lesie, Któż winien, że Mąż w kniei zamiast zwierza Zabija żonę, co mu niedowierza. Patrzy na kształtną pięknej Ledy postać Jakim jej członki wyrobione tokiem, Chciałby nie jeden, dziś Paryssem zostać, Byle tak żywej, kędy dojrzał okiem, Ale że niemasz, w nadziei otuchy Przybrać się życzę w łabędziowe puchy. Kiedy do woli, wzrok napasł Merkury W tak pięknych sztukach, widzi też swój własny Posąg, więc spyta, w jakiej cenie który Spyta za co ten w kąt zapchano ciasny, W jakim szacunku, Jowisz, Wenus, Juno, Jazon co z Kolchów uwiozł złote Runo. Odpowie Skulptor, że różność w
lesie, Ktoż winien, że Mąż w kniei zámiast zwierza Zábiia żonę, co mu niedowierza. Pátrzy ná kształtną piękney Ledy postać Jákim iey członki wyrobione tokiem, Chciałby nie ieden, dziś Paryssem zostać, Byle ták żywey, kędy doyrzał okiem, Ale że niemasz, w nádziei otuchy Przybrać się życzę w łabędziowe puchy. Kiedy do woli, wzrok nápasł Merkury W ták pięknych sztukach, widzi też swoy własny Posąg, więc spyta, w iákiey cenie ktury Spyta zá co ten w kąt zápchano ciasny, W iakim szácunku, Iowisz, Wenus, Iuno, Iazon co z Kolchow uwiozł złote Runo. Odpowie Skulptor, że rożność w
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 348
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752