był u mnie ip. referendarz w. księstwa lit., któregom utraktował i udarował psami dobremi gończemi, także strzelbą wyśmienitą.
15^go^ sprawowałem imieniny żonie mojej solenne, gości miałem nie mało; 18^go^ wyjechałem na Ruś z Rohotnej. P. Tyzenhauz przeprosił mnie u ip. Szemeta w Ozieranach, z którym się pogodziwszy do Nowojelnej, choć z drogi, wstępowałem: tamem przyjęty z wielką ochotą, wziąłem psów dwie sfory; w drodze koło Żuchowic ku Miru polowałem, miałem szczęście na lisy.
23 Octobris, stanąłem w Baksztach: daj Boże szczęśliwie tu zmieszkać; 29^go^ jechałem do Mińska, tamem
był u mnie jp. referendarz w. księstwa lit., któregom utraktował i udarował psami dobremi gończemi, także strzelbą wyśmienitą.
15^go^ sprawowałem imieniny żonie mojéj solenne, gości miałem nie mało; 18^go^ wyjechałem na Ruś z Rohotnej. P. Tyzenhauz przeprosił mnie u jp. Szemeta w Ozieranach, z którym się pogodziwszy do Nowojelnéj, choć z drogi, wstępowałem: tamem przyjęty z wielką ochotą, wziąłem psów dwie sfory; w drodze koło Żuchowic ku Miru polowałem, miałem szczęście na lisy.
23 Octobris, stanąłem w Baksztach: daj Boże szczęśliwie tu zmieszkać; 29^go^ jechałem do Mińska, tamem
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 43
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
osadził na rządzie Księstwa Litewskiego, o co zazdrosny Witold poszedł do Krzyżaków, i po kilka razy najeżdżał z niemi i rabował Litwę, Król zaś widząc Skirgella niezdolnego na odpór Krzyżakom wezwał Polaków na Starostwo Wileńskie i inne, którzy mocno zawsze bronili się Krzyżakom, a Skirgellowi dał Księstwo Kijowskie R. 1392. Król z Witoldem pogodził się i kreował go Książęciem Litewskim, innych zaś Braci rodzonych często rebelizujących uskromił. Kiedy zaś Król w Litwie uspokajał interesa Litewskie, Królowa też Wojskiem Polskim Przemyśl, Jarosław, Grodek, Halicz, Lwów, Trębowlą, i wiele innych odebrała rebelizantom, których tam był Ludwik poosadzał Węgrów, chcąc Ruś do Węgier przyłączyć, i ich
osadźił na rządźie Xięstwa Litewskiego, o co zazdrosny Witold poszedł do Krzyżaków, i po kilka razy najeżdżał z niémi i rabował Litwę, Król zaś widząc Skirgella niezdolnego na odpór Krzyżakom wezwał Polaków na Starostwo Wileńskie i inne, którzy mocno zawsze bronili się Krzyźakom, á Skirgellowi dał Xięstwo Kijowskie R. 1392. Król z Witoldem pogodźił się i kreował go Xiążęćiem Litewskim, innych zaś Braći rodzonych często rebellizujących uskromił. Kiedy zaś Król w Litwie uspokaiał interessa Litewskie, Królowa też Woyskiem Polskim Przemyśl, Jarosław, Grodek, Halicz, Lwów, Trębowlą, i wiele innych odebrała rebellizantom, których tam był Ludwik poosadzał Węgrów, chcąc Ruś do Węgier przyłączyć, i ich
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 49
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
a lewa Krakowskim jako Gospodarzom, w parach z sobą idącym. Panny Wizytki i Missyonarze wprowadzeni przez Ludowikę z Francyj do Polski, o tym Żałuski świadczy. Sobieski Hetman z 12000. Wojska Polskiego Tatarów 80000. Kozaków 24000. pod Podhajcami z pola spedził 12000. Tatarów trupem położywszy, prócz niezliczonych Kozaków, potym z Tatarami się pogodził, i Kozacy się poddali pod Rząd Polski, na odgłos tej nowiny Król po Kościołach głosić kazał Te Deum Laudamus. Roku 1668. Jan Kazimierz mający lat 59. we 21. lat panowania swego, na Senatus Konsylium o Abdykacyj Stanom doniósł, Sejm naznaczył na którym wyrażone rekognicje od Króla i Rzeczypospolitej Sobieskiemu Hetmanowi za zwycięstwo
á lewa Krakowskim jako Gospodarzom, w parach z sobą idącym. Panny Wizytki i Missyonarze wprowadzeni przez Ludowikę z Francyi do Polski, o tym Załuski świadczy. Sobieski Hetman z 12000. Woyska Polskiego Tatarów 80000. Kozaków 24000. pod Podhaycami z pola spedźił 12000. Tatarów trupem położywszy, prócz niezliczonych Kozaków, potym z Tatarami śię pogodźił, i Kozacy śię poddali pod Rząd Polski, na odgłos tey nowiny Król po Kośćiołach głośić kazał Te Deum Laudamus. Roku 1668. Jan Kaźimierz mający lat 59. we 21. lat panowania swego, na Senatus Concilium o Abdykacyi Stanom doniósł, Seym naznaczył na ktorym wyrażone rekognicye od Króla i Rzeczypospolitey Sobieskiemu Hetmanowi za zwyćięstwo
Skrót tekstu: ŁubHist
Strona: 107
Tytuł:
Historia polska z opisaniem rządu i urzędów polskich
Autor:
Władysław Łubieński
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1763
Data wydania (nie później niż):
1763
groszem swym żałozył.
