rokosz, którymeś ojczyznę naszę miłą i spokojną w wielkie niepokoje, trwogi i niebezpieczeństwa zawiódł, nierozmyślnie podając to sztucznie między bracią in publicum, że nam o lepszem pokoju obmyślawasz, ukazując przyszłą zgubę i prędko tej miłej wolności i pokoju naszego, jeśli się suo modo temu nie zabieży. Zawiodłeś się po kilkakroć pokazać zawołanym i nie ukazawszy, ani to uczyniwszy, jedno bracią rozerwaną posłałeś do domu, którzy wziąwszy okazją z ciebie do zajątrzenia spólnego między sobą, sami się teraz wadzą, swarzą, biją i zabijają, i nalazłeś im sposób pewny do wyniszczenia samych siebie i wygubienia. Czego jeśli doczekasz, łacno i sam tyrannidem poteris exercere
rokosz, którymeś ojczyznę naszę miłą i spokojną w wielkie niepokoje, trwogi i niebezpieczeństwa zawiódł, nierozmyślnie podając to sztucznie między bracią in publicum, że nam o lepszem pokoju obmyślawasz, ukazując przyszłą zgubę i prędko tej miłej wolności i pokoju naszego, jeśli się suo modo temu nie zabieży. Zawiodłeś się po kilkakroć pokazać zawołanym i nie ukazawszy, ani to uczyniwszy, jedno bracią rozerwaną posłałeś do domu, którzy wziąwszy okazyą z ciebie do zajątrzenia spólnego między sobą, sami się teraz wadzą, swarzą, biją i zabijają, i nalazłeś im sposób pewny do wyniszczenia samych siebie i wygubienia. Czego jeśli doczekasz, łacno i sam tyrannidem poteris exercere
Skrót tekstu: SkarRokCz_II
Strona: 36
Tytuł:
Otóż tobie rokosz!
Autor:
Skarga Piotr
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
jednego posobie. O piętnastym Królu, abo Ośmym Cesarzu Amuracie.
GDy Mahomet swego Syna pierworódnego/ dla podejrzenia/ jak bymu po Koronie stał/ udawić dał/ przyszedł po śmierci Ojcowskiej Achmet/ Syn jego młodszy/ w Roku 9. na miejsce i Cesarstwo jego. Roku 1604. po narodżeniu Pańskim Czasu panowania jego zawołana i zacna Fortyca Gran Turkom się w moć dostała/ gdy Wecir Basza/ który ją przed dzieziącią lat/ przez Accord Chrześcijanom poddać musiał/ na trzech miejscach wszytką mocą doniej szturmująconę zniewolił i opanował. Tenże właśnie Wecir Basze w Alepie/ (który od Cesarza Tureckiego odpadł/ wojsko jego zbił/ Tripole i Damaszek
iednego posobie. O piętnastym Krolu, ábo Osmym Cesarzu Amuráćie.
GDy Máchomet swego Syná pierworodnego/ dla podeyrzenia/ iák bymu po Koronie stał/ udáwić dał/ przyszedł po śmierći Oycowskiey Achmet/ Syn iego młodszy/ w Roku 9. ná mieysce y Cesarstwo iego. Roku 1604. po národźeniu Pánskim Czásu pánowania iego záwołána y zacna Fortycá Gran Turkom śię w moć dostáłá/ gdy Wećir Básza/ ktory ią przed dźieźiąćią lat/ przez Accord Chrześćianom poddać muśiał/ ná trzech mieyscách wszytką mocą doniey szturmuiąconę zniewolił y opánował. Tenże właśnie Wecir Básze w Alepie/ (ktory od Cesarzá Tureckiego odpadł/ woysko iego zbił/ Tripole y Dámászek
Skrót tekstu: FurUważ
Strona: G
Tytuł:
Astrophiczne uważanie o ułożeniu powietrza
Autor:
Stefan Furman
Drukarnia:
Dawid Frydrych Rhetiusz
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664
wiodą do Kościoła, By tam Prymas Koronę do Pańskiego czoła, Berło do ręki zbliżył; gdzie pierwej przysięga, Ze Wiarę, Wolność, Pakta, chować się zaprzęga. EUROPA. o Polskim Królestwie.
Po skończonej Mszy Świętej i Koronacyj, Wszyscy Vivat wykrzykną w kongratulacyj:
Z Kościoła Koronata wiodą na Pokoje, Gdzie Bankiet zawołany i hojne napoje.
Jutro w Rynek Krakowski, Król jest prowadzony, Z niesiem Insygniów, gdzie na Tron wsadzony
Od Magistratu Klucze i Przysięgę bierze, Pasuje Kawalerów na wieczne przymierze.
