z ognia: A jeśli zbędzie co/ na pieczy Swojej chciej mieć/ i sam radź o ostatku rzeczy. Te słowa rzekszy ziemia/ zamikła tym prędzej: Bo niemogąc kurzawy znieść/ ni mówić więcej/ Sama swe własne usta w siebie obrócieła: I w bliższe nieboszczyków odchłani spuścieła. I Ale Ociec wszechmocny/ świadcząc się wszystkimi Mieszkańcami/ K i tym co wóz dał/ niebieskimi: Ze gdyby się od niego ratunki nie dały/ Wszystkie rzeczy zniszczeniem ciężkim zginąć miały. Powstawszy/ do zwierzchniego gmachu się udaje/ Skąd na przestroną ziemię chmury więc podaje: Skąd gromy/ skąd pioruny/ śle na świat szeroki. Lecz ani się w ten
z ogniá: A iesli zbędźie co/ ná pieczy Swoiey chćiey mieć/ y sam radź o ostátku rzeczy. Te słowá rzekszy źiemia/ zamikłá tym pręcey: Bo niemogąc kurzáwy znieść/ ni mowić więcey/ Sámá swe własne vstá w śiebie obrociełá: Y w bliższe nieboszczykow odchłáni spuśćiełá. I Ale Oćiec wszechmocny/ świádcząc się wszystkimi Mieszkáńcámi/ K y tym co woz dał/ niebieskimi: Ze gdyby się od niego rátunki nie dáły/ Wszystkie rzeczy zniszczeniem ćięszkim zginąć miáły. Powstawszy/ do zwierzchniego gmáchu się vdáie/ Skąd ná przestroną źiemię chmury więc podáie: Skąd gromy/ skąd pioruny/ śle ná świát szeroki. Lecz áni się w ten
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 70
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
interesom ustępowała sprawiedliwość urzędowna, gdzie jej na najmniejsze skinienie czyjekolwiek potrzebowało ukrzywdzenie. Dopieroż za możniejszym i datkiem nie chodziły respekta w sądach i animadwersyjach prawnych pod frantowskim iuris beneficiorum płaszczykiem, ale miejsca i tekstu swojego jakoby przykowana trzymając się sprawiedliwość pod kortyną, oka nie widząc powabnej urody i oferty ani krwie własnej i przyjaciela, świadczyła się naturalnie każdemu bez wszelkiej odwłoki i czasu ukrzywdzenia. Nie faktorował różnym przyjaciel językiem i sumnieniem, gdzie pomiarkowania i kombinacji między stronami jakakolwiek potrzebowała dyferencja, ale co słuszność sama kazała, na to się ważył i pisał rzetelnie i prawdziwie. Nie miał uszczyrbku i zawodu interes publiczny, gdzie go i komu, czyli za morza
interesom ustępowała sprawiedliwość urzędowna, gdzie jej na najmniejsze skinienie czyjekolwiek potrzebowało ukrzywdzenie. Dopieroż za możniejszym i datkiem nie chodziły respekta w sądach i animadwersyjach prawnych pod frantowskim iuris beneficiorum płaszczykiem, ale miejsca i tekstu swojego jakoby przykowana trzymając się sprawiedliwość pod kortyną, oka nie widząc powabnej urody i oferty ani krwie własnej i przyjaciela, świadczyła się naturalnie każdemu bez wszelkiej odwłoki i czasu ukrzywdzenia. Nie faktorował różnym przyjaciel językiem i sumnieniem, gdzie pomiarkowania i kombinacyi między stronami jakakolwiek potrzebowała dyferencyja, ale co słuszność sama kazała, na to się ważył i pisał rzetelnie i prawdziwie. Nie miał uszczyrbku i zawodu interes publiczny, gdzie go i komu, czyli za morza
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 191
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
miłości wszytkie panegiryki przewyższająca, cóż tu powiem o tobie? Nuć mi, nuć, nad wszytkie muzy i syreny przyjemniej, cudowna z cnoty swojej żono, niechaj w koncent twój zgadzają się nasze. Ja ciebie i lutni twojej po polsku słuchać będę, jako zmogę.
