niby z Księżyca wychodzącą, a z obu stron ogniste promienie sypiącą. W krótce dała się widzieć kula ognista powoli od południa ku pułnocy pomykająca się, a promienie z siebie wyrzucająca. Gdy zgasła nawałność tak się wzmogła, iż rozumiano że trzęsienie ziemi nastąpiło.
1761. 8 Stycznia. Lawa ognista z góry Wezuwiusza wypadająca tak się rozszerzyła, iż i gościńce walne zakryła, w zbożu samym zniszczonym na 400,000 czerwonych Złotych szkody uczyniła. Wierzch góry tak gwałtownie trząsł się, iż całemu Królestwu trzęsieniem ziemi grozić zdawał się. Obywatele Portu, la Torre, Regina w pole wyniosłszy się, a samym tylko ogniem różnieconym od powietrza zimnego broniąc się, oczekiwali zniszczenia domów
niby z Księżyca wychodzącą, á z obu stron ogniste promienie sypiącą. W krotce dała się widzieć kula ognista powoli od południa ku pułnocy pomykaiąca się, á promienie z siebie wyrzucaiąca. Gdy zgasła nawałność tak się wzmogła, iż rozumiano że trzęsienie ziemi nastąpiło.
1761. 8 Stycznia. Lawa ognista z gory Wezuwiusza wypadaiąca tak się rozszerzyła, iż y gościńce walne zakryła, w zbożu samym zniszczonym na 400,000 czerwonych Złotych szkody uczyniła. Wierzch gory tak gwałtownie trząsł się, iż całemu Krolestwu trzęsieniem ziemi grozić zdawał się. Obywatele Portu, la Torre, Regina w pole wyniosłszy się, á samym tylko ogniem roznieconym od powietrza zimnego broniąc się, oczekiwali zniszczenia domow
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 225
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
. O 12 godzinie znowu płomienie zgęstym dymem wyrzucać zaczęła, od których tak powietrze zagrzane było, iż lubo góra ta odległa jest o 1 ½ mile ledwo jednak gorącość wytrzymać można było. W ćwierć godziny wypadły dwie Lawy, albo rzeki ogniste, które z dwóch stron płynąć drzewa spaliły, a kamienie skruszyły. W krótce rozszerzywszy się na 30 sążni w padły do rzeki, którą wysuszywszy, o mile korytem jej płynęły, o 6 godzinie ognie ustały. Niezliczona moc Lwów, Tygryssów, Jeleni, Sarn, Zajęcy, etc. do miasta zbiegła się szukając obrony, a lubo bynajmniej ludziom nieszkodziły, lecz tylko rycząc i becząc bojaźń swoję okazywały,
. O 12 godzinie znowu płomienie zgęstym dymem wyrzucać zaczęła, od ktorych tak powietrze zagrzane było, iż lubo gora ta odległa iest o 1 ½ mile ledwo iednak gorącość wytrzymać można było. W ćwierć godziny wypadły dwie Lawy, albo rzeki ogniste, ktore z dwoch stron płynąć drzewa spaliły, á kamienie skruszyły. W krotce rozszerzywszy się na 30 sążni w padły do rzeki, ktorą wysuszywszy, o mile korytem iey płynęły, o 6 godzinie ognie ustały. Niezliczona moc Lwow, Tygryssow, Jeleni, Sarn, Zaięcy, etc. do miasta zbiegła się szukaiąc obrony, á lubo bynaymniey ludziom nieszkodziły, lecz tylko rycząc y becząc boiaźń swoię okazywały,
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 233
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
idą za Nestora Herezjarchy nauką, mając go za Świętego: Bardzo obszerne aż do Indii obsiedli Kraje; inaczej się zowią Chaldejczykowie. Patriarchę swego mają Babilońskiego, który się zowie Catholicum, tojest Universalem, teste Strozza, którego Katedra w Mosul, olim Niniwe Mieście. Taż Sekta w Państwach Prezbytera Jana, albo Imperatora Abysyńskiego rozszerzyła się.
4. JACOBITE, poszli od niejakiego Jakuba Syryiczyka, Ucznia Eutychesa i Dioskora Herezjarchów, rozsiewaczów błędu w Azyj i Afryce Anno Domini 700. Patriarchę swego mają w Mezopotamii: a teu pisze się i Antioskim, lubo inny jest Greckiej Nacyj, w Damaszku rezydujący. Inni piszą, O Schizmie Greekiej
że Jacobite przemógłszy
idą za Nestora Herezyarchy nauką, maiąc go za Swiętego: Bardzo obszerne aż do Indii obsiedli Kraie; ináczey się zowią Chaldeyczykowie. Patryarchę swego maią Babilońskiego, ktory się zowie Catholicum, toiest Universalem, teste Strozza, ktorego Katedra w Mosul, olim Niniwe Mieście. Taż Sekta w Państwach Prezbytera Iana, albo Imperatora Abysyńskiego rozszerzyła się.