Stamtąd z pompą powraca, Sejm się agituje, Prymas w tym Wice-Reja cześć składa dziękuje.
Sejm Konstytucje w Praw Volumen wnosi, Król ukoronowany
wiodą do Kościoła, By tam Prymas Koronę do Pańskiego czoła, Berło do ręki zbliżył; gdźie pierwey przysięga, Ze Wiarę, Wolność, Pakta, chowáć się záprzęga. EUROPA. o Polskim Krolestwie.
Po skończoney Mszy Swiętey y Koronácyi, Wszyscy Vivat wykrzykną w kongrátulacyi:
Z Kościoła Koronáta wiodą ná Pokoie, Gdżie Bankiet záwołany y hoyne nápoie.
Iutro w Rynek Krákowski, Krol iest prowádzony, Z niesiem Insigniow, gdźie ná Tron wsadzony
Od Magistrátu Klucze y Przysięgę bierze, Pasuie Kawálerow ná wieczne przymierze.
Ztamtąd z pompą powraca, Seym się agituie, Prymas w tym Wice-Reia cześć skłáda dźiękuie.
Seym Konstytucye w Práw Volumen wnosi, Krol ukoronowány
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 372
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
naszych czyni groszy 10. Beneficjum Kościelne. Przykład II. Jeden ukazał się po śmierci/ powiadając że dla tego samego wiecznie był potępion/ iż miał kilka Beneficja. 67.
TAkże jeden wielki Doktor gdy był bliski śmierci posłał po mię/ i radził się okolo zbawienia/ jam mu przywiódł na pamięć Dysputacią onę zawołaną i determinacią o wielo Beneficjach która się stała w Parysu. Przy który on był jako Doktor wielki/ i radziłem mu z wielką usilnością i płaczem żeby jednę prebendę puścił/ gdyż dwie trzymał: a na jednej każdy uczciwy Pleban mógł się kontentować. On na ten czas zamarszczywszy się rzekł: Proście za mię Pana Boga żeby
nászych czyni groszy 10. Beneficium Kośćielne. PRZYKLAD II. Ieden vkazał sie po śmierci/ powiádáiąc że dla tego sámego wiecznie był potępion/ iż miał kilká Beneficia. 67.
TAkże ieden wielki Doktor gdy był bliski śmierći posłał po mię/ y rádźił sie okolo zbáwienia/ iam mu przywiodł ná pámięć Disputácią onę záwołáną y determinácią o wielo Beneficiach ktora sie sstáłá w Paryzu. Przy ktory on był iáko Doktor wielki/ y rádźiłem mu z wielką vśilnośćią y płáczem żeby iednę prebęndę puśćił/ gdyż dwie trzymał: á ná iedney káżdy vczćiwy Pleban mogł sie contentowáć. On ná ten czás zámarsczywszy sie rzekł: Prośćie zá mię Páná Bogá żeby
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 75
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
przekładając to nad zacność i szlachectwo swoje/ wziąwszy go za rękęwprowadził go do swej komory/ i ukazałmu tam wielkie bogactwa/ i niezliczona moc pieniędzy/ jakiej nigdy młodzieniec nie widał/ i rzekł do niego: Synu/ toć wszytko daję/ żeś obrał być dziedzicem mojej majętności. Którą on mająć/ przeszedł wszytkie zawołane i bogacze na ziemi. Vincent: Beluacen. Spec: Hist. lib. 15. cap: 19. Dziękowanie. Dziesięciny. Dziesięciny. Przykład I. Dziesięciny nie oddane/ umniejszenie zboża/ a sprawiedliwie wydane onego rozmnożeni przyniosło. 266.
NApisano w Żywocie ś. Anselma Kantuaryjskiego Arcybiskupa/ iż niektóry zebrał wszytkie zboża nie
przekłádáiąc to nád zacnosć y szláchectwo swoie/ wźiąwszy go zá rękęwprowádźił go do swey komory/ y vkazałmu tám wielkie bogáctwá/ y niezliczona moc pieniedzy/ iákiey nigdy młodźieniec nie widał/ y rzekł do niego: Synu/ toć wszytko dáię/ żeś obrał bydź dźiedźicem moiey máiętnośći. Ktorą on máiąć/ przeszedł wszytkie záwołáne y bogacze ná źiemi. Vincent: Beluacen. Spec: Hist. lib. 15. cap: 19. Dźiękowánie. Dźieśięćiny. Dźieśięćiny. PRZYKLAD I. Dźieśięćiny nie oddáne/ vmnieyszenie zboża/ á spráwiedliwie wydáne onego rozmnożeni przyniosło. 266.
