o tym dysceptując/ ulegli po- wtóre; trocha jednak poleżawszy/ obaczą ano od półki światłość wielka wynidzie/ padną na ziemię/ i Saul on znimi persecutor; przejszedszy w się trocha gospodarz/ powstał/ pojźrzy na połkę/ i na niej suchą człowieczą/ z stawu swego gwałtem wyłąmaną nogę obaczy; i tym więcej ulęknie się. Ci zaś którzy opodal niego stali/ trzeźwili go/ wtym światłość ustąpiła/ on odużawszy/ począł pilny opyt czynić/ czyjąby i kto tę nogę tu przyniósł? Jam to uczynił/ rzecze Cerulik/ i widzę jawnie żem zgrzeszły przed Bogiem/ i tym jego Świętym/dlaczego i to było objawienie/ i
o tym disceptuiąc/ vlegli po- wtore; trochá iednák poleżawszy/ obaczą áno od połki świátłość wielka wynidźie/ pádną ná źiemię/ y Saul on znimi persecutor; przeyszedszy w się trochá gospodarz/ powstał/ poyźrzy ná połkę/ y ná niey suchą człowieczą/ z stáwu swego gwałtem wyłąmáną nogę obaczy; y tym więcey vlęknie się. Ci záś ktorzy opodal niego stali/ trzeźwili go/ wtym świátłość vstąpiłá/ on odużawszy/ począł pilny opyt czynić/ czyiąby y kto tę nogę tu przyniosł? Iam to vczynił/ rzecze Cerulik/ y widzę iáwnie żem zgrzeszły przed Bogiem/ y tym iego Swiętym/dlaczego y to było obiáwienie/ y
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 116.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
świętego Korneliusza/ prosząc go/ aby nie kazał tych odrzucać od Komunii świętej/ i używania tego Przenaświętszego Sakramentu/ którzy się byli zaprzeli Pana Chrystusa/ dla bojaźni mąk i śmierci/ gdy byli na męczeństwo porwani/ bo powiada nie byli umocnieni pożywaniem tego chleba Anielskiego/ chleba ludzi mężnych. Ale gdy go zakuszą/ nie ulękną się śmierci napotym/ i piekła samego. Tak tedy mówi: Nie tylko tedy grzechy nasze ten Przenaświętszy Sakrament znosi/ i cnoty święte w nas pomnaża/ ale też i łaski nad to niebieskie nam przynosi/ kto remi i choroby ciała naszego uleczone bywają/ i dusza uzbrojona przeciwko wszytkim nieprzyjaciołom. Abowiem pożywając tego Sakramentu przenaświętszego Tanquam
świętego Korneliuszá/ prosząc go/ áby nie kazał tych odrzucáć od Kommuniey świętey/ y vżywánia tego Przenaświętszego Sákrámentu/ ktorzy się byli záprzeli Páná Chrystusá/ dla boiáźni mąk y śmierći/ gdy byli ná męczeństwo porwáni/ bo powiáda nie byli vmocnieni pożywániem tego chlebá Anyelskiego/ chlebá ludźi mężnych. Ale gdy go zákuszą/ nie vlękną się śmierći nápotym/ y piekłá sámego. Ták tedy mowi: Nie tylko tedy grzechy násze ten Przenaświętszy Sákráment znośi/ y cnoty święte w nas pomnaża/ ále też y łáski nád to niebieskie nam przynośi/ kto remi y choroby ćiáłá nászego vleczone bywáią/ y duszá vzbroiona przećiwko wszytkim nieprzyiáćiołom. Abowiem pożywáiąc tego Sákrámentu przenaświętszego Tanquam
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 44
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
Sędziami/ którzy będą na ten czas: 18. I będą się pilnie wywiadowali Sędziowie/ a obacząli że świadek on/ jest świadkiem fałszywym/ kłamstwo powiadając na brata swego. 19. Uczyńcie mu/ jako on myślił uczynić bratu swemu: i odejmiesz złe z pośrzodku siebie: 20. Aby drudzy usłyszawszy to/ ulękli się/ i nie dopuszczali się więcej takowej złości czynić w pośrzód ciebie. 21. A nie sfolguje oto twoje: gardło za gardło/ oko za oko/ ząb za ząb/ ręka za rękę/ noga za nogę będzie. Rozdział XX. Wspomożenie Boże. 3. napominanie Kapłańskie. 5. i Hetmańskie do wojska.
