Senatorów, i Urzędników Koronnych ma być Ministerium, i dopiero z Zagranice te nieszczęśliwe weszły do Rzeczyposp: Ministrorum imiona. Poczym zaprawdę nic, i im tego przyznawać niesłuszna. Lecz ci, którzykolwiek niemi są, niech będą: i tymem się niebawił, żebym na nienawiść kogo, osobliwie ich miał przywodzić. Przywodzą się sami, krzywdni będąc Ojczyźnie Prawom, i Wolności, które coraz pod opieką ich niszczeją i gwałt cierpią. Przywodzą się sami, Interesa barziej Panów Cudzoziemskich, niż Rzeczypospolitej traktując i ostrzegając, tychże Panów pieniędzmi żyjąc, cienkie z urodzenia abo żadne fortuny pyszno wystawiając, Jurgieltnikami ich będąc, Rzeczpospolita im, i Stan onej
Senatorow, y Vrzędnikow Koronnych ma bydź Ministerium, y dopiero z Zágránice te nieszczęśliwe weszły do Rzeczyposp: Ministrorum imioná. Poczym záprawdę nic, y im tego przyznawáć niesłuszna. Lecz ći, ktorzykolwiek niemi są, niech będą: y tymem się niebáwił, żebym ná nienawiść kogo, osobliwie ich miał przywodźić. Przywodzą się sámi, krzywdni będąc Oyczyznie Práwom, y Wolnośći, ktore coraz pod opieką ich niszczeią y gwałt ćierpią. Przywodzą się sámi, Interessá bárźiey Pánow Cudzoźiemskich, niż Rzeczypospolitey tráctuiąc y ostrzegáiąc, tychże Pánow pieniądzmi żyiąc, ćienkie z vrodzenia ábo żadne fortuny pyszno wystáwiáiąc, Iurgieltnikámi ich będąc, Rzeczpospolita im, y Stan oney
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 109
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Poczym zaprawdę nic, i im tego przyznawać niesłuszna. Lecz ci, którzykolwiek niemi są, niech będą: i tymem się niebawił, żebym na nienawiść kogo, osobliwie ich miał przywodzić. Przywodzą się sami, krzywdni będąc Ojczyźnie Prawom, i Wolności, które coraz pod opieką ich niszczeją i gwałt cierpią. Przywodzą się sami, Interesa barziej Panów Cudzoziemskich, niż Rzeczypospolitej traktując i ostrzegając, tychże Panów pieniędzmi żyjąc, cienkie z urodzenia abo żadne fortuny pyszno wystawiając, Jurgieltnikami ich będąc, Rzeczpospolita im, i Stan onej naostatek w mowach, Aktach wszytkich niemasz nic obrzydliwszego unich, jako Prawa Rzeczyposp: jako Wolności jej,
Poczym záprawdę nic, y im tego przyznawáć niesłuszna. Lecz ći, ktorzykolwiek niemi są, niech będą: y tymem się niebáwił, żebym ná nienawiść kogo, osobliwie ich miał przywodźić. Przywodzą się sámi, krzywdni będąc Oyczyznie Práwom, y Wolnośći, ktore coraz pod opieką ich niszczeią y gwałt ćierpią. Przywodzą się sámi, Interessá bárźiey Pánow Cudzoźiemskich, niż Rzeczypospolitey tráctuiąc y ostrzegáiąc, tychże Pánow pieniądzmi żyiąc, ćienkie z vrodzenia ábo żadne fortuny pyszno wystáwiáiąc, Iurgieltnikámi ich będąc, Rzeczpospolita im, y Stan oney náostátek w mowách, Actách wszytkich niemász nic obrzydliwszego vnich, iáko Práwá Rzeczyposp: iáko Wolności iey,
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 109
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
, na ten czas osobliwie; lubo to teraz Pan Instigator onę inaczej tłumaczy; Wszak to Świat nietylko Polski, ale cały prawie widział, jako on sam jeden dopomógł, do wywiedzienia z Jarzma Nieprzyjacielskiego, Pana i Ojczyznę. Niedoczytał się tego w Prawie naszym Pan Instigator, że Interpretacji ex Iure exotico niegodzi się przywodzić, w Prawach naszych, ani interpretacjami godzi się ekstendować crimina i w tej mierze non ampliantur nec extenduntur Crimina, ale raczej restringuntur. Przymioty P. Marszałka. Kto Polskę z ostatniej toni wydźwignął. Na Objaśnienie Niewinności.
