Książę Panie mój/ cóż W. X. M. rozumiesz przez to/ abo mię arestować myślisz?: Nie/ odpowiedział Książę/ Przyjacielu; ale się wam oto rękodaniem obowięzuję/ że napotym za łaską Bożą już się więcej umyślnie upić nie myślę/ gdyż widzę i poznawam to po sobie/ że człowiek pijany łatwie się potknąć/ i w rzecz tak jakby być miało/ trafić nie umie. D. Weinrich Par. IV. Conc. Funebr. p. m. 473. VII.
Siódma Córka Opilstwa jest Damnationis aeternitas: Wieczne potępienie. Niektórzy ludzie mają pijaństwo za mały (podły) grzech: ba moc takich miedzy Krześciany/ co
Xiąże Pánie moy/ coż W. X. M. rozumiesz przez to/ ábo mię árestowáć myślisz?: Nie/ odpowiedźiał Xiąże/ Przyjaćielu; ále śię wam oto rękodániem obowięzuję/ że nápotym zá łáską Bożą już śię wiecey umyślnie upić nie myślę/ gdyż widzę y poznawam to po sobie/ że człowiek pijány łatwie śię potknąć/ y w rzecz ták jákby bydź miáło/ tráfić nie umie. D. Weinrich Par. IV. Conc. Funebr. p. m. 473. VII.
Siodma Corká Opilstwá jest Damnationis aeternitas: Wieczne potępienie. Niektorzy ludźie máją pijáństwo zá máły (podły) grzech: bá moc tákich miedzy Krześćiány/ co
Skrót tekstu: GdacKon
Strona: 9.
Tytuł:
Dyszkursu o pijaństwie kontynuacja
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
. Stąd częste i niebezpieczne w Rzymie sedycje wszczynały się/ gdy Patrycy Plebeios abo Senatorowie Patrycjuszów znieważali. Aby tedy tak świętego stróża z oczów swoich nie spuszczał/ i żadnemu inszemu kluczy do tej znamienitej Forty/ tylko jemu samemu powierzał/ wszytkiemi siłami starać się o to Syn Koronny winien. Bo gdy ten ustawicznym będzie/ potknąć się/ i z tak wysokiego stopnia/ na którym go własna/ abo przodków jego Cnota zostawiła/ zepchnąć nie dopuści. Zasiecze i zawali wszytkie ścieżki/ któremi rozmaite występki/ w dom ten dla Cnoty zbudowany/ wpadały. Azaż na cudzołóstwa/ nie oko przywodzi: które wszelkiego nieszczęścia początkiem Infelix enim domus, in qua
. Ztąd częste y niebespieczne w Rzymie sedicye wsczynáły się/ gdy Pátrycy Plebeios ábo Senatorowie Pátrycyuszow znieważáli. Aby tedy ták świętego strożá z oczow swoich nie spuszczał/ y żadnemu inszemu kluczy do tey známienitey Forty/ tylko iemu sámemu powierzał/ wszytkiemi śiłámi stáráć się o to Syn Koronny winien. Bo gdy ten vstáwicznym będzie/ potknąć się/ y z ták wysokiego stopniá/ ná ktorym go własna/ ábo przodkow iego Cnotá zostáwiłá/ zepchnąć nie dopuśći. Záśiecze y záwáli wszytkie śćieszki/ ktoremi rozmáite występki/ w dom ten dla Cnoty zbudowány/ wpadáły. Azasz ná cudzołostwá/ nie oko przywodzi: ktore wszelkiego niesczęśćia początkiem Infelix enim domus, in qua
Skrót tekstu: KunWOb
Strona: B3
Tytuł:
Obraz szlachcica polskiego
Autor:
Wacław Kunicki
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615
aby nie widzieli/ i uszy aby nie słyszeli/ aż do dzisiejszego dnia. 9. A Dawid mówi; Niechaj im będzie stół ich sidłem/ i ułowieniem i otrąceniem/ i odpłatą. 10. Niech zaćmione będą oczy ich aby nie widzieli/ a grzbietu ich zawżdy nachylaj. 11. Mówię tedy; Azaż się potknęli/ aby padli? Nie daj tego Boże! Ále przez ich upadek doszło zbawienie Poganów/ aby je do zawiści przywiódł. 12. A ponieważ upadek ich jest bogactwem świata/ a umniejszenie ich bogactwem Poganów; jakoż daleko więcej ich zupełność. 13. Abowiem mówię wam Poganowom/ ilem ja jest Apostołem Poganów/ usługiwanie
