trzymanie, kiedy wszystkie poczty, dwór i partyzanci jego w tak ścisłą wzieni dyspozycyją, że żadnej prawdziwej publicznych intryg mieć nie podobna informacji i tylko na omamienie ludzkie same tylko fałsze i nigdy do wiary niepodobne po pocztach pisać każą wiadomości, aby to wszystkim zamęcić rozum i to obłudą pomieszać wzrok oczom, żeby nikt w tym reflektować się nie mógł, w czym dziw wielki jest, że się postrzec nie mogą województwa i tych figlowskich a tak ślepą obediencyją służących komu inszemu, ukrócić nie mogą pocztmagistrów, którzy pierwy ad obedientiam Rzpltej należą aniżeli komu inszemu.
11. W takim odmęcie sam rozum dyktuje salwowania się sposoby, bo to jest insza cudzoziemskie monarchów
trzymanie, kiedy wszystkie poczty, dwór i partyzanci jego w tak ścisłą wzieni dyspozycyją, że żadnej prawdziwej publicznych intryg mieć nie podobna informacyi i tylko na omamienie ludzkie same tylko fałsze i nigdy do wiary niepodobne po pocztach pisać każą wiadomości, aby to wszystkim zamęcić rozum i to obłudą pomieszać wzrok oczom, żeby nikt w tym reflektować się nie mógł, w czym dziw wielki jest, że się postrzec nie mogą województwa i tych figlowskich a tak ślepą obediencyją służących komu inszemu, ukrócić nie mogą pocztmagistrów, którzy pierwy ad obedientiam Rzpltej należą aniżeli komu inszemu.
11. W takim odmęcie sam rozum dyktuje salwowania się sposoby, bo to jest insza cudzoziemskie monarchów
Skrót tekstu: ZgubWolRzecz
Strona: 201
Tytuł:
Przestroga generalna stanów Rzpltej…
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1713 a 1714
Data wydania (nie wcześniej niż):
1713
Data wydania (nie później niż):
1714
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Rzeczpospolita w dobie upadku 1700-1740. Wybór źródeł
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Gierowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
z jejmością samą, ipp. Szwerynowie i t. d. Darowałem ip. staroście charta dobrego Dolota, masłowatego, któregom miał od ip. starosty żmudzkiego. 12 Decembris doszła mię insperatum wiadomość, że Kaczanowski gromadny nie tylko na odjechanie Możejkowa, ale tóż na uczynienie nam konfuzji idzie i mocą ma napaść; więc reflektowawszy się że potędze nie wytrzymał- bym, bom był wszystką asystencję relegował, nie zostawszy tylko przy dziesiątku ludzi; odjechałem z Możejkowa nocą wszystkie swoje rzeczy zabrawszy. Panią Kaczanowską z sobą wzięliśmy i do Rohotnej zaprowadziliśmy. Na Niemnie pod Bielicą mało dzieci nie potonęły. Przez wszystkie dni Bożego Narodzenia byli u mnie
z jejmością samą, jpp. Szwerynowie i t. d. Darowałem jp. staroście charta dobrego Dolota, masłowatego, któregom miał od jp. starosty żmudzkiego. 12 Decembris doszła mię insperatum wiadomość, że Kaczanowski gromadny nie tylko na odjechanie Możejkowa, ale tóż na uczynienie nam konfuzyi idzie i mocą ma napaść; więc reflektowawszy się że potędze nie wytrzymał- bym, bom był wszystką assystencyę relegował, nie zostawszy tylko przy dziesiątku ludzi; odjechałem z Możejkowa nocą wszystkie swoje rzeczy zabrawszy. Panią Kaczanowską z sobą wzięliśmy i do Rohotnéj zaprowadziliśmy. Na Niemnie pod Bielicą mało dzieci nie potonęły. Przez wszystkie dni Bożego Narodzenia byli u mnie
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 104
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
wniesiono, dla korupcjej przeczy. Słuszne swoje petita mieli Inflantczanie, Wszytkich, okrom samego jego, zgoda na nie. Nazajutrz tylko co się ozwać ma przed królem, Aż ktoś cicho do niego, w kontuszu sobolem, Prosi, kładąc mu coś w garść w papierku zwinionym, Żeby kontradykować nie chciał prośbom onym. Zaraz się reflektuje i głos przed kolegi Wziąwszy, że pernoktaty, że mędrsze noclegi, Powie, a wraz pozwala i już się nie chwieje. Lecz gdy się korupcja w zanadrzu zagrzeje, Skoro go coś nie barzo lubego zaleci, Poczuje to i sąsiad, poczuje i trzeci: „Niechaj wam — rzeką — panie, otrze kto napiętki
