. lako gdy o Tatry Wpół duchów swych i sieły odrażone wiatry W-las gesty te zawińą; i tu duże brzosty Tam buki, tam lesiony, ogromnymi mosty Uścielą się pp ziemi, tłumiąc inszy drobny Chrost pod sobą. Taki tam rumor był podobny, I straszliwa ruina. Nie o jako małą Z-sobą się rozpierają, ale summe całą O Króla i Koronę, Aż gdy go zaboli Kiedyż ciężko, ustawać począł w-tym powoli Ferworze Nieprzyjaciel, i pomykać kroku. Dopieroż go wsparuje cieżej Ubald z boku, Ognia mu dodawając Dopiero i owi Co już byli najpierwej uciekać gotowi, Obrócą się inaczej, i niż słońce zgaśnie
. láko gdy o Tátry Wpoł duchow swych i sieły odráżone wiatry W-las gesty te záwińą; i tu duże brzosty Tám buki, tam lesiony, ogromnymi mosty Uśćielą sie pp źiemi, tłumiąc inszy drobny Chrost pod sobą. Táki tam rumor był podobny, I straszliwa ruina. Nie o iáko małą Z-sobą sie rozpieraią, ále summe całą O Krola i Korone, Aż gdy go záboli Kiedyż ćieżko, ustawáć począł w-tym powoli Ferworze Nieprzyiaćiel, i pomykać kroku. Dopieroż go wspáruie ćieżey Ubald z boku, Ognia mu dodawaiąc Dopiero i owi Co iuż byli naypierwey ućiekać gotowi, Obrocą sie inaczey, i niż słońce zgaśnie
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 86
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
et alia quae auferuntur. Przez dysputacją tedy co niepotrzebnego i błędliwego od prawdziwej Wiary odcinamy/ jako powiedział. Triuerius: Quae obscura sunt aut in tenebris latent, et errores in priuatis Studijs explicant Exercitationes in publicis. Boleję jednak że nie widzę/ aby kiedy te dwie Religie. Chrześcijańska i Żydowska/ o Wiarę z sobą rozpierać się miały: mianowicie wiedząc iż na potwierdzenie nauki Chrześcijańskiej niemało pomaga umiejętność języka Żydowskiego/ i tajemnic jego/ i dla tego ten język takowy zasłużył sobie tytuł: Lingua Sancta et Casta, wyrzuciwszy z niego/ co jest błędliwego/ za złością Rabinów szalonych. Przeto w Kościele Bożym od początku aż do dzisiejszego dnia przy takowych upadkach
et alia quae auferuntur. Przez disputácyą tedy co niepotrzebnego y błędliwego od prawdźiwey Wiáry odćinamy/ iáko powiedźiáł. Triuerius: Quae obscura sunt aut in tenebris latent, et errores in priuatis Studijs explicant Exercitationes in publicis. Boleię iednák że nie widzę/ áby kiedy te dwie Religie. Chrześćiánska y Zydowska/ o Wiárę z sobą rospieráć sie miáły: miánowićie wiedząc iż ná potwierdzenie náuki Chrześćiánskiey niemáło pomaga vmieiętność ięzyká Zydowskie^o^/ y táiemnic iego/ y dla tego ten ięzyk tákowy zásłużył sobie tytuł: Lingua Sancta et Casta, wyrzućiwszy z niego/ co iest błędliwego/ zá złośćią Rábinow szalonych. Przeto w Kośćiele Bożym od początku áż do dźiśieyszego dniá przy tákowych vpadkách
Skrót tekstu: KorRoz
Strona: 14
Tytuł:
Rozmowa teologa katolickiego z rabinem żydowskim przy arianinie nieprawym chrześcijaninie
Autor:
Marek Korona
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
trzymali/ mówiąc: Wiedzcie mię do Pana waszego; gdy go przedeń przywiedli/ okrutnik on/ tak się łaskawymstał najego spojrżenie/ że mu wolno dopuścił przez kilka dni przy sobie o wierze w Chrystuśa/ opowiadać. Wyzwał tam/ jako pisze Wadyngus/ Kapłany Mahometskie/ aby z nim wśród wielkiego ognia o wierze się rozpierali/ a żeby wiarę tę przyjęli/ którąby cudem tym P. Bóg potwierdził/ gdyby w ogniu nie zgorzał. A że nie śmieli na to przyzwolić Saraceni/ a Sołtan się bał/ aby wiele ich snadź Chrześcijanami żostawszy/ do wojska Chrześcijańskiego nie przeszli/ puścił Z. Franciszka wolno/ mówiąc aby się modlił za
trzymáli/ mowiąc: Wiedzćie mię do Paná waszego; gdy go przedeń przywiedli/ okrutnik on/ ták sie łáskáwymstał náiego spoyrżenie/ że mu wolno dopuśćił przez kilká dni przy sobie o wierze w Chrystuśá/ opowiádáć. Wyzwał tam/ iako pisze Wadingus/ Kapłány Mahometskie/ áby z nim wsrzod wielkiego ognia o wierze sie rospierali/ á żeby wiarę tę przyięli/ ktorąby cudem tym P. Bog potwierdźił/ gdyby w ogniu nie zgorzał. A że nie śmieli ná to przyzwolić Sáráceni/ á Sołtán się bał/ aby wiele ich snadź Chrześćianami żostáwszy/ do woyska Chrześćiańskiego nie przeszli/ puścił S. Franćiszká wolno/ mowiąc áby się modlił zá
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 44.
