miał za sprzedane rzeczy swoje pieniądze, mówił, aby mu dał pieniędzy. Ociec mój, zasługując się staroście bobrujskiemu, dał mu z ochotą talerów bitych 50. Niedługo te pieniądze u młodego pana trwały. Znowu kazał dać sobie pieniędzy. Ociec mój dał mu z takąż jako i pierwej ochotą drugie talerów bitych 50. Przypodobał się tym staroście bobrujskiemu, ale gdy tenże pan znowu kazał sobie pieniędzy dawać, ociec mój, nie chcąc się cale z pieniędzy ogałacać, ekskuzował się, że dałby z ochotą, ale więcej nie ma. Znalazł zatem ociec mój zupełną łaskę i poufałość u starosty bobrujskiego.
Wyjechał zatem starosta bobrujski do cudzych krajów roku
miał za sprzedane rzeczy swoje pieniądze, mówił, aby mu dał pieniędzy. Ociec mój, zasługując się staroście bobrujskiemu, dał mu z ochotą talerów bitych 50. Niedługo te pieniądze u młodego pana trwały. Znowu kazał dać sobie pieniędzy. Ociec mój dał mu z takąż jako i pierwej ochotą drugie talerów bitych 50. Przypodobał się tym staroście bobrujskiemu, ale gdy tenże pan znowu kazał sobie pieniędzy dawać, ociec mój, nie chcąc się cale z pieniędzy ogałacać, ekskuzował się, że dałby z ochotą, ale więcej nie ma. Znalazł zatem ociec mój zupełną łaskę i poufałość u starosty bobrujskiego.
Wyjechał zatem starosta bobrujski do cudzych krajów roku
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 384
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
był na obiedzie u Fleminga, na który mnie sam zaprosił, przyniesiono mi list z domu, że Pan Bóg szczęśliwie żonę moją rozwiązał i dał jej syna, któremu na chrzcie świętym z wody dano imię najpierwsze Józef, imię nieboszczyka ojca i dobrodzieja mego, gdyż był Jerzy Józef. Niemniej też daniem tego imienia chciałem się przypodobać bratu memu Józefowi pułkownikowi. Drugie imię dano Jan Chrzciciel, a to dla hetmana wielkiego koronnego, któremu imię Jan, a trze-
cię Faustyn, ponieważ się w dzień świętego Faustyna rodził. Oznajmiono mi też, że moja żona jest dosyć słaba i gorączka jej wielka z febrą przypadła. Byłem zatem w niemałej o moją
był na obiedzie u Fleminga, na który mnie sam zaprosił, przyniesiono mi list z domu, że Pan Bóg szczęśliwie żonę moją rozwiązał i dał jej syna, któremu na chrzcie świętym z wody dano imię najpierwsze Józef, imię nieboszczyka ojca i dobrodzieja mego, gdyż był Jerzy Józef. Niemniej też daniem tego imienia chciałem się przypodobać bratu memu Józefowi pułkownikowi. Drugie imię dano Jan Chrzciciel, a to dla hetmana wielkiego koronnego, któremu imię Jan, a trze-
cie Faustyn, ponieważ się w dzień świętego Faustyna rodził. Oznajmiono mi też, że moja żona jest dosyć słaba i gorączka jej wielka z febrą przypadła. Byłem zatem w niemałej o moją
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 760
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
przyjmie: wszak wiadomo, Jak ściśle się w nim kocha. lecz mniejszao zdanie Pospolite; gdy się tak Królowi podoba. Ale jak zniesiesz Ojcze, i całego ludu I wojska ci miłego, i nas wszystkich żale? Gdy serce rozrzewnione ścisnie ból nieznośny Zeć i życie od[...] imię. ACH: Takci nam należy, Przypodobać się Bogu, lub żalem, lub życia Stratą; ani też zdobi Króla Izraela, By mu kto tym zaplusnął oko, że tak podły Umysł w piersiach wspaniałych nosi, że się lękał, W oczach całego świata, być posłusznym Niebu. SA: Oj nie - Achio - nikt mi tego niezarzuci: W oczach świata
