ma. A wieszże skąd takie dostatki mają/ z stacji a Żołnierskiej/ i ż rozboju. Pokazałbym wielką liczbę naszych/ którzy na chlebie Rycerskim majętności swe przesłużyli: a z Tatar nigdy nic żaden nie utracił/ i owszem majętności poskupowali/ i chałupska swoje ubogacili. Nierówno: naszy utracili/ a Tatarowie się zapomogli. Nie dziw: bo naszy sprawiedliwie Ojczyźnie służą/ a Tatarowie jako pogaństwo/ z wydzierstwa i z łupiestwa. Pisałbym więcej o niebezpieczeństwie z Tatar Państwu temu/ ale obawiam się złym oczu otwierać do złego/ każdy baczny i upatrujący dalsze rzeczy z teraźniejszych ich postępków/ łacno może sądzić co napotym będzie/ jeśli
ma. A wieszże skąd tákie dostátki máią/ z stáciy á Zołnierskiey/ y ż rozboiu. Pokazałbym wielką licżbę nászych/ ktorzy ná chlebie Rycerskim máiętnośći swe przesłużyli: á z Tatar nigdy nic żaden nie vtrácił/ y owszem máiętnośći poskupowáli/ y cháłupská swoie vbogáćili. Nierowno: nászy vtráćili/ á Tátárowie się zápomogli. Nie dźiw: bo nászy spráwiedliwie Oycżyźnie służą/ á Tátárowie iáko pogáństwo/ z wydźierstwá y z łupiestwá. Pisałbym więcey o niebespiecżeństwie z Tátar Páństwu temu/ ále obáwiam się złym ocżu otwieráć do złego/ káżdy bacżny y vpátruiący dálsze rzecży z teraznieyszych ich postępkow/ łácno może sądźić co nápotym będźie/ ieśli
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 52
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
i już upadającą lineam owej sławnej Jagellońskiego Domu Familijej.
Luboc wprawdzie zadłuzyła się była Rzpa wojsku ale po staremu jeszcze by się było mogło potrzymać wziąwszy co kolwiek ad rationem od Rzpty bo niebyło tak ubogie a osobliwie nasze w Czarnieckiego w dywizyjej które bogato i konno z Danijej wyszło w Moskiewskich tez okazjach pewnie niestraciło ale się zapomogło obeszło by się było Wojsko bez zasług i tego związku niestrojąc. Ale ponieważ tak się stało. Trzeba by było zaraz narazie Ujmowac wojsko łaskawością Niesurowością, Co lubo potym subsecutum, ale już praepostere, kiedy już zasmakowała owa Licentia. kiedy już czuł Jelen na głowie rogi kiedy już 60000 szabel było jak mówią jak by
y iuz upadaiącą lineam owey sławney Iagellonskiego Domu Familiiey.
Luboc wprawdzie zadłuzyła się była Rzpa woysku ale po staremu ieszcze by się było mogło potrzymać wziąwszy co kolwiek ad rationem od Rzpty bo niebyło tak ubogie a osobliwie nasze w Czarnieckiego w dywizyiey ktore bogato y konno z Daniiey wyszło w Moskiewskich tez okazyiach pewnie niestraciło ale się zapomogło obeszło by się było Woysko bez zasług y tego związku niestroiąc. Ale poniewaz tak się stało. Trzeba by było zaraz narazie Uymowac woysko łaskawoscią Niesurowoscią, Co lubo potym subsecutum, ale iuz praepostere, kiedy iuz zasmakowała owa Licentia. kiedy iuz czuł Ielen na głowie rogi kiedy iuz 60000 szabel było iak mowią iak by
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 120
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688