3787. (46) Sub eodem actu et eadem die, anno ut super et die. Stało się pewne postanowienie a nieodmienne, z jednej strony miedzy sławetnemi pany szołtysy wyżej mianowanemi, a z drugiej miedzy kaczmarzami tejże karczmy Wolej lasienickiej, jako Ilko i Wasiel, z tej miary, ze się pogodzili miedzy pany szoltysy w ten sposób, t. i. że powinni kaczmarze dawać piwa baryłe panom szoltysom, kiedy piwo warzą, w którykolwiek tydzień, a gdyby tego piwa niewydali w tenże tydzień i na drugi tydzień zostało go, abo połowica abo trzecia część, tedy kaczmarze wolni są od baryły piwa i od
groszem swym załozył.
3787. (46) Sub eodem actu et eadem die, anno ut super et die. Stalo sie pewne postanowienie a nieodmienne, z iedney strony miedzy sławetnemi pany szołtysy wyszey mianowanemi, a z drugiey miedzy kaczmarzami teyze karczmy Woley lasienickiey, iako Ilko y Wasiel, z tey miary, ze sie pogodzili miedzy pany szoltysy w ten sposob, t. i. że powinni kaczmarze dawac piwa baryłe panom szoltysom, kiedy piwo warzą, w ktorykolwiek tydzien, a gdyby tego piwa niewydali w tenze tydzien y na drugi tydzien zostało go, abo połowica abo trzecia czesc, tedy kaczmarze wolni są od baryły piwa y od
Skrót tekstu: KsJasUl_1
Strona: 438
Tytuł:
Księga gromadzka wsi Wola Jasienicka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wola Jasienicka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1602 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1602
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
mój pułkownik pojechał na sejmik w województwo płockie, skąd posłem na tenże sejm został.
Nadjechali potem Czesławscy i Sieleccy do Wołczyna, gdzie Sosnowski przez różne wybiegi nie chciał słowa dotrzymywać i godzić się. Na resztę obawiając się, abym tego księciu kanclerzowi nie powiedział, musiał, kilka razy ze mną się zwadziwszy, pogodzić się i satysfakcje poczyniwszy, od swoich pretensji odstąpić. Gdy zaś nadchodził termin płacenia Wysłouchom, znowu różne wybiegi czynił, aż na niego tego użyłem sposobu. Poszedłem do Blumentala, sekretarza cudzoziemskiej ekspedycji i kasę książęcą mającego. Opowiedziałem mu cały interes i prosiłem, że jak będę przy nim prosił Sosnowskiego, aby
mój pułkownik pojechał na sejmik w województwo płockie, skąd posłem na tenże sejm został.
