wierzchu
Skrót tekstu: MorszZWierszeWir_I
Strona: 341
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
to jest pospolitego, inny Astronomicznego: jako czytaj w Informacyj Chronograficznej. Inny komput lat, miesięcy, czyli to w kalendarzu Juliuszowym, czyli w Kościelnym: inny być powinien w Astronomicznym. Weś epakta rozporządzone w kalendarzu Rzymskim, który znajdziesz przy każdym Brewiarzu. Weś literę Martyrologium Kościelnego: lubo epakta na to wymyślona aby nowie w każdym miesiącu pokazowała. Litera Martirologii aby dni Księżyca. Przecięż z Astronomicznym Nowiem i dni Księżyca ledwie kiedy się zgodzą. Bo jako niemogą, tak niepowinny. A nie przeto cokolwiek znający się na rzeczach te reguły Kościelne akomodowane do pospolitszego wyrozumienia ludzi, cenzurować powinien, ani dobrym sumnieniem i rozsądkiem
to iest pospolitego, inny Astronomicznego: iáko czytáy w Informácyi Chronograficzney. Jnny komput lat, miesięcy, czyli to w kálendarzu Juliuszowym, czyli w Kościelnym: inny być powinien w Astronomicznym. Weś epákta rozporządzone w kálendarzu Rzymskim, ktory znaydziesz przy każdym Brewiarzu. Weś literę Martyrologium Koscielnego: lubo epákta ná to wymyślona áby nowie w każdym miesiącu pokázowałá. Litera Martirologii áby dni Xiężyca. Przecięż z Astronomicznym Nowiem y dni Xiężyca ledwie kiedy się zgodzą. Bo iáko niemogą, ták niepowinny. A nie przeto cokolwiek znáiący się na rzeczach te reguły Kościelne akkommodowane do pospolitszego wyrozumienia ludzi, censurowáć powinien, áni dobrym sumnieniem y rozsądkiem
Skrót tekstu: BystrzInfGeogr
Strona: Lv
Tytuł:
Informacja geograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
prawo jak najmocniejsze przeciw przedawcom Rzpltej i fakcyj antom postanowić.
Pódźmy do tych trzynastu egzaminowania sposobów i jakieżkolwiek w sobie są, pokażmy ich nieskuteczność wewnętrzną do utrzymywania wszystkich ordynaryjnych sejmów. Który jeden jest tej pierwszej księgi koniec, aby pokazać oczywiście i gruntownie, że żaden z tych trzynastu sposobów i podobnych innych, które mogą być wymyślone, sejmów ordynaryjnych z niniejszą rad formą utrzymywać statecznie nie może. § 4 Egzaminuje się pierwszy sposób utrzymywania sejmów, który jest: żeby Dwór lepiej starał się o sejmy.
Dwór żeby szczerzej chciał i o sejmy usilniej się starał, to, jak mówią, sejmy będą dochodzić. Albo tedy ta jest niektórych republikantów prawda,
prawo jak najmocniejsze przeciw przedawcom Rzpltej i fakcyj antom postanowić.
Pódźmy do tych trzynastu egzaminowania sposobów i jakieżkolwiek w sobie są, pokażmy ich nieskuteczność wewnętrzną do utrzymywania wszystkich ordynaryjnych sejmów. Który jeden jest tej pierwszej księgi koniec, aby pokazać oczywiście i gruntownie, że żaden z tych trzynastu sposobów i podobnych innych, które mogą być wymyślone, sejmów ordynaryjnych z niniejszą rad formą utrzymywać statecznie nie może. § 4 Egzaminuje się pierwszy sposób utrzymywania sejmów, który jest: żeby Dwór lepiej starał się o sejmy.