NApisano w Zywoćie ś. Anselmá Kántuáriyskiego Arcybiskupá/ iż niektory zebrał wszytkie zbożá nie
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 295
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
. Którego gdy o insze rzeczy pytać chciała/ odpowiedział. Pozwolono mi się tobie ukazać/ ale nie godzi mi się długo mieszkać. Oto prowadziciel mój szatan za drzwiami stoi czekając mię. A wiedz to/ iż gdyby wszytko liście na drzewach w języki się obróciło/ mak i udręczenia mego wyrazić by nie mogło. Potym zawołany i wypchniony/ w wyszciu jego/ znowu wszytek zamek zadrżał/ głosy/ stękania/ i jęczenia jego słyszane były. Caesarius lib: 12. cap: 19. Jałmużna. Przykład IX. Jałmużny czyniąc z. Jan Jałmużnik/ wziął wężeł ze ztem groszów srebrnych/ i samo miłosierdzie w postaci Panny widział. 308.
. Ktorego gdy o insze rzeczy pytáć chćiáłá/ odpowiedźiał. Pozwolono mi sie tobie vkázáć/ ále nie godzi mi sie długo mieszkáć. Oto prowádźićiel moy szátan za drzwiámi stoi czekaiąc mię. A wiedz to/ iż gdyby wszytko lisćie na drzewách w ięzyki sie obroćiło/ mak y vdręczenia mego wyráźić by nie mogło. Potym záwołány y wypchniony/ w wyszćiu iego/ znowu wszytek zamek zádrżał/ głosy/ stękánia/ y ięczenia iego słyszane były. Caesarius lib: 12. cap: 19. Iáłmużná. PRZYKLAD IX. Iáłmużny czyniąc s. Ian Iáłmużnik/ wźiął węźeł ze stem groszow srebrnych/ y sámo miłośierdźie w postáci Pánny widźiał. 308.
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 334
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Leży w boku jego zachodnim Nicopolis miasto/ które dziś zowią Praeuesa, zbudowane od Augusta/ na pamiątkę zwycięstwa/ które otrzymał na tamtym morzu przeciw Marco Antoniemu. Z drugiej strony jest Promontorium Atium, dziś go zowią Figalo. Pierwszej części, Europa. Grecja.
AToż weszlismy/ nie opowiadając się do Grecji/ Prowincji tak zawołanej i sławnej u starych Historyków. I zaprawdę pojźrzyszli na jej położenie/ jest jedna nie tylko z lepiej pomiarkowanych części Europskich/ ale też i z weselszych. Gdyż jest i tak oblana wielą rzek/ i jakby ozdobiona i okrążona na wielu miejsc morzem/ iż niemasz Prowincji/ ani obfitszej w zboże pastwiska/ pszenicę/ bydło
Leży w boku iego zachodnim Nicopolis miásto/ ktore dźiś zowią Praeuesa, zbudowáne od Augustá/ ná pámiątkę zwyćięstwá/ ktore otrzymał ná támtym morzu przećiw Marco Antoniemu. Z drugiey strony iest Promontorium Attium, dźiś go zowią Figalo. Pierwszey częśći, Europá. GRAECIA.
AToż weszlismy/ nie opowiádáiąc się do Graeciey/ Prouinciey ták záwołáney y sławney v stárych Historikow. Y záprawdę poyźrzyszli ná iey położenie/ iest iedná nie tylko z lepiey pomiárkowánych częśći Europskich/ ále też y z weselszych. Gdyż iest y ták oblána wielą rzek/ y iákby ozdobiona y okrążona ná wielu mieysc morzem/ iż niemász Prouinciey/ áni obfitszey w zboże pástwiská/ pszenicę/ bydło
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 138
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
onych wylana jako ziemia wszędzie, Ciało zaś ich jako gnój sprosny leżeć będzie. Lecz i srebro, i złoto w Dzień zapalczywości Pańskiej niewybawi ich. W ogniu gorliwości Ziemia pożarta będzie, bo termin skwapliwy Przyniesie wszytkim ludziom On Pan sprawiedliwy. Znowu inszy rzekł Prorok ukoronowany: Bóg jawnie przyjdzie na Świat, Bóg nasz zawołany I niezamilczy. Ogniem będzie kryte czoło Miał przed sobą, a walna burza będzie wkoło. Zawoła z góry Niebios, i przywezwie ziemie Na Sąd, aby sądzone ludżkie było plemie. Zaś tak: Wstań Panie, a sądź, bo myśl niezbadana Tobie samemu będzie na Sądzie wyznana. I tak? Od Ciebie dojdzie
onych wylana iáko źiemiá wszędźie, Ciało záś ich iáko gnoy sprosny leżec będźie. Lecż y srebro, y złoto w Dźień zápalczywośći Páńskiey niewybáwi ich. W ogniu gorliwośći Ziemiá pożárta będźie, bo termin skwápliwy Przynieśie wszytkim ludźiom On Pan spráwiedliwy. Znowu inszy rzekł Prorok vkoronowány: Bog iáwnie przyidźie ná Swiát, Bog nász záwołány Y niezámilczy. Ogniem będźie kryte czoło Miał przed sobą, á wálna burzá będźie wkoło. Záwoła z gory Niebios, y przywezwie źiemie Ná Sąd, áby sądzone ludżkie było plemie. Záś ták: Wstań Pánie, á sądź, bo myśl niezbádána Tobie sámemu będźie ná Sądźie wyznána. Y ták? Od Ciebie doydźie
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 67
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
potrzebie Pomocy nieprzestaje prawym sercem siebie Miłującym dodawać, i swego ratunku: Owszem wielkie im dobra daje w podarunku. KONIEC. Z jaką uczciwością Świetych ciała przyjmują. Cuda przy ciałach ich O BARLAAMIE I JOZAFAĆIE ŚŚ.