áby nie widźieli/ y uszy áby nie słyszeli/ aż do dźisiejszego dniá. 9. A Dawid mowi; Niechaj im będźie stoł ich sidłem/ y ułowieniem y otrąceniem/ y odpłátą. 10. Niech záćmione będą ocży ich áby nie widźieli/ á grzbietu ich záwżdy náchylaj. 11. MOwię tedy; Azaż śię potknęli/ áby padli? Nie daj tego Boże! Ále przez ich upadek doszło zbáwienie Pogánow/ áby je do zawiśći przywiodł. 12. A ponieważ upadek ich jest bogáctwem swiátá/ á umniejszenie ich bogáctwem Pogánow; jákoż dáleko więcey ich zupełność. 13. Abowiem mowię wam Pogánowom/ ilem ja jest Apostołem Pogánow/ usługiwánie
Skrót tekstu: BG_Rz
Strona: 170
Tytuł:
Biblia Gdańska, List do Rzymian
Autor:
św. Paweł
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
/ uczenia niewiernych/ odstępców nawracania/ i inszych spraw/ które Kapłanowi przysłuszają/ odprawowania. A co powiadają że nie można rzecz/ aby Papież w dobrej wiary nauce pobłądzić miał/ toby już i nad samego Piotra świętego było/ który wszystkiemi siłami o to się starając/ iżby nań nic takiego nie przypadło/ potknął się. Pytam tedy was/ możeli Papież w kłamstwo/ w łakomstwo/ w pychę/ i w insze tym podobne złości wpaść/ albo nie? I owszem rzeką/ bo przeciw prawdy trudno/ która wiedzieć daje/ że żaden człowiek bez jakiejkolwiek sumnienia zmazy być nie może. A kto w tym wystąpi/ i wiary
/ vcżenia niewiernych/ odstępcow náwracánia/ y inszych spraw/ ktore Kápłanowi przysłuszáią/ odpráwowánia. A co powiádáią że nie można rzecż/ áby Papież w dobrey wiáry náuce pobłądźić miał/ toby iuż y nád sámego Piotrá świętego było/ ktory wszystkiemi śiłámi o to się stáráiąc/ iżby nań nic tákiego nie przypádło/ potknął się. Pytam tedy was/ możeli Papież w kłamstwo/ w łákomstwo/ w pychę/ y w insze tym podobne złośći wpáść/ álbo nie? Y owszem rzeką/ bo przećiw prawdy trudno/ ktora wiedzieć dáie/ że żaden cżłowiek bez iákieykolwiek sumnienia zmázy być nie może. A kto w tym wystąpi/ y wiáry
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 39v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
do chrztu się Janowego pospieszył. Kiedy się przed opowiadaniem nauki/ na ostry post/ i wydzieloną od zgiełku pospolitego bogomyślność udał etc. I tać ta uwaga a rozsądna refleksia do spraw naszych sporządzenia nie mniej jest/ niż oko ciału do robotu/ i chodzenia bezpiecznego potrzebna. Albowiem jako oko widząc przed sobą/ na czymbyś się potknąć i potrącić mógł/ strzeże się; tak rozsądek i uwaga przeglądając wszytkie niebezpieczeństwa/ na którebyśmy napaść mogli/ ich się wystrzega i chroni. Jako oko widząc swój kres/ i termin/ nim się kieruje i nie błądzi: tak uwaga kładąc przed rozum/ swój koniec/ do którego zmierza/ atingens a fine
do chrztu się Iánowego pospieszył. Kiedy się przed opowiádaniem náuki/ ná ostry post/ y wydźieloną od zgiełku pospolite^o^ bogomyślność udał etc. I táć tá vwágá á rozsądna reflexia do spraw nászych sporządzeniá nie mniey iest/ niż oko ćiáłu do robotu/ y chodzeniá bespiecznego potrzebna. Albowiem iáko oko widząc przed sobą/ ná czymbyś się potknąć y potrąćić mogł/ strzeże się; tak rozsądek y vwága przeglądáiąc wszytkie niebespieczeństwá/ ná ktorebysmy nápáść mogli/ ich się wystrzega y chrońi. Iáko oko widząc swoy kres/ y termin/ nim się kieruie y nie błądźi: ták uwágá kłádąc przed rozum/ swoy koniec/ do ktorego zmierza/ attingens à fine
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 297
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
który umie na uczcie milczeć. Wielu się ta wada trzyma/ że radzi na biesiadach nazbyt siła mówią: udając się za mądre. Ale człowiek baczny/ abo milczy/ abo tak się umoderuje: żeby się też i drugim mówić dostało. O tymże masz niżej w Księgach trzecich.