Zadawał i to na terminie Pan Instigator, że Jego Mość Pan Marszałek de exarmando Principe zamyślawał. Dowodu
, ná ten czás osobliwie; lubo to teraz Pan Instigator onę ináczey tłumáczy; Wszák to Swiát nietylko Polski, ále cáły práwie widźiał, iáko on sam ieden dopomogł, do wywiedźienia z Iárzmá Nieprzyiaćielskiego, Páná y Oyczyznę. Niedoczytał się tego w Práwie nászym Pan Instigator, że Interpretátiey ex Iure exotico niegodźi się przywodźić, w Práwách nászych, áni interpretácyámi godźi się extendowáć crimina y w tey mierze non ampliantur nec extenduntur Crimina, ále ráczey restringuntur. Przymioty P. Márszałká. Kto Polskę z ostátniey toni wydźwignął. Ná Obiaśnienie Niewinnośći.
Zádawał y to ná terminie Pan Instigator, że Ie^o^ Mość Pan Márszałek de exarmando Principe zámyślawał. Dowodu
Skrót tekstu: PersOb
Strona: 5
Tytuł:
Perspektywa na objaśnienie niewinności
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
) świadczą święci Euangelistowie. Lecz Heród chcąc swój zły afekt pokryć/ który go przywiódł do zabicia tak wielkiego proroka/ puszczał głos że to uczynił/ aby od zarazy tak wielkiej Rzeczpospolitą wybawił. Pod czas też choć Panowie pobożni/ poddani jednak i obywatele państw i miast ich/ grzechami i zbytkami swymi sprawiedliwość gniewu Bożego na się przywodzą. Bolesław Pudyk z Kunegundą Świętą małżonką swą wczystości żyjący/ a zasz nie był powodem i przykładem do dobrego Polakom którym na ten czas panował/ a przecię jakie mieszanieny/ i splondrowania Państwa tego/ za jego Panowania działy się. Przyczynę też do zamieszek w Państwach dają/ nie Jezuici Królom i Panom swym wierni/
) świadczą święći Euangelistowie. Lecz Herod chcąc swoy zły áffekt pokryć/ ktory go przywiodł do zábićia ták wielkiego proroká/ puszczał głos że to vczynił/ áby od zárázy ták wielkiey Rzeczpospolitą wybáwił. Pod czás tesz choć Pánowie pobożni/ poddáni iednák y obywátele páństw y miast ich/ grzechámi y zbytkámi swymi spráwiedliwość gniewu Bożego ná sie przywodzą. Bolesław Pudyk z Kunegundą Swiętą małżonką swą wczystośći żyiący/ a zasz nie był powodem y przykładem do dobrego Polakom ktorym ná ten czás pánował/ á przećię iákie mieszánieny/ y splondrowánia Páństwá tego/ zá iego Pánowánia dźiáły się. Przyczynę tesz do zámieszek w Páństwách dáią/ nie Iezuići Krolom y Pánom swym wierni/
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 54
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
mnie/ rzekł mi: Trzymaj się mnie/ a jać powiem to/ czego wiedzieć pragniesz. Tak drogą pustą i przykrą przyszliśmy do jednej przepaści strasznej: kędy baczyłam wiele ludzi rozmaitych/ którzy wszyscy żałosni barzo byli/ i męki nieznosne cierpieli/ jako to wrzaskiem i wyciem pokazowali: co mię wszytko do zapominania się przywodziło. Byłam stamtąd prowadzona na pole wesołe i kwitnące/ kędy się niebo pokazowało nad zwyczaj pospolity/ świetne i jasne/ a dzień pomierny i wdzięczny: widzieć było wszędzie wesołe pola/ kwitnące łąki/ z rozmaitością nienasyconą farb/ i woni wdzięcznych/ spor wiodły z sobą zioła i drzewa. Idąc dalej drogą wszędzie złotem
mnie/ rzekł mi: Trzymay się mnie/ á iać powiem to/ czego wiedźieć prágniesz. Ták drogą pustą y przykrą przyszlismy do iedney przepáśći strászney: kędy baczyłám wiele ludźi rozmáitych/ ktorzy wszyscy żáłosni bárzo byli/ y męki nieznosne ćierpieli/ iáko to wrzaskiem y wyćiem pokázowáli: co mię wszytko do zápominánia się przywodźiło. Byłám ztámtąd prowadzona ná pole wesołe y kwitnące/ kędy się niebo pokázowáło nád zwyczay pospolity/ świetne y iásne/ á dźień pomierny y wdźięczny: widźieć było wszędźie wesołe polá/ kwitnące łąki/ z rozmáitośćią nienásyconą farb/ y woni wdźięcznych/ spor wiodły z sobą źiołá y drzewá. Idąc dáley drogą wszędźie złotem
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 79
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
przeciwko Żydowskiej przewrotności wziąć możesz i nieodbity nanich sztych, bo od nichże samych uformowany, gdzie w krociusieńkim zebraniu błędy Żydów od Rabinów uznane obaczysz, a swoje w Wierze Świętej ugruntowanie odbierzesz, przez co tamte w nienawiści mieć będziesz, a za tę dzięki BOGU odniesiesz. Masz wiedzieć że tu miejsca Pisma Świętego tak się przywodzą, jako w Arabskim języku przywodzi tenże Rabin, bo według naszego wykładu słowa niektóre odmieniają się, lubo sensu innego nie czynią, ja zaś w tłumaczeniu stylu Autorowego (wierność zachowując) trzymałem się.