przyimie: wszák wiádomo, Ják ścisle się w nim kochá. lécz mnieyszao zdánie Pospolite; gdy się ták Królowi podoba. Ale iák zniesiesz Oycze, i cáłego ludu I woyská ci miłego, i nas wszystkich żale? Gdy serce rozrzewnione ścisnie ból nieznośny Zeć i życie od[...] ymie. ACH: Tákci nam należy, Przypodobáć się Bogu, lub żalem, lub życia Strátą; áni też zdobi Królá Izráelá, By mu kto tym záplusnął oko, że ták podły Umysł w piersiách wspániałych nosi, że się lękał, W oczách cáłego swiátá, być posłusznym Niebu. SA: Oy nie - Achio - nikt mi tego niezárzuci: W oczách świátá
Skrót tekstu: JawJon
Strona: 48
Tytuł:
Jonatas
Autor:
Stanisław Jaworski
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
W białej głowie, choćby też napiękniejsza była, Nie kochać, póki w ciele dusza będzie żyła; Ale mu Izabella godną się być zdała, Aby w niej wtóra miłość jego przemieszkała. Tak gasi pierwszy zapał, z przysięgą się mija, Obietnic zapomina, klin klinem wybija.
XCIX.
Wychodzi przeciwko niej, najłagodniejszemi Myśląc się przypodobać wprzód słowy swojemi; Pyta o urodzenie, jakiegoby była Stanu, więc co za troska piękność poszpeciła. Ta odpowieda, jako światu odmiennemu Służbę wypowiedziawszy, już Bogu swojemu Oddała się. Sarracen, co z nabożeństw szydzi, Wiary nie zna, a niebo bajką mu się widzi,
C.
Mówi jej, iż to
W białej głowie, choćby też napiękniejsza była, Nie kochać, póki w ciele dusza będzie żyła; Ale mu Izabella godną się być zdała, Aby w niej wtóra miłość jego przemieszkała. Tak gasi pierwszy zapał, z przysięgą się mija, Obietnic zapomina, klin klinem wybija.
XCIX.
Wychodzi przeciwko niej, najłagodniejszemi Myśląc się przypodobać wprzód słowy swojemi; Pyta o urodzenie, jakiegoby była Stanu, więc co za troska piękność poszpeciła. Ta odpowieda, jako światu odmiennemu Służbę wypowiedziawszy, już Bogu swojemu Oddała się. Sarracen, co z nabożeństw szydzi, Wiary nie zna, a niebo bajką mu się widzi,
C.
Mówi jej, iż to
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 381
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
przyganiać co jemu, toż samo było, co wyrok śmierci na siebie wydać. Niedbając jednak na to człowiek zacny nazwany Largius Proculus, mieszkający w Niemczech, na miejscu publicznym będąc, ogłosił przed wszystkiemi, że Domicjan tego dnia, i tej godziny miał zginąć; o czym się dowiedziawszy Starosta tego kraju, a chcąc się przypodobać Cesarzowi, czy też bojąc się jakowej od okrutnego Pana kary, wziął gwałtem owego zacnego człowieka, i odesłał go do Rzymu Cesarzowi, przed którym gdy stanął, i spytany był o to, przyznał śmiele, i wielekroć potwierdził, że się tak, a nie inaczej stanie. Tyran przecie nie chcąc go stracić za to
przyganiać co iemu, toż samo było, co wyrok śmierci na siebie wydać. Niedbaiąc jednak na to człowiek zacny nazwany Largius Proculus, mieszkaiący w Niemczech, na mieyscu publicznym będąc, ogłosił przed wszystkiemi, że Domicyan tego dnia, i tey godziny miał zginąć; o czym się dowiedziawszy Starosta tego kraiu, á chcąc się przypodobać Cesarzowi, czy też boiąc się iakowey od okrutnego Pana kary, wziął gwałtem owego zacnego człowieka, i odesłał go do Rzymu Cesarzowi, przed którym gdy stanął, i spytany był o to, przyznał śmiele, i wielekroć potwierdził, że się tak, á nie inaczey stanie. Tyran przecie nie chcąc go stracić za to
