.
25^go^. Łowy były pod Klinkiem na niedźwiedzia, ongi przez obławę uciekłego i znowu osoczonego: ubito go w oczach moich, mnie się strzelić nie zdarzyło.
3 Martii na sejmik przedsejmowy wyjechałem do Mińska, który limitowany per Laudum ad aż do 25^go^ dla spóźnionych innotescencji, które nie zgromadziły nobilitatem. Ichmość panowie Sapiehowie rektyfikowali się, przysłali cum expostulationibus, żądając przyjaźni mojej. Punkta się i pretensje ad resolutionem posłały.
8^go^ ubiliśmy w obławie niedźwiedzia pod Lądem.
10^go^ jejmość z Warszawy przyjechała szczęśliwie bene rebus partis. Eodem die poszły pod wody moje do Rohotnej cum victualibus. Eodem die był u mnie ip. Frąckiewicz i z samą jejmością z
.
25^go^. Łowy były pod Klinkiem na niedźwiedzia, ongi przez obławę uciekłego i znowu osoczonego: ubito go w oczach moich, mnie się strzelić nie zdarzyło.
3 Martii na sejmik przedsejmowy wyjechałem do Mińska, który limitowany per Laudum ad aż do 25^go^ dla spóźnionych innotescencyi, które nie zgromadziły nobilitatem. Ichmość panowie Sapiehowie rektyfikowali się, przysłali cum expostulationibus, żądając przyjaźni mojej. Punkta się i pretensye ad resolutionem posłały.
8^go^ ubiliśmy w obławie niedźwiedzia pod Lądem.
10^go^ jejmość z Warszawy przyjechała szczęśliwie bene rebus partis. Eodem die poszły pod wody moje do Rohotnéj cum victualibus. Eodem die był u mnie jp. Frąckiewicz i z samą jejmością z
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 56
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
we wszystkich opiniach coby jego mogło rectificare, to pierwsze examen sufficeret do ferowania Dekretu; ale jeżeliby który Deputat nową racją oświecony, chciał swoje zdanie odmienić in meliùs, czemuźby drugi raz nie miało być w ono dawać wszystkim nowe in scrito opinie, któreby były tym doskonalsze po pierwszym przeczytaniu, gdyżby każdy się rektyfikował z opinij swego kolegi, wszyscy nie mogąc mieć jednakowego rozeznania, najlepsze by zaś tym sposobem praevaleret. Co zaś daje najpozorniejszą okazją do korupcyj, to często, potrzeba; nikomu się nie chce fortuną swoją odprawować funkcyj publicźnych; indygencja sama często przywodzi do handlu sprawiedliwości; a zatym rzecz słuszna, (jakom tego antecedenter
we wszystkich opiniách coby iego mogło rectificare, to pierwsze examen sufficeret do ferowánia Dekretu; ale ieźeliby ktory Deputat nową rácyą oświecony, chćiał swoie zdánie odmienić in meliùs, cźemuźby drugi raz nie miało bydź w ono dawáć wszystkim nowe in scrito opinie, ktoreby były tym doskonalsze po pierwszym przeczytániu, gdyźby káźdy się rektyfikował z opinij swego kollegi, wszyscy nie mogąc mieć iednákowego rozeznania, naylepsze by zás tym sposobem praevaleret. Co záś daie naypozornieyszą okkazyą do korrupcyi, to często, potrzeba; nikomu się nie chce fortuną swoią odpráwowáć funkcyi publicźnych; indygencya sama często przywodźi do handlu sprawiedliwośći; á zatym rzecz słuszna, (iakom tego antecedenter
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 142
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
Józef: Smaczna dla głodnego bez cebuli pieczenia.
Wojciech: A kiedy jej i tak na rożen nie pozwolą, a osadzą głęboko na przetrzymanie apetytu? Józef: Zabieży gwałtowi nieostrożna aptyka.
Wojciech: Ach, przebóg, szaleństwo, na ojca trucizna.
Józef: Niedyskretna zwierzchność w miłości przywodzi do niego.
Wojciech: Rektyfikuj się rozumem i uwagą, że ta dama złą reputacyją, małą fortunę, przysady wielkie, ćwiczenie i rodzice lada jakie, zgoła prócz urody wszytko nic do rzeczy ma do siebie. Zgryzie cię, strawi, opije i skaliczy na wieki.
Józef: Na wszytkim milej niż na niewoli swojej przestanę.
Wojciech: Gińże z
Józef: Smaczna dla głodnego bez cebuli pieczenia.
Wojciech: A kiedy jej i tak na rożen nie pozwolą, a osadzą głęboko na przetrzymanie apetytu? Józef: Zabieży gwałtowi nieostrożna aptyka.
Wojciech: Ach, przebóg, szaleństwo, na ojca trucizna.
Józef: Niedyskretna zwierzchność w miłości przywodzi do niego.
Wojciech: Rektyfikuj się rozumem i uwagą, że ta dama złą reputacyją, małą fortunę, przysady wielkie, ćwiczenie i rodzice lada jakie, zgoła prócz urody wszytko nic do rzeczy ma do siebie. Zgryzie cię, strawi, opije i skaliczy na wieki.
Józef: Na wszytkim milej niż na niewoli swojej przestanę.
Wojciech: Gińże z
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 255
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962