REJESTR ROZDZIAŁÓW. Róz: 1. Czemu na Żydów Bóg rozgniewany. Róz: 2. Dowodzi że za jakiś
przećiwko Zydowskiey przewrotnośći wźiąć możesz y nieodbity nánich sztych, bo od nichże sámych uformowány, gdźie w kroćiuśieńkim zebrániu błędy Zydow od Rábinow uznáne obaczysz, á swoie w Wierze Swiętey ugruntowánie odbierzesz, przez co támte w nienáwiśći mieć będźiesz, á zá tę dźięki BOGV odnieśiesz. Mász wiedźieć że tu mieysca Pisma Swiętego ták się przywodzą, iáko w Arábskim ięzyku przywodźi tenże Rábin, bo według nászego wykładu słowa niektore odmieniaią się, lubo sensu innego nie czynią, ia záś w tłumaczeniu stylu Autorowego (wierność zachowuiąc) trzymałem się.
REIESTR ROZDZIAŁOW. Roz: 1. Czemu ná Zydow Bog rozgniewány. Roz: 2. Dowodźi że zá iákiś
Skrót tekstu: SamTrakt
Strona: 5 nlb
Tytuł:
Traktat Samuela rabina błąd żydowski pokazujący
Autor:
Samuel Rabi Marokański
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
w bestie odmieniają. Szósta/ jako baby czarownice płód w żywocie macierzyńskim rozmaitymi sposoby zabijają/ abo gdy tego nie czynią/ szatańom niemowiatka ofiarują. A żeby się te rzeczy komu niepodobne nie widziały/ niech czyta w łacińskim języku primum Tomum mallei maleficarum, gdże się to dostatecznie wywodzi. Tu tylko objaśniając tam ten dyskurs/ przywodzą się sprawy/ tak te którycheśmy sami doświadczyli/ jako i od drugich opisane/ a to ku ohydzeniu tego bezbożnego odstępstwa. co bacznego każdego od błędu odwieść może/ który rozumie o czarownicach/ i czarach/ że na świecie być nie mogą. Naprzód tedy wiedzieć potrzeba/ iż sześcią sposobów czarownice ludziom szkodzić mogą/ wyjąwszy
w bestye odmieniáią. Szosta/ iáko báby cżárownice płod w żywoćie mácierzyńskim rozmáitymi sposoby zábiiáią/ ábo gdy tego nie czynią/ szátáńom niemowiátká ofiáruią. A żeby sie te rzeczy komu niepodobne nie widźiáły/ niech czyta w łáćińskim ięzyku primum Tomum mallei maleficarum, gdże sie to dostátecznie wywodźi. Tu tylko obiáśniáiąc tám ten discurs/ przywodzą sie spráwy/ ták te ktorychesmy sámi doświádczyli/ iáko y od drugich opisáne/ á to ku ohydzeniu tego bezbożnego odstępstwá. co bacznego káżdego od błędu odwieść może/ ktory rozumie o cżárownicách/ y czárách/ że ná świecie bydź nie mogą. Naprzod tedy wiedźieć potrzebá/ iż sześćią sposobow czárownice ludźiom szkodźić mogą/ wyiąwszy
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 79
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
/ abyś do woli odbierał/ coś sam darował. a wczas abo raczej rychło wnidź do niego. wybieraj coć się podoba z niego/ póki przystępszym wola nie przystąpi/ a sobie czego nie zostawi/ na swoję większą nędzę: boć zgoła duszy dla ciebie wyniszczenie/ bogaci duszę; a zaś do nędze się przywodzi/ i w onę się wprawuje/ która sobie co zostawi/ a mając co własnego nieprzyjacielowi się nie obroni. III. NA wszytko Króla pomieszanie w Jeruzalem/ na jego wszytkie wojska uzbrojone/ nie trzeba ręki uzbrajać rękawicą Jezusowi. Goła obroni ręka Jezusa/ ba i używać całej Dziecięciu nie potrzeba/ palcem pogubić jak najludniejsze