4. IACOBITAE, poszli od nieiakiego Iákuba Syryiczyka, Ucznia Eutychesa y Dioskora Herezyarchow, rozsiewaczow błędu w Azyi y Afryce Anno Domini 700. Patryarchę swego maią w Mezopotamii: a teu pisze się y Antioskim, lubo inny iest Greckiey Nacyi, w Damaszku rezyduiący. Inni piszą, O Schizmie Greekiey
że Iacobitae przemogłszy
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1147
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
. Ani Merkuriusz, ani Jutrzeńka w takiej słońca bliskości widzieć się nie dają. Zbierzmyż to światło rozsypane do głowy komety mniejszej za Merkuriusza. Światło tej planety ustąpić musiałoby światłości komety. A zatym kometa bliższa być musiała słońca niż Merkuriusz. 12. zaś i 15. dnia tegoż miesiąca lubo ogon nierównie bardziej rozszerzył się i rozrzadził, światło jednak tak wielkie miał, iż zaraz po zachodzie, gdy gwiazdy ledwie widzieć się dawały, ukazywał się, i wnet niby w maszt osobliwszej światłości przemienił się. ROZDZIAŁ IX. Wykład obserwacyj w Rozdziale III. przełożonych.
Co to jest ogon, który komety za sobą ciągną? TROJAKIE jest o nim
. Ani Merkuryusz, ani Jutrzeńka w takiey słońca bliskości widzieć się nie daią. Zbierzmyż to światło rozsypane do głowy komety mnieyszey za Merkuryusza. Swiatło tey planety ustąpić musiałoby światłości komety. A zatym kometa bliższa być musiała słońca niż Merkuryusz. 12. zaś y 15. dnia tegoż miesiąca lubo ogon nierównie bardziey rozszerzył się y rozrzadził, światło iednak tak wielkie miał, iż zaraz po zachodzie, gdy gwiazdy ledwie widzieć się dawały, ukazywał się, y wnet niby w maszt osobliwszey światłości przemienił się. ROZDZIAŁ IX. Wykład obserwacyi w Rozdziale III. przełożonych.
Co to iest ogon, który komety za sobą ciągną? TROIAKIE iest o nim
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 87
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
iść przymuszają. Przez malutką dziurkę wpuść promień słoneczny do izby: ten na karcie na przeciw dziurki wyrazi świetny i mały cyrkulik. Przejmi go potym szkłem trójgraniastym, na ów czas pomień ów widzialny, który nic innego nie jest tylko snopek niby promieni różnych zebranych w jedno, załamując się na przejściu przez szkło rozwinie się i rozszerzy się nakształt wachlarza. Na karcie zaś miasto małego cyrkułu, ujrzysz obraz świetny, w górze, i u dołu okrągły, szerokości równej pierwszemu cyrkułowi a długi na 9 lub więcej calów, składający się z kolorów siedmiu tym porządkiem od dołu ku górze leżących: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indychowy,
iść przymuszaią. Przez malutką dziurkę wpuść promień słoneczny do izby: ten na karcie na przeciw dziurki wyrazi świetny y mały cyrkulik. Przeymi go potym szkłem tróygraniastym, na ów czas pomień ów widzialny, który nic innego nie iest tylko snopek niby promieni różnych zebranych w iedno, załamuiąc się na przeyściu przez szkło rozwinie się y rozszerzy się nakształt wachlarza. Na karcie zaś miasto małego cyrkułu, uyrzysz obraz świetny, w górze, y u dołu okrągły, szerokości równey pierwszemu cyrkułowi a długi na 9 lub więcey calów, składaiący się z kolorów siedmiu tym porządkiem od dołu ku górze leżących: czerwony, pomarańczowy, źółty, zielony, niebieski, indychowy,
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 93
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
likwor wreć pocznie, zaraz ujrzysz wychodzące obficie wapory, które cały pokoj napełnią bez znacznego umniejszenia Ijkworu. Wapor ten wonny nic innego nie jest, tylko cząstki subtelniejsze i leksze likworów, które mocą ognia oddzielone od grubszych i cięższych części powietrze utrzymuje. P. Bojle i inni doświadczyli, iż powietrze bez pomnożenia ciepła może się rozszerzyć na przeciąg 13769 razy większy, nad przeciąg które atmosferą ściśnione około powierzchności ziemi zajmuje, A Pan M[...] schenbrock twierdzi, iż doszedł, że cząstka powietrza w letniej wodzie rozciąga się 46 tysięcy milionów 646 milionów więcej, niż pierwej rozciągała się nim zagrzana była. Jeśliż powietrze tak się rozciągnąć może w pośrzód powietrza gęstszego,