Sędźiámi/ ktorzy będą ná ten cżás: 18. Y będą śię pilnie wywiádowáli Sędźiowie/ á obacząli że świádek on/ jest świádkiem fałszywym/ kłamstwo powiádájąc ná brátá swego. 19. Uczyńćie mu/ jáko on myślił ucżynić brátu swemu: y odejmiesz złe z pośrzodku śiebie: 20. Aby drudzy usłyszawszy to/ ulękli śię/ y nie dopuszcżáli śię więcey tákowey złośći cżynić w pośrzod ćiebie. 21. A nie zfolguje oto twoje: gárdło zá gárdło/ oko zá oko/ ząb zá ząb/ ręká zá rękę/ nogá zá nogę będźie. ROZDZIAL XX. Wspomożenie Boże. 3. nápominánie Kápłanskie. 5. y Hetmánskie do woyská.
Skrót tekstu: BG_Pwt
Strona: 206
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Powtórzonego Prawa
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
przestrachu/ nie mogą i słowa Długo wyrzec. Aż kiedy jego tę łagodną Słysząc mowę. O który mamci dziękę godną Oddać za to (przemowi/) jakimkolwiek dziwnym Mienisz się być stworzeniem. Ze wtakim przeciwnym Razie moim/ dodać chcesz przyjacielskiej ręki/ I żywota przedłużyć mego mi przez dzięki. Lecz jakom ja osoby ulękła się twojej Przed tym mi niewidanej; która mię w te knieje Zaniosła opuszczone. Cóżkolwiek się dzieje Teraz ze mną/ i czemum tu się aż dostała Niepodobna/ żebymeś wypowiedzieć miała/ A też przypominając/ jakobym stąd pracej O śmierć się przyprawiła. Tak i ty nic więcej/ Jednobyś nieskończone przypadki i żale
przestráchu/ nie mogá y słowá Długo wyrzec. Aż kiedy iego tę łágodną Słysząc mowę. O ktory mamci dziękę godną Oddáć zá to (przemowi/) iakimkolwiek dziwnym Mienisz się bydź stworzeniem. Ze wtákim przećiwnym Razie moim/ dodáć chcesz przyiacielskiey ręki/ Y żywotá przedłużyć mego mi przez dzięki. Lecz iakom ia osoby vlękłá się twoiey Przed tym mi niewidáney; ktora mię w te knieie Zániosłá opuszczone. Cożkolwiek się dzieie Teraz ze mną/ y czemum tu się áż dostáłá Niepodobna/ żebymeś wypowiedzieć miała/ A też przypomináiąc/ iákobym ztąd pracey O smierć się przyprawiłá. Ták y ty nic więcey/ Iednobyś nieskonczone przypadki y żale
Skrót tekstu: TwarSPas
Strona: 103
Tytuł:
Nadobna Paskwalina
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1701
Data wydania (nie wcześniej niż):
1701
Data wydania (nie później niż):
1701
go przywieść nie mogła, ażeby był z nią Ojcowskie łoże sprofonował; spotwarzyła go przed Ojcem; jakoby ją chciał zgwałcić, Któremu udaniu lekkomyślnie uwierzywszy Tezeusz; Neptuna prosił, ażeby syna, za ten występek ukarał Ten tedy na jego prośbę; gdy Hyppolit po brzegu morskim się przejeżdzał; wypuścił z morza wodne straszydła, których uląkszy się konie, i z drogi wypadszy, wóz jego po skałach, i wertebach ciągnęły, i tłukły tak; że Hyppolita, daremnie je, chociaż wszystką siłą wstrzymywającego, na sztuki porozdzierały; o czym się Fedra dowiedziawszy, sama się obiesiła. Hyppolito. Jej list do Hyppolita.
Którego jeśli ty nie dasz; nie będzie
go przywieść nie mogłá, áżeby był z nią Oycowskie łoże zprofonował; zpotwárzyłá go przed Oycem; iákoby ią chćiáł zgwałćić, Ktoremu udániu lekkomyślnie uwierzywszy Tezeusz; Neptuná prośił, ażeby syná, zá ten występek ukarał Ten tedy ná iego proźbę; gdy Hyppolit po brzegu morskim się przeieżdzał; wypuśćił z morzá wodne strászydłá, ktorych uląkszy się konie, y z drogi wypadszy, woz iego po skáłách, y wertebách ćiągnęły, y tłukły ták; że Hyppolitá, dáremnie ie, chociász wszystką śiłą wstrzymywáiącego, ná sztuki porozdźieráły; o czym się Phædrá dowiedźiawszy, samá się obieśiłá. Hyppolito. Iey list do Hyppolitá.