Dwór żeby szczerzej chciał i o sejmy usilniej się starał, to, jak mówią, sejmy będą dochodzić. Albo tedy ta jest niektórych republikantów prawda,
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 117
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
. Bóg i sumnienie są świadkami) na tym podałem piśmie, gotów będąc zawsze Rzeczyposp: wszytkie, zechceli być tak sprawiedliwa, i Syna swego dla niej cierpiącego miłująca, ale i z osobna każdemu, istotnemi dowodami, co tu przecopiowawszy położono, pokazać. Jako zaś owe tak pełne zjadłej złości, i jako wymyślonymi sposobami wypłacono mi obietnice, wyrazić przychodzę. ROZDZIAŁ VII. Nowa burza złego, Dwór Związkowych na Osobę stimuluje; Tatarów na dobra dziedziczne zaciąga, kontemptami, Pasquilami, przegrożkami karmi. Rozdział VII. Elekcja rodzi Konfederacją
ROku 1661. kiedy ta nieszczęśliwa Elekcji materia na Sejmie była producowana, dla kontradyccji Synów Ojczyznę kochających, skutku
. Bog y sumnienie są świádkámi) ná tym podałem piśmie, gotow będąc záwsze Rzeczyposp: wszytkie, zechceli bydź ták spráwiedliwa, y Syná swego dla niey ćierpiącego miłuiąca, ále y z osobná káżdemu, istotnemi dowodámi, co tu przecopiowawszy położono, pokazáć. Iáko záś owe ták pełne ziádłey złośći, y iáko wymyślonymi sposobámi wypłácono mi obietnice, wyráźić przychodzę. ROZDZIAŁ VII. Nowa burza złego, Dwor Zwiąskowych ná Osobę stimuluie; Tátárow ná dobrá dźiedźiczne záciąga, contemptámi, Pásquilámi, przegrożkámi karmi. Rozdźiał VII. Elekcya rodźi Confoederácyą
ROku 1661. kiedy tá nieszczęśliwa Elekcyey materia ná Seymie była producowana, dla contrádictiey Synow Oyczyznę kocháiących, skutku
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 42
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
. Szedł z nim M sym Atlasowej córki/ i niemały Na różnych mowach trawi umyślnie dzień cały. Graniem swym czujne oczy uspic usiełuje/ Ów jednak wdziecznemu się snowi odejmuje. I chociaż jedna oczu część pousypiała/ Druga przecię na strażej czujna zostawała. N Pyta potym stąd się ta muzyka Zjawieła/ Bowiem mało co przedtym wymyślona beła. A Ale niebieskie sprawca. Jupiter. B Wnuczki Foroneowej. Jo dziewki. Bo Foroneus był Ociec Inacha. C Przyzwał do siebie syna. Merkuriusza. D Którego była jasnoświetną Plejas urodziła. Maja, którą tu zowie Plejas od matki jej Plejone. Tę zowie jasnoświetną, bo jest gwiazdą z Plejadek naznaczniejszą. E
. Szedł z nim M sym Atlasowey corki/ y niemáły Ná rożnych mowách trawi vmyślnie dźień cáły. Grániem swym czuyne oczy vspic vśiełuie/ Ow iednák wdźiecznemu się snowi odeymuie. Y choćiaż iedná oczu część pousypiáła/ Druga przećię ná strażey czuyna zostawáłá. N Pyta potym stąd się tá muzyká ziáwieła/ Bowiem mało co przedtym wymyślona bełá. A Ale niebieskie sprawcá. Iupiter. B Wnuczki Phoroneowey. Io dźiewki. Bo Phoroneus był Oćiec Ináchá. C Przyzwał do śiebie syná. Merkuryuszá. D Ktorego byłá iásnoświetną Pleias vrodziłá. Máiá, ktorą tu zowie Pleias od matki iey Pleione. Tę zowie iasnoświetną, bo iest gwiazdą z Pleiadek naznacznieyszą. E
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 39
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
miedzy myślą i materią postanowiony wszystkich rzeczy stworzonych; tak tych które w oczy idą/ jako i tych które od oczu się kryją/ węzłem jest i związkiem: zaprawdę rzemieslnik/ Bóg a słowo z naturą ludzką złączone/ przez to zuniowane jest ze wszystkim stworzeniem. I któryż sposób do naprawy wszytkich rzeczy/ mógł być wymyślony sposobniejszy? Zaprawdę żaden/ A ten dobrodziejstwu Bogarodzicy przypisuje Damascen: bo dla tego wszytkie doskonałości wszystkich kreatur/ do jednej zebrał/ aby z niej człowieczeństwo wziąwszy/ w której wszytkich kreatur było skrócenie/ wszytkich do siebie mocno przywiązał/ ze wszytkimi się spowinowacił/ wszytkich uszlachcił/ i do pierwszego dostojeństwa przyjwrócił. Wszytkie mówię kreatury
miedzy myślą y máteryą postánowiony wszystkich rzeczy stworzonych; ták tych które w oczy idą/ iáko y tych które od oczu się kryią/ węzłem iest y związkiem: záprawdę rzemieslnik/ Bog á słowo z náturą ludzką złączone/ przez to zuniowáne iest ze wszystkim stworzeniem. I ktoryż sposob do nápráwy wszytkich rzeczy/ mogł być wymyślony sposobnieyszy? Zaprawdę żaden/ A ten dobrodźieystwu Bogárodźicy przypisuie Dámáscen: bo dla teg^o^ wszytkie doskonáłośći wszystkich kreátur/ do iedney zebrał/ áby z niey człowieczeństwo wźiąwszy/ w ktorey wszytkich kreátur byłó skrocenie/ wszytkich do śiebie mocno przywiązał/ ze wszytkimi się spowinowáćił/ wszytkich vszláchćił/ y do pierwszego dostoieństwá przyywroćił. Wszytkie mowię kreátury
Skrót tekstu: BirkOboz
Strona: 7
Tytuł:
Kazania obozowe o Bogarodzicy
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
przed biciem godziny, osoby się do dzwona zbliżają reprezentujące Mękę Pańską, i każda z nich uderza młotem wybijając godzinę taką, jaka jest.