likwor wreć pocznie, zaraz uyrzysz wychodzące obficie wapory, które cały pokoy napełnią bez znacznego umnieyszenia Iikworu. Wapor ten wonny nic innego nie iest, tylko cząstki subtelnieysze y leksze likworów, które mocą ognia oddzielone od grubszych y cięższych części powietrze utrzymuie. P. Boyle y inni doświadczyli, iż powietrze bez pomnożenia ciepła może się rozszerzyć na przeciąg 13769 razy większy, nad przeciąg które atmosferą ściśnione około powierzchności ziemi zaymuie, A Pan M[...] schenbrock twierdzi, iż doszedł, że cząstka powietrza w letniey wodzie rozciąga się 46 tysięcy millionow 646 millionow więcey, niż pierwey rozciągała się nim zagrzana była. Jeśliż powietrze tak się rozciągnąć może w pośrzód powietrza gęstszego,
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 105
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
dobywa, gdy nad spodziewanie Oblężonych: tajemnym aproszem młodź rada Z zwyciężkim między mury okrzykiem wypada: Tak Pluto przez podziemnych otchłani ciemności Błądzi, niebieskich pragnąc co prędzej jasności. Drogi nigdzie nie widać, opoczyste skały Żywym w koło kamieniem ziemię opasały. Więc dalej nie wycierpi, w ściśnioną uderzy Berłem ziemię; po wszytkiej odgłos się rozszerzy Sycylij, Lipare zadrzała siarczysta. I których Etna w sobie zamyka ognista: Pioruny Jowiszowe z ręku upuścili Przstraszeni Cyklopi; gdzie się mętny chyli W morze Tyber, Rzymskiemi jeszcze triumfami Nie pyszny, wysokiemi którzy za Alpami Siedzą: po Erydanie nawet co żeglują: Obywatele, Echi straszliwe uczują. Tak jako więc gdy wody Peneus
dobywa, gdy nád spodźiewánie Oblężonych: táiemnym aproszem młodź rádá Z zwyciężkim między mury okrzykiem wypada: Ták Pluto przez podźiemnych otchłáni ćiemnośći Błądźi, niebieskich prágnąc co prędzey iásnośći. Drogi nigdźie nie widáć, opoczyste skáły Zywym w koło kámieniem źiemię opasały. Więc dáley nie wyćierpi, w śćiśnioną uderzy Berłem źiemię; po wszytkiey odgłos sie rozszerzy Sycylij, Lipare zádrzáłá śiárczysta. Y ktorych Etná w sobie zámyka ognista: Pioruny Iowiszowe z ręku upuśćili Przstrászeni Cyklopi; gdźie sie mętny chyli W morze Tyber, Rzymskiemi ieszcze tryumfami Nie pyszny, wysokiemi ktorzy zá Alpámi Siedzą: po Erydanie náwet co żegluią: Obywátele, Echi strászliwe uczuią. Ták iáko więc gdy wody Peneus
Skrót tekstu: ClaudUstHist
Strona: 20
Tytuł:
Troista historia
Autor:
Claudius Claudianus
Tłumacz:
Jędrzej Wincenty Ustrzycki
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1700
Data wydania (nie później niż):
1700
robotników/ i nawracało się im dalej/ tym więcej onych tam ludzi. Abowiem w roku 1545. przybyło do Hiszpaniej 200. zakonników ś. Franciszka/ które wybierano ze wszytkich prowincyj Hiszpańskich/ a przyprowadził ich tam F. Jacobus de Stora. Wzięli na swe staranie Franciszkani krainę/ która jest w około Meksyku: Dominikani rozszerzyli się ku południowi: Augustiani/ którzy byli pośledni/ ku gorze się rozbiegli. Franciszkani jako byli pierwszymi do przewagi około nawracania ludzi w Meksyku/ tak też byli pierwszymi po wszytkich prawie Prowincjach nowej Hiszpaniej. W Mechioachan pierwszy był/ który tam opowiadał Ewangelią/ F. Martinus de IESV. ś. Franciszka zakonnik/ z niektórymi
robotnikow/ y náwracáło się im dáley/ tym więcey onych tám ludźi. Abowiem w roku 1545. przybyło do Hiszpániey 200. zakonnikow ś. Fránćiszká/ ktore wybierano ze wszytkich prouinciy Hiszpáńskich/ á przyprowádźił ich tám F. Iacobus de Stora. Wźięli ná swe stáránie Fránćiszkani kráinę/ ktora iest w około Mexiku: Dominikani rozszerzyli się ku południowi: Augustiani/ ktorzy byli pośledni/ ku gorze się rozbiegli. Fránćiszkani iáko byli pierwszymi do przewagi około náwrácánia ludźi w Mexiku/ ták też byli pierwszymi po wszytkich práwie Prouinciách nowey Hiszpániey. W Mechioáchán pierwszy był/ ktory tám opowiádał Ewángelią/ F. Martinus de IESV. ś. Fránćiszká zakonnik/ z niektorymi
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 42
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
m/ i jeden Ojców ś. Dominika/ i drugi owych Mercedys.