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 86
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
nie jest inszego pilna, tylko prawdziwy reguły i nie do zbytniej rzeczy i próżny, a przeto mają działa, że na wszystek świat ni masz najpożyteczniejszy formacyjej dla ich prawdziwy proporcyjej. Nie neguję, aby Niemcy nie byli mądrymi inwentorami i najpierwszymi piękny i dobry formacyjej, ale już i oni teraz pilnują fantazicki proporcji, aby się przypodobali tym, którzy koszt ważą i taką pięknością niepożyteczną popsowali dawną i prawdziwą proporcyją, a przeto godni jakiejkolwiek nagany, niechaj mi odpuszczą. Rys. 23. Półsagro A. Pasavolante albo zebratana B. ROZDZIAŁ IV O SAGRO I O MOJANIE, KTÓRYCH NAWIĘCY UŻYWAJĄ W OKRĘCIE
Sagro A jest sztuka, która strzeli od 10 aż
nie jest inszego pilna, tylko prawdziwy reguły i nie do zbytniej rzeczy i próżny, a przeto mają działa, że na wszystek świat ni masz najpożyteczniejszy formacyjej dla ich prawdziwy proporcyjej. Nie neguję, aby Niemcy nie byli mądrymi inwentorami i najpierwszymi piękny i dobry formacyjej, ale już i oni teraz pilnują fantazicki proporcyi, aby się przypodobali tym, którzy koszt ważą i taką pięknością niepożyteczną popsowali dawną i prawdziwą proporcyją, a przeto godni jakiejkolwiek nagany, niechaj mi odpuszczą. Rys. 23. Półsagro A. Passavolante albo zebratana B. ROZDZIAŁ IV O SAGRO I O MOJANIE, KTÓRYCH NAWIĘCY UŻYWAJĄ W OKRĘCIE
Sagro A jest sztuka, która strzeli od 10 aż
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 82
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
Legło tam Sasów wiele i mogłaby była wygrana być naszych, gdyby był niejaki Walawski z podjazdu powracający, o pół mili od pobojowiska koczujący, który i strzelania bardzo dobrze słyszał, przybiegł a z tyłu uderzył; ale udawano o nim, że on Miera o małej kwocie wojska przy marszałkach będącej informował, a to chcąc się przypodobać, że niemałym był motorem do związku; a był to towarzysz hetmana koronnego. Lecz mu się owa zdrada źle nagrodziła, bo Mier po bitwie uchodząc nocą podjazd rozproszył, a Walawskiego samego ubezpieczonego w przyjaźni wziął Mier w niewolą. Sasi na pobojowisku nie po chrześcijańsku morderstwa straszne wyrabiali, pasy z naszych postrzelonych a jeszcze żywych
Legło tam Sasów wiele i mogłaby była wygrana być naszych, gdyby był niejaki Walawski z podjazdu powracający, o pół mili od pobojowiska koczujący, który i strzelania bardzo dobrze słyszał, przybiegł a z tyłu uderzył; ale udawano o nim, że on Miera o małéj kwocie wojska przy marszałkach będącéj informował, a to chcąc się przypodobać, że niemałym był motorem do związku; a był to towarzysz hetmana koronnego. Lecz mu się owa zdrada źle nagrodziła, bo Mier po bitwie uchodząc nocą podjazd rozproszył, a Walawskiego samego ubezpieczonego w przyjaźni wziął Mier w niewolą. Sasi na pobojowisku nie po chrześciańsku morderstwa straszne wyrabiali, pasy z naszych postrzelonych a jeszcze żywych
Skrót tekstu: OtwEDziejeCzech
Strona: 235
Tytuł:
Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696 – 1728
Autor:
Erazm Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1696 a 1728
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1728
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1849