Tenże mawiał: iż lepiej się potknąć nogą/ niżli językiem O tym też trochę wyższej masz. fol. 55.
Gdy go pytano/ jakiegoby serca był w ten czas/ kiedy mu kto nałaje? tak powiedział: Takiego właśnie/ jako gdyby responsu nie dawszy/ posła odprawiono.
Tenże/ gdy czeladnika swego za występek kazał rozgami wysiec/ a
ktory vmie ná vcżćie milcżeć. Wielu się tá wádá trzyma/ że rádźi ná bieśiádách názbyt śiłá mowią: vdáiąc się zá mądre. Ale cżłowiek bácżny/ ábo milcży/ ábo ták się vmoderuie: żeby się też y drugim mowić dostáło. O tymże masz niżey w Kśięgách trzećich.
Tenże mawiał: iż lepiey się potknąć nogą/ niżli ięzykiem O tym też trochę wyższey masz. fol. 55.
Gdy go pytano/ iákiegoby sercá był w ten cżás/ kiedy mu kto náłáie? ták powiedźiał: Tákiego właśnie/ iáko gdyby responsu nie dawszy/ posłá odpráwiono.
Tenże/ gdy cżeládniká swego zá występek kazał rozgámi wyśiec/ á
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 60
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
nadwątliwszy sławę, Umniejszyć odwag, i zelży buławę. Którego, było nie można Junonie, Zgnieść, ani się prac tylu zlękły dłonie; Temu jako chce, oprze się, i zdole, I jarzmo włoży na szyję Jole. Chętnie się na to Eurysteusz zgadza Z Junoną, która wszędzie ci przeszkadza; Iżeś się potknął, za niniejszą razą, Cieszy się pewnie sławy twojej zmazą. Ale ten, który, jeśli wieść nie myli; Nie przez noc jednę nad tobą się sili, Niźliś tak wielkim w Alkmeny żywocie Poczęty; bardzo turbuje się o cię. Gorzej ci szkodzi miłości Bogini, Niż Juno; bo ta chwalebnym cię czyni,
nádwątliwszy sławę, Vmnieyszyć odwag, y zelży bułáwę. Ktorego, było nie można Iunonie, Zgnieść, áni się prac tylu zlękły dłonie; Temu iáko chce, oprze się, y zdole, Y iárzmo włoży ná szyię Iole. Chętnie się ná to Eurysteusz zgadza Z Iunoną, ktora wszędźie ći przeszkadza; Iżeś się potknął, zá ninieyszą rázą, Cieszy się pewnie sławy twoiey zmázą. Ale ten, ktory, ieśli wieść nie myli; Nie przez noc iednę nád tobą się śili, Niźliś ták wielkim w Alkmeny żywoćie Poczęty; bárdzo turbuie się o ćie. Gorzey ći szkodźi miłośći Bogini, Niż Iuno; bo tá chwalebnym ćię czyni,
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 113
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
Jałmużnik Mnicha który z białągłową chodził/ iż w tym zbłądził/ od Pana był strofowany. Jałmużna.
WIelce zawsze czcił ś. Jan nie tylko same mnichy/ ale i Habit ich. Ktedy to miał/ iż skargi/ bądź fałszywej bądź też prawdziwej przeciw komu w Habicie Zakonnym nie przyjmował. Jednego czasu z poduszczenia obmowców potknął się w obojgu. Abowiem gdy niejaki Mnich z dziewką jałmużny prosząc chodził po mieście przez kilka dni/ niektórzy co to widzieli zgorszyli się/ rozumiejąc że to jego niewasta była/ oskarżli go do Patriarchy mówiąc: Niesłuszną że ten włóczęga zelżywość czyni Anielskiemu ubiorowi Mniskiemu/ wodząc z sobą niewiastę. Sługa Boży chcąc obrazy przeciw Bogu pojamować
Iáłmużnik Mnichá ktory z białągłową chodźił/ iż w tym zbłądźił/ od Paná był strofowány. Iáłmużná.
