, lepsze In ilo tempore. Niech że mi się te wrócą dni, niech słońce na przeszłym stanie czasie. Reuertatur retrosum mówi Glossa ordinária. Zycie moje powraca się do początku, niech że mi się przeżyte, przeszłe, wrócą lata, Vita ad euolutos redeat annos. O dobreć były dawne lata, te mi niech się przywrócą, Vita ad euolutos redeat annos, boć ja stare smakuję lata. 5. ZE PRZESZŁE LEPSZE LATA, WYRAŻA JOB. Co to znaczy, że nad głową Joba świeciła lampa, albo, jako tłumaczy Wujek, świeca? Cóż mi po świecy nad głową! oka nie oświeci! nogom dla usterku nie pomoże!
, lepsze In illo tempore. Niech że mi się te wrocą dni, niech słońce ná przeszłym stánie czáśie. Reuertatur retrosum mowi Glossa ordinária. Zyćie moie powraca się do początku, niech że mi się przeżyte, przeszłe, wrocą látá, Vita ad euolutos redeat annos. O dobreć były dawne latá, te mi niech się przywrocą, Vita ad euolutos redeat annos, boć ia stáre smákuię látá. 5. ZE PRZESZŁE LEPSZE LATA, WYRAŻA IOB. Co to znáczy, że nád głową Iobá świećiłá lámpá, álbo, iáko tłumáczy Wuiek, świecá? Coż mi po świecy nád głową! oká nie oświeći! nogom dla vsterku nie pomoże!
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 41
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
przeszyty przez Jelita, za tę akcją Jelita odniósł w Herbie, Autor Jelitów, od tegoż kreowany Króla, pobojowisko lustrującego. W tym Województwie Ziemia Dobrzyńska, olim złączona z Księstwem Mazowieckim, i do Korony inkorporowana była, ale podczas rządu Konrada Książęcia Mazowieckiego Krzyżakom dana, aby Prusaków najezdców uskromili, lecz znowu do Korony przywróciła się; jednak przez Ludwika Króla dana Władysławowi Książęciu Opolskiemu, a ten ją zastawił u Krzyżaków za 40 tysięcy. Władysław Jagiełło odebrał. Stolica Ziemi DOBRZYN nad Wisłą od Krzyżaków spustoszone, i Zamek zrujnowany Roku 1286 od Litwy i Prusaków lud tu w Kościele podczas Nabożeństwa wy- Całego świata, praecipue o PolscE
cięty. SKĄPE jest tu
przeszyty przez Ielita, za tę akcyą Ielita odniosł w Herbie, Autor Ielitow, od tegoż kreowany Krola, poboiowisko lustruiącego. W tym Woiewodztwie Ziemia Dobrzynska, olim złączona z Xięstwem Mazowieckim, y do Korony inkorporowana była, ale podczas rządu Konrada Xiążęcia Mazowieckiego Krzyżakom dana, aby Prusakow naiezdcow uskromili, lecz znowu do Korony przywrociła się; iednak przez Ludwika Krola dána Władysławowi Xiążęciu Opolskiemu, a ten ią zastawił u Krzyżakow za 40 tysięcy. Władysław Iagiełło odebrał. Stolica Ziemi DOBRZYN nad Wisłą od Krzyżakow spustoszone, y Zamek zruynowany Roku 1286 od Litwy y Prusakow lud tu w Kościele podczas Nabożeństwa wy- Całego świata, praecipuè o POLSZCZE
cięty. SKĄPE iest tu
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 317
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
o Gagatku: toż niektórzy przypisują i przywłaszczają i Camforze/ kiedy owo kto na serce utyskuje/ że i pulsu ledwo czuć/ i już jakoby oziębnie/ Cardiacos Grecy i Łacinnicy zowią/ tedy rozpalić abo Gagatek/ abo Camforę/ i w winie onę zgasić/ i dać ono wino pić onemu choremu/ natychmiast i puls przywróci się/ i człowiek przyjdzie do siebie. Nawet weźmi kieliszek wody/ do tego Camfory tak wiele jako orzech laskowy; i zapal w wodzie/ i niechaj zgórę: dajże wypić takowemu choremu/ abo też białejgłowie która leży jako martwa dla poruszenia macice ku gorze/ zaraz a zaraz przyjdzie k sobie. Ale już dosyć
o Gágátku: toż niektorzy przypisuią y przywłaszcżáią y Cámphorze/ kiedy owo kto ná serce vtyskuie/ że y pulsu ledwo cżuć/ y iuż iákoby oźiębnie/ Cardiacos Grecy y Láćinnicy zowią/ tedy rospalić ábo Gágátek/ ábo Cámphorę/ y w winie onę zgáśić/ y dáć ono wino pić onemu choremu/ nátychmiast y puls przywroći się/ y cżłowiek prziydźie do śiebie. Náwet weźmi kieliszek wody/ do tego Camphory ták wiele iáko orzech laskowy; y zápal w wodzie/ y niechay zgore: dayże wypić tákowemu choremu/ ábo też białeygłowie ktora leży iáko martwa dla poruszenia máćice ku gorze/ záraz á záraz prziydzie k sobie. Ale iuż dosyć
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 119.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
wiem, ojcowskie serce tego zaś żałować zechce: Kiedy już w te łyka wnidę, już z nich nigdy nie wynidę!” Ja mu odpowiadam.
