. Sejmiki i Sądy w Duneburgu: obierają Posłów 6, których dwóch z Inflant samych, i ci są obligowani być na Sejmiku: dwóch zaś z Korony, i dwóch z Litwy Król nominuje. Województwo Inflanckie żadnego Deputata na Trybunał Wielkiego Księstwa Litewskiego nie posyła: bo z Duneburga idzie apelacja nie do Trybunału, lecz do Asesoryj Koronnej. Komisarzów zaś dwóch obiera i wysyła na Komisyą Skarbową Wiekiego Księstwa Litewskiego do Gródna, którzy wraz z innemi Komisarzami co dwa lata na Sejmie kreowanemi zasiadają w Komisyj Skarbowej Wielkiego Księstwa Litewskiego, pensja zaś, nie ze Skarbu im Litewskiego, jak innym Komisarzom , ale podług dawnego zwyczaju od Województwa należy się, i nie
. Seymiki y Sądy w Duneburgu: obieraią Posłow 6, ktorych dwoch z Inflant samych, y ci są obligowani bydź na Seymiku: dwoch zaś z Korony, y dwoch z Litwy Krol nominuie. Woiewodztwo Inflantskie żadnego Deputata na Trybunał Wielkiego Xięstwa Litewskiego nie posyła: bo z Duneburga idzie appellacya nie do Trybunału, lecz do Assessoryi Koronney. Kommissarzow zaś dwoch obiera y wysyła na Kommissyą Skarbową Wiekiego Xięstwa Litewskiego do Grodna, ktorzy wraz z innemi Kommissarzami co dwa lata na Seymie kreowanemi zasiadaią w Kommissyi Skarbowey Wielkiego Xięstwa Litewskiego, pensya zaś, nie ze Skarbu im Litewskiego, iak innym Kommissarzom , ale podług dawnego zwyczaiu od Woiewodztwa należy się, y nie
Skrót tekstu: SzybAtlas
Strona: 213
Tytuł:
Atlas dziecinny
Autor:
Dominik Szybiński
Drukarnia:
Michał Groell
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
astronomia, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
, owszem sub iure controverso będących, mieszczanom uczynili. Mieszczanie nie dawszy pozwu już kilkoletniemu Stupiczewa posesorowi, ojcu memu, violenter grunta zabierać poczęli. Wydał mój ociec pozew na roczki brzeskie decembrowe ad reinductionem gruntów, ale regent Laskowski oczywiście pokazał się mi być przeciwnym i tak nie uznawszy reindukcji, sprawa ta ad forum competens do asesorii litewskiej odesłana.
Pojechałem po roczkach do Rasnej, gdzie święta odprawiwszy, w pierwszy dzień nowego roku 1740 wyjechałem do Mińska na sprawę z Grabowskim, sędzią grodzkim brzeskim, o ową remisę z konsystorza janowskiego otrzymaną, a z Sawickim i z Parowińskim o kondemnaty na mnie w grodzie Słonimskim, jakobym rozbijał, otrzymane
, owszem sub iure controverso będących, mieszczanom uczynili. Mieszczanie nie dawszy pozwu już kilkoletniemu Stupiczewa posesorowi, ojcu memu, violenter grunta zabierać poczęli. Wydał mój ociec pozew na roczki brzeskie decembrowe ad reinductionem gruntów, ale regent Laskowski oczywiście pokazał się mi być przeciwnym i tak nie uznawszy reindukcji, sprawa ta ad forum competens do asesorii litewskiej odesłana.
Pojechałem po roczkach do Rasnej, gdzie święta odprawiwszy, w pierwszy dzień nowego roku 1740 wyjechałem do Mińska na sprawę z Grabowskim, sędzią grodzkim brzeskim, o ową remisę z konsystorza janowskiego otrzymaną, a z Sawickim i z Parowińskim o kondemnaty na mnie w grodzie Słonimskim, jakobym rozbijał, otrzymane
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 152
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
., zostawszy podkanclerzym, a nie mając wypuszczonych od ojca swego kasztelana wileńskiego dóbr, przy ciotce żony swojej Sapieżynie, wojewodzinie wileńskiej, mając od niej ustąpione starostwo jurbor-
skie i szadowskie, rezydował. W bliskości zatem miejsca, za reskryptem królewskim, a za zleceniem książęcia Wiśniowieckiego, kanclerza wielkiego lit., sądził w Kownie asesorią. Chciał tedy sądy swoje w ratuszu kowieńskim ufundować. Mieszczanie mając wielkie przywilej a nie pozwalali sądów asesorskich fundować w ratuszu i uproszony od nich Siruć tak dobrze i wymownie stawał z przywilejami miejskimi, iż książę Czartoryski nie tylko nie sądził w ratuszu, ale też osobliwą dla Sirucia zabrał estymacją. Potem jak Pociej, naówczas podczaszy
., zostawszy podkanclerzym, a nie mając wypuszczonych od ojca swego kasztelana wileńskiego dóbr, przy ciotce żony swojej Sapieżynie, wojewodzinie wileńskiej, mając od niej ustąpione starostwo jurbor-
skie i szadowskie, rezydował. W bliskości zatem miejsca, za reskryptem królewskim, a za zleceniem książęcia Wiśniowieckiego, kanclerza wielkiego lit., sądził w Kownie asesorią. Chciał tedy sądy swoje w ratuszu kowieńskim ufundować. Mieszczanie mając wielkie przywilej a nie pozwalali sądów asesorskich fundować w ratuszu i uproszony od nich Siruć tak dobrze i wymownie stawał z przywilejami miejskimi, iż książę Czartoryski nie tylko nie sądził w ratuszu, ale też osobliwą dla Sirucia zabrał estymacją. Potem jak Pociej, naówczas podczaszy
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 155
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
tedy doniesieniem przysłał marszałek kowieński oferencją kanclerzowi, którą odwiózłszy do Kodnia, przywilej na starostwo wilkijskie odebrałem i odesłałem z serdecznym powinszowaniem Zabielle podczaszemu. A że Grotuz, bratanek przeszłej starościny wilkijskiej, zaszczycał się cesją od niej sobie uczynioną, za czym Zabiełło, nie mogąc przyjść do posesji wilkijskiej, mandat mu wydał na asesorią lit.
