, trzeba się brzydzić malancholikami etc.
Reguła druga istotniejsza jeszcze nad pierwszą: szczerze, otwarcie i jak najprościej postępować sobie z nim, nie pokazywać ile możności wstrętu z tej przyczyny iż się on ustawicznie na wszystkie kroki patrzy, i owszem pomagać mu do tym widoczniejszego ich dojścia, uprzejmym myśli nawet przed nim wynurzeniem. Szeptów się wystrzegać, oczy mieć w pilnej straży, byleby albowiem mógł posądzić, zapewnie sądzić będzie opacznie. Zatajenie najmniejszej bagateli, nazwie skutkiem dysymulacyj w większych rzeczach praktykowanej.
Jeżeli zaś w jednym punkcie fałsz postrzeże, wszystkie inne akcje stracą w oczach jego rzetelność. Trzeba ile możności źrzodło hamować skażonej imaginacyj, zerwawszy pierwsze tamy, już
, trzeba się brzydzić malancholikami etc.
Reguła druga istotnieysza ieszcze nad pierwszą: szczerze, otwarcie y iak nayprościey postępować sobie z nim, nie pokazywać ile możności wstrętu z tey przyczyny iż się on ustawicznie na wszystkie kroki patrzy, y owszem pomagać mu do tym widocznieyszego ich doyścia, uprzeymym myśli nawet przed nim wynurzeniem. Szeptow się wystrzegać, oczy mieć w pilney straży, byleby albowiem mogł posądzić, zapewnie sądzić będzie opacznie. Zataienie naymnieyszey bagateli, nazwie skutkiem dyssymulacyi w większych rzeczach praktykowaney.
Jeżeli zaś w iednym punkcie fałsz postrzeże, wszystkie inne akcye stracą w oczach iego rzetelność. Trzeba ile możności źrzodło hamować skażoney imaginacyi, zerwawszy pierwsze tamy, iuż
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 174
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
v. 6. seqq.
A jest trzeźwość i mierność w jedzeniu i piciu znamienita cnota/ którą nam sama Natura zaleca/ gdyż człowiekowi małe usta/ ciasne i wąskie gardło dała/ chcąc nas przez to nauczyć i upomnieć/ żebyśmy się zbytnim jedzenim i piciem nie obciążali/ ale na male przestawali/ i zbytków się wystrzegali/ z których niedostatek pochodzi. Luc. 21. v. 34. Prov. 21. v. 17. c. 23. v. 20. seq.
Co uważając Plautus dobrze powiedział: Non diuturna est res familiaris, quando sumptus superant reditus: Nie długo/ pry/ trwa gospodarstwo/ gdzie więtsze rozchody
v. 6. seqq.
A jest trzeźwość y mierność w jedzeniu y pićiu známienita cnotá/ ktorą nam sámá Náturá záleca/ gdyż człowiekowi máłe usta/ ćiásne y wąskie gárdło dáłá/ chcąc nas przez to náuczyć y upomnieć/ żebysmy śię zbytnim jedzenim y pićiem nie obćiążáli/ ále ná mále przestawáli/ y zbytkow śię wystrzegáli/ z ktorych niedostátek pochodźi. Luc. 21. v. 34. Prov. 21. v. 17. c. 23. v. 20. seq.
Co uważájąc Plautus dobrze powiedźiał: Non diuturna est res familiaris, quando sumptus superant reditus: Nie długo/ pry/ trwa gospodárstwo/ gdźie więtsze rozchody
Skrót tekstu: GdacKon
Strona: 32.