wniesiono, dla korupcjej przeczy. Słuszne swoje petita mieli Inflantczanie, Wszytkich, okrom samego jego, zgoda na nie. Nazajutrz tylko co się ozwać ma przed królem, Aż ktoś cicho do niego, w kontuszu sobolem, Prosi, kładąc mu coś w garść w papierku zwinionym, Żeby kontradykować nie chciał prośbom onym. Zaraz się reflektuje i głos przed kolegi Wziąwszy, że pernoktaty, że mędrsze noclegi, Powie, a wraz pozwala i już się nie chwieje. Lecz gdy się korupcyja w zanadrzu zagrzeje, Skoro go coś nie barzo lubego zaleci, Poczuje to i sąsiad, poczuje i trzeci: „Niechaj wam — rzeką — panie, otrze kto napiętki
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 184
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
w szkole. Jutro jezuita: „Cur heri non fuisti in schola?” — go pyta. Student się ekskuzuje: „Quia sacerdotes Vendebam .” — Aż preceptor: „Ergo et me potes, Nequissime, vendere, tuum praeceptorem, Ut olim fecit Iudas, bo tym idziesz torem.” — A wtym się reflektuje: „Dicas polonice!” Aż on kapłony w księżą przerobił na nice. 158. LOGOGRYF
Avem mitto libi cui caudam scinde tripennem, Si mihi reddideris, verus amicus eris . 159. AVEM EUNDEM
Przymij ptaszka ode mnie, po łacinie-ć śpiwa, Trzypióry jednak ogon utnij mu, bo zbywa.
w szkole. Jutro jezuita: „Cur heri non fuisti in schola?” — go pyta. Student się ekskuzuje: „Quia sacerdotes Vendebam .” — Aż preceptor: „Ergo et me potes, Nequissime, vendere, tuum praeceptorem, Ut olim fecit Iudas, bo tym idziesz torem.” — A wtym się reflektuje: „Dicas polonice!” Aż on kapłony w księżą przerobił na nice. 158. LOGOGRYF
Avem mitto libi cui caudam scinde tripennem, Si mihi reddideris, verus amicus eris . 159. AVEM EUNDEM
Przymij ptaszka ode mnie, po łacinie-ć śpiwa, Trzypióry jednak ogon utnij mu, bo zbywa.
Skrót tekstu: KorczFrasz
Strona: 51
Tytuł:
Fraszki
Autor:
Adam Korczyński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1699
Data wydania (nie wcześniej niż):
1699
Data wydania (nie później niż):
1699
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
racja polityczna obroniła od upadku tyle Pastw wolnych? przyjdzie ta kolej i na nas, jeżeli bez broni czekać będziemy, że nam który sąmsiad część Państwa, przyległą swemu, wydrze; albo że wszyscy zgodzą się podzielić nami.
Jeżeli kto rzecze, że ciź to są sąmsiedzi, których antecesorowie nasi nie aprehendowali? niechże się reflektuje ze volvenda aetas commutat tempora rerum; też to są prawda Narody, ale insze w nich zwyczaje w rządach, w sposobach wojowania, daleko różniące się od przeszłych, przez które im się bardziej potęźniejszemi stają, tym więksża w nich rośnie ambicja, czuwac aby ją coraz bardziej nasycić przez rozprzestrzenienie Państw swoich.
I czy moźnaź
racya polityczna obroniła od upadku tyle Pastw wolnych? przyidzie ta koley y na nas, ieźeli bez broni cźekać będziemy, źe nam ktory sąmsiad część Panstwa, przyległą swemu, wydrze; albo źe wszyscy zgodzą się podźielić nami.
Ieźeli kto rzecze, źe ćiź to są sąmsiedźi, ktorych antecessorowie naśi nie apprehendowali? niechźe się reflektuie ze volvenda aetas commutat tempora rerum; teź to są prawda Narody, ale insze w nich zwyczaie w rządach, w sposobach woiowania, daleko roźniące się od przeszłych, przez ktore im się bardziey potęźnieyszemi staią, tym więksźa w nich rośnie ambicya, czuwac aby ią coraz bardźiey nasyćić przez rozprzestrzenienie Panstw swoich.
