skoro tedy zegary poczęły bić i spuł nocką kazano trąbic pobotkę sam wstał mało co śpiąc owe siekiery kazał podzielić między chorągwie i piechotę wgodzinę po pobodce kazał otrąbic żeby byli gotowi do szturmu zagodzinę i żeby snopy każdy niósł przed sobą napiersiach dla postrzału od ręcznej strzelby ażeby wszyscy wraz skoczywszy pod mory jako najlepiej przycisnąwszy się do Mura żeby zgóry nierazono a drugim od strzeliwać skoro tedy świtac poczęło podemknęło się Wojsko blizej pod Miasto Ja tez dopiero do Księdza rzecze mi potym Pan Porucznik Charlewski prosi się zochoty do przywodzenia Czeladzi niechże tam już oni idą A WSC zostan Odpowiem. Już to wszyscy słyszeli zes mię W Pan prosił
skoro tedy zegary poczęły bic y zpuł nocką kazano trąbic pobotkę sąm wstał mało co spiąc owe siekiery kazał podzielic między chorągwie y piechotę wgodzinę po pobodce kazał otrąbic żeby byli gotowi do szturmu zagodzinę y zeby snopy kazdy niosł przed sobą napiersiach dla postrzału od ręczney strzelby azeby wszyscy wraz skoczywszy pod mory iako naylepiey przycisnąwszy się do Mura żeby zgory nierazono a drugim od strzeliwać skoro tedy switac poczęło podęmknęło się Woysko blizey pod Miasto Ia tez dopiero do Xiędza rzecze mi potym Pan Porucznik Charlewski prosi się zochoty do przywodzęnia Czeladzi niechże tam iuż oni idą A WSC zostan Odpowięm. Iuz to wszyscy słyszeli zes mię W Pan prosił
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 57v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688