boch miejscah z wielką agitowało się kontrowersyą. Tak jest Polski humor i Honor impatiens nierówności. Drugi diamentowy fundament Wolności Polskiej Libera Regum Electio, z której, jak ze zrzodła, et ex au- całego Świata, praecipue o PolscE
rifodyna Polskie Prawa, Przywiłeje, Immunitates etc biorą Originem; którzy bowiem konkurenci w Polsce chcą dobieżeć Korony, drogę sobie nadaniem swobód Przywilejów, Prerogatyw Polakom ścielą zwyczajnie. Trzeci fundament Libertatis Lechicae liberum VETO, alias Niepozwalam: gdyż te wolne mówienie na Sejmikach i Sejmach, jest Matką i Duchem Wolności, jest niekonającej Ojczyzny status i znak, gdy jeszcze gada. U Katona Wolność mówić niemogąca gdy trzeba, jest gemma
boch mieyscah z wielką agitowało się kontrowersyą. Tak iest Polski humor y Honor impatiens nierowności. Drugi dyamentowy fundament Wolności Polskiey Libera Regum Electio, z ktorey, iak ze zrzodła, et ex au- całego Swiata, praecipuè o POLSZCZE
rifodina Polskie Prawa, Przywiłeie, Immunitates etc biorą Originem; ktorzy bowiem konkurrenci w Polszcze chcą dobieżeć Korony, drogę sobie nadaniem swobod Przywileiow, Prerogatyw Polakom scielą zwyczaynie. Trzeci fundament Libertatis Lechicae liberum VETO, alias Niepozwalam: gdyż te wolne mowienie na Seymikách y Seymach, iest Matką y Duchem Wolności, iest niekonaiącey Oyczyżny status y znak, gdy ieszcze gada. U Katona Wolność mowić niemogąca gdy trzeba, iest gemma
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 368
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
termin dalej fortuno/ pomknęła aż do Województwa. Fortuno dalej. O dalekoś skoczyła fortuno! daleko/ od Wojewodzkiego stołka rakiem się wróciła do pospolitego grobowiska. Dalekoś i ty cny Senatorze zabieżał: Bo cię już i oko doścignąć nie może. Dalekoś odważny Wojewodo zaszedł/ że cię i pamięć ludzka już dalej dobieżeć nie może. To fortuny pierwsza na tym obrazie linia/ Owoż natury druga/ pierwszą poprzedzająca odrysowała/ szlacheckie urodzenie/ ale że non genere tantum sed moribus aestimandi sunt homines pociągneła linij mądrością/ dzielnością/ przydała jeszcze farby/ odwagą Senatorską powagą. Zarumieniła naostatek ten obraz wieczną sławą. Gloria igens, bonum ingens
termin dáley fortuno/ pomknęłá aż do Woiewodztwá. Fortuno dáley. O dálekoś skoczyła fortuno! dáleko/ od Woiewodzkiego stołka rákiem się wroćiłá do pospolitego grobowiská. Dálekoś y ty cny Senatorze zábieżał: Bo ćię iuż y oko dośćignąć nie może. Dálekoś odważny Woiewodo zászedł/ że ćię y pámięć ludzka iuż dáley dobieżeć nie może. To fortuny pierwsza ná tym obráźie linia/ Owoż nátury druga/ pierwszą poprzedzáiąca odrysowáła/ szlacheckie vrodzenie/ ále że non genere tantum sed moribus aestimandi sunt homines poćiągneła linij mądrośćią/ dźielnośćią/ przydáła iescze farby/ odwagą Senatorską powagą. Zárumieniłá náostátek ten obraz wieczną sławą. Gloria igens, bonum ingens
Skrót tekstu: WojszOr
Strona: 179
Tytuł:
Oratora politycznego [...] część pierwsza pogrzebowa
Autor:
Kazimierz Wojsznarowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
retoryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
. Przetoż kto ono napisał/ że mamy tak żyć jako wiele ludzi żyje/ a nie tak rozumieć/ jako mało ludzi rozumie (o uczonych ludziach mówiąc) tedy to źle i omylnie napisał: bo i rozumie i żyć mamy/ jako mało ludzi rozumie/ i żyje/ chcemyli w powinnościach naszych chodząc/ dobieżeć kresu szczęśliwego. Przyznawa to i Cicero w swych prawiech że pospolite mniemania ludzkie zawodzą nas w błąd/ i prawdy doźrkseć nie dadzą. Czego i sami na sobie/ i na inszych jaśnie doznawamy. Jakoj z tej jednej rzeczy łatwie obaczysz. Krzywdę czynić/ niż krzywdę cierpieć każdy woli. Czemu: Bo tak rozumie/
. Przetoż kto ono nápisał/ że mamy ták żyć iáko wiele ludźi żyie/ á nie ták rozumieć/ iáko máło ludźi rozumie (o vczonych ludźiach mowiąc) tedy to źle y omylnie nápisał: bo y rozumie y żyć mamy/ iáko máło ludźi rozumie/ y żyie/ chcemyli w powinnośćiách nászych chodząc/ dobieżeć kresu sczęsliwego. Przyznawa to y Cicero w swych práwiech że pospolite mniemánia ludzkie záwodzą nas w błąd/ y prawdy doźrxeć nie dádzą. Czego y sámi na sobie/ y na inszych iásnie doznawamy. Iákoy z tey iedney rzeczy łátwie obaczysz. Krzywdę czynić/ niż krzywdę ćierpieć káżdy woli. Czemu: Bo ták rozumie/
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 42
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625