oboja ożywiała, oboja złączenie swe z-ciałem unionem, a nie tylko przytomność, albo indistantiam miały? W-tym poważniejsze daleko jest zdanie, iż to mocą Boską być może; acz temu wiele ludzi godnych przeczy. Następuje znowu pytanie: Czy może światłość z-ciemnościami, życie z-śmiercią stać, i połączyć się? Jest i w-tym zgoda, że życie z-śmiercią światłość z-ciemnościami łączyć się nie może: Ale może ciepłość z-zimnem, forma wołowa z-formą ludzką, dusza bydlęca, z-duszą rozumną w-iednymże ciele osadzić się, czemuż nie może życie z-śmiercią, światłość z-
oboiá ożywiáłá, oboiá złączenie swe z-ćiáłem unionem, á nie tylko przytomność, álbo indistantiam miáły? W-tym poważnieysze dáleko iest zdánie, iż to mocą Boską bydź może; ácz temu wiele ludźi godnych przeczy. Nástępuie znowu pytánie: Czy może świátłość z-ćiemnośćiámi, żyćie z-śmierćią stać, i połączyć się? Iest i w-tym zgodá, że żyćie z-śmierćią świátłość z-ciemnośćiámi łączyć się nie może: Ale może ćiepłość z-źimnem, formá wołowa z-formą ludzką, duszá bydlęca, z-duszą rozumną w-iednymże ćiele osádzić się, czemuż nie może żyćie z-śmierćią, światłość z-
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 16
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
widzi serce stałe, na jej odmienności trwałe, ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
W inszą stronę uderzyła, nie w tę, w którą to mierzyła; Więc, że tego nie dostaje, przez co, błogosławiąc, daje Same niebo: ona tego nie da szczęścia takowego. Że potomstwa nie było.
Lubo herbowne znaczyły krzyże, co się połączyły, Iże domy wspierać miały, by w potomne czasy stały; Leć, że inaczej mieć chciały wyroki, co znać przejźrały, Więc te krzyże choć z ciężkością koronować cierpliwością. Herbowne krzyże się zeszły.
Zwłaszcza, że już familia na nim ostatnia omija. Bo, lubo był ociec jego, lata nie wiodły do tego
widzi serce stałe, na jej odmienności trwałe, ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
W inszą stronę uderzyła, nie w tę, w którą to mierzyła; Więc, że tego nie dostaje, przez co, błogosławiąc, daje Same niebo: ona tego nie da szczęścia takowego. Że potomstwa nie było.
Lubo herbowne znaczyły krzyże, co się połączyły, Iże domy wspierać miały, by w potomne czasy stały; Leć, że inaczej mieć chciały wyroki, co znać przejźrały, Więc te krzyże choć z ciężkością koronować cierpliwością. Herbowne krzyże się zeszły.
Zwłaszcza, że już familija na nim ostatnia omija. Bo, lubo był ociec jego, lata nie wiodły do tego
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 103
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935