tak Wandalów Regnuum w Afryce obaliwszy, znowu uczynił Rzymską Prowincją. Zwierciadło Geniuszów. Zwierciadło Geniuszów. INNYCH NARODÓW MORES SUMMATIM.
ALbańczykowie zmarłym nie czynili pogrzebu. Do Nabozeństw i Ofiar był sługa deputowany, który od Kapłana utuczony i do Ołtarza przyprowadzony, sam się mieczem przebijał.
Andabatów Nacja biła się zawartemi oczema. Cicero.
Antropofagów Scytyiska Nacja, ludzkim żyła mięsem z trupich głów piła jak z Czarów. GETOWIE po śmierci Mężów zabijali żony, aby były sociae vitae et mortis. Masagetowie Tatarska Nacja mlekiem żyli z krwią pomieszawszy: Rodziców zabijali starych. SARDOWIE Obywatele Sardyńskiej Insuły niegdy także starych Rodziców swoich kijmi bili do prędszej dając okazją śmierci: Ex levitate
tak Wándalow Regnuum w Afryce obaliwszy, znowu uczynił Rzymską Prowincyą. Zwierciadło Geniuszow. Zwierciadło Geniuszow. INNYCH NARODOW MORES SUMMATIM.
ALbańczykowie zmárłym nie czynili pogrzebu. Do Nábozenstw y Ofiar był sługa deputowány, ktory od Kapłána utuczony y do Ołtarzá przyprowádzony, sam się mieczem przebiiał.
Andabatow Nácya biła się záwartemi oczemá. Cicero.
Antropophagow Scytyiska Nácya, ludzkim żyła mięsem z trupich głow piła iak z Czárow. GETOWIE po śmierci Mężow zábiiali żony, aby były sociae vitae et mortis. Masagetowie Tatárska Nácya mlekiem żyli z krwią pomieszáwszy: Rodźicow zábiiali starych. SARDOWIE Obywátele Sardyńskiey Insuły niegdy tákże starych Rodźicow swoich kiymi bili do prętszey daiąc okazyą śmierci: Ex levitate
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 738
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
, co to jest apetyt Bohatyrski. T. Jako więc Jadacze cielęcą obracają główkę? B. Skorom pięknie chędogo oczustrzył on łeb Vulkanów, przypadnie Wenera z uszczypliwemi słowy, plując mi w kaszę. Czemu pozyrasz prawi głowę najprzedniejszy członek miłego Małżonka mojego, ty Tyranie, ty chłopie, ty lestrygonie, ty nie litościwy Antropofagu, grożąc mi swoim rozkosznickiem Marsem. T. Przecię i to potrawy niezwyczajne, przy takim halasie zażyte, nic Wmci nie zaskodziły, ba i nektaru czasza opętana wystałego, jako nie zawróciła Wmci mózgownice. B. Nie mogąc dłużej znieść, uszczypliwej mowy, niewstydliwej Wenery, porwawszy za rozkudłany warkocz, wrzuciłem ją tam
, co to iest áppetyt Bohátyrski. T. Iáko więc Iádácze cielęcą obracáią głowkę? B. Skorom pięknie chędogo oczustrzył on łeb Vulkánow, przypádnie Venerá z uszczypliwemi słowy, pluiąc mi w kaszę. Czemu pozyrasz práwi głowę nayprzednieyszy członek miłego Małżonká moiego, ty Tyránnie, ty chłopie, ty lestrygonie, ty nie lutośćiwy Antropophágu, grożąc mi swoim roskosznickiem Marsem. T. Przećię y to potráwy niezwyczáyne, przy tákim haláśie záżyte, nic Wmći nie záskodźiły, bá y nektaru czászá opętána wystałego, iáko nie záwroćiłá Wmći mozgownice. B. Nie mogąc dłużey znieść, vszczypliwey mowy, niewstydliwey Venery, porwawszy zá rozkudłány wárkocz, wrzućiłem ią tám
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 38
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
lamenty będą pociechami memi, zabawami memi, ukontentowaniem moim. T. Ach, ach. Panie mój kochany, nieszczęśliwsza kondycja, mizerniejsze dokończenie Wmści niż onych których na szubienicę po zadziergnienie prowadza. A któż w tym tam mieszkaniu będzie służył Wmści? B. Miasto Pacholąt, Dworzan, i Strukcaszych będą Cyklopi, Antropofagowie, i lestrygonowie w nową ustroje ni barwę zrobioną z łupiczy jadowitych padalców. Harpie u stołu słuzyć będą, Chimera Błazem mym zostanie. Hydra grać będzie na Dromli, na stajni mojej niech stoją srodzy Lwi, Niedzwiedzie, Tygrysy, Szafarzem będzie niezbożny Buziry, strasznym Sługą, troisto cielisty Gerion, Koniuszym przemieniony Likaon, Kucharzem