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
de Lugduno, Pasaginów/ na których w Mediolanie z rozkazania Papieskiego klątwę wydał. Tam na kazaniu jego tak wielki był tłum ludzi/ że/ aby go nie utłoczyli/ lektycznę mu zrobiono/ na której był noszony: a z kazań jego nietylko w Katolikach poprawa była/ ale i Heretyków wiele błędów swych odstąpiło. Rozpierał się o Wierze raz przy ludu wielkim/ z Biskupem Katarrów/ a że wielki był na ludzi upał słoneczny/ rzekł mu ów Biskup Heretycki: Jeśli twoja Wiara tak prawdziwa i Święta jest/ jako twierdzisz/ czemu nie prosisz za tym ludem w twoich błędah zostającym/ aby mu tak słońce nie dogarało? Odpowiedział Święty: Jeśli
de Lugduno, Pásságinow/ ná ktorych w Medyolánie z roskazánia Pápieskiego klątwę wydał. Tám ná kazániu iego ták wielki był tłum ludźi/ że/ áby go nie utłoczyli/ lektycznę mu zrobiono/ ná ktorey był noszony: á z kazań iego nietylko w Kátolikách popráwá byłá/ ále i Heretykow wiele błędow swych odstąpiło. Rospierał się o Wierze raz przy ludu wielkim/ z Biskupem Katarrow/ á że wielki był ná ludźi upał słoneczny/ rzekł mu ow Biskup Heretycki: Ieśli twoiá Wiárá ták prawdźiwa i Swięta iest/ iáko twierdźisz/ czemu nie prośisz zá tym ludem w twoich błędah zostaiącym/ áby mu ták słońce nie dogaráło? Odpowiedźiał Swięty: Ieśli
Skrót tekstu: KwiatDzieje
Strona: 73
Tytuł:
Roczne dzieje kościelne
Autor:
Jan Kwiatkiewicz
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
z Psal. 12. śpiewa: Zachowaj mię o Sprawco niebieskiego domu; Prawdy nie masz na świecie nie masz wierzyć (ufać) komu; Nie usłyszysz jedno fałsz/ ustyć pochlebiają/ A w chytrym sercu jadu śmiertelnego tają. Biskup Bamberski miał kiedyś jakiegoś Błazna/ który JEZUSA nazywał Bratem swoim. Nuż czasu jednego Nyremberczanie rozpierali się z Biskupem o coś przez niemały czas. A gdy z obu stron piękna miedzy nimi stanęła ugoda: tedy Biskup Nyremberczanów na bankiet do siebie zaprosił/ i one pańskie uczestował. Kiedy się już z sobą żegnali/ ręce sobie dawali/ rewerencyje i ukłony wielkie czynili/ jedni drugich całowali/ obłapiali/ i u kolan upadali
z Psal. 12. śpiewa: Záchoway mię o Sprawco niebieskiego domu; Prawdy nie mász ná świećie nie mász wierzyć (ufáć) komu; Nie usłyszysz iedno fáłsz/ ustyć pochlebiáią/ A w chytrym sercu iádu śmiertelnego táią. Biskup Bamberski miał kiedyś iákiegoś Błazná/ ktory IEZUSA názywał Brátem swoim. Nuż czásu iednego Nyremberczánie rospieráli się z Biskupem o coś przez niemáły czás. A gdy z obu stron piękna miedzy nimi stánęłá ugodá: tedy Biskup Nyremberczánow ná bánkiet do śiebie záprośił/ y one páńskie uczestował. Kiedy śię iuż z sobą żegnáli/ ręce sobie dawáli/ rewerencyie y ukłony wielkie czynili/ iedni drugich cáłowáli/ obłápiáli/ y u kolan upadáli
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Ffiiiv
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679
tu im fałdov mocno przyciskają tu coraz z lasa wymknie się chorągiew właśnie jak kiedy owo wyrwanego tańcują
Starczyzna poczęła uciekać wojsko też w rosypkę lecz tego uciekania niedługo było bo konie mieli zmordowane bijąc się z Litfą i przebiegając im z inszego trachtu wielkie trzy mile bo ich już byli mineli a trzecia ze konie mieli srodze tłuste i rozpirały się im jakesmy tedy wsiedli na nich to tak cięto przez cztery mile wielkie Kto w pierwszy mili nie zginał to w drugiej albo w trzeciej bo dojedzicz go a kon pod nim stoi jako krowa albo też już z niego zsiadszy to klęczy ręce złożył to go po szyj a dali za drugiemi Kto tedy w tych cztych czterech
