było jak[...] rozumiejąc, że on biegun z niego szydzi) dal[...] Nazajutrz przyszedł też drugi peregryn do o-[...] co nowego. Powiedział ten Obieżyświat.[...] miasta widział tak wielkie jaje, że nie mogąc[...] (m)usiał ono jaje na dobre ćwierć mile omijać; bo[...] zawaliło. Ono obywatele, że im drogę do miasta zawaliło, obesłali się worem, żeby onego jaja umknąć z drogi. A gdy wszyscy wyszli z liwarami, z motykami i z drągami, jeden drągiem żelaznym mocno zaprowadził, aż się ono jaje przepukło i pól miasta zatopiło. On pan kombinując tę powieść z wczorajszą rzekł: Toć bodaj ten ptak to jaje zniósł. I kazał onego strycha
było jak[...] rozumiejąc, że on biegun z niego szydzi) dal[...] Nazajutrz przyszedł też drugi peregryn do o-[...] co nowego. Powiedział ten Obieżyświat.[...] miasta widział tak wielkie jaje, że nie mogąc[...] (m)usiał ono jaje na dobre czwierć mile omijać; bo[...] zawaliło. Ono obywatele, że im drogę do miasta zawaliło, obesłali się worem, żeby onego jaja umknąć z drogi. A gdy wszyscy wyszli z liwarami, z motykami i z drągami, jeden drągiem żelaznym mocno zaprowadził, aż się ono jaje przepukło i pól miasta zatopiło. On pan kombinując tę powieść z wczorajszą rzekł: Toć bodaj ten ptak to jaje zniósł. I kazał onego strycha
Skrót tekstu: NowSakBad
Strona: 340
Tytuł:
Sakwy
Autor:
Cadasylan Nowohracki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
nie wcześniej niż 1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
raz puściłem się na flis. Będąc Frycem trzymałem się starszych szyprów którzy mi grozili ze mię tam miano podgolic na mięszku, jako to fryca, alec złaski Bożej przedałem drozej od nich 40 złotych wyżej. A to tym sposobem, Starosta Ujski Piegłowski i Czesnik Warszawski Opacki Pogniewali na się kupców którzy obesłali się żeby na złość nie kupować Mnie zaś com był wich kolejej zapłacili Pszenicę po 150. Złotych Onym na złość. Kupił u mnie Pan Jarlach. A oni az prosili żeby u nich kupiono zapłacono im tedy po 110 i tak co mnie grozili podgoleniem to onych samych podgolono. Pierwsze Flisowanie Rok Pański 1671
Zacząłem w
raz pusciłęm się na flis. Będąc Frycem trzymałęm się starszych szyprow ktorzy mi grozili ze mię tam miano podgolic na mięszku, iako to fryca, alec złaski Bozey przedałem drozey od nich 40 złotych wyzey. A to tym sposobem, Starosta Uyski Piegłowski y Czesnik Warszawski Opacki Pogniewali na się kupcow ktorzy obesłali się zeby na złość nie kupować Mnie zas com był wich koleiey zapłacili Pszęnicę po 150. Złotych Onym na złość. Kupił u mnie Pan Iarlach. A oni az prosili zeby u nich kupiono zapłacono im tedy po 110 y tak co mnie grozili podgoleniem to onych samych podgolono. Pierwsze Flisowanie Rok Panski 1671
Zacząłęm w
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 234v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
i prawu wszelkiemu?” Tak go dziś pytał; ale gdy dzień on zaświta Strasznej sprawiedliwości, inaczej go spyta! ... PAN JEZUS PRZED KAIFASZEM (154)
Już wszyscy wiedzą, już to w Jeruzalem gruchnie, Że Jezus w łykach; tedy jako psi do kuchnie Rabini i kto tylko jakim był doktorem, Obesławszy się, chociaż jeszcze nie dzień, worem Do Kaifasza, męża Annaszowej córki, Bo był ofiarownikiem, sypą się do zbiórki. Do takiego bezbożnych sędziów Annasz zboru
Kazał Pana prowadzić ze swojego dworu; Ale prawieć go wiedli: jako wilcy młodą Ułapiwszy z pola w las jałowicę wiodą. (155)
Siedział, kędy najwyższy
i prawu wszelkiemu?” Tak go dziś pytał; ale gdy dzień on zaświta Strasznej sprawiedliwości, inaczej go spyta! ... PAN JEZUS PRZED KAIFASZEM (154)
Już wszyscy wiedzą, już to w Jeruzalem gruchnie, Że Jezus w łykach; tedy jako psi do kuchnie Rabini i kto tylko jakim był doktorem, Obesławszy się, chociaż jeszcze nie dzień, worem Do Kaifasza, męża Annaszowej córki, Bo był ofiarownikiem, sypą się do zbiórki. Do takiego bezbożnych sędziów Annasz zboru
Kazał Pana prowadzić ze swojego dworu; Ale prawieć go wiedli: jako wilcy młodą Ułapiwszy z pola w las jałowicę wiodą. (155)
Siedział, kędy najwyższy
Skrót tekstu: PotZacKuk_I
Strona: 565
Tytuł:
Nowy zaciąg ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
radzili. Ale my za wielką to sobie sromotę mamy/ powodem być do dobrego/ do pokoju/ do zgody domowej; a ono więcej się trzeba sromać/ mając rozum naśladować bestii/ które wzajem na się wierzgają i kąsają się/ i mając prawo/ do wojny się uciekać/ mogąc bez tego być/ ludźmi lekkimi się obesłać/ żołnierzami się osadzić/ Ojczyznę z siebie i dom swój na szańc stawić/ i takim zdrowia/ i sławy/ i majetności swej powierzyć/ z któremi nie tylko w domu swoim/ ale i w Kościele niebezpieczno siedzieć. Przystoi to tedy człowiekowi jako z nieprzyjacielem umieć się obchodzić/ którego tak za nieprzyjaciela mamy sobie rozumieć
rádźili. Ale my zá wielką to sobie sromotę mamy/ powodem być do dobrego/ do pokoiu/ do zgody domowey; á ono więcey sie trzebá sromáć/ máiąc rozum násládowáć bestiy/ ktore wzáiem ná się wierzgáią y kąsáią się/ y máiąc prawo/ do woyny się vćiekáć/ mogąc bez tego być/ ludźmi lekkimi się obesłáć/ żołnierzámi się osádźić/ Oyczyznę z śiebie y dom swoy ná szańc stáwić/ y tákim zdrowia/ y sławy/ y máietnośći swey powierzyć/ z ktoremi nie tylko w domu swoim/ ále y w Kośćiele niebespieczno śiedźiec. Przystoi to tedy człowiekowi iáko z nieprzyiaćielem vmieć sie obchodźić/ ktorego ták zá nieprzyiaćielá mamy sobie rozumieć
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 51
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625