Tobą nad insze, najkochańsza panno, Boginio, śmiele świadczę się, Dianno: Żem tylko póty żyć jeszcze żądała, Pókim się zemsty męża moc mieć zdała. Tej pewność życia ckliwości odparła, A gdyby nie ta, tedy bym umarła. Przebóg, nie żyje część duszy przyjemna, Kochanie moje i miłość wzajemna, Która współ życie i śmierć wspólną słodzi, Toć
miłości wszytkie panegiryki przewyższająca, cóż tu powiem o tobie? Nuć mi, nuć, nad wszytkie muzy i syreny przyjemniej, cudowna z cnoty swojej żono, niechaj w koncent twój zgadzają się nasze. Ja ciebie i lutni twojej po polsku słuchać będę, jako zmogę.
Tobą nad insze, najkochańsza panno, Boginio, śmiele świadczę się, Dyjanno: Żem tylko póty żyć jeszcze żądała, Pókim się zemsty męża moc mieć zdała. Tej pewność życia ckliwości odparła, A gdyby nie ta, tedy bym umarła. Przebóg, nie żyje część duszy przyjemna, Kochanie moje i miłość wzajemna, Która współ życie i śmierć wspólną słodzi, Toć
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 265
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
pisać, ile że co piszę, jest istotna prawda, i co sam słyszałem, to tylko wyraziłem, a prawdę każdemu powiedzieć i w oczy gotów jestem.
Gdybym tyle miał przyjaciół i znajomości w Wielkim Księstwie Lit., ile mam w Koronie, a do tego gdyby mi czas wystarczał, Deum testorświadczę się Bogiem, żebym i sam jechał na tę sprawę, bo kiedy już do siebie należemy, toć tedy manus manum lavareręka rękę myć powinna. Niech Bóg najwyższy, protektor niewinności, w pracach siły, a w niesłusznych opresjach i umartwieniach konsolacji et super inimicos triumphumi triumfu nad wrogami użycza. Znam się zatem być
pisać, ile że co piszę, jest istotna prawda, i co sam słyszałem, to tylko wyraziłem, a prawdę każdemu powiedzieć i w oczy gotów jestem.
Gdybym tyle miał przyjaciół i znajomości w Wielkim Księstwie Lit., ile mam w Koronie, a do tego gdyby mi czas wystarczał, Deum testorświadczę się Bogiem, żebym i sam jechał na tę sprawę, bo kiedy już do siebie należemy, toć tedy manus manum lavareręka rękę myć powinna. Niech Bóg najwyższy, protektor niewinności, w pracach siły, a w niesłusznych opresjach i umartwieniach konsolacji et super inimicos triumphumi triumfu nad wrogami użycza. Znam się zatem być
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 547
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
bluźniąc że to psów Lachów ciała, tegoż dnia zabity od swoicy strzełby. Drugi bluźnierca od drugiego polanem zabity. Trzeci Serbian bluźniąc, mowę utracił, ale Ciała całując przemówił, jako świadczy oculatus Testis urodzony Jan Dubiński będący wtedy praesens dla wyjęcia Papierów ex Actis Kiioviensibus. Dlatego te Ciała wzięte do Pieczar Kijowskich, jako świadczy się nim Imc. X. Orłowski Archidiakon Kijowski wswej Defensie Biskupstwa Kijowskiego.
A że tu w zmianka przytacza się bytności w Kijowie Najjaśniejszy Elżbięty Petrowny Imperatorowy Rosyjskiej, nie zawadzi dla ciekawych opisać pompę i ceremonię jej bytności, i wjazdu w kilku periodach. Gdy ta wielka Monarchini Roku dopiero namienionego 1744 in Septembri z liczną, Księżniczek
bluzniąc że to psow Lachow ciała, tegoż dnia zabity od swoicy strzełby. Drugi bluznierca od drugiego polanem zábity. Trzeci Serbian bluzniąc, mowę utracił, ale Ciała całuiąc przemowił, iako swiadczy oculatus Testis urodzony Ian Dubinski będący wtedy praesens dla wyięcia Papierow ex Actis Kiioviensibus. Dlatego te Ciałá wzięte do Pieczar Kiiowskich, iako swiadczy się nim Imc. X. Orłowski Archidiakon Kiiowski wswey Defensie Biskupstwa Kiiowskiego.
A że tu w zmianka przytacza się bytności w Kiiowie Nayiasnieyszy Elżbięty Petrowny Imperatorowy Rossyiskiey, nie zawadzi dla ciekawych opisać pompę y ceremonię iey bytności, y wiazdu w kilku periodach. Gdy ta wielka Monárchini Roku dopiero namienionego 1744 in Septembri z liczną, Xiężniczek
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 352
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
się w tejże karczmie na Woli Jasięnicki, przy podpisie prawnych Wolskich: Franciszku Masłyku, wójcie prawnym , Stanisławie Snaydrze , Michale Ficu , Sebastianie Bednarczyku , Kazmirzu Leśniaku , i innych, na to zasiadłych. — Synowie nieboszczyka Leśniaka: Piotr Leśniak , Stanisław Leśniak . — Stanisław, syn nieboszczyka Leśniaka, kładzie grosz, świadcząc się, aby, albo on, albo dzieci jego, miały kiedyszkolwiek wolność do odkupienia.