Nadjechali potem Czesławscy i Sieleccy do Wołczyna, gdzie Sosnowski przez różne wybiegi nie chciał słowa dotrzymywać i godzić się. Na resztę obawiając się, abym tego księciu kanclerzowi nie powiedział, musiał, kilka razy ze mną się zwadziwszy, pogodzić się i satysfakcje poczyniwszy, od swoich pretensji odstąpić. Gdy zaś nadchodził termin płacenia Wysłouchom, znowu różne wybiegi czynił, aż na niego tego użyłem sposobu. Poszedłem do Blumentala, sekretarza cudzoziemskiej ekspedycji i kasę książęcą mającego. Opowiedziałem mu cały interes i prosiłem, że jak będę przy nim prosił Sosnowskiego, aby
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 345
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
druga przyjechała strona. Tam między innymi kontrowersjami była sprawa księcia Radziwiłła, chorążego wielkiego lit., z Flemingiem, podskarbim lit., o dyferencją granic między Holeszowem, folwarkiem księcia chorążego sławatyckim, a Kaplonosami, folwarkiem podskarbiego lit. włodawskim. Poszli tedy obie strony z pałacu księcia hetmana do franciszkanów, gdzie w krótkim czasie pogodzili się panowie między sobą. Byłem i ja
do tejże wezwanym kombinacji, gdyż, jakom wyżej wyraził, w roku podobno 1748 byłem posłany od Fleminga podskarbiego na wyjazd przyjacielski na tę graniczną dyferencją i o wszystkim przed mediatorami uczyniłem rzetelną relacją, która się i z dokumentami Flemingowskimi zgadzała.
Po tej kombinacji doszłej
druga przyjechała strona. Tam między innymi kontrowersjami była sprawa księcia Radziwiłła, chorążego wielkiego lit., z Flemingiem, podskarbim lit., o dyferencją granic między Holeszowem, folwarkiem księcia chorążego sławatyckim, a Kaplonosami, folwarkiem podskarbiego lit. włodawskim. Poszli tedy obie strony z pałacu księcia hetmana do franciszkanów, gdzie w krótkim czasie pogodzili się panowie między sobą. Byłem i ja
do tejże wezwanym kombinacji, gdyż, jakom wyżej wyraził, w roku podobno 1748 byłem posłany od Fleminga podskarbiego na wyjazd przyjacielski na tę graniczną dyferencją i o wszystkim przed mediatorami uczyniłem rzetelną relacją, która się i z dokumentami Flemingowskimi zgadzała.
Po tej kombinacji doszłej
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 509
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
sprawę zaczął, żem jego i drugich braci pogubił. A tak, wziąwszy sobie za hasło z Kaszycem, starostą czudziańskim, przeszłym pisarzem trybunalskim kadencji mińskiej, także, jako się wyżej rzekło, zapozwanym i, konwinkowanym od księcia kanclerza, ustawicznie nade mną wołali: „Wyskakujmy z jamy”, to jest, czy się pogodzi Abramowicz, pisarz ziemski wileński, czyli nie, bylebyśmy my sprawę naszą zakończyli. Eksplikowałem im, że skoro się rozłączemy, tedy nie tylko nam książę kanclerz nic nie dotrzyma, ale jeszcze nas, bez żadnej protekcji po tym rozłączeniu się będących, tym prędzej zgubi, ale żadna moja remonstracja nic mi nie
sprawę zaczął, żem jego i drugich braci pogubił. A tak, wziąwszy sobie za hasło z Kaszycem, starostą czudziańskim, przeszłym pisarzem trybunalskim kadencji mińskiej, także, jako się wyżej rzekło, zapozwanym i, konwinkowanym od księcia kanclerza, ustawicznie nade mną wołali: „Wyskakujmy z jamy”, to jest, czy się pogodzi Abramowicz, pisarz ziemski wileński, czyli nie, bylebyśmy my sprawę naszą zakończyli. Eksplikowałem im, że skoro się rozłączemy, tedy nie tylko nam książę kanclerz nic nie dotrzyma, ale jeszcze nas, bez żadnej protekcji po tym rozłączeniu się będących, tym prędzej zgubi, ale żadna moja remonstracja nic mi nie
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 746
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
lit. — mającym komis od księcia kanclerza — skrypt kombinacji, jak z tym skryptem był u księcia kanclerza kanclerz koronny i jak tegoż skryptu nie chciał książę kanclerz podpisać, i przydałem, że choćby książę kanclerz podpisał, nie jestem pewien jego dotrzymania, ale przecież aby podpisał, aby było vestigium, że się pogodził. A gdy i księżna marszałkowa, i marszałek nadworny koronny zaczął prosić, tedy graf Bryl obiecał mocno to perswadować księciu kanclerzowi, za co grafowi i wnoszącym instancją podziękowałem i na tym ten się dzień skończył.