I czy moźnaź
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 7
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
; owsżem wolny sźlachcic nieznając mocy wyźszej nad sobą, funduje bezpieczeństwo swoje na teyże samej wolności, i prerogatywie urodzenia swego, które imaginuje sobie, że nieprzyjaciel respektować będzie; tą proźną prezumpcją jak niedostępnymi wałami się otacża, i rozumiejąc się być bezpiecznym od wszelkich napaści, niedba czy Rzeczpospolita słaba i bezbronna; ani się reflektując, że konserwacja każdego partykularnego zawisła jedynie od zachowania w całości dobra pospolitego, i że członek władnąć nie może tylko poty, póki całe ciało zije.
Wystawmy sobie zwycżajną naszą sytuacją; podcżas wojny, której ustrzec się nigdy niepodobna; Nieprzyjaciel wchodzi do nas jak do zwojowanego kraju; na granicy nic mu się nie opiera;
; owsźem wolny sźlachćic nieznaiąc mocy wyźszey nad sobą, funduie bespieczenstwo swoie na teyźe samey wolnośći, y prerogatywie urodzenia swego, ktore imaginuie sobie, źe nieprzyiaćiel respektować będźie; tą proźną prezumpcyą iak niedostępnymi wałami się otacźa, y rozumieiąc się bydź bespiecznym od wszelkich napaśći, niedba czy Rzeczpospolita słaba y bezbronna; ani się reflektuiąc, źe konserwacya kaźdego partykularnego zawisła iedynie od zachowania w całośći dobra pospolitego, y źe członek władnąć nie moźe tylko poty, poki całe ćiało źyie.
Wystawmy sobie zwycźayną naszą sytuacyą; podcźas woyny, ktorey ustrzec się nigdy niepodobna; Nieprzyiaćiel wchodźi do nas iak do zwoiowanego kraiu; na granicy nic mu się nie opiera;
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 8
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
, ekscessa, et tot genera criminum, które się często popełniają bez kary. Rozumiem jeszcze przez ten dach, który zwyczajnie nato jest, aby wewnątrz budynek konserwował, securitatem internam; ta zaś zawisła na jedności w radach, na egzekucyj praw, na wyborze Magistratuum, na subordynacyj Przełożonym, na administacyj sprawiedliwości.
Tu się reflektujmy, jeżeli to wszystko, co constituit prosperitatem królestwa, znajduje się u nas; na dobrych radach nam nie schodzi, ale prywaty i niezgody słuchać ich niedopuszcżają; Prawa wyśmienite, ale jaka ich obserwancja? Powaga choć urzędów wielka, ale często słabszym nieznośna: zgoła co może być za securitas interna w Państwie, gdzie sądy
, excessa, et tot genera criminum, ktore się często popełniaią bez kary. Rozumiem ieszcze prez ten dach, ktory zwyczaynie nato iest, aby wewnątrz budynek konserwował, securitatem internam; ta zaś zawisła na iednośći w radach, na exekucyi praw, na wyborze Magistratuum, na subordynacyi Przełoźonym, na administacyi sprawiedliwośći.
