, złoto rzadko komu; Ale i to, niech wszytkim ludziom świeci szumnie, Na kataż mi się przyda, kiedy się ćmi u mnie. 198 (F). WYMÓWKA SKRZĘTY GOSPODARSKIEJ
Kozioł wino wynalazł. Nie insza przyczyna, Że go mam w czele; a któż gościom rad bez wina? Tym się nie alterować. Godziny nie minie, Podpiwszy, obaczycie drugiego w kominie. 199 (P). JeśliŚ PAN, CHOWAJ SŁUGI
(NIE KWADRA)
Kto chodząc w aksamicie, nie ma sług za sobą, Ze pożyczany, to jest doświadczoną próbą. Woliż ty chodzić w sukni, na jaką cię stanie, A wedle
, złoto rzadko komu; Ale i to, niech wszytkim ludziom świeci szumnie, Na kataż mi się przyda, kiedy się ćmi u mnie. 198 (F). WYMÓWKA SKRZĘTY GOSPODARSKIEJ
Kozioł wino wynalazł. Nie insza przyczyna, Że go mam w czele; a któż gościom rad bez wina? Tym się nie alterować. Godziny nie minie, Podpiwszy, obaczycie drugiego w kominie. 199 (P). JESLIŚ PAN, CHOWAJ SŁUGI
(NIE KWADRA)
Kto chodząc w aksamicie, nie ma sług za sobą, Ze pożyczany, to jest doświadczoną próbą. Woliż ty chodzić w sukni, na jaką cię stanie, A wedle
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 93
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
to donosi, Że inklinacja jego prowadzi go w dom owego. Jeżeli ów akceptuje, więc-że się ów resolwuje, Bo nie żal się tam ogłosić, wiedząc, że może uprosić.
Tu zaś nikt nie powie tego, by co kiedy podobnego Miał o tym ze mną traktować. Pocóżby mię w tym winować? Tym się alterować szkoda, bo to kawalerów moda, Że dyskursy takie mają, kiedy się o co starają”.
Leć próżna deklaracja, bo nie uchodzi racja, Lubo ich i więcej daję, - gdzie mi i słów ledwo staje. Nie przyjmuje racjej. ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Potym się też już schodzili ci, co byli ustąpili,
to donosi, Że inklinacyja jego prowadzi go w dom owego. Jeżeli ów akceptuje, więc-że się ów resolwuje, Bo nie żal się tam ogłosić, wiedząc, że może uprosić.
Tu zaś nikt nie powie tego, by co kiedy podobnego Miał o tym ze mną traktować. Pocóżby mię w tym winować? Tym się alterować szkoda, bo to kawalerów moda, Że dyskursy takie mają, kiedy się o co starają”.
Leć próżna deklaracyja, bo nie uchodzi racyja, Lubo ich i więcej daję, - gdzie mi i słów ledwo staje. Nie przyjmuje racyjej. ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Potym się też już schodzili ci, co byli ustąpili,
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 142
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
czego intendebant lubośmy his minis impertiri stawali jednak musiemy considerare tuta quoque Ojczyzny naszej donosilismy wmę Pn i J k Mę ze ani Pakt Andrussowskich cum Comissione poprzysiąc niechcą ani wiecznego pokoju cum restitutione ablatorum uczynić chcą Co pro Armistitio dzięsięciu lat ex Fundo Reipublicae testari zechcą, nacośmy do IKMę i Rzpltej niemieli responsum bardzo się alterować musiemy i ze od WPa niemamy części wiadomości i podczty bardzo leniwy cursus na której pendet Ojczyzny Salus Posłów się Wielkich do k Imię Carskiego Wieliczęstwa niespodziewać, az na Sejm i to concluso tractatu Armistitu gdzie Swym zlecą de Comissione cum mediatoribus traktować indiferentem locum nieprzyjmują Nitawy, ale tu napograniczu, gdzie bywały komisye