Tu starania zaraz swego czynić koło zdrowia mego; Do apteki i medyka sprowadzają cerulika. Tam gorączkę rozrywają krwią, co z obu rąk puszczają. Ledwo utracona siła do ciała się przywróciła. Staranie koło mego zdrowia.
Nie nabywszy zdrowia wiele, już jedziemy na wesele Stamtąd, gdzie publik pilnują i sejmy się odprawują. Słusznieć, iże pokryjomu ten akt odprawi się w domu. Niemasz się z kim prezentować, chybaby z niego żartować! Jedziem z Warszawy. Tren 6.
Gdy już trzy dni
wiem, ojcowskie serce tego zaś żałować zechce: Kiedy już w te łyka wnidę, już z nich nigdy nie wynidę!” Ja mu odpowiadam.
Tu starania zaraz swego czynić koło zdrowia mego; Do apteki i medyka sprowadzają cerulika. Tam gorączkę rozrywają krwią, co z obu rąk puszczają. Ledwo utracona siła do ciała się przywróciła. Staranie koło mego zdrowia.
Nie nabywszy zdrowia wiele, już jedziemy na wesele Stamtąd, gdzie publik pilnują i sejmy się odprawują. Słusznieć, iże pokryjomu ten akt odprawi się w domu. Niemasz się z kim prezentować, chybaby z niego żartować! Jedziem z Warszawy. Tren 6.
Gdy już trzy dni
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 11
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
drugiemu wierzył, trzeba ją egzekucją przywrócić, czyniąc każdemu sprawiedliwość nieodwłoczną, taką, jaką się kto obliguje zapisami, cerografami, membranami, kontrakty, żeby wszystko pismo u każdego sądu ważne było, jakie sobie strony miedzy sobą postanowią. Volenti non fit iniuria; quam tibi legem imposueris, eandem patere. Zatym cnota, wiara przywróci się; pożyczalibyśmy sobie pieniędzy, nie śmieliby sobie zapisów czynić, którymby któżkolwiek podołać nie mógł.
Aby młodzi ludzie, którzy lat nie mają, nie utracali, niechby młodym ludziom, którzyby lat nie mieli, nie śmiał żaden u nich majętności kupować, ani na zastawy dawać, ani na zapis
drugiemu wierzył, trzeba ją egzekucyą przywrócić, czyniąc każdemu sprawiedliwość nieodwłoczną, taką, jaką się kto obliguje zapisami, cerografami, membranami, kontrakty, żeby wszystko pismo u każdego sądu ważne było, jakie sobie strony miedzy sobą postanowią. Volenti non fit iniuria; quam tibi legem imposueris, eandem patere. Zatym cnota, wiara przywróci się; pożyczalibyśmy sobie pieniędzy, nie śmieliby sobie zapisów czynić, którymby ktożkolwiek podołać nie mógł.