Przybyli potym Augusitani/ którzy też mają wiele miejsc w Popajanie/ i w nowym królestwie Granatskim. Potym poszli do nowego świata Karmelitowie Bossacy/ ale ich niewiele było. A około roku Pańskiego 1570. przybyli tam i Jezuici/ którzy za krótki czas rozszerzyli się po nowej Hiszpaniej/ i po Peru. W tamtej mają Kolegia w Meksyku/ w mieście Angielskim/ w Waksaciej/ w Guadalagiarze/ w Wagliadolit: Nouitat w Tepostlan: rezydenite w Paquar i w Veracruce. W Peru zaś mają Kolegia w Limie/ w Cuzco/ w Potosi/ w Arequipie/ w Pace/ w
m/ y ieden Oycow ś. Dominiká/ y drugi owych Mercedis.
Przybyli potym Augusitani/ ktorzy też máią wiele mieysc w Popáianie/ y w nowym krolestwie Gránátskim. Potym poszli do nowego świátá Cármelitowie Bossacy/ ále ich niewiele było. A około roku Páńskiego 1570. przybyli tám y Iezuići/ ktorzy zá krotki czás rozszerzyli się po nowey Hiszpániey/ y po Peru. W támtey máią Collegia w Mexiku/ w mieśćie Angielskim/ w Wáxáciey/ w Guádálágiárze/ w Wágliádolit: Nouitat w Tepostlan: residenitae w Páquár y w Veracruce. W Peru záś máią Collegia w Limie/ w Cuzco/ w Potosi/ w Arequipie/ w Pace/ w
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 44
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
trapiło powietrze/ i choroby zaraźliwe/ które wygubiły ludzi bez liczby. Piątej części, Księgi trzecie.
W Peru w roku 1587. w Septembrze/ powstało wielkie trzęsienie ziemie/ które wszytko prawie królestwo obeszło: wiele miast obaliło/ wiele ludzi zawaliło/ i bez końca złego naczyniło. Drugiego roku potym przyszło powietrze/ które się rozszerzyło było do Pasto aż do Chile z wielkim wygubieniem dzieci i białychgłów/ i młodzi aż do 30. lat mających: abowiem mało co inszym starszym nad te lata szkodziło. A to co jest dziwniejsza/ i barziej służy do rzeczy naszej/ nie tknęło się ono powietrze żadnego/ który się nie w onej Prowincji urodził/
trapiło powietrze/ y choroby záráźliwe/ ktore wygubiły ludźi bez liczby. Piątey częśći, Kśięgi trzećie.
W Peru w roku 1587. w Septembrze/ powstáło wielkie trzęśienie źiemie/ ktore wszytko práwie krolestwo obeszło: wiele miast obáliło/ wiele ludźi záwáliło/ y bez końcá złego náczyniło. Drugiego roku potym przyszło powietrze/ ktore się rozszerzyło było do Pásto áż do Chile z wielkim wygubieniem dźieći y białychgłow/ y młodźi áż do 30. lat máiących: ábowiem máło co inszym stárszym nád te látá szkodźiło. A to co iest dźiwnieysza/ y bárźiey służy do rzeczy nászey/ nie tknęło się ono powietrze żádnego/ ktory się nie w oney Prowinciey vrodźił/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 83
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609