ale go Cesarz nazad temu, co go ofiarował odesłał mówiąc: nolo equum tam fugae idoneum. Tatarowie wybierając się na Czambuły, w wigilią ruszenia się, nie wiele koniom obroku, by były letkie do biegu, dają. A gdy się w północe kraje, w których przez wiele miesięcy słońca nie widać puszczają, dla łupieżnego profitu, źrzebienta od klacz swoich zostawują przy granicy i przy drogach, aby te do dzieci swoich naturalną przywiązane sympatią, tąż drogą wyprowadziły z ciemnych i błędnych krajów, jako pisze Paulus Venetus. Znajduje się między końmi wiele Hermafrodytów; jakich na gruntach Trewirskich sprzągłszy Nero Cesarz, do pojazdu swego zażywał mówi Pliniusz lib:
ale go Cesarz nazad temu, co go ofiarował odesłał mowiąc: nolo equum tam fugae idoneum. Tatarowie wybieraiąc się na Czambuły, w wigilią ruszenia się, nie wiele koniom obroku, by były letkie do biegu, daią. A gdy się w pułnocne kraie, w ktorych przez wiele miesięcy słońca nie widać puszczaią, dla łupieżnego profitu, źrzebienta od klacz swoich zostawuią przy granicy y przy drogach, aby te do dzieci swoich naturalną przywiązane sympatyą, tąz drogą wyprowadziły z ciemnych y błędnych kraiow, iako pisze Paulus Venetus. Znayduie się między końmi wiele Hermaphroditow; iakich na gruntach Trewirskich zprzągłszy Nero Cesarz, do poiazdu swego zażywał mowi Pliniusż lib:
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 272
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
: kościoły przedniejsze i sławniejsze spustoszone/ i obrócone prawie na jaskinie łotrowskie. Zostawił Katoliki utrapione/ zapomniałe/ opuszczone: napełnił je skrupułów na sumnieniu/ i utrapienia serdecznego: pozbawił porady i rozumu. Zostawił dwór pełen Politików: to jest/ ludzi którzy nie wierzyli nic inszego/ tylko co im pożytek ukazowało/ łakomych/ łupieżnych/ pragnących czci; bez sumnienia/ bez wiary/ i bez Boga. Korzeń tego wszytkiego zgorszenia była chuć nieokiełznana ku jednej niewieście/ którą on przełożył nad Boga/ i nad kościół jego. Przysadziły się potym do wszeteczeństwa jego/ łakomstwo i okrutność: i na tych fundamentach urósł ten nowy kościół Angielski. Nie od rzeczy
: kośćioły przednieysze y sławnieysze spustoszone/ y obrocone práwie ná iáskinie łotrowskie. Zostáwił Kátholiki vtrapione/ zápomniáłe/ opusczone: nápełnił ie skrupułow ná sumnieniu/ y vtrapienia serdecznego: pozbáwił porády y rozumu. Zostáwił dwor pełen Politikow: to iest/ ludźi ktorzy nie wierzyli nic inszego/ tylko co im pożytek vkázowáło/ łákomych/ łupieżnych/ prágnących czći; bez sumnienia/ bez wiáry/ y bez Bogá. Korzeń tego wszytkiego zgorszenia byłá chuć nieokiełznána ku iedney niewieśćie/ ktorą on przełożył nád Bogá/ y nád kośćioł iego. Przysádźiły się potym do wszeteczeństwá iego/ łákomstwo y okrutność: y ná tych fundámentách vrosł ten nowy kośćioł Angielski. Nie od rzeczy
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 47
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
O głupi pisarzu, doczytałeś się, o co? A czytałżeś, co za król, jakim go tyranem kroniki opisują wieczne? Czytałżeś, jaki żal potem i pokuty odprawował za tego Skarbimira? Owo, jako widzę, że do tego wszystkiego tyraństwa i tę naturę dobrowolną radzibyście przyciągnęli, a zwłaszcza wy, łupieżni wilkowie. Azaż teraz nie każdy snadnie, by nawiększy prostak, obaczyć może, do czegoście wy, niewstydliwi wilcy, na sejmie pociągali wszyscy okrom mądrego, cnotliwego Tylickiego, ale Vitulus, Aries surdus, Martinus Szyszka inutilis nabarziej, ukazując, że niesłusznie na króla obronę włożono, ukazując zniesioną już onej konstytucją. O
O głupi pisarzu, doczytałeś się, o co? A czytałżeś, co za król, jakiem go tyranem kroniki opisują wieczne? Czytałżeś, jaki żal potem i pokuty odprawował za tego Skarbimira? Owo, jako widzę, że do tego wszystkiego tyraństwa i tę naturę dobrowolną radzibyście przyciągnęli, a zwłaszcza wy, łupieżni wilkowie. Azaż teraz nie każdy snadnie, by nawiększy prostak, obaczyć może, do czegoście wy, niewstydliwi wilcy, na sejmie pociągali wszyscy okrom mądrego, cnotliwego Tylickiego, ale Vitulus, Aries surdus, Martinus Szyszka inutilis nabarziej, ukazując, że niesłusznie na króla obronę włożono, ukazując zniesioną już onej konstytucyą. O
Skrót tekstu: ReskryptSzlachCz_II
Strona: 65
Tytuł:
Reskrypt ślachcica jednego na ów skrypt, który przeciwko Zebrzydowskiemu, wojewodzie krakowskiemu, jakiś gregoryanek wydał: »Otóż tobie rokosz«.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
trzyma, wszytko nie dobrze. Tej szkody kilką ulów psczoł nie nagrodzi, którą klasztorowi uczynił i co długów mu został, jako się z regestrów pokazuje, na fl. 70 konwentowi winien. 7387.
(5) Kaszy wzięli żołnierze, parę wołów i inne szkody poczynili, i była tu cała chorągiew raytariej drapieżnej i łupieznej Dzierzbickiego, stanąwszy w Paczułtowicach w Sobotę Wielkanocną rano, a w Poniedziałek dopiero wyjachali, o czym protestacja w grodzie Krakowskim 1659 post Pascha, na trzysta złotych poprzysięzone szkody. Lecz konwent ani na komisiach, (ile na walnej w Lwowie upominał się W. O. Laurenti a S. Maria prokurator causarum, i w
trzyma, wszytko nie dobrze. Tey szkody kilką ulow psczoł nie nagrodzi, ktorą klasztorowi uczynił y co dlugow mu został, iako się z regestrow pokazuie, na fl. 70 konwentowi winien. 7387.
(5) Kaszy wzięli zołnierze, parę wołow y inne szkody poczynili, y była tu cała chorągiew raytariey drapiezney y łupiezney Dzierzbickiego, stanąwszy w Paczułtowicach w Sobotę Wielkanocną rano, a w Poniedziałek dopiero wyiachali, o czym protestacya w grodzie Krakowskim 1659 post Pascha, na trzysta złotych poprzysięzone szkody. Lecz konwent ani na kommisiach, (yle na walney w Lwowie upominał się W. O. Laurenti a S. Maria procurator causarum, y w
Skrót tekstu: SprawyCzerUl
Strona: 388
Tytuł:
Sprawy sądowe poddanych klasztoru OO. Karmelitów w Czernej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Czerna
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1663 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1663
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921