Aby młodzi ludzie, którzy lat nie mają, nie utracali, niechby młodym ludziom, którzyby lat nie mieli, nie śmiał żaden u nich majętności kupować, ani na zastawy dawać, ani na zapis
Skrót tekstu: SposPodCz_II
Strona: 395
Tytuł:
Sposób podania drogi do ś. sprawiedliwości i pokoju pospolitego w Koronie polskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
rudle, burty. Patrzę za tobą dziewka nieszczęśliwa, Gdziekolwiek w morzu twoja flota pływa; Patrzę, jak tylko dosiąc mogę okiem, A piasek łez mych oblewa się stokiem. I żebyś nazad wrócił prędko zdrowy, O to upraszam rzeszy Neptunowy; Ale co czynię? na co szepcę cicho, Żebyś na moje przywrócił się licho? Jakoż, wróciłeś, za mą życzliwością; Lecz nie mnie, bo się z nową pieścisz gością: W cóż OEnone teraz twa dziewica? Gdy ją odszadza ta cudzołożnica? Jest pewna skała, skąd widzieć z daleka, W najmniejszej łódce płynącego człeka, Falom i morskim opiera się szumom, Przystęp okrętom dając
rudle, burty. Pátrzę zá tobą dźiewká nieszczęśliwa, Gdźiekolwiek w morzu twoiá flottá pływa; Pátrzę, iák tylko dosiąc mogę okiem, A piasek łez mych oblewa się stokiem. Y żebyś názad wroćił prętko zdrowy, O to upraszam rzeszy Neptunowy; Ale co czynię? ná co szepcę ćicho, Zebys ná moie przywroćił się licho? Iákoż, wroćiłeś, zá mą życzliwośćią; Lecz nie mnie, bo się z nową pieśćisz gośćią: W coż OEnone teraz twa dźiewica? Gdy ią odszadza tá cudzołożnicá? Iest pewna skáłá, zkąd widźieć z dáleká, W naymnieyszey łodce płynącego człeká, Fálom y morskim opiera się szumom, Przystęp okrętom dáiąc
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 59
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
i tych zjazdów po wszystkiej Koronie i na to sejm złożony; muszę, jako stary, z psalmu wziąć te słowa: iustitia et pax osculatae sunt.
Proszę tedy i radzę, abyście wm. w najpierwszej deliberacyjej swojej obmyślawali zgodę i pokój,. i jako się poczęło, aby J. K. Mci naprzód przywrócił się honor i dignitas regia, a potym dobrymi sposoby, w pokoju, w rządzie i w miełości, w konfidencyjej radzić o tym wszystkim, co wm. już przed sobą baczyć raczycie. Bo do żadnych rzeczy bez tego przystąpić nie możemy, jedno
do samego upadku i zginienia ostatniego i żadna nie jest tak ciężka rana,
i tych zjazdów po wszystkiej Koronie i na to sejm złożony; muszę, jako stary, z psalmu wziąć te słowa: iustitia et pax osculatae sunt.
Proszę tedy i radzę, abyście wm. w najpierwszej deliberacyjej swojej obmyślawali zgodę i pokój,. i jako się poczęło, aby J. K. Mci naprzód przywrócił się honor i dignitas regia, a potym dobrymi sposoby, w pokoju, w rządzie i w miełości, w konfidencyjej radzić o tym wszystkim, co wm. już przed sobą baczyć raczycie. Bo do żadnych rzeczy bez tego przystąpić nie możemy, jedno
do samego upadku i zginienia ostatniego i żadna nie jest tak ciężka rana,
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 389
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
Zaż się to będzie chciało człeku zwiedzić wszędzie Postanowionych sprawców w naszej majętności/ Już każdy w swą uderzy bez wszelkiej litości. Skąd się rozmnażać będą wiersze utrapienie/ Teć pożytki nastaną tego rozdzielenia.
ULiSSES.
ME serce/ będzież tu mieć Pana Ojca swego/ Któremu w moc polecam rząd państwa wszytkiego: Dotąd/ aż się przywrócę w zwykłym powodzeniu/ Wszak Pan Ociec podoła takiemu zleceniu. Gdyż Mentor z Alitersem dopomogą mu tego/ Co dufam/ z towarzystwa uczynią wielkiego.
ICARUS.
GDyż inak być nie może/ jaten rząd przyjmuję/ Aleć twego odjazdu haniebnie lituje. Radniejszybych wdomu był twojej obecności Gdyż przedsię prze niebytność nie ujdę tęskności
Zaż się to będźie chćiało człeku zwiedźić wszędźie Postánowionych sprawcow w nászey máiętnośći/ Iuż káżdy w swą vderzy bez wszelkiey litośći. Skąd się rozmnáżáć będą wiersze vtrapienie/ Teć pożytki nástáną tego rozdźielenia.
VLYSSES.
ME serce/ będźież tu mieć Páná Oycá swego/ Ktoremu w moc polecam rząd páństwá wszytkiego: Dotąd/ áż się przywrocę w zwykłym powodzeniu/ Wszák Pan Oćiec podoła tákiemu zleceniu. Gdyż Mentor z Alitersem dopomogą mu tego/ Co dufam/ z towárzystwá vczynią wielkiego.