Podobne Dzieło dziwne ma Miasto Argentina, albo Strażburg w Holsacyj Francuzom przez Ranstacki Traktat, oddany, gdzie w Katedralnym Kościele w Ołtarzu jest Zegar, inwencją powiadają Mikołaja Kopernika sławnego Polskiego Matematyka wymyślony, który także godziny, dni, Miesiące, rok, bieg Słońca, Miesiąca Lunacje znaki reprezentuje. Gdy godzinę ma bić zegar, kogut skrzydłami trzepie, Chrystus Zmartwychwstający za śmiercią goni, godziny wybija uciekając. Idzie w komput tych dziwnych inwencyj Zegar Pragski, który opisałem traktując o Czechach w Peregrynancie. W Wenecyj,
przed biciem godziny, osoby się do dzwona zbliżaią reprezentuiące Mękę Pańską, y każda z nich uderza młotem wybiiaiąc godzinę taką, iaka iest.
Podobne Dzieło dziwne ma Miasto Argentina, albo Strażburg w Holsacyi Francuzom przez Ranstacki Traktat, oddany, gdzie w Katedralnym Kośćiele w Ołtarzu iest Zegar, inwencyą powiadaią Mikołaia Kopernika sławnego Polskiego Matemátyka wymyślony, ktory także godziny, dni, Miesiące, rok, bieg Słońca, Miesiąca Lunacye znaki reprezentuie. Gdy godzinę ma bić zegar, kogut skrzydłami trzepie, Chrystus Zmartwychwstaiący za śmiercią goni, godziny wybiia uciekaiąc. Idzie w komput tych dziwnych inwencyi Zegar Pragski, ktory opisałem traktuiąc o Czechach w Peregrynancie. W Wenecyi,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 676
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
i huk strzelby był słyszany wielki, co bez prochu być nie mogło. O Inwentorach Różnych Kunsztów.
Krancius także w Historyj Wandalskiej świadczy, że Roku 1280. Krzysztof Król Duński potkawszy się z nieprzyjacielem, z strzelby zginął. Księga de Rebus Sinicis świadczy, że w Chinach bardzo dawno prochu i strzelby był usus, wymyślone potym ognie artificjalne z prochu strzelbnego to Offensivi, to Defensivi, jako to Bomby, Miny, to ignes festivi, alias Race i Fajrwerki.
Ad instar tej strzelby prochowej Ludzka ciekawość znalazła Pneumaticum Sclopetum, to jest, wietrzną strzelbę, którą trzeba pompować, alias wiatrem nabijać. Widziałem ją sam i nabijałem,
y huk strzelby był słyszány wielki, co bez prochu bydź nie mogło. O Inwentorach Rożnych Kunsztow.
Krantzius tákże w Historyi Wandalskiey świadczy, że Roku 1280. Krzysztof Krol Duński potkáwszy się z nieprzyiacielem, z strzelby zginął. Księga de Rébus Sinicis świadczy, że w Chinách bardzo dawno prochu y strzelby był usus, wymyślone potym ognie artificialne z prochu strzelbnego to Offensivi, to Defensivi, iáko to Bomby, Miny, to ignes festivi, alias Ráce y Fayrwerki.
Ad instar tey strzelby prochowey Ludzká ciekawość znalazła Pneumaticum Sclopetum, to iest, wietrzną strzelbę, ktorą trzeba pompowáć, alias wiatrem nabiiáć. Widziałem ią sam y nabiiałem,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 983
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
. Spuszczam się tedy na mądrą w głębokiej radzie wolą waszą, ponieważ chociaż nic nie dam uszom, tylko co sobie sama prawda weźmie, której, że na poświęconym onejże języku moim, kłamać się nie godzi, zmyślać też nie masz potrzeby ani podchlebiać racji. Pewien jestem, iż się bez żadnego na ozdobę jej wymyślonego przydatku bardziej sama z siebie podobać będzie.
Daję zaś zaraz dowód, jak o umarłym bez podchlebstwa mówić będę, kiedy wam żywym śmiało prawdę powiadam: „Nos autem sicut homines moriemini”, wszyscy wy jako ludzie pomrzecie, i jako ten jeden z książąt Giedrojciów Rumuntowiczów idący potomek upadł, i wy upadniecie, „et
. Spuszczam się tedy na mądrą w głębokiej radzie wolą waszą, ponieważ chociaż nic nie dam uszom, tylko co sobie sama prawda weźmie, której, że na poświęconym onejże języku moim, kłamać się nie godzi, zmyślać też nie masz potrzeby ani podchlebiać racji. Pewien jestem, iż się bez żadnego na ozdobę jej wymyślonego przydatku bardziej sama z siebie podobać będzie.
Daję zaś zaraz dowód, jak o umarłym bez podchlebstwa mówić będę, kiedy wam żywym śmiało prawdę powiadam: „Nos autem sicut homines moriemini”, wszyscy wy jako ludzie pomrzecie, i jako ten jeden z książąt Giedrojciów Rumuntowiczów idący potomek upadł, i wy upadniecie, „et
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 477
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986