Tu się reflektuymy, ieźeli to wszystko, co constituit prosperitatem krolestwa, znayduie się u nas; na dobrych radach nam nie schodźi, ale prywaty y niezgody słuchać ich niedopuszcźaią; Prawa wysmienite, ale iaka ich obserwancya? Powaga choć urzędow wielka, ale często słabszym nieznośna: zgoła co moźe bydź za securitas interna w Panstwie, gdzie sądy
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 11
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
Przełożeństwa, i Panów władzą nad nami mających, jako wyobrażenia swoje; przykazuje kochać bliźniego, i zaleca tę miłość, jako cnotę najdoskonalszą; zakazuje zaś krzywdy najmniejszemu nie czynić; Pytam się, jeżeli nie na takich trzech regułach wszystek rząd, i szczęście zawisło każdego królestwa! Jeżeli o tym nikt nie wątpi, niech że się reflektuje, co się u nas è converso dzieje; jako excessus wolności nie zna żadnej subordynacyj, jako emulacja, a raczej zazdrość sprawuje nienawiść przeciwko równym sobie; i jako wyniosłość albo raczej ambicja lekce wazi wszystkich od nas podlejszych; a zatym mógłby i do nas Prorok Izajasz mówić; Opus Dei non respicitis, nec opera
Przełoźeństwa, y Panow władzą nad nami maiących, iako wyobraźenia swoie; przykazuie kochać bliźńiego, y zaleca tę miłość, iako cnotę naydoskonalszą; zakázuie zaś krzywdy naymnieyszemu nie czynic; Pytam się, ieźeli nie na takich trzech regułach wszystek rząd, y szczęśćie zawisło kaźdego krolestwa! Ieźeli o tym nikt nie wątpi, niech źe się reflektuie, co się u nas è converso dzieie; iako excessus wolnośći nie zna źádney subordynacyi, iako emulácya, á raczey zazdrość sprawuie nienawiść przećiwko rownym sobie; y iako wyńiosłość albo ráczey ambicya lekce waźy wszystkich od nas podleyszych; á zátym mogłby y do nas Prorok Izaiasz mowić; Opus Dei non respicitis, nec opera
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 14
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
kapitału, przyłączyła do urzędów intraty proporcjonalne, do tych osobliwie, które albo componunt Rzeczpospolitę, albo są actualiter w jej słuźbie; bo czy możesz co być inconvenientiùs; jako widzieć senatora, Ministra, Posła, deputata, komisarza i insze funkcje odprawujących sine ulle salario? ostatek byłby jeszcze sufficiens na insze potrzeby Rzeczypospolitej; Reflektujmy się na indigentiam skarbu naszego, którego opulentia, mogłaby często w pewnych okkurencjach więcej efficere, jako w inszych Państwach widziemy, niżeli dubius eventus, wojny, albo nie pewny successus, negocjacyj. I to bym sądził za rzecz zbawienną Rzeczypospolitej żeby urzędy i godności statum civilem componentes, nie należały do dystrybuty królewskiej; ci
kapitału, przyłączyła do urzędow intraty proporcyonalne, do tych osobliwie, ktore albo componunt Rzeczpospolitę, albo są actualiter w iey słuźbie; bo czy moźesz co bydź inconvenientiùs; iako widzieć senatora, Ministra, Posła, deputata, komisarza y insze funkcye odprawuiących sine ulle salario? ostatek byłby ieszcze sufficiens na insze potrzeby Rzeczypospolitey; Reflektuymy się na indigentiam skarbu naszego, ktorego opulentia, mogłaby często w pewnych okkurencyach więcey efficere, iako w inszych Panstwach widziemy, niźeli dubius eventus, woyny, albo nie pewny successus, negocyacyi. I to bym sądził za rzecz zbawienną Rzeczypospolitey źeby urzędy y godnośći statum civilem componentes, nie naleźały do dystrybuty krolewskiey; ći
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 33
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
tylko dobry porządek nastąpi, niech jedność będzie w Radach, i zachowanie praw in rigore; na ten czas ślubuję, że gdyby zły król co złego zamyslał więcejby sobie samemu uczynił krzywdy; Dobry zaś poznałby snadno, że interes swój złączywszy z Rzecząpospolitą, w jej by sławie i szczęściu swe własne zakładał; zwłaszcza reflektując się nad tym, że jest tylko pierwszym, stanem Rzeczypospolitej z trzech stanów złożonej; że ta compages jest to symbolum Trójcy Przenajświętszej; trzy stany jednę Rzeczpospolitą czyniąc, w której całości nie rozerwanej, władza udzielna się zawiera; a przez to interes królów żeby był sprawiedliwy i skuteczny, nie może być tylko pospolity z drugiemi stanami
tylko dobry porządek nastąpi, niech iedność będźie w Radach, y zachowańie praw in rigore; na ten czas slubuię, źe gdyby zły krol co złego zamyslał więceyby sobie samemu uczynił krzywdy; Dobry zaś poznałby snadno, źe interes swoy złączywszy z Rzecząpospolitą, w iey by sławie y szczęśćiu swe własne zakładał; zwłaszcza reflektuiąc śię nad tym, źe iest tylko pierwszym, stanem Rzeczypospolitey z trzech stanow złoźoney; źe ta compages iest to symbolum Troycy Przenayświętszey; trzy stany iednę Rzeczpospolitą czyniąc, w ktorey całośći nie rozerwaney, władza udźielna śię zawiera; a przez to interes krolow źeby był sprawiedliwy y skuteczny, nie moźe bydź tylko pospolity z drugiemi stanami
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 36
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733