ab hostibus vinci non poterant, se ipsos vicerunt. Toż pono usiłujecie; qui potestati resistit, Deo resistit. Kto wspomni nasze in- terregna, jako żałosne były! Nie życzmy sobie odmiany; poprawmy, gdzie trzeba, a nie odmieniajmy, który nam w fortunie panuje, Pana Boga zań prośmy, a sami się polepszmy.
ab hostibus vinci non poterant, se ipsos vicerunt. Toż pono usiłujecie; qui potestati resistit, Deo resistit. Kto wspomni nasze in- terregna, jako żałosne były! Nie życzmy sobie odmiany; poprawmy, gdzie trzeba, a nie odmieniajmy, który nam w fortunie panuje, Pana Boga zań prośmy, a sami się polepszmy.
Skrót tekstu: VotSzlachCz_II
Strona: 440
Tytuł:
Votum ślachcica jednego podczas rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
/ bo i inne się Konstelacje przykładają/ chcąc tak długo tych Komet dotrzymywać efektów; lec przecię niejednako wszytkich: gdyż zaraza na bydło/ do pułtoru lat tylko potrwa. Na ludzie ma ustać w czwartym Roku/ rachując początek od tegóroczniej wiosny/ gdzie po wielu miejscach/ swe zechce zakładać początki. Urodzaje ode dwu lat się polepszą: ale Sedycje i Wójny/ ledwie in Anno 1686. ucichną. Atoli mocny P. Bóg: może złe przemienić w dobre/ gdy obaczy poprawę ludzkiego życia. Względem czego pokazał te znaki na przestrogę/ abyśmy go wczesnie błagali: przez który sposób haec flagella, któremi nam grozi/ vitare możemy: Boć
/ bo y inne się Konstellacye przykładaią/ chcąc tak długo tych Komet dotrzymywáć effektow; lec przećię nieiednáko wszytkich: gdyż záráza ná bydło/ do pułtoru lat tylko potrwá. Ná ludźie ma vstáć w ćzwartym Roku/ ráchuiąc poćzątek od tegoroćzniey wiosny/ gdźie po wielu mieyscách/ swe zechce zákłádáć poćzątki. Vrodzáie ode dwu lat się polepszą: ále Sedycye y Wóyny/ ledwie in Anno 1686. vćichną. Atoli mocny P. Bog: może złe przemięnić w dobre/ gdy obaćzy popráwę ludzkieg^o^ żyćia. Względęm ćzego pokázał te znáki ná przestrogę/ ábysmy go wćzesnie błágáli: przez ktory sposob haec flagella, ktoręmi nam groźi/ vitare możęmy: Boć
Skrót tekstu: NiewiesKom
Strona: C
Tytuł:
Komety roku 1680 widziane
Autor:
Stanisław Niewieski
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
wziąwszy go zanieśli do Klasztoru. Gdy tedy szatan nie mógł być pohamowany/ żelaznymi łańcuchami nogi i ręce związali. Godne karanie na zbiega/ iż którego wiara nie pohamowała/ łańcuchy zatrzymały. Po dwu lat tedy za modytwa/ świętych/ od ducha złego był wyzwolony/ na puszczą skąd był odszedł zaraz bieżał: i sam się polepszył/ i drugim stał się przykładem/ by snadź którego cień fałszywej sprawiedliwości nie oszukał/ abo nie pewna obrotność/ nie pożyteczną lekkomyślnością nie przywiodła raz rzecz zaczętą opuścić. Seuerus Sulpit: Dial. I. ca: 15. Apostata. Przykład X. Chcąc być Apostatą Archidiakon/ od ś. Dunstana był zbity aż na
wźiąwszy go zánieśli do Klasztoru. Gdy tedy szátan nie mogł bydź pohámowány/ żeláznymi łáncuchámi nogi y ręce związáli. Godne karánie ná zbiegá/ iż ktorego wiára nie pohámowáłá/ łáncuchy zátrzymáły. Po dwu lat tedy zá moditwa/ świętych/ od duchá złego był wyzwolony/ ná pusczą skąd był odszedł záraz bieżał: y sam sie polepszył/ y drugim sstał sie przykłádem/ by snadź ktorego ćień fałszywey spráwiedliwośći nie oszukał/ ábo nie pewna obrotność/ nie pożyteczną lekkomyślnośćią nie przywiodłá raz rzecz zácżętą opuśćić. Seuerus Sulpit: Dial. I. ca: 15. Apostatá. PRZYKLAD X. Chcąc bydź Apostatą Archidiákon/ od ś. Dunstaná był zbity áż ná
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 61
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
nie mogli dla onej żerdzi w przek położonej którą nieśli/ a nie obrócił się jeden za drugiego aby się ona żerdź prosto obróciła: i zostali obadwa przededrzwiami. A gdy pytał coby to było. Odpowiedział. ci są którzy jak oby w sprawiedliwości/ jarzmo pychy niosą/ i nie mają się do pokory aby się polepszyli/ i pokornie chodzili w drodze Chrystusowej/ dla tego też nie weszli do Królestwa Bożego. On zasię co drwa rąbał/ jest człowiek wielą grzechów obciążony/ który miasto tego coby miał pokutować/ i grzechów umniejszać/ to ich jeszcze więcej ustawicznie przyczynią. Kto zasię wodą statek dziurawy napełnia/ jest ten który acz dobrze