ICARUS.
GDyż inák bydź nie może/ iaten rząd prziymuię/ Aleć twego odiázdu hániebnie lituie. Rádnieyszybych wdomu był twoiey obecnośći Gdyż przedśię prze niebytność nie vydę tesknośći
Skrót tekstu: PaxUlis
Strona: Ev
Tytuł:
Tragedia o Ulissesie
Autor:
Adam Paxillus
Drukarnia:
Wojciech Kobyliński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
/ postawili tam swoję stolicę zaraźliwą/ zaraz zgoła jest sprofanowany/ i został jaskinią łotrów. Tam na grobie Ecolampadiusowym napisano takie Epitafium: Primus et verus huius Ecclesiae Episcopus. W tej Diecesiej za czasów naszych trafiło się znaczne nawrócenie/ gdyż w roku 1588. i w drugim/ za staraniem Biskupim/ i dwu Jezuitów/ przywróciła się do kościoła ś. kraina Zwinga/ w której jest miasto Laufen/ i przytym 5. abo 6. wsi. I nawrócili się tam wszyscy/ oprócz trochy Nowochrzeczeńców. Losanna idzie za wiarą Berneńczyków/ którym się podała w roku 1536 rebelizowawszy Książęciu Sawojskiemu Panu swemu przyródnemu. Biskup stąd ustąpił do Friburgu/ który jest
/ postáwili tám swoię stolicę záráźliwą/ záraz zgołá iest zprofánowány/ y został iáskinią łotrow. Tám ná grobie Ecolámpádiusowym nápisano tákie Epitáfium: Primus et verus huius Ecclesiae Episcopus. W tey Dioecesiey zá czásow nászych tráfiło się znáczne náwrocenie/ gdyż w roku 1588. y w drugim/ zá stárániem Biskupim/ y dwu Iezuitow/ przywroćiłá się do kośćiołá ś. kráiná Zwingá/ w ktorey iest miásto Lauffen/ y przytym 5. ábo 6. wśi. Y náwroćili się tám wszyscy/ oprocz trochy Nowochrzeczeńcow. Losánná idźie zá wiárą Berneńczykow/ ktorym się podáłá w roku 1536 rebellizowawszy Kśiążęćiu Sáwoyskiemu Pánu swemu przyrodnemu. Biskup ztąd vstąpił do Friburgu/ ktory iest
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 38
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Biskupstwach/ osobliwie w Konstantieńskim/ i w mieście Rawenspurgu/ wszystkie przez wiele lat/ to jest/ do dwunastu/ dwudziestu/ i trzydziestu/ tym obrzydliwościom szatańskim służyły/ a zawsze z odstąpieniem wiary bądź zupełnym/ bądź w cząstce jakiej. Co wszytkim tamtym obywatelom jest wiadomo/ wyjąwszy abowiem te/ które do wiary świętej przywróciwszy się/ politę potajemnie odprawowały: nie mniej czterdziestu ośmi w piąci leciech na ogień skazanych było/ nie tak wszakże im była dana wiara/ jako tym które dobrowolnie się na pokutę udawały: A te wszytkie w tym były zgodne/ iż na znak odstepstwa swego potrzeba/ żeby się taką szkaradnością mązały: O których szczególnie w drugiej
Biskupstwách/ osobliwie w Constántieńskim/ y w mieśćie Ráwenspurgu/ wszystkie przez wiele lat/ to iest/ do dwunastu/ dwudziestu/ y trzydźiestu/ tym obrzydliwośćiom szátáńskim służyły/ á záwsze z odstąpieniem wiáry bądź zupełnym/ bądż w cząstce iákiey. Co wszytkim támtym obywátelom iest wiádomo/ wyiąwszy ábowiem te/ ktore do wiáry świętey przywroćiwszy sie/ politę potáiemnie odpráwowáły: nie mniey czterdźiestu ośmi w piąći leciech ná ogień skazánych było/ nie ták wszákże im byłá dána wiárá/ iáko tym ktore dobrowolnie sie ná pokutę vdawáły: A te wszytkie w tym były zgodne/ iż ná znák odstepstwá swego potrzebá/ żeby się táką szkárádnośćią mązáły: O ktorych sczegulnie w drugiey
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 69
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614