czego intendebant lubosmy his minis impertiri stawali iednak musiemy considerare tuta quoque Oyczyzny naszey donosilismy wmę Pn y J k Mę ze ani Pakt Andrussowskich cum Comissione poprzysiąc niechcą ani wiecznego pokoiu cum restitutione ablatorum uczynic chcą Co pro Armistitio dzięsięciu lat ex Fundo Reipublicae testari zechcą, nacosmy do JKMę y Rzpltey niemieli responsum bardzo się alterować musiemy y ze od WPa niemamy częsci wiadomości y podczty bardzo leniwy cursus na ktorey pendet Oyczyzny Salus Posłow się Wielkich do k Jmę Carskiego Wieliczęstwa niespodziewać, az na Seym y to concluso tractatu Armistitu gdzie Swym zlecą de Comissione cum mediatoribus traktować indiferentem locum nieprzyimuią Nitawy, ale tu napograniczu, gdzie bywały komissye
Skrót tekstu: CzartListy
Strona: 188v
Tytuł:
Kopie listów do [...] Krzysztofa Paca
Autor:
Michał Czartoryski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
im, na inszy wolniejszy czas odkładać musiliśmy. Teraz że Pan Bóg z łaski swy święty przeszłe postronne tempestates a jakokolwiek uciszyć raczeł, ichm. pp. obywatele województw wielkopolskich, nie chcąc dalej i sobie, i posteritati deesse, pragnąc wszystkie ansas i nie contentes dyzgustów benewolencyją poddanych ku W. K. M. alterować mogących, odcięte, a wszystkie cives patriae do sfornego, zgodnego i ochotnego postronnym, jeźliby kiedy przypadły, niebezpieczeństwom zabiegania przysposobione i przychęcone, a semina discordiarum między niemi umorzone widzieć, proszą przez nas o to, abyś W. K. M. ten sejm blisko przyszły ad hunc solum et unum actum uleczenia vulnerum
im, na inszy wolniejszy czas odkładać musiliśmy. Teraz że Pan Bóg z łaski swy święty przeszłe postronne tempestates a jakokolwiek uciszyć raczeł, ichm. pp. obywatele województw wielgopolskich, nie chcąc dalej i sobie, i posteritati deesse, pragnąc wszystkie ansas i nie contentes dyzgustów benewolencyją poddanych ku W. K. M. alterować mogących, odcięte, a wszystkie cives patriae do sfornego, zgodnego i ochotnego postronnym, jeźliby kiedy przypadły, niebezpieczeństwom zabiegania przysposobione i przychęcone, a semina discordiarum między niemi umorzone widzieć, proszą przez nas o to, abyś W. K. M. ten sejm blisko przyszły ad hunc solum et unum actum uleczenia vulnerum
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 443
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
memu popełnić, i o to Boga mego proszę, abym tę stacyją moję pod wielkim imieniem w.ks.m. dobrodzieja sine nota kończył i odprawował, w którym mam nadzieję, że mnie bronić i strzec będzie ode wszego złego i od konceptu takowego, który by serce w.ks.m. miał alterować i mnie w złą opiniją w łasce w.ks.m. wprawować.
Moda teraz znowu nastała u pań; począwszy od królowej im. wszystkie panie w patynkach chodzą na wysokich korkach. Imp. wojewodzina kaliska nie chce tej mody przejąć z imp. wojewodziną sandomirską i czernichowską.
Królowa im. wiązała króla im.
memu popełnić, i o to Boga mego proszę, abym tę stacyją moję pod wielkim imieniem w.ks.m. dobrodzieja sine nota kończył i odprawował, w którym mam nadzieję, że mnie bronić i strzec będzie ode wszego złego i od konceptu takowego, który by serce w.ks.m. miał alterować i mnie w złą opiniją w łasce w.ks.m. wprawować.
Moda teraz znowu nastała u pań; począwszy od królowej jm. wszystkie panie w patynkach chodzą na wysokich korkach. Jmp. wojewodzina kaliska nie chce tej mody przejąć z jmp. wojewodziną sędomirską i czernichowską.