nie mogli dla oney żerdźi w przek położoney ktorą nieśli/ á nie obrocił sie ieden zá drugiego áby sie ona żerdź prosto obroćiłá: y zostáli obádwá przededrzwiámi. A gdy pytał coby to było. Odpowiedźiał. ci są ktorzy iák oby w spráwiedliwości/ iárzmo pychy niosą/ y nie máią sie do pokory áby sie polepszyli/ y pokornie chodźili w drodze Chrystusowey/ dla tego też nie weszli do Krolestwá Bożego. On záśię co drwa rąbał/ iest człowiek wielą grzechow obciążony/ ktory miásto tego coby miał pokutowáć/ y grzechow vmnieyszáć/ to ich iescże więcey vstáwicżnie przyczynią. Kto záśię wodą státek dźiuráwy napełnia/ iest ten ktory ácz dobrze
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 319
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
dobroci Boskiej dziękuj/ iż w wieku/ i czasu barzo przystojnego z tego świata idę: abowiem się obawiam iż jeślibym dłużej żyła/ podobnobym w świętym Zakonie nie tak statecznie aż do końća trwała. A drugim siostram mówiła/ żeby były posłuszne/ nic nikomu bez dozwolenia matki nie dawały/ a żeby statecznie się polepszyły i pokutowały. Potym Pienia Kościelne barzo wdziecznie śpiewała. Fit portq Christi peruia. Maria mater gratiae. Aż naostatek wersz jeden Piosnki Niemieckiej nabożnej/ który się poczyna; Mam nadzieję iż w krótce wdzięczną twarz Pana Jezusową ogladam; i zaraz przestała mówić/ a po godzinie zasnęła w Panu. Tilmannus Bredenbachius lib: 7
dobroći Bozkiey dźiękuy/ iż w wieku/ y cżásu bárzo przystoynego z tego świátá idę: ábowiem sie obawiam iż ieslibym dłużey żyłá/ podobnobym w świętym Zakonie nie ták státecznie áż do końćá trwáłá. A drugim śiostram mowiła/ żeby były posłuszne/ nic nikomu bez dozwolenia mátki nie dawáły/ á żeby statecznie sie polepszyły y pokutowáły. Potym Pienia Kościelne barzo wdźiecznie śpiewáłá. Fit portq Christi peruia. Maria mater gratiae. Aż naostátek wersz ieden Piosnki Niemieckiey nabożney/ ktory sie poczyna; Mam nádźieię iż w krotce wdźięczną twarz Pána Iezusową ogladam; y záraz przestáłá mowić/ á po godzinie zasnęłá w Pánu. Tilmannus Bredenbachius lib: 7
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 329
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
nieostrożną mową do gniewu przywodziły. On długo to znosząc/ aż naostatek szedłdo męża bożego i wszytkie one przykrości/ które mu wyrządzały przed nim przełożył. On tedy usłyszawszy to/ rozkazał im/ jeśli języka nie powściągniecie/ wyklinam was. Tej ekscomuniki nie wydał był na nie/ ale tylko ją pogroził. One nic się polepszywszy/ w krótkich dniach pomarły/ i w Kościele je pogrzebiono. A gdy w tymże Kościele za nie Msza śpiewana była. Diakon wedle zwyczaju wołał. Kto nie komunikuje/ niech precz wychodzi. Mamka ich/ która za nie obiaty Panu ofiarować zwykła/ one grobów i z Kościoła wychodzące widziała. Co gdy często bywało
nieostrożną mową do gniewu przywodźiły. On długo to znosząc/ áż náostátek szedłdo mężá bożego y wszytkie one przykrośći/ ktore mu wyrządzáły przed nim przełożył. On tedy vsłyszawszy to/ roskazał im/ iesli ięzyká nie powsćiągniećie/ wyklinam was. Tey excomuniki nie wydał był ná nie/ ále tylko ią pogroźił. One nic sie polepszywszy/ w krotkich dniách pomárły/ y w Kośćiele ie pogrzebiono. A gdy w tymże Kośćiele zá nie Msza spiewana byłá. Diákon wedle zwyczáiu wołał. Kto nie komunikuie/ niech precz wychodźi. Mámká ich/ ktora zá nie obiáty Pánu ofiárować zwykłá/ oné grobow y z Kośćiołá wychodzące widźiáłá. Co gdy często bywáło
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 348
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
zle gwałcić kościoły. tak tedy mąż ś. gdy uczniów swoich bronił/ napotym i drugim tam się uciekającym rozaite dobrodziejstwa czynił. Gregorius libro 1. Dialog. ca. 4. Kościół. Przykład II. Z Kościoła czasu modlitwy Mnich wychodząc diabłu się ciągnąc dal/ ale gdy go oto ś. Benedykt skarał/ napotym się polepszył. 357.