Tytuł:
Dyszkursu o pijaństwie kontynuacja
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
. Do których my i teraz jak do swoich własnych wiary naszej obrońców pełnymi ustami znamy się. Kto gdzie kiedy z naszej strony i jednym słowem lub z Katedry/ lub na piśmie Autory te/ lub te ich pisma nie być naszemi ogłosił/ bluźnierstwa ich/ fałsze/ błędy i Herezje/ Cerkwi naszej objawił/ i wystrzegać się ich jak Heretyckiej zarazy ukazał? Nikt/ nigdzie/ nigdy. wszyscy jak jeden człowiek za swoje mieliśmy je/ i mamy. Ale daj to/ żeśmy o tych bluźnierstwach fałszach błędach i Herezjach w tych scriptach/ miasto naszej wiary dogmat wydanych i publikowanych niewiedzieli/ i tym którzy nas w tym przestrzegali/
. Do ktorych my y teraz iák do swoich własnych wiáry nászey obrońcow pełnymi vstámi znamy sie. Kto gdźie kiedy z nászey strony y iednym słowem lub z Káthedry/ lub ná pismie Autory te/ lub te ich pismá nie bydź nászemi ogłośił/ bluźnierstwá ich/ fałsze/ błędy y Hęrezye/ Cerkwi nászey obiáwił/ y wystrzegáć sie ich iák Haeretyckiey zárázy vkazał? Nikt/ nigdźie/ nigdy. wszyscy iák ieden człowiek zá swoie mielismy ie/ y mamy. Ale day to/ żesmy o tych bluźnierstwách fałszach błędách y Haerezyách w tych scriptách/ miásto nászey wiáry dogmat wydánych y publikowánych niewiedźieli/ y tym ktorzy nas w tym przestrzegáli/
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 87
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
drugiego poczniesz dokładać. Przestrzega Aforysm tego Hippokratesów/ ciało humorami obciążone/ ten karzjej natykasz/ tym je barziej psujesz/ A potrzebniejsze zabawy/ w których ruszysz ramiony/ i piersiami/ aby wyszły zbyteczne humory z piersi i z płuc/ i poruszenie błonki żołądkowej/ i ciepło z niego żołądkowi pomoc dają. Po jedzeniu trzeba się wystrzegać popędliwego poruszenia ciała/ i zatrwożenia umysłu/ i zbytniego wołania. Abowiem niechaj się spokojnie wyleży potrawa od żołądka przyjęta. Którego poruszenie przynosi nie strawność. Gdy się ruszysz żołądek otworzysz. A zatym wykurza się ciepło i duchy/ otworzysz tym poruszeniem i żołądkowe wrota/ któremi nie strawiony Chylus przed czasem musi płacu ustąpić. A
drugiego pocżniesz dokłádáć. Przestrzegá Aphorism tego Hippokrátesow/ ćiáło humorámi obćiążone/ ten kárziey nátykasz/ tym ie bárziey psuiesz/ A potrzebnieysze zábáwy/ w ktorych ruszysz rámiony/ y pierśiámi/ áby wyszły zbytecżne humory z pierśi y z płuc/ y poruszenie błonki żołądkowey/ y ćiepło z niego żołądkowi pomoc dáią. Po iedzeniu trzebá się wystrzegáć popędliwego poruszenia ćiáłá/ y zátrwożenia vmysłu/ y zbytniego wołánia. Abowiem niechay się spokoynie wyleży potráwa od żołądka przyięta. Ktorego poruszenie przynośi nie stráwność. Gdy się ruszysz żołądek otworzysz. A zátym wykurza się ćiepło y duchy/ otworzysz tym poruszeniem y żołądkowe wrotá/ ktoremi nie strawiony Chylus przed cżásem muśi płácu vstąpić. A
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: G
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
zwyczajną kucharz do warzenia traci/ krew nie zdrowa ynie czysta stąd bywa pomnożona/ ciało szkodliwe napełnią humory/ zaczym nastąpią wilgotności/ zbytek/ chudość bladość pomieszanie duchów/ zwątlenie mózgu. Dla tego przywykać ma młodz/ nie tylko aby długo w noc nad pułmiskiem i kieliskim nie siadała; ale aby prac szkonych na początku nocy wystrzegała się/ aby porządek przyrodzony który nie tylko ludziom/ ale i zwierzętom służy/ we wszytkim był zachowany/ i szkodliwemi pracami nie pomieszany. 6.. Potrzebna też pogoda i w umyśle. Abowiem bolenie serca/ krwie/ i sił pracowitość w bojaźni frasunek/ gnieew/ zamyślanie głębokie orzeczach/ przeszkadzają pokojowi mózgu/ i