tu im fałdov mocno przyciskaią tu coraz z lasa wymknie się chorągiew własnie iak kiedy owo wyrwanego tańcuią
Starczyzna poczeła uciekac woysko tesz w rosypkę lecz tego uciekania niedługo było bo konie mieli zmordowane biiąc się z Litfą y przebiegaiąc im z inszego trachtu wielkie trzy mile bo ich iuz byli mineli a trzecia ze konie mieli srodze tłuste y rospirały się im iakesmy tedy wsiedli na nich to tak cięto przez cztery mile wielkie Kto w pierwszy mili nie zginał to w drugiey albo w trzeciey bo doiedzicz go a kon pod nim stoi iako krowa albo tesz iuz z niego zsiadszy to klęczy ręce złozył to go po szyi a dali za drugiemi Kto tedy w tych cztych czterech
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 113
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
przemieniał w konie, poznasz snadno, jako rzeczy niemasz tak niepodobnej, którejby ten, kto miłosierdziu ufa boskiemu, snadno otrzymać nie mógł. Przez radę Agramantowę, która się w Marsylem i Sobrynie doskonalsza najduje, uważyć możesz, jako szkodliwa rzecz jest na perswazje spuszczać się cudze, zwłaszcza gdy różne w różnych głowach rozpierają się dowody.
SKŁAD PIERWSZY.
Nasławniejsza biała płci przez swe dzielne sprawy, Co rymom dajesz mojem wzrok i słuch łaskawy, Wiem ja, iż odjazd nagły Rugiera zacnego Gwałtem cię do mniemania wzbudza opacznego, Rodząc frasunek w sercach, jaki smutna miała Bradamanta, kiedy go na drodze żegnała; Bo któżby nie rozumiał, że
przemieniał w konie, poznasz snadno, jako rzeczy niemasz tak niepodobnej, którejby ten, kto miłosierdziu ufa boskiemu, snadno otrzymać nie mógł. Przez radę Agramantowę, która się w Marsylem i Sobrynie doskonalsza najduje, uważyć możesz, jako szkodliwa rzecz jest na perswazye spuszczać się cudze, zwłaszcza gdy różne w różnych głowach rozpierają się dowody.
SKŁAD PIERWSZY.
Nasławniejsza biała płci przez swe dzielne sprawy, Co rymom dajesz mojem wzrok i słuch łaskawy, Wiem ja, iż odjazd nagły Rugiera zacnego Gwałtem cię do mniemania wzbudza opacznego, Rodząc frasunek w sercach, jaki smutna miała Bradamanta, kiedy go na drodze żegnała; Bo któżby nie rozumiał, że
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 159
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
w minut kilku, Pułtrzecia nam tysiąća przybyło w posiłku, Widząc ochotę naszą, potrwogani wszędzie, Wiązali się i w jednym z nami biegli rzędzie: Dwa tysiąca z nich, żeby z tyłu czynić wstręty; Ukryłem w opuszczone na rzece okręty, Ostatek, a coraz ich przybywało więcej, Zostaje przy mnie, chcąc się rozpierać co prędzej; Ale czekajmy cicho, i straż dla posłuchu, Zawiodszy, pokładlizmy wszyscy się na brzuchu, Toż czynią, i cicho się odprawują straże, Posłuszni cale co mój ordynans im każe, Bom ja bezpiecznie zmyślił, i tak każdy sądził: Zem od Króla posłany, abym nimi rządził, Aż
w minut kilku, Pułtrzeciá nąm tysiąća przybyło w posiłku, Widząc ochotę nászą, potrwogáni wszędzie, Wiązáli się y w iednym z nami biegli rzędzie: Dwá tyśiącá z nich, żeby z tyłu czynić wstręty; Ukryłem w opuszczone na rzece okręty, Ostátek, á coraz ich przybywáło więcey, Zostáie przy mnie, chcąc się rospieráć co pręcey; Ale czekaymy cicho, y stráż dla posłuchu, Záwiodszy, pokłádliżmy wszyscy się ná brzuchu, Toż czynią, y cicho się odpráwuią stráże, Posłuszni cále co moy ordynans im każe, Bom ia bespiecznie zmyslił, y ták káżdy sądził: Zem od Krola posłány, ábym nimi rządził, Aż