W Jednym z klasztorów ś. Benedykta/ które był nie daleko jeden od drugiego pobudował/ jeden Mnich był/ który na modlitwie trwać nie mógł/ ale zarza jako się bracia na modlitwą skłonili/ on z kościoła wychodził/ i jaką zwierzchną sprawę z rozerwaniem umysłu czynił. A gdy go o to Opat
zle gwałćić kośćioły. ták tedy mąż ś. gdy vczniow swoich bronił/ napotym y drugim tám sie vciekáiącym rozáite dobrodzieystwá czynił. Gregorius libro 1. Dialog. ca. 4. Kośćioł. PRZYKLAD II. Z Kośćiołá czásu modlitwy Mnich wychodząc dyabłu sie ćiągnąc dál/ ále gdy go oto ś. Benedykt skarał/ nápotym sie polepszył. 357.
W Iednym z klasztorow ś. Benedykta/ ktore był nie dáleko ieden od drugiego pobudował/ ieden Mnich był/ ktory na modlitwie trwać nie mogł/ ale zárza iáko sie bráćia na modlitwą skłonili/ on z kośćioła wychodził/ y iáką zwierzchną sprawę z rozerwániem vmysłu czynił. A gdy go o to Opat
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 372
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
nie mogli nigdy i jednego szatana wygnać: a nie mniej też ucieszyła Chrześcijany/ którzy baczyli/ iż się odnawiają przez kapłany Katolickie/ cuda Apostołskie. Gdy odprawowano Egzorcyzmy/ szatani wychodząc uderzyli z lekka dwu dziwujących się/ jednego w wierzch głowy/ który się zaraz poszedł spowiadać; a drugiego w twarz/ który potym znacznie się polepszył. Ona czarownica nawróciła się też do Boga i do wiary/ i wytrwała statecznie/ ogień i śmierć: a ona zaś dziewka została zakonniczką. W Nowym też mieście Rakuskiem (którego Biskup jest pod samym Papieżem) heretycy nie mają tam kościoła żadnego i nie odprawują tam jawnie inszej Religii/ tylko Katolicką. Jest około 45
nie mogli nigdy y iednego szátáná wygnáć: á nie mniey też vćieszyłá Chrześćiány/ ktorzy baczyli/ iż się odnawiáią przez kápłany Kátholickie/ cudá Apostolskie. Gdy odpráwowano Exorcismy/ szátáni wychodząc vderzyli z lekká dwu dźiwuiących się/ iednego w wierzch głowy/ ktory się záraz poszedł spowiádáć; á drugiego w twarz/ ktory potym znácznie się polepszył. Oná czárownicá náwroćiłá się też do Bogá y do wiáry/ y wytrwáłá státecznie/ ogień y śmierć: á oná záś dźiewká zostáłá zakonniczką. W Nowym też mieśćie Rákuskiem (ktorego Biskup iest pod sámym Papieżem) haeretycy nie máią tám kośćiołá żadnego y nie odpráwuią tám iáwnie inszey Religiey/ tylko Kátholicką. Iest około 45
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 29
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Ociec dobrotliwy/ chcąc mię do siebie nawrócić/ a lepszym uczynić. O sprawże to we mnie sam miłosierny odkupicielu mój/ abym ja od ciebie pokarany/ nie naśladował w zatwardzeniu onego nieukaranego Faraona/ któregoś ty przeto tak zatwardził/ abyś nad nim wykonał wszechmocność twą/ abyś go wiecznie zatracił. Któryć się polepszyć i wolej twej dosyć uczynić czasu plagi obiecował. Ale skoroś mu jej ulżył/ zasię się gorszym i twardszym stawał. Abo i z onych dziesiąci trędowatych/ tylko ledwie jeden znalazł się/ któryć za dobrodziejstwo chwałę oddał. O nie dajże mi z onymi dziewiącią być niewdżyęcznym/ a zapomniałym dobrodziejstwa twego/ któreś ty
Oćiec dobrotliwy/ chcąc mię do śiebie náwróćić/ á lepszym vcżynić. O sprawże to we mnie sam miłośierny odkupićielu moy/ ábym ia od ćiebie pokarány/ nie náśládował w zátwárdzeniu onego nieukaránego Fáráoná/ ktoregoś ty przeto ták zátwárdźił/ abyś nád nim wykonał wszechmocność twą/ ábyś go wiecżnie zátráćił. Ktoryć sie polepszyć y woley twey dosyć vcżynić cżásu plagi obiecował. Ale skoroś mu iey vlżył/ záśię sie gorszym y twárdszym stawał. Abo y z onych dźieśiąći trędowátych/ tylko ledwie ieden ználazł sie/ ktoryć zá dobrodźieystwo chwałę oddał. O nie dayże mi z onymi dźiewiąćią być niewdżięcżnỹ/ á zápomniáłym dobrodźieystwá twego/ ktoreś ty
Skrót tekstu: KraDzien
Strona: 244
Tytuł:
Dziennik, to jest modlitwy o krześcijańskie potrzeby
Autor:
Krzysztof Kraiński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1605
Data wydania (nie wcześniej niż):
1605
Data wydania (nie później niż):
1605