zwycżáyną kucharz do wárzenia tráći/ krew nie zdrowa ynie cżysta ztąd bywa pomnożona/ ćiáło szkodliwe nápełnią humory/ zácżym nástąpią wilgotnośći/ zbytek/ chudość bládość pomięszánie duchow/ zwątlenie mozgu. Dla tego przywykáć ma młodz/ nie tylko áby długo w noc nád pułmiskiem y kieliskim nie śiadáłá; ále áby prac szkonych ná pocżątku nocy wystrzegáłá się/ áby porządek przyrodzony ktory nie tylko ludziom/ ále y zwierzętom służy/ we wszytkim był záchowány/ y szkodliwemi pracámi nie pomieszány. 6.. Potrzebna też pogodá y w vmyśle. Abowiem bolenie sercá/ krwie/ y śił prácowitość w boiázni frásunek/ gnieew/ zámyślanie głębokie orzecżách/ przeszkadzáią pokoiowi mozgu/ y
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: Gv
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
: Furto fidei summam rapuit de fimbriae summitate uirtutem: kradzieżą wiary zdrowie z-kraju Szaty Pańskiej zakroiła, i znowu Solam salutis viam mulier, curam vt furatetur, inuenit. to się jej zdało być uzdrowienie, ukraść zdrowie. 8. Upatruje jeszcze Optatus zwyczaj białogłowski: prędzej się białagłowa dolegliwości swojej białejgłowie zwierzy, mężczyzny się wystrzega. Widziała tak wiele mężczyzn za Panem idących, przeto z-tyłu przyszła, aby nie widzieli po co, czemu, jaką intencją? Widzi Lekarza, widzi i lud: Choroba jej prosić kazała, wstyd zakazywał, aby była przyczyny jej, by i Panu, przy mężczyźnie nie zwierzała się. 9. A w
: Furto fidei summam rapuit de fimbriae summitate uirtutem: kradźieżą wiáry zdrowie z-kráiu Száty Páńskiey zákroiłá, i znowu Solam salutis viam mulier, curam vt furatetur, inuenit. to się iey zdáło bydź vzdrowienie, vkráść zdrowie. 8. Upátruie ieszcze Optatus zwyczay białogłowski: prędzey się białagłowá dolegliwośći swoiey białeygłowie zwierzy, mężczyzny się wystrzega. Widźiáłá ták wiele mężczyzn zá Pánem idących, przeto z-tyłu przyszłá, áby nie widźieli po co, czemu, iáką intencyą? Widźi Lekárzá, widźi i lud: Chorobá iey prośić kazáłá, wstyd zákázywał, áby byłá przyczyny iey, by i Pánu, przy mężczyźnie nie zwierzáłá się. 9. A w
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 18
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
trzeba żeby było licźne, płatne, posłusźne, i dobrze ćwicżone, trzeba żeby umiało vincere et parta tueri, to jest; żeby nie tylko z niego moźna się spodziewać zwycięzkich pod czas wojny Sukcesów, ale i uchronienia się samej wojny pod czas pokoju, gdyż nasża maksyma, jako i każdej wolnej Rzeczypospolitej powinna być, wystrzegać się ile moźna wojny, nie zaczinająć Jej nigdy offensivè, nie łudząc się nie pewną akkwizycją jakiego kraju, którego mamy dosyć wielką z łaski Boga obsżerność, kontentujmy się beatâ Jego possessione, nie starając się, tylko o jak najlepszą Jego administracją.
Jeżeli Monarchowie wielowładni wywierają swoje siły, na rozsżerzenie granic swoich; partykularny przez to
trźeba źeby było licźne, płátne, posłusźne, y dobrze ćwicźone, trźeba źeby umiáło vincere et parta tueri, to iest; źeby nie tylko z niego moźna się spodźiewáć zwyćięzkich pod czas woyny sukcessow, ale y uchronienia się samey woyny pod cźas pokoiu, gdyź nasźa máxyma, iako y kaźdey wolney Rzeczypospolitey powinna bydź, wystrzegáć się ile moźna woyny, nie zacźynáiąć Iey nigdy offensivè, nie łudząc się nie pewną akkwizycyą iakiego kráiu, ktorego mamy dosyć wielką z łaski Boga obsźerność, kontentuymy się beatâ Iego possessione, nie staráiąc się, tylko o iak naylepszą Iego administrácyą.