KTorego ieśli ty nie dasz; nie będźie
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 39
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
, że to było intuitu wzniecenia nowej wojny, żeby była okazja wprowadzić więcej saskich wojsk do Polski, a miliony wybierać z krajów naszych, albo potem juncta manu z Moskalem dokazać nad wolnym narodem swoich dawnych intencji. Dla tego się Litwa nie porywali, cierpliwie owe ciężary moskiewskie znosząc, czekali pożądańszego czasu; a Moskwa przecie ulękli się owych postrachów i wyszli z Litwy, lubo nie wszyscy, lecz się w dalszych latach wrócili. ROK 1712.
§. 4. A król szwedzki przecie szukał sposobów, jakoby w Polsce wyrobić swoję sztukę. Zaczem wysłał do Polski Grudzińskiego, starostę rawskiego w 2 tysiącach Kozaków, przydawszy mu z Sołtykiem i Zagwójskim pułkownikami
, że to było intuitu wzniecenia nowéj wojny, żeby była okazya wprowadzić więcéj saskich wójsk do Polski, a miliony wybierać z krajów naszych, albo potém juncta manu z Moskalem dokazać nad wolnym narodem swoich dawnych intencyi. Dla tego się Litwa nie porywali, cierpliwie owe ciężary moskiewskie znosząc, czekali pożądańszego czasu; a Moskwa przecie ulękli się owych postrachów i wyszli z Litwy, lubo nie wszyscy, lecz się w dalszych latach wrócili. ROK 1712.
§. 4. A król szwedzki przecie szukał sposobów, jakoby w Polsce wyrobić swoję sztukę. Zaczém wysłał do Polski Grudzińskiego, starostę rawskiego w 2 tysiącach Kozaków, przydawszy mu z Sołtykiem i Zagwójskim pułkownikami
Skrót tekstu: OtwEDziejeCzech
Strona: 194
Tytuł:
Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696 – 1728
Autor:
Erazm Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1696 a 1728
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1728
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1849
: Sela. 4 ALe ty PAnie jesteś tarczą moją: chwałą moją/ i wywyższającym głowę moję. 5 Głosem swym wołałem do PAna/ a wysłuchał mię z góry Z. swojej: Sela. 6 Jam się układł/ i zasnąłem/ a ocuciłem się: bo mię PAN podpierał. 7 Nie ulęknę się wiela tysięcy ludu/ którzy się na mię zewsząd zasadzili. 8 POwstań PANIE/ wybaw mię Boże mój: abowiemeś ty uderzył w lice wszystkie nieprzyjacioły moje: a zęby niezbożników pokruszyłeś. 9 Od PAnać jest wybawienie: a nad ludem twoim błogosławieństwo twoje: Sela. PSALM IV. I. Niewinności swej dufając,
: Selá. 4 ALe ty PAnie jesteś tarczą moją: chwałą moją/ y wywyższájącym głowę moję. 5 Głosem swym wołałem do PAná/ á wysłuchał mię z gory S. swojey: Selá. 6 Jam śię układł/ y zásnąłem/ á ocućiłem śię: bo mię PAN podpierał. 7 Nie ulęknę śię wiela tyśięcy ludu/ ktorzy śię ná mię zewsząd zásádźili. 8 POwstań PANIE/ wybaw mię BOZE moj: ábowiemeś ty uderzył w lice wszystkie nieprzyjaćioły moje: á zęby niezbożnikow pokruszyłeś. 9 Od PAnać jest wybawienie: á nád ludem twojm błogosławieństwo twoje: Selá. PSALM IV. I. Niewinnośći swey dufając,
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 553
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
moją/ i zbawieniem moim/ kogoż się bać będę? PAn jest mocą żywota mego/ kogoż się mam lękać? 2 Gdy się zbiorą przeciwko mnie złośnicy/ aby pożarli ciało moje: Przeciwnicy moi/ i nieprzyjaciele moi/ sami się potknęli i upadli: 3 Przetoż choćby wojsko przeciwko mnie stanęło/ nie ulęknie się serce moje: choćby powstała przeciwko mnie wojna/ przecię ja w tym ufam. 4 O jednem rzecz prosił PAna/ i tej szukać będę: abym mieszkał w domu PAńskim/ po wszystkie dni żywota mego: a żebym oglądał wdzięczność Pańską/ i dowiadował się w kościele jego. 5 Bo mię skryje w dzień
