krótko nadmieniają. On także wzajemnie przed niemi świeże a mizerne króla angielskiego (jako mu poddani jego głowę ucięli) opowiada fatum. A potym ochotnie Polaków u siebie traktując, córkom swoim na instrumentach grać i śpiewać każe; przy której wesołości że noc nastąpiła, goście u Prezydenta nocują. Wszakże nazajutrz rano wstawszy i z Fryderykiem się nażartowawszy, który sen swój opowiedał, Prezydenta żegnają i z upominkami od niego odchodzą. Do Stokhopu przychodziemy. Jakowość miasta.
W tym też już miasto samo nadchadzamy Stokhop i bramy jego nawiedzamy, Miasto miernemi wyniosłe gmachami, A czerwonemi pokryte dachami. W nim kamienice stoją murowane, Drugie też w cegłę i drzewo wiązane. Takie
krótko nadmieniają. On także wzajemnie przed niemi świeże a mizerne króla angielskiego (jako mu poddani jego głowę ucięli) opowiada fatum. A potym ochotnie Polaków u siebie traktując, córkom swoim na instrumentach grać i śpiewać każe; przy której wesołości że noc nastąpiła, goście u Prezydenta nocują. Wszakże nazajutrz rano wstawszy i z Fryderykiem się nażartowawszy, który sen swój opowiedał, Prezydenta żegnają i z upominkami od niego odchodzą. Do Stokhopu przychodziemy. Jakowość miasta.
W tym też już miasto samo nadchadzamy Stokhop i bramy jego nawiedzamy, Miasto miernemi wyniosłe gmachami, A czerwonemi pokryte dachami. W nim kamienice stoją murowane, Drugie też w cegłę i drzewo wiązane. Takie
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 74
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
był apetyt, 6 mil ujechawszy, nieladajako wygotował), on jako dworzanin, zaprowadziwszy nas do ogrodu trunkami nas zabawiał, aż też, gdyśmy mu się bez wstydu przymawiali o jeść, kazał nam kolacją (bo w piątkowy dzień było) nagotować. Mieliśmy potem biedę o piwo i o owies, wszakże gdy się nażartował pan gospodarz i my też, bośmy mu nie borgowali, mieliśmy się na wszystkiem dobrze.
Ale tak to bywa u tych gospodarzów, co blisko dworu mieszkają.
Maj 18. Sobota. 18 dnia maja wyjechawszy z Radziejewic byliśmy na obiad w Rawie, mil 5. Podejmował pan Kołucki, starosta rawski.
był apetyt, 6 mil ujechawszy, nieladajako wygotował), on jako dworzanin, zaprowadziwszy nas do ogrodu trunkami nas zabawiał, aż téż, gdyśmy mu się bez wstydu przymawiali o jeść, kazał nam kolacyą (bo w piątkowy dzień było) nagotować. Mieliśmy potem biédę o piwo i o owies, wszakże gdy się nażartował pan gospodarz i my téż, bośmy mu nie borgowali, mieliśmy się na wszystkiém dobrze.
Ale tak to bywa u tych gospodarzów, co blisko dworu mieszkają.
Maj 18. Sobota. 18 dnia maja wyjechawszy z Radziejewic byliśmy na obiad w Rawie, mil 5. Podejmował pan Kołucki, starosta rawski.
Skrót tekstu: PacOb
Strona: 9
Tytuł:
Obraz dworów europejskich
Autor:
Stefan Pac
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Kazimierz Plebański
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zygmunt Schletter
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1854