Skrót tekstu: CorMorszACyd
Strona: 169
Tytuł:
Cyd
Autor:
Pierre Corneille
Tłumacz:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
Supraśl
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
w nim ufają. PSALM XXXV. I. PAna zawoławszy na pomoc, złym zgubę, a duszy swej wybawienie obiecuje. II. Pokazawszy złość, i[...] ich ku sobie, prosi, żeby PAN sprawę jego roztrzygnąwszy, nieprzyjaciołom gębę zatkał. III. Za co mu dobrzy chwałę oddać obiecuja. 1
. Psalm Dawidów. ROzpieraj się PAnie z tymi/ którzy się ze mną spierają: a walcz przeciwko tym/ którzy walczą przeciwko mnie. 2. Porwij puklerz i tarczą: a powstań na ratunek mój. 3. Dobądź włócznie/ a staw się na drodze przeciwko tym/ którzy mię prześladują. Rzeczże duszy mojej: Jam jest zbawieniem twoim
w nim ufáją. PSALM XXXV. I. PAná záwoławszy na pomoc, złym zgubę, á duszy swey wybáwienie obiecuje. II. Pokazawszy złość, y[...] ich ku sobie, prośi, żeby PAN spráwę jego rostrzygnąwszy, nieprzyjaciołom gębę zátkał. III. Zá co mu dobrzy chwałę oddać obiecuja. 1
. Psálm Dawidow. ROzpieraj śię PAnie z tymi/ ktorzy śię ze mną spieráją: á walcż przećiwko tym/ ktorzy walcżą przećiwko mnie. 2. Porwij puklerz y tarcżą: á powstań ná rátunek moj. 3. Dobądź włocżnie/ á staw śię ná drodze przećiwko tym/ ktorzy mię prześládują. Rzecżże duszy mojey: Jam jest zbáwieniem twojim
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 567
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
toż już, że powietrze jest ciężkie, bynajmniej powątpiewać nie możemy.
207. Więc na potwierdzenie powietrza Elastyczności niektóre jeszcze doświadczenia przywiodę, zwłaszcza żeśmy jej do wykładania niektórych skutków, już wyżej zażywali. o Elastyczności Powietrza. RÓDZIAŁ VII. O Elastyczności Powietrza.
208. POwietrza Elastyczność jest moc czyli siła, którą powietrze rozpiera się. To zaś rozpieranie z dwojakiej przyczyny pochodzić może. Najprzód, gdy w jakie miejsce, więcej aniżeliby wnim naturalnie mieścić się mogło, powietrza wpychasz. Powtóre, gdy gorącością lub jakim innym sposobem powietrze rozrzedzać będziesz. Tym tedy swoim Powietrze rozpieraniem lub natężeniem czyli elastycznością, różne także sprawuje skutki, jako w następujących
toż iuż, że powietrze iest ciężkie, bynaymniey powątpiewać nie możemy.
207. Więc na potwierdzenie powietrza Elastyczności niektóre ieszcze doświadczenia przywiodę, zwłaszcza żeśmy iey do wykładania niektórych skutkow, iuż wyżey zażywali. o Elastyczności Powietrza. RODZIAŁ VII. O Elastyczności Powietrza.
208. POwietrza Elastyczność iest moc czyli siła, którą powietrze rozpiera się. To zaś rozpieranie z dwoiakiey przyczyny pochodzić może. Nayprzod, gdy w iakie mieysce, więcey ániżeliby wnim naturalnie mieścić się mogło, powietrza wpychasz. Powtore, gdy gorącością lub iakim innym sposobem powietrze rozrzedzać będziesz. Tym tedy swoim Powietrze rozpieraniem lub natężeniem czyli elastycznością, rożne także sprawuie skutki, iako w następuiących
Skrót tekstu: ChróśSFizyka
Strona: 187
Tytuł:
Fizyka doświadczeniami potwierdzona
Autor:
Samuel Chróścikowski
Drukarnia:
Drukarnia Scholarum Piarum J.K.Mci i Rzeczypospolitej
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
fizyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1764
Data wydania (nie wcześniej niż):
1764
Data wydania (nie później niż):
1764