/ ábyś do woli odbierał/ coś sam dárował. a wczas ábo ráczey rychło wnidź do niego. wybieray coć się podoba z niego/ poki przystępszym wola nie przystąpi/ á sobie czego nie zostawi/ ná swoię większą nędzę: boć zgołá duszy dla ćiebie wyniszczenie/ bogáći duszę; á zaś do nędze się przywodźi/ y w onę się wpráwuie/ ktora sobie co zostáwi/ á máiąc co własnego nieprzyiaćielowi się nie obroni. III. NA wszytko Krolá pomieszánie w Ieruzalem/ ná iego wszytkie woyská vzbroione/ nie trzebá ręki vzbráiáć rękáwicą Iezusowi. Goła obroni ręká Iezusá/ bá y vżywáć cáłey Dźiećięćiu nie potrzebá/ palcem pogubić iák nayludnieysze
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 96
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
/ nie doznawszy jeszcze czci wielkich świata. nie trudno bowiem to porzucić czego ceny kto nie zna. a Dziecineczki zmysłami tylko się uwodzą/ rozsądku w rzeczach nie używają/ czym też pospolicie w sprawach swych błądzą. Często młodź tego się chwyci o czym rozumie że mu cześć czyni/ a tymże samym do wielkiej nieczci się przywodzi: często więc bywa że z skwapliwością za tym pędzi/ z czego się spodziewa wyniosłości/ a przez to tak się poniża/ że w kondycji swojej się nie ostając prawie się z samą ziemią równa; i czym się chciał młody świetnym światu pokazać/ tym się tak ciemnym u niego stawił/ że też u wszytkich ludzi
/ nie doznawszy ieszcze czći wielkich świátá. nie trudno bowiem to porzućić czego ceny kto nie zna. á Dźiećineczki zmysłámi tylko się vwodzą/ rozsądku w rzeczách nie vżywáią/ czym też pospolićie w spráwách swych błądzą. Często młodź tego się chwyći o czym rozumie że mu cześć czyni/ á tymże samym do wielkiey nieczći się przywodzi: często więc bywa że z skwápliwośćią zá tym pędźi/ z czego się spodźiewá wyniosłośći/ á przez to ták się poniża/ że w kondycyey swoiey się nie ostáiąc práwie się z sámą źiemią rowna; y czym się chćiał młody świetnym światu pokázáć/ tym się ták ćiemnym v niego stáwił/ że też v wszytkich ludźi
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 113
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
Ich Mość uczynili/ aby minus malum eligerent, a na ten sposób pozwolili/ którymby i Ojczyznę/ i siebie samych od tych przykrości/ które teraz ponosić muszą/ uwolnili. Sposób porządku, IV. Difficultas.
A W tym Difficultas, że Dzierżawcy tej Stacjej nie wydadzą/ bo i teraz dobrym sposobem do tego się przywodzić niedają/ chyba gwałtem Żołnierskim przyciśnieni. Na to remedium najlepsze Prawo/ Forum na Trybunale Koronnym inter causas sisci, a paenam priuationem Officii contra Retentores. z Delacji Prowizora Generalnego postanowić/ tedy rozumiem jednego/ i drugiego skarawszy/ prędkoby się drudzy do tego przywieść dali. V. Difficultas.
ODwozy/ i sprowadzanie
Ich Mość vczynili/ aby minus malum eligerent, á ná ten sposob pozwolili/ ktorymby y Oyczyznę/ y śiebie samych od tych przykrośći/ ktore teraz ponośić muszą/ vwolnili. Sposob porządku, IV. Difficultas.
A W tym Difficultas, że Dźierżawcy tey Stácyey nie wydádzą/ bo y teraz dobrym sposobem do tego się przywodźić niedáią/ chybá gwałtem Zołnierskim przyćiśnieni. Ná to remedium naylepsze Práwo/ Forum ná Trybunále Koronnym inter causas sisci, a paenam priuationem Officii contra Retentores. z Delátiey Prowizorá Generálnego postanowić/ tedy rozumiem iednego/ y drugiego skarawszy/ prędkoby się drudzy do tego przywieść dáli. V. Difficultas.
ODwozy/ y sprowadzánie
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 98
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675