3804. (63) Niech będzie pochwalony jezus Chrystus. Roku 1735, d. 15 Marca, stanęła uczciwa Anna Ficowa, a po pierwszem mężu swoim Jąnowa Snieszkowa, przed prawo rokowe zasiadło, iż mając rolą swoją własną kupną z
się w teyże karczmie na Woli Iasięnicki, przy podpisie prawnych Wolskich: Franciszku Masłyku, woycie prawnym , Stanisławie Snaydrze , Michale Ficu , Sebestyanie Bednarczyku , Kazmirzu Lesniaku , y innych, na to zasiadłych. — Synowie niebosczyka Lesniaka: Piotr Lesniak , Stanisław Lesniak . — Stanisław, syn niebosczyka Lesniaka, kładzie grosz, swiadcząc się, aby, albo on, albo dzieci iego, miały kiedyszkolwiek wolność do odkupienia.
3804. (63) Niech będzie pochwalony lezus Chrystus. Roku 1735, d. 15 Marca, stanęła ucciwa Anna Ficowa, a po pierwszęm mężu swoim Iąnowa Snieszkowa, przed prawo rokowe zasiadło, isz maiąc rolą swoię własną kupną z
Skrót tekstu: KsJasUl_3
Strona: 446
Tytuł:
Księga gromadzka wsi Wola Jasienicka, cz. 3
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wola Jasienicka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1720 a 1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1720
Data wydania (nie później niż):
1754
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
, póki nie byli na wojnie z Dariuszem. Amestrys widząc, że Książę Ariamen był starszym Synem królewskim, rozumiała też że miał po nim panować, z większym staraniem chciała mu się podobać niżeli Kserksesowi, ale manierami tak sposobnemi, że nikt tego nie postrzegł, uważając zaś potym że Kserkses był synem Królowej, i temu się świadczyła tak jako powinność jej potrzebowała, przecież serce Księcia Ariamena podało się piękności Amestrys, a Książę Kserkses zakochał się w Palmis, z tą dyferencją: że Amestrys panowała tam, gdzie chciała panować, Kserkses zaś nie mógł zniewolić serca Palmis, bo miała naturalną inklinacją do Księcia Ariamena, jednak że te różne pasje w sercach
, poki nie byli ná woynie z Daryuszem. Amestrys widząc, że Xiąże Aryámen był starszym Synem krolewskim, rozumiáłá też że miáł po nim panowáć, z większym stáraniem chćiałá mu się podobáć niżeli Xerxesowi, ále manierámi ták sposobnemi, że nikt tego nie postrzegł, uważaiąc záś potym że Xerxes był synem Krolowey, y temu się świádczyłá ták iako powinność iey potrzebowała, przećiesz serce Xięćia Aryamena podało się pięknośći Amestrys, á Xiąże Xerxes zákochał się w Palmis, z tą differencyą: że Amestrys pánowała tam, gdźie chćiała pánować, Xerxes zaś nie mogł zniewolić serca Palmis, bo miáłá náturalną inklinacyą do Xięćiá Aryámena, iednak że te rożne passye w sercach
Skrót tekstu: ScudZawiszHist
Strona: A4v
Tytuł:
Historia książęcia Ariamena królewica perskiego
Autor:
Madeleine de Scudéry
Tłumacz:
Maria Beata Zawiszanka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1717
z Amestrys, i Palmis, która zawsze się z nim obchodziła z wielką ludzkością bez żadnej miłości, nie mogąc zwyciężyc mocnej inklinacyj do Ariamena, której się jednej tylko Fedymie zwierzyła. Królowa po odjeździe Ariamena, wszelkiemi sposobami starała się, aby Król mógł poznać godność Książęcia Kserksesa jej syna. Amestrys chcąc się podobać Królowej, świadczyła się barzo dobrze Książęciu jej synowi, nie tylko dla Królowej to czy- niąć, ale i dla swego interesu, bo wiedziała że ci Książęta niezmiernie się w sobie kochali, spodziewała się za tym, że Kserkses będzie pisywał do Ariamena chwalać onę.