moją/ y zbáwieniem mojim/ kogoż śię bać będę? PAn jest mocą żywotá mego/ kogoż śię mam lękáć? 2 Gdy śię zbiorą przećiwko mnie złośnicy/ áby pożárli ćiáło moje: Przećiwnicy moji/ y nieprzyjaćiele moji/ sámi śię potknęli y upádli: 3 Przetoż choćby wojsko przećiwko mnie stánęło/ nie vlęknie śię serce moje: choćby powstáłá przećiwko mnie wojná/ przećię ja w tym vfám. 4 O jednem rzecż prośił PAná/ y tey szukáć będę: ábym mieszkał w domu PAńskim/ po wszystkie dni żywotá mego: á żebym oglądał wdźięcżność Pańską/ y dowiadował śię w kośćiele jego. 5 Bo mię skryje w dźień
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 563
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
oczekawałem PAna: a skłonił się ku mnie/ i wysłuchał wołanie moje. 3. I wyciągnął mię z dołu szumiącego/ i z błota lgnącego: a postawił na skale nogi moje/ i utwirdził kroki moje: 4. A włożył w usta moje pieśń nową/ chwałę należącą Bogu naszemu: co gdy wiele ich ogląda ulękną się: a będą mieć nadzieję w PAnu. 5. Błogosławiony człowiek/ który pokłada w PAnu nadzieję swoję: a nie ogląda się na harde/ ani na te/ którzy się unoszą za kłamstwem. 6. WIeleś uczynił/ PANie Boże mój cudów twoich: a myśli twoich o nas/ nikt porządnie wyliczyć nie może
ocżekawałem PAná: á skłonił śię ku mnie/ y wysłuchał wołánie moje. 3. Y wyćiągnął mię z dołu szumiącego/ y z błotá lgnącego: á postáwił ná skále nogi moje/ y utwirdźił kroki moje: 4. A włożył w ustá moje pieśń nową/ chwałę náleżącą Bogu nászemu: co gdy wiele ich ogląda vlękną śię: á będą mieć nádźieję w PAnu. 5. Błogosłáwiony cżłowiek/ ktory pokłada w PAnu nádźieję swoję: á nie ogląda śię ná hárde/ áni ná te/ ktorzy śię unoszą zá kłamstwem. 6. WIeleś ucżynił/ PANie Boże moj cudow twojich: á myśli twojich o nas/ nikt porządnie wylicżyć nie może
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 571
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
7. Szukają pilnie nieprawości: giniemy od rad zdradliwie wynalezionych: Takci wnętrzność/ i serce człowiecze głębokie jest. 8. Ale/ gdy Bóg na nie wypuści prędką strzałę/ porażeni będą: 9. A do upadku przywiedzie je własny język ich: odłączy się od nich każdy kto je ujrzy. 10. I ulękną się wszyscy ludzie/ a będą opowiadali sprawę Bożą/ i dzieło jego zrozumieją. 11. Ale sprawiedliwy się będzie weselił w PANU/ a będzie w nim ufał: i będą się chlubili wszyscy którzy są uprzejmego serca. PSALM LXV. Dawid dziękuje Bogu, I. Za dobrodziejstwa duchowie, które całemu Kościołowi pokazuje. II.
7. Szukáją pilnie niepráwośći: giniemy od rad zdrádliwie wynáleźionych: Tákći wnętrzność/ y serce człowiecze głębokie jest. 8. Ale/ gdy Bog ná nie wypuśći prędką strzałę/ poráżeni będą: 9. A do upadku przywiedźie je własny język jch: odłącży śię od nich káżdy kto je vjrzy. 10. Y ulękną śię wszyscy ludźie/ á będą opowiádáli spráwę Bożą/ y dźieło jego zrozumieją. 11. Ale spráwiedliwy śię będźie weselił w PANU/ á będźie w nim vfał: y będą śię chlubili wszyscy ktorzy są uprzejmego sercá. PSALM LXV. Dawid dźiękuje Bogu, I. Zá dobrodźiejstwa duchowie, ktore całemu Kośćiołowi pokazuje. II.
Skrót tekstu: BG_Ps
Strona: 582
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Psalmów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632