szklanej terminacja, w ten sposób się dzieje. 1mo. Na tablicy gładkiej bibułą lub papierem przykrytej i kretą potrzęśnionej należy blaszkę z kontryfału bitą według wymiaru szklanej tafli rozciągnąc, i wygładzić. 2do. Merkuriuszu na nią nalać, i zajęczą stopą lub innym instrumentem po całej go blaszce rozpędzić. Aby jednostainie cała blaszka w się wpiła Merkuriusz. 3tio. Takąż drugą blaszkę z kontryfału na pierwszej równo rozpostrzeć, i kartą tęgiego papieru przykryć. 4to. Taflę szklaną jednym końcem na blaszkach papierem pokrytych położywszy powoli przykładać coraz dalej przyciskając taflę, a papier zwierzchni wysuwając, poty, póki cała tafla nieprzypadnie do blaszki. 5to. Co wszystko jakim ciężarem
szklaney terminacya, w ten sposob się dzieie. 1mo. Ná tablicy gładkiey bibułą lub papierem przykrytey y kretą potrzęśnioney należy blaszkę z kontryfału bitą według wymiaru szklaney tafli rozciągnąc, y wygładzić. 2do. Merkuryuszu ná nię nalać, y zaięczą stopą lub innym instrumentem po całey go blaszce rozpędzić. Aby iednostainie cała blaszka w się wpiła Merkuryusz. 3tio. Tákąż drugą blaszkę z kontryfału ná pierwszey rowno rozpostrzeć, y kartą tęgiego papieru przykryć. 4to. Taflę szklaną iednym końcem ná blaszkach pápierem pokrytych położywszy powoli przykładáć coraz dálei przyciskaiąc taflę, á pápier zwierzchni wysuwaiąc, poty, poki cała tafla nieprzypadnie do blaszki. 5to. Co wszystko iákim ciężarem
Skrót tekstu: BystrzInfRóżn
Strona: X4v
Tytuł:
Informacja różnych ciekawych kwestii
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
ekonomia, fizyka, matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
i wzrost swój sudanny; Nie przeto, że gdy rozpuścisz wesoły Głos twój, niebieskie zawstydzasz anioły; Nie przeto, że i śniegi, i słoniowe Kości sztychują twe zęby perłowe; Nie przeto, że cię, gdy go spuścisz z czoła, Włos aż do kostek okrywa dokoła; Nie przeto, że w cię tak się wpiły cnoty, Że indziej mieszkać nie mają ochoty; Nie przeto, że kto tej doli dożenie, Wielki posiłek weźmie z tobą w wienie; Nie przeto, mówię, mam ci wolą służyć, Póki śmierć oka nie każe zamrużyć, Ale że oraz wszytko jest u Jagi: Dom, twarz, kształt, głos,
i wzrost swój sudanny; Nie przeto, że gdy rozpuścisz wesoły Głos twój, niebieskie zawstydzasz anioły; Nie przeto, że i śniegi, i słoniowe Kości sztychują twe zęby perłowe; Nie przeto, że cię, gdy go spuścisz z czoła, Włos aż do kostek okrywa dokoła; Nie przeto, że w cię tak się wpiły cnoty, Że indziej mieszkać nie mają ochoty; Nie przeto, że kto tej doli dożenie, Wielki posiłek weźmie z tobą w wienie; Nie przeto, mówię, mam ci wolą służyć, Póki śmierć oka nie każe zamrużyć, Ale że oraz wszytko jest u Jagi: Dom, twarz, kształt, głos,
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 274
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
były sposobne do trzymania ciężaru moździerzowego i mocne do trzymania motus violenti, co da ogień kuli, aby ją pomknął od siebie na powietrze. Te loża są różne od pierwszych, bo z tych sztuk pierwszego i drugiego rodzaju, kiedy się strzeli, szarpną w zad, ale te moździerze nie ruszą się rychło, ale trochę się wpiją w ziemię. Co należy formacyjej mianowanego loża, te reprezentuje figura, jako widzisz, od ABC z okowaniem żelaznym proporcyjonalnym. O uczynieniu. zaś szkody strzelaniem ich mówię, że strzelając do grabarzów, którzy by • byli precz od fortecy dla kopania szańców, a ty byś był w fortecy, możesz je nabijać kamieniami
były sposobne do trzymania ciężaru mozdzerzowego i mocne do trzymania motus violenti, co da ogień kuli, aby ją pomknął od siebie na powietrze. Te loża są różne od pierwszych, bo z tych sztuk pierwszego i drugiego rodzaju, kiedy się strzeli, szarpną w zad, ale te mozdzerze nie ruszą się rychło, ale trochę się wpiją w ziemię. Co należy formacyjej mianowanego loża, te reprezentuje figura, jako widzisz, od ABC z okowaniem żelaznym proporcyjonalnym. O uczynieniu. zaś szkody strzelaniem ich mówię, że strzelając do grabarzów, którzy by • byli precz od fortecy dla kopania szańców, a ty byś był w fortecy, możesz je nabijać kamieniami