Dariusz skończywszy swoją rezolucją, aby prowadził wojnę w Grecyj, i wydawszy ordynanse do
z Amestrys, y Pálmis, ktorá záwsze się z nim obchodźiła z wielką ludzkośćią bez żádney miłośći, nie mogąc zwyćiężyc mocney inklinácyi do Aryámená, ktorey się iedney tylko Fedymie zwierzyłá. Krolowá po odiezdźie Aryámená, wszelkiemi sposobámi stáráłá się, áby Krol mogł poznáć godność Xiążęćia Xerxesa iey syná. Amestrys chcąc się podobáć Krolowey, świadczyła się barzo dobrze Xiążęćiu iey synowi, nie tylko dlá Krolowey to czy- niąć, ále y dlá swego interesu, bo wiedźiałá że ći Xiążętá niezmiernie się w sobie kocháli, spodźiewáłá się zá tym, że Xerxes będźie pisywał do Aryámena chwálać onę.
Dáryusz skończywszy swoią rezolucyą, áby prowadźił woynę w Grecyi, y wydawszy ordynanse do
Skrót tekstu: ScudZawiszHist
Strona: Fv
Tytuł:
Historia książęcia Ariamena królewica perskiego
Autor:
Madeleine de Scudéry
Tłumacz:
Maria Beata Zawiszanka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1717
odwotowawszy kasztelan krakowski na propozycją, iż go ono bolało, że król minąwszy jego dał starostwo krakowskie Ocieskiemu, kanclerzowi, uczynił rzecz do króla na ten kształt:
"Boję się, miłościwy królu, iżby kto nie rozumiał, że swą rzecz poprowadzę, gdy o pospolitej mówić będę; ale W. K. M. się świadczę, iżem do tych czasów niewiele prośbami uszu W. K. M. zabawiał, przestaję na tym, co mi dał Pan Bóg przez ręce przodków W. K. M. Lecz żem jest senatorem W. K. M., nie godzi mi się inaczej jedno W. K. M. napomnieć
odwotowawszy kasztelan krakowski na propozycyą, iż go ono bolało, że król minąwszy jego dał starostwo krakowskie Ocieskiemu, kanclerzowi, uczynił rzecz do króla na ten kształt:
"Boję się, miłościwy królu, iżby kto nie rozumiał, że swą rzecz poprowadzę, gdy o pospolitej mówić będę; ale W. K. M. się świadczę, iżem do tych czasów niewiele prośbami uszu W. K. M. zabawiał, przestaję na tym, co mi dał Pan Bóg przez ręce przodków W. K. M. Lecz żem jest senatorem W. K. M., nie godzi mi się inaczej jedno W. K. M. napomnieć
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 201
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
, choć tez zalub przed, kościołem, po miastach, wsiach, kamienicach, i Domach, nosy trzeba, zatykając, oczy zmruzac, uszy zatulac, tą się utwierdzając Maksymą, ze to donich nie należy ale do Panów. Na to odpowiadam, że jeżeli dla samego Najświętszego Sakramentu. Czci, i uszanowania się świadczy, to należy Ich-Mściom Duchownym nieustannie, wednie, i w nocy, tę ozdobę świadczyć, nie trzeba ludzi dzwonami zwabiac, boten ze jest Bóg w Najświetszym Sakramencie w przytomności jednej Osoby, lub żadnej jako przy obecności, stu tysięcy ludzi; Zaczym tyż chwały godzien w niebytności wszystkich, która mu świadczą przy Zgromadzeniu,
, choc tez zalub przed, kosciołem, po miastach, wsiach, kamienicach, y Domach, nosy trzeba, zatykaiąc, oczy zmruzac, uszy zatulac, tą się utwierdzaiąc Maxymą, ze to donich nie należy ale do Panow. Na to odpowiadam, że ieżeli dla samego Nayswiętszego Sakramentu. Czci, y uszanowania się swiadczy, to nalezy Jch-Msciom Duchownym nieustannie, wednie, y w nocy, tę ozdobę swiadczyc, nie trzeba ludzi dzwonami zwabiac, boten ze iest Bog w Nayswietszym Sakramencie w przytomnosci iedney Osoby, lub zadney iako przy obecnosci, stu tysięcy ludzi; Zaczym tyz chwały godzien w niebytnosci wszystkich, ktora mu swiadczą przy Zgromadzeniu,
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 50
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753