Mówił zatem graf Bryl z książęciem kanclerzem o nasz interes, aby tandem podpisał skrypt kombinacji w sprawie naszej ukoncertowany
lit. — mającym komis od księcia kanclerza — skrypt kombinacji, jak z tym skryptem był u księcia kanclerza kanclerz koronny i jak tegoż skryptu nie chciał książę kanclerz podpisać, i przydałem, że choćby książę kanclerz podpisał, nie jestem pewien jego dotrzymania, ale przecież aby podpisał, aby było vestigium, że się pogodził. A gdy i księżna marszałkowa, i marszałek nadworny koronny zaczął prosić, tedy graf Bryl obiecał mocno to perswadować księciu kanclerzowi, za co grafowi i wnoszącym instancją podziękowałem i na tym ten się dzień skończył.
Mówił zatem graf Bryl z książęciem kanclerzem o nasz interes, aby tandem podpisał skrypt kombinacji w sprawie naszej ukoncertowany
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 747
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
tedy nierówną naszą, lubo z tej gromady wielu by się nie biło, ale jednak daleko większa część była, która by się z fomentu księcia kanclerza z nami spotykała, daliśmy sobie wyperswadować, a prawie wyprosić, iż jeżeli Bystry publicznie wyzna, iż nam żadnej lezji nie myślił czynić i nie czynił, i pragnie się pogodzić, tedy nie będziemy pretendowali pojedynku. Stał niedaleko Bystry w swojej gromadzie. Posłał po niego Nietyksa, aby przyszedł. Brat też mój pułkownik kilka kroków przeciwko niemu postąpił. Gdyśmy zeszli, zaczął brat mój Wacław porucznik mówić do Bystrego, jeżeli się nie zna do tego, ażeby cokolwiek przeciwko honorowi naszemu czynił i mówił
tedy nierówną naszą, lubo z tej gromady wielu by się nie biło, ale jednak daleko większa część była, która by się z fomentu księcia kanclerza z nami spotykała, daliśmy sobie wyperswadować, a prawie wyprosić, iż jeżeli Bystry publicznie wyzna, iż nam żadnej lezji nie myślił czynić i nie czynił, i pragnie się pogodzić, tedy nie będziemy pretendowali pojedynku. Stał niedaleko Bystry w swojej gromadzie. Posłał po niego Nietyksa, aby przyszedł. Brat też mój pułkownik kilka kroków przeciwko niemu postąpił. Gdyśmy zeszli, zaczął brat mój Wacław porucznik mówić do Bystrego, jeżeli się nie zna do tego, ażeby cokolwiek przeciwko honorowi naszemu czynił i mówił
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 849
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
się usiełuje/ swoje Imprezy/ własną podeprzec mocą i potęgą/ zosobna mając wtym Komunicacją zniektórymi Potentatami/ którzy się ztym wynurzać nie chcą/ pókiby nie obaczyli jako się to Hiszpaniej nada. Tu zaś mocno wszyscy o tym mówią/ ze Książę I. M. Aniouwilski/ wprędce swojego przyśle Posła i pogodzi się znowu z Cesarem I. M. Kontinuatia Diariusza/ z Reggio w Kalabriej/ od 17. Sierpnia aż do 6. Septembra.
Nieprzyjaciel Kontinuuje/ Mesińskiej Citadelli gestymi i częstemi Swoimi dokuczać bombami/ a oraz i ustawicznym biciem Zdział/ na Fortecę St Salvator nazwaną; dnia 17/ 18/ i 19. Augusta/
się usiełuie/ swoie Imprezy/ własną podeprzec mocą y potégą/ zosobná máiąc wtym Communicatią zniektorymi Potentatámi/ ktorzy śię ztym wynurzáć nie chcą/ pokiby nie obacżyli iáko śię to Hiszpániey náda. Tu záś mocno wszyscy o tym mowią/ ze Książé I. M. Aniouwilski/ wprędce swoiego przysle Posłá y pogodźi śię znowu z Cesárem I. M. Continuátia Diáriuszá/ z Reggio w Kalabriey/ od 17. Sierpńiá asz do 6. Septembrá.
Nieprzyiaćiel Continuuie/ Messinskiey Citádelli gestymi y częstemi Swoimi dokucżáć bombámi/ á oraz y ustáwicżnym biciem Zdźiał/ ná Fortecę St Salvator názwáną; dniá 17/ 18/ y 19. Augustá/
Skrót tekstu: PoczKról
Strona: 82
Tytuł:
Poczta Królewiecka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Królewiec
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1718
Data wydania (nie wcześniej niż):
1718
Data wydania (nie później niż):
1718