Królowa jm. wiązała króla jm.
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 246
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
Potem captato opportuno tempore nazajutrz servatis servandis rozkaz w.ks.m. dobrodzieja sekretnie listu contenta czytałem i to cordolium przeciwko im. ks. wileńskiemu, którego listu cum summa attentione słuchał, po przeczytanym mówił do mnie: „wszak wolno każdemu wydać pozew z kancelaryjej, nie ma się to o co turbować i alterować, cale ja tego rozumieć nie mogę”. Pytał mię
potem o list ten, jeśli kopijej nie mam, do im. ks. wileńskiego pisany od w.ks.m. Odpowiedziałem, że nie mam. Król im.: „zaraz będzie, wołać królowej z imp. wojewodą ruskim”. Przyniósł
Potem captato opportuno tempore nazajutrz servatis servandis rozkaz w.ks.m. dobrodzieja sekretnie listu contenta czytałem i to cordolium przeciwko jm. ks. wileńskiemu, którego listu cum summa attentione słuchał, po przeczytanym mówił do mnie: „wszak wolno każdemu wydać pozew z kancelaryjej, nie ma się to o co turbować i alterować, cale ja tego rozumieć nie mogę”. Pytał mię
potem o list ten, jeśli kopijej nie mam, do jm. ks. wileńskiego pisany od w.ks.m. Odpowiedziałem, że nie mam. Król jm.: „zaraz będzie, wołać królowej z jmp. wojewodą ruskim”. Przyniósł
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 263
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
go namienił dawno w.ks.m. dobrodziejowi; rozumiem, że prędko odkryją się te zasłony, jeżeli Bóg nie pomiesza zupełnym zdrowiem pańskim, które te robi fakcyje, widząc pana, że absolute de salvando Repca nie myśli, tylko o konserwacyjej zdrowia swego, nie przypuszczając do siebie żadnych trudności, które by miały alterować one.
Imp. starosta golubski był w kontuszu ciemnodzikawym, żupan złotogłowy materyjej staroświeckiej takiegoż koloru; barwą dla ludzi swoich cynamonową dał, żupany złote atłasowe. Księżniczka im. była w materyjej srebrnej, białej, kwiaty czerwone nieznaczne wybijali się na niej, bardzo bogato w klejnoty ubrana. Im. ks. biskup poznański
go namienił dawno w.ks.m. dobrodziejowi; rozumiem, że prędko odkryją się te zasłony, jeżeli Bóg nie pomiesza zupełnym zdrowiem pańskim, które te robi fakcyje, widząc pana, że absolute de salvando Repca nie myśli, tylko o konserwacyjej zdrowia swego, nie przypuszczając do siebie żadnych trudności, które by miały alterować one.