WIelce záwsze czćił ś. Ian nie tylko sáme mnichy/ ále y Hábit ich. Ktedy to miał/ iż skárgi/ bądź fałszywey bądź też práwdźiwey przećiw komu w Hábićie Zakonnym nie przyimował. Iednego cżasu z podusczenia obmowcow potknął sie w oboygu. Abowiem gdy nieiáki Mnich z dźiewką iáłmuzny prosząc chodźił po miesćie przez kilka dni/ niektorzy co to widźieli zgorszyli sie/ rozumieiąc że to iego niewástá byłá/ oskárżli go do Patryarchy mowiąc: Niesłuszną że ten włoczęgá zelżywość czyni Anyelskiemu vbiorowi Mniskiemu/ wodząc z sobą niewiastę. Sługa Boży chcąc obrázy przećiw Bogu pojamowáć
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 337.
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
był wtóry, muszą mi pewnie a pewnie skuteczną liczbę uczynić. T. Jowisz rozdaje Urzędy a Diabeł wymyśla liczby. Ale Wmści na co się przyda, tak górne i zawikłane zaczynać sprawy uważać każdy pilno powinien do jakowej się ma i pownien wiązać sprawy. Obawiąm się, na tych tam górnych Sferach, aby Bachmat potknąwszy się naktórego Cometę szyje spolnie w Wmością nie złamał: nie uważnego postępku zal nieomylny zawsze towarzystem pomnij Wmść iż występku nie masz takiego któryby nie miał mieć należącego karania. B. Gdzie nie triumfuje występek tam pompy nie rozpościera swej karanie, Jam nie występny, stąd per consequens nie należy mi żadne karanie.
był wtory, muszą mi pewnie á pewnie skuteczną liczbę vczynić. T. Iowisz rozdaie Vrzędy á Diabeł wymyśla lidzby. Ale Wmśći ná co się przyda, tak gorne y záwikłáne záczynáć spráwy vważáć káżdy pilno powinien do iákowey się ma y pownien wiązać spráwy. Obawiąm się, ná tych tám gornych Sphaerach, áby Báchmát potknąwszy się náktorego Cometę szyie spolnie w Wmośćią nie złamał: nie uważnego postępku zal nieomylny záwsze towárzystem pomniy Wmśc iż występku nie masz tákiego ktoryby nie miał mieć należącego karánia. B. Gdźie nie tryumfuie występek tám pompy nie rospościera swey karánie, Iam nie występny, ztąd per consequens nie należy mi żadne karánie.
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 147
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
Ale owi znagła wszyscy (za zabitego już mając Pulfiusza) do niego się obrócili. Warenus też z szablą ku nim pospieszył się/ i podkał się z nimi mężnie/ a zabiwszy jednego/ inszych trochę przed sobą popędził. Gdy się za nimi chciwiej zagonił/ i z nimi się siekł/ na niższe miejsce spędzony potknął się/ i upadł. Znowu mu tedy obskoczonemu Pulfiusz na pomoc przyskoczył/ a tak się obadwaj zdrowo/ siłu ubiwszy/ z nieśmiertelną sławą do obozu wrócili. Tym sposobem Fortuna obudwu i w swarach/ i w bitwie obracała/ że jeden drugiemu/ chociaż nieprzyjaciel/ ratunkiem/ zgoła i zdrowiem był/ i któryby był
Ale owi znagłá wszyscy (zá zábitego iuż máiąc Pulfiuszá) do niego sie obroćili. Warenus też z szablą ku nim pospieszył sie/ y podkał sie z nimi mężnie/ á zábiwszy iednego/ inszych trochę przed sobą popędźił. Gdy sie zá nimi chćiwiey zágonił/ y z nimi sie śiekł/ ná niższe mieysce spędzony potknął sie/ y vpadł. Znowu mu tedy obskoczonemu Pulfiusz ná pomoc przyskoczył/ á ták sie obádwáy zdrowo/ śiłu vbiwszy/ z nieśmiertelną sławą do obozu wroćili. Tym sposobem Fortuná obudwu y w swarách/ y w bitwie obracáłá/ że ieden drugiemu/ choćiaż nieprzyiaćiel/ rátunkiem/ zgołá y zdrowiem był/ y ktoryby był
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 117.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608