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 282
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
/ że sobie pijąc/ szperki/ grzanki/ rydze/ ryby suche pieczemy/ i piwa przysalamy/ dla tego aby się nam jeszcze lepiej pić chciało/ gdyż inszy ludksie liquirycją z tobą noszą/ dlatego aby się im pić niechciało. I tak pospolicie bywa/ że pijanice naprzód małym naczyniem pić poczynają/ potym wpiwszy się/ dopiero konwiami/ czaszami wielkimi/ drudzy nieckami/ i miednicami sobie pełnią/ jęcząc i wzdychając/ jakoby weszli ciągnąć mieli/ a czasem i zarazem cześć tam płacąc/ na co drudzy patrząc/ wykrzykają/ i mało na to Te Deum laudamus nie śpiewają/ a czasem śpiewają. Przebóg/ możesz się sprosność więtsza nad
/ że sobie piiąc/ szperki/ grzanki/ rydze/ ryby suche pieczemy/ y piwá przysalamy/ dla tego áby się nam iescze lepiey pić chćiáło/ gdyż inszy ludxie liquiricyą z tobą noszą/ dlatego áby sie im pić niechćiało. Y ták pospolićie bywa/ że piiánice naprzod máłym naczyniem pić poczynáią/ potym wpiwszy się/ dopiero konwiámi/ czászámi wielkimi/ drudzy nieckámi/ y miednicámi sobie pełnią/ ięcząc y wzdycháiąc/ iákoby weszli ćiągnąć mieli/ á czásem y zárázem cześć tám płácąc/ ná co drudzy pátrząc/ ẃykrzykáią/ y máło ná to Te Deum laudamus nie spiewáią/ á czásem spiewáią. Przebog/ możesz się sprosność więtsza nád
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 24
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
słabości tak im zawsze czynić. Zaparstki jaja które się nie wylęgły uwarzyć twardo, i drobno posiekawszy dać młodej gadżynie dla posiłku zrazu zaraz, jako się jeno z jaja wywalą, po którym pokarmie zwykł się ten drobiazg chować. Gęsi na Stawy błotne gdzie się znajdują pijawki nie puszczać, a to dla tego, iż pijawka wpije się przez nos gęsi do samego mózgu, od czego siła tego zdychać musi a prawie stadami. Gąsiorów nie wiele przy stadzie chować, do jednej kopy gęsi dość ich dwóch, drugich niech umiejętny wałaszy, które do tuczenia są sposobne i rosłe, na kuchnią obracać. Podczas Miesiąca Lipca, najsłabsze gęsi bywają; przeto aby nie
słabośći ták im záwsze czynić. Zapárstki iáiá ktore się nie wylęgły vwárzyć twárdo, y drobno pośiekawszy dáć młodey gádżinie dla pośiłku zrázu záraz, iáko się ieno z iáiá wywalą, po ktorym pokármie zwykł się ten drobiazg chowáć. Gęśi ná Stáwy błotne gdźie się znáyduią piiawki nie puszczáć, á to dla tego, iż piiawká wpiie się przez nos gęśi do samego mozgu, od czego śiłá tego zdycháć muśi á práwie stádámi. Gąśiorow nie wiele przy stádźie chowáć, do iedney kopy gęśi dość ich dwoch, drugich niech vmieiętny wáłászy, ktore do tuczenia są sposobne y rosłe, ná kuchnią obrácác. Podczás Mieśiącá Lipcá, naysłabsze gęśi bywáią; przeto áby nie
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 36
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
którego cellę widzieliśmy i łóżko jego jako koryto dębowe w jegoż celli. Kościół to jest starożytny strukturą nakształt Cerkwi ruskich i malowania greckie. Potem w tymże kościele jest blisko wielkiego ołtarza nagrobek jeden którego kamienia tylko poskrobie, bardzo jest smrodliwy, a że na wilgotnem miejscu podobieństwo, że kiedy się trup rozgnił wpiło się plugastwo w kamień, bo tak właśnie trupem śmierdzi choć w nim teraz nic niemasz. Kościół Jezuicki i Collegium piękne, inszych wiele Karmelitów, Kapucynów. Znak Amphiteatrum kędy bywało, gdzie się za czasów wielkie morderstwa ludzi ze łwami odprawowało. Także też jako po naszemu zowią szmartruz piękny w którym rozmaitych towarów kupieckich dostanie.
