świeckich. Matt. 14 Diabeł przy tancach. Psal. 103 Prou: 13. Zwadliwi męczennicy szatanscy.
A wtym goście się rozeszli: a on stroskany położył się na łożu nazwanym Głupia rada: i wypełniło się ono pismo: Koniec wesela smutek posiada. Prou: 14. CZĘSC WTÓRA. W której nazajutrz Adam chcąc się pochmielić z swoimi: niespodzianie zabawia się z Janem miłośnikiem JEZUSOWYM.
NAzajutrz wstawszy już dobrze ku południowi Adam (którego już dawno/ i same nierozumne ptaszęta/ chwaląc twórcę swego/ uprzedziły/) iał sobie wczorajszą tragedią/ i barziej się począł jako potrzeźwu frasować; a nie mogąc sobie rady dodać/ posie raz i drugi
świeckich. Matt. 14 Diabeł przy táncach. Psal. 103 Prou: 13. Zwadliwi męczennicy szatanscy.
A wtym gośćie się rozeszli: á on stroskány położył się ná łożu názwánym Głupia ráda: y wypełniło się ono pismo: Koniec wesela smutek pośiadá. Prou: 14. CZĘSC WTORA. W ktorey názaiutrz Adam chcąc się pochmielić z swoimi: niespodźiánie zábáwia się z Ianem miłośnikiem IEZVSOWYM.
NAzaiutrz wstáwszy iuż dobrze ku południowi Adam (ktorego iuż dáwno/ y sáme nierozumne ptászętá/ chwaląc tworcę swego/ vprzedźiły/) iał sobie wczorayszą tragedią/ y bárziey się począł iáko potrzeźwu frásowáć; á nie mogąc sobie rády dodáć/ pośie raz y drugi
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 37
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
ku południowi Adam (którego już dawno/ i same nierozumne ptaszęta/ chwaląc twórcę swego/ uprzedziły/) iał sobie wczorajszą tragedią/ i barziej się począł jako potrzeźwu frasować; a nie mogąc sobie rady dodać/ posie raz i drugi po Syny/ i Przyjacioły pozostałe po tej wojnie; aby cieszyli/ a sami się pochmielili; ochotnie wszyscy obiecali. JAN jednak począł barziej się niż wczora wymawiać ru ninując to w sobie/ nie mam zaprawdę iść poco; widziałem koniec tej dobrej myśli wczorajszej. Którego Adam usilnie prosił mówiąc: JANIE, wszak wiesz/ że to uczynek miłosierny/ smutnego pocieszyć; on tym związany myślił sobie: pójdę
ku południowi Adam (ktorego iuż dáwno/ y sáme nierozumne ptászętá/ chwaląc tworcę swego/ vprzedźiły/) iał sobie wczorayszą tragedią/ y bárziey się począł iáko potrzeźwu frásowáć; á nie mogąc sobie rády dodáć/ pośie raz y drugi po Syny/ y Przyiáćioły pozostáłe po tey woynie; aby cieszyli/ á sámi się pochmielili; ochotnie wszyscy obiecáli. IAN iednák począł bárziey się niż wczorá wymáwiáć ru ninuiąc to w sobie/ nie mam zapráwdę iśc poco; widziałem koniec tey dobrey myśli wczorayszey. Ktorego Adám vśilnie prosił mowiąc: IANIE, wszak wiesz/ że to vczynek miłośierny/ smutnego poćieszyć; on tym związány myslił sobie: poydę
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 38
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650