Ieźeli Monarchowie wielowładni wywieráią swoie siły, na rozsźerźenie gránic swoich; partykularny przez to
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 111
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
Cleobolus Lindius, tojest z Miasta Lindus, na Insule Rodus, czyli też z Lindus Miasta drugiego w Doryckiej krainie oriundus, w Egipcie w Filozoficznej ćwiczonej nauce, urodą i sił ekstraodrynaryjnych zaleceniem sławny. Zmiędzy wielu jego Mądrych Dykteriów te kładę Czytelnikowi Illi reprehensionem vitiorum non attingunt, qui secundum Virtutem vivum, spytany czego by się wystrzegać na wojnie? odpowidział: Amicorum quidem invidiam, inimicorum autem insidias. I to jego dyktum u Laercjusza: Modus optima regula. O Ludziach Mirabilia i Singularia
Drugi Mędrzec Grecki Chilon Lacedaemonius, tojest z Lacedemonu origine, tamże mieszkający Filozof, z racyj wielkiej konsolacyj, że Syn jego na Olimpijskich gonitwach otrzymał wiktorię, padł,
Cleobolus Lyndius, toiest z Miasta Lyndus, na Insule Rhodus, czyli też z Lyndus Miasta drugiego w Doryckiey krainie oriundus, w Egypcie w Filozoficzney ćwiczoney nauce, urodą y sił extraordynaryinych zaleceniem sławny. Zmiędzy wielu iego Mądrych Dikteriow te kładę Czytelnikowi Illi reprehensionem vitiorum non attingunt, qui secundum Virtutem vivum, spytany czego by się wystrzegać na woynie? odpowidział: Amicorum quidem invidiam, inimicorum autem insidias. I to iego dictum u Laercyusza: Modus optima regula. O Ludziach Mirabilia y Singularia
Drugi Mędrzec Grecki Chilon Lacedaemonius, toiest z Lacedemonu origine, tamże mieszkaiący Filozof, z racyi wielkiey konsolacyi, że Syn iego na Olympiyskich gonitwach otrzymał wiktorię, padł,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 691
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Diariusz życia mego, ile pamiętać mogę, dla wiadomości potomkom moim spisany oraz dla przestróg, czego się wystrzegać, a co do naśladowania jest pożyteczno
Urodziłem się r. p. 1714, dnia 11 novembris, o godzinie piątej z rana w województwie brzeskim lit., w dobrach Jelnej, parafii kamienieckiej, które dobra śp. ojciec dobrodziej mój od śp. Ludwika Pocieja, hetmana wielkiego W. Ks. Lit.,
Diariusz życia mego, ile pamiętać mogę, dla wiadomości potomkom moim spisany oraz dla przestróg, czego się wystrzegać, a co do naśladowania jest pożyteczno
Urodziłem się r. p. 1714, dnia 11 novembris, o godzinie piątej z rana w województwie brzeskim lit., w dobrach Jelnej, parafii kamienieckiej, które dobra śp. ojciec dobrodziej mój od śp. Ludwika Pocieja, hetmana wielkiego W. Ks. Lit.,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 33
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
głowę ucięli, a oprócz tego mógłby Fleminga nie zabić, a co by chciano, z nim by jednym uczyniono — ale nad swoje mniemanie był dobrze od Fleminga przyjęty i łagodnie z nim Fleming rozmawiał.
O czym wszystkim powróciwszy Bohusz od Fleminga powiedział mi. Mówiłem mu, aby Panu Bogu dziękował, a takich wystrzegał się azardów. Raczej jest Panu Bogu w największym polecać się niebezpieczeństwie aniżeli się na zabójstwo rezolwować. Pan Bóg łatwo może z najgorszego razu wyrwać, widząc ludzkie proste i pokorne serce.
Tymczasem Sapieha, podkanclerzy lit., czynił tylko dla oka razem z Flemingiem, marszałkiem trybunalskim, niby usilne i wielkie staranie, aby deputaci trybunalscy
głowę ucięli, a oprócz tego mógłby Fleminga nie zabić, a co by chciano, z nim by jednym uczyniono — ale nad swoje mniemanie był dobrze od Fleminga przyjęty i łagodnie z nim Fleming rozmawiał.
O czym wszystkim powróciwszy Bohusz od Fleminga powiedział mi. Mówiłem mu, aby Panu Bogu dziękował, a takich wystrzegał się azardów. Raczej jest Panu Bogu w największym polecać się niebezpieczeństwie aniżeli się na zabójstwo rezolwować. Pan Bóg łatwo może z najgorszego razu wyrwać, widząc ludzkie proste i pokorne serce.
Tymczasem Sapieha, podkanclerzy lit., czynił tylko dla oka razem z Flemingiem, marszałkiem trybunalskim, niby usilne i wielkie staranie, aby deputaci trybunalscy
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 758
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986