którego cellę widzieliśmy i łóżko jego jako koryto dębowe w jegoż celli. Kościół to jest starożytny strukturą nakształt Cerkwi ruskich i malowania greckie. Potem w tymże kościele jest blizko wielkiego ołtarza nagrobek jeden którego kamienia tylko poskrobie, bardzo jest smrodliwy, a że na wilgotnem miescu podobieństwo, że kiedy się trup rozgnił wpiło się plugastwo w kamień, bo tak właśnie trupem śmierdzi choć w nim teraz nic niemasz. Kościół Jezuicki i Collegium piękne, inszych wiele Karmelitów, Kapucynów. Znak Amphiteatrum kędy bywało, gdzie się za czasów wielkie morderstwa ludzi ze łwami odprawowało. Także też jako po naszemu zowią szmartruz piękny w którym rozmaitych towarów kupieckich dostanie.
Skrót tekstu: GawarDzien
Strona: 86
Tytuł:
Dziennik podróży po Europie Jana i Marka Sobieskich
Autor:
Sebastian Gawarecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1646 a 1648
Data wydania (nie wcześniej niż):
1646
Data wydania (nie później niż):
1648
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wincenty Dawid
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Redakcja "Wędrowca"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1883
udatniejszy i kształt twój sudanny. Nie przeto, że gdy rozpuścisz wesoły Głos twój niebieski, zawstydzasz anioły. Nie przeto, że i śniegi i słoniowe Kości sztychują zęby twe perłowe. Nie przeto, że cię gdy go spuścisz z czoła, Włos aż do kostek okrywa do koła. Nie przeto, że w cię tak się wpiły cnoty, Że indziej mieszkać nie mają ochoty. Nie przeto, że kto tej doli dożenie, Wielką podporę wziąwszy z tobą w wienie. Nie przeto, mówię, mam ci wolą służyć, Póki śmierć oka nie każe zamrużyć. Ale że wszytko oraz jest u Jagi: Dom, twarz, kształt, głos,
udatniejszy i kształt twoj sudanny. Nie przeto, że gdy rozpuścisz wesoły Głos twoj niebieski, zawstydzasz anioły. Nie przeto, że i śniegi i słoniowe Kości sztychują zęby twe perłowe. Nie przeto, że cię gdy go spuścisz z czoła, Włos aż do kostek okrywa do koła. Nie przeto, że w cię tak się wpiły cnoty, Że indziej mieszkać nie mają ochoty. Nie przeto, że kto tej doli dożenie, Wielką podporę wziąwszy z tobą w wienie. Nie przeto, mowię, mam ci wolą służyć, Poki śmierć oka nie każe zamrużyć. Ale że wszytko oraz jest u Jagi: Dom, twarz, kształt, głos,
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 90
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910
świętym Aniołom i Świętym Bożym/ które odprawowała z wielkiemi pokłonami/ rewerencją i nabożeństwem. Od lat dwunastu poczęła naśladować życia Dominika ś. wzięła na się włosiennicę/ której pułsiodma lata zażywała: wzięła i łańcuch żelazny/ którego lat dwie zażywała/ a potym opasała się na ciele powrozem/ który przez lat kilka nieodejmowany/ tak się wpił w jej ciało/ iż go nie znać było na drugim miejscu/ co było nietylko z uprzykrzeniem niemałym/ i niebezpieczeństwem zdrowia.
Prosiła tedy Pana Boga aby ją ratował/ tedy opadł z niej na modlitwie on powróz. Drudzy powiadają/ iż to łańcuch był/ a nie powróz/ bo i Obraz jej malują/
świętym Anyołom y Swiętym Bożym/ ktore odpráwowáłá z wielkiemi pokłonámi/ rewerencyą y nabożeństwem. Od lat dwunastu poczęłá náśládowáć żyćia Dominiká ś. wźięłá ná śię włośiennicę/ ktorey pułśiodmá látá záżywáłá: wźięłá y łáncuch żelázny/ ktorego lat dwie záżywáłá/ á potym opasáłá się ná ćiele powrozem/ ktory przez lat kilká nieodeymowány/ ták się wpił w iey ćiáło/ iż go nie znáć było ná drugim mieyscu/ co było nietylko z vprzykrzeniem niemáłym/ y niebespieczeństwem zdrowia.
Prośiłá tedy Páná Bogá áby ią rátował/ tedy opadł z niey ná modlitwie on powroz. Drudzy powiádáią/ iż to łáncuch był/ á nie powroz/ bo y Obraz iey máluią/
Skrót tekstu: OkolNiebo
Strona: 50
Tytuł:
Niebo ziemskie aniołów w ciele
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Okolski
Drukarnia:
Drukarnia Jezuitów
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644