TEn Koniec jest tej Książki, którą pióro moje Spisało według sił swych, wziąwszy pewność swoje Od Mężów zawołanych i świątobliwością; I nauką, i znaczną ku Bogu miłością. Bodajże i wy, którzy tę Książkę czytacie O Świętym Barlaamie, i o Jozafacie, Abo słuchacie ich cnot, byli jak ci Święci, Którzy już w Niebie żyją; do łaski przyjęci Za prośbą tychże Świętych, o których spisana. Ta Książka za
potrzebie Pomocy nieprzestáie práwym sercem siebie Miłuiącym dodawac, y swego rátunku: Owszem wielkie im dobrá dáie w podárunku. KONIEC. Z iáką vczćiwośćią Swietych ćiáła przyimuią. Cudá przy ćiáłach ich O BARLAAMIE Y IOZAPHAĆIE ŚŚ.
TEn Koniec iest tey Kśiąszki, ktorą pioro moie Spisáło według śił swych, wziąwszy pewność swoie Od Mężow záwołanych y świątobliwośćią; Y náuką, y znáczną ku Bogu miłośćią. Bodayże y wy, ktorzy tę Kśiąszkę czytaćie O Swiętym Bárláámie, y o Iozápháćie, Abo słuchaćie ich cnot, byli iák ći Swięci, Ktorzy iuż w Niebie żyią; do łáski przyięći Zá prośbą tychże Swiętych, o ktorych spisána. Tá Kśiąszká zá
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 298
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
młodzienieć/ i między swoimi potentat przednie znaczny/ pospołu też Wirydumar tychże lat z nim/ i zachowania/ ale daleko różnego rodu/ co go był Cezarowi Dywicjak w zastawie pokoju wydał/ a on z podłego gniazda na wielkie dygnitarstwa wyniósł/ którzy pułki swoje konne mieli w wojszcze Rzymskim/ od tegoż Cezara mianowicie zawołani i przyzwani. Ci zsobą o godność i dostojeństwo żyli w niejakiej niezgodzie/ i gdy był spor o on urząd i zwierzchność w mieście/ tedy jeden za Konwiktolitanem/ a drugi za Kotem trzymał/ i siłami wszytkimi pomagał. Otoż Eporedoryks Litawikowe zamysły bacząc/ niemal o pułnocy do Cezara wszytko odniósł/ i prosił/ aby
młodźienieć/ y między swoimi potentat przednie znáczny/ pospołu też Wirydumár tychże lat z nim/ y záchowánia/ ále daleko rożnego rodu/ co go był Cezárowi Dywicyak w zastáwie pokoiu wydał/ á on z podłego gniazdá ná wielkie dignitárstwá wyniosł/ ktorzy pułki swoie konne mieli w woyscze Rzymskim/ od tegoż Cezárá miánowićie záwołáni y przyzwáni. Ci zsobą o godność y dostoieństwo żyli w nieiakiey niezgodźie/ y gdy był spor o on vrząd y zwierzchność w mieśćie/ tedy ieden za Konwiktolitanem/ á drugi zá Kotem trzymał/ y śiłámi wszytkimi pomagał. Otoż Eporedoryx Litáwikowe zamysły bacząc/ niemal o pułnocy do Cezárá wszytko odniosł/ y prośił/ áby
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 176.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608