Jmp. starosta golubski był w kontuszu ciemnodzikawym, żupan złotogłowy materyjej staroświeckiej takiegoż koloru; barwą dla ludzi swoich cynamonową dał, żupany złote atłasowe. Księżniczka jm. była w materyjej srebrnej, białej, kwiaty czerwone nieznaczne wybijali się na niej, bardzo bogato w klejnoty ubrana. Jm. ks. biskup poznański
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 327
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
z tą odkrył franchizą, tylko żeby śliczna Jutrzenka wiedziała, kogo się strzec; ale sam żeby źle rozumieć albo pomyśleć miał, niech go P. Bóg sam sądzi. Prawda, że jest jaloux w kochaniu; ale mu to najśliczniejsza jeszcze zrazu obiecała Jutrzenka, że to wielkiej jego miała przypisać miłości i tym się nigdy alterować nie miała. Gdyby się tedy przyszło sądzić, pokazałoby się to jawnie, że kochanie Celadonowe przewyższa tak ślicznej kochanie Diany, jako przewyższa niebo ziemię i wszystko, co jest na niej. Dać mi tedy pokój w tej materii i zaniechać mię, uniżenie proszę; bo kiedy sobie przypominam tę od ożenienia naszego aż do
z tą odkrył franchizą, tylko żeby śliczna Jutrzenka wiedziała, kogo się strzec; ale sam żeby źle rozumieć albo pomyśleć miał, niech go P. Bóg sam sądzi. Prawda, że jest jaloux w kochaniu; ale mu to najśliczniejsza jeszcze zrazu obiecała Jutrzenka, że to wielkiej jego miała przypisać miłości i tym się nigdy alterować nie miała. Gdyby się tedy przyszło sądzić, pokazałoby się to jawnie, że kochanie Celadonowe przewyższa tak ślicznej kochanie Diany, jako przewyższa niebo ziemię i wszystko, co jest na niej. Dać mi tedy pokój w tej materii i zaniechać mię, uniżenie proszę; bo kiedy sobie przypominam tę od ożenienia naszego aż do
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 189
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
się jeszcze co gorszego nie stało, te ostatnie listu czytając słowa: "Adieu,peut-etre pour jamais". Ja na nic nie jestem bardziej żałosny, jako na tych złych ludzi, co z bajkami do Wci mego serca przychodzą. Powinni radzić wszyscy o zdrowiu Wci mojej duszy, a nie one tymi niepewnymi alterować powieściami. Niech P. Bóg będzie za wszystko na wieki pochwalon, ale niemniej i za te świeże utrapienie moje, ile pod taki jeszcze czas, gdzie wszystkie siły do serca zbierać było potrzeba, nie one z nich ogołacać. Ale i w tym co za nieszczęście, że za odcięciem pasów żadnej o poprawie zdrowia (
się jeszcze co gorszego nie stało, te ostatnie listu czytając słowa: "Adieu,peut-etre pour jamais". Ja na nic nie jestem bardziej żałosny, jako na tych złych ludzi, co z bajkami do Wci mego serca przychodzą. Powinni radzić wszyscy o zdrowiu Wci mojej duszy, a nie one tymi niepewnymi alterować powieściami. Niech P. Bóg będzie za wszystko na wieki pochwalon, ale niemniej i za te świeże utrapienie moje, ile pod taki jeszcze czas, gdzie wszystkie siły do serca zbierać było potrzeba, nie one z nich ogołacać. Ale i w tym co za nieszczęście, że za odcięciem pasów żadnej o poprawie zdrowia (
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 471
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
choroba. Pecorini powiada, który tu w Węgrzech przez kilka lat przebywał, że i strach wiele przyczynia tych chorób, i aprehensja. Wczora przysłał do mnie p. wojewoda krakowski, że "się lepiej mam trochę, ale że między trupami leżę, bo i towarzystwo, i czeladź koło mnie umiera, tedy mnie to alterować musi". Niech P. Bóg będzie za wszystko pochwalon i niech się jego święta dzieje wola. Jam po lekarstwie dosyć jeszcze zdrów, lubo mię zęby boleć poczynają, ależ przecię nie tym owym nieznośnym bólem. Fanfanik z łaski bożej zdrów, i twarz cale inaksza, nie tak, jako bywała. My
choroba. Pecorini powiada, który tu w Węgrzech przez kilka lat przebywał, że i strach wiele przyczynia tych chorób, i aprehensja. Wczora przysłał do mnie p. wojewoda krakowski, że "się lepiej mam trochę, ale że między trupami leżę, bo i towarzystwo, i czeladź koło mnie umiera, tedy mnie to alterować musi". Niech P. Bóg będzie za wszystko pochwalon i niech się jego święta dzieje wola. Jam po lekarstwie dosyć jeszcze zdrów, lubo mię zęby boleć poczynają, ależ przecię nie tym owym nieznośnym bólem. Fanfanik z łaski bożej zdrów, i twarz cale inaksza, nie tak, jako bywała. My
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 542
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962