lámenty będą poćiechámi memi, zabáwámi memi, ukontentowániem moim. T. Ach, ách. Pánie moy kochány, nieszczęśliwsza conditia, mizernieysze dokończenie Wmśći niż onych ktorych ná szubienicę po zadźiergnienie prowádza. A ktosz w tym tám mieszkániu będźie służył Wmśći? B. Miásto Pacholąt, Dworzan, y Strukcászych będą Cyklopi, Antropophágowie, y lestrygonowie w nową ustroie ni bárwę zrobioną z łupiczy iádowitych pádálcow. Hárpie u stołu słuzyć bedą, Chimerá Błazem mym zostánie. Hydrá gráć będźie ná Dromli, ná stáyni moiey niech stoią srodzy Lwi, Niedzwiedźie, Tygrysy, Száfárzem będźie niezbożny Buźiry, strásznym Sługą, troisto ćielisty Gerion, Koniuszym przemieniony Likáon, Kuchárzem
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 102
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
słusznie, nie mogąc okrucieństwa znosić widomego, w pozeraniu własnych chociaż były zrzebięta Synów, okrzyknąłem Monarchę zamarszczonego, wyrzucając na oczy niewidane, niesłychane Tyraństwo, który w zapale nieugaszonym odpowie: Milcz prawi, bo wnetże tymże gościńcem pomkniesz się przez żołądek do kałduna. T. Antypast, należący Cyklopom, Lestrygonom, Antropofagom, gdyż rzecz nioczym, tylko o szkapinie a ludzkim ciele. B. Nie dałem dokończyć słów odpowiedzią grożących, w pół żartko tym pałaszem rościnając Saturnusa, oraz z szkapięty, które wnim żywiusienkie były. T. I Gospodarz i gość Diabłu się oddali, trafiła kosa na kamień, napadł Tyran na
słusznie, nie mogąc okrućieństwá znośić widomego, w pozerániu włásnych choćiasz były zrzebiętá Synow, okrzyknąłem Monárchę zámarszczonego, wyrzucáiąc ná oczy niewidáne, niesłycháne Tyráństwo, ktory w zapale nieugászonym odpowie: Milcz práwi, bo wnetże tymże gośćincem pomkniesz się przez żołądek do káłduná. T. Antypást, należący Cyklopom, Lestrygonom, Antropophágom, gdyż rzecz nioczym, tylko o szkápinie á ludzkim ćiele. B. Nie dałem dokonczyć słow odpowiedźią grożących, w puł zartko tym páłászem rośćináiąc Sáturnusá, oraz z szkapięty, ktore wnim żywiuśienkie były. T. Y Gospodarz y gość Diabłu się oddáli, tráfiłá kosa ná kámień, nápadł Tyran na
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 125
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
żadnych, tylko jedno. SOFALA które Portugalowie trzymają, i niektóre kolonie które Holendrowie erygowali blisko Kapu dobrej nadziei. KAFROWIE żyją 100. i 120 lat, mieszkają pod Ziemią w Skałach, albo pod Domami chrościanemi, są czarni i nago chodzą, Bestialscy, prostacy, szpetni, i dzicy. Są między niemi i Antropofagowie bardzo szpetni, tak jako i Hottentowie którzy jedzą mięso nie warzone i wnętrzności nie oczyszczone, mówią językiem nie artykulowanym tak jako bestie, adorują Miesiąc, dochodzą jednak jednego Boga że jest, ale mu czci żadnej nie czynią, i zowią go Humma dzielą się na mnóstwo ludzi, z których każda Partia ma swego Kapitana.
żadnych, tylko iedno. SOFALA ktore Portugállowie trzymáią, y niektore kolonie ktore Holendrowie erygowáli blisko Kápu dobrey nádziei. KAFFROWIE zyią 100. y 120 lát, mieszkáią pod Ziemią w Skáłách, álbo pod Domámi chrosciánemi, są czárni y nágo chodzą, Bestyálscy, prostácy, szpetni, y dzicy. Są między niemi y Antropofágowie bárdzo szpetni, ták iáko y Hottentowie ktorzy iedzą mięso nie wárzone y wnętrznosci nie oczyszczone, mowią ięzykiem nie artykulowánym ták iáko bestye, adoruią Miesiąc, dochodzą iednák iednego Boga że iest, ále mu czci zádney nie czynią, y zowią go Humma dzielą się ná mnostwo ludzi, z ktorych káżda Partya má swego Kápitána.
Skrót tekstu: ŁubŚwiat
Strona: 631
Tytuł:
Świat we wszystkich swoich częściach
Autor:
Władysław Aleksander Łubieński
Drukarnia:
Wrocławska Akademia Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Wrocław
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1740
Data wydania (nie wcześniej niż):
1740
Data wydania (nie później niż):
1740