A że na inkwizycją między Dowgierdami a Zawiszą do dóbr Łopiów w powiecie kowieńskim leżących byłem z trybunału naznaczony, więc obróciwszy trakt mój na Wilno, pobiegłem na tę inkwizycją. W Wilnie przyjął mię łaskawie starosta kowieński, a nie zastawszy matki mojej i siostry Ruszczycowej w Wilnie, które były w Kiernowie,
tedy doniesieniem przysłał marszałek kowieński oferencją kanclerzowi, którą odwiózłszy do Kodnia, przywilej na starostwo wilkijskie odebrałem i odesłałem z serdecznym powinszowaniem Zabielle podczaszemu. A że Grothuz, bratanek przeszłej starościny wilkijskiej, zaszczycał się cesją od niej sobie uczynioną, za czym Zabiełło, nie mogąc przyjść do posesji wilkijskiej, mandat mu wydał na asesorią lit.
A że na inkwizycją między Dowgierdami a Zawiszą do dóbr Łopiów w powiecie kowieńskim leżących byłem z trybunału naznaczony, więc obróciwszy trakt mój na Wilno, pobiegłem na tę inkwizycją. W Wilnie przyjął mię łaskawie starosta kowieński, a nie zastawszy matki mojej i siostry Ruszczycowej w Wilnie, które były w Kiernowie,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 194
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Kowna, na którym sejmiku stanął deputatem brat mój, teraźniejszy pułkownik, z Montwiłłem, regentem grodzkim kowieńskim. Zabiełły, marszałka kowieńskiego, nie było naówczas na tym sejmiku, gdyż pojechał do Wiszniowca do śp. księcia Wiśniowieckiego, wojewody wileńskiego, hetmana wielkiego W. Ks. Lit., a stamtąd jechał do Brześcia na asesorię, dla rozsądzenia się o starostwo wilkijskie z Grotuzem, teraźniejszym surogatorem ziemskim żmudźkim, zaszczycającym się cesją w magdeburii worniańskiej przyznaną od wujenki swojej Grotuzowej, starościny wilkijskiej, z domu Kryszpinówny, kasztelanki trockiej. Sejmik zaś brzeski był zerwany.
Po sejmiku tym pojechałem do Wielony do śp. Chodkiewicza, wojewody brzeskiego, oświadczając moją
Kowna, na którym sejmiku stanął deputatem brat mój, teraźniejszy pułkownik, z Montwiłłem, regentem grodzkim kowieńskim. Zabiełły, marszałka kowieńskiego, nie było naówczas na tym sejmiku, gdyż pojechał do Wiszniowca do śp. księcia Wiśniowieckiego, wojewody wileńskiego, hetmana wielkiego W. Ks. Lit., a stamtąd jechał do Brześcia na asesorię, dla rozsądzenia się o starostwo wilkijskie z Grothuzem, teraźniejszym surogatorem ziemskim żmujdzkim, zaszczycającym się cesją w magdeburii worniańskiej przyznaną od wujenki swojej Grothuzowej, starościny wilkijskiej, z domu Kryszpinówny, kasztelanki trockiej. Sejmik zaś brzeski był zerwany.
Po sejmiku tym pojechałem do Wielony do śp. Chodkiewicza, wojewody brzeskiego, oświadczając moją
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 218
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
wypada.
Potem zabawiwszy kilka dni w wesołej kompanii w Czerwonym Dworze, wyjechaliśmy do Rasnej. Z Rasny pojechaliśmy do Pratolina do śp. Sapiehy, podskarbiego nadwornego lit., na ostatnie dni zapust, a potem pojechałem do Brześcia, gdzie śp. Sapieha, kanclerz wielki W. Ks. Lit., asesorią sądził, od którego byłem barzo łaskawie przyjęty i uczynił mię asesorem, kazawszy mi na tę funkcją przysiąc. Po przysiędze, dziękując kanclerzowi za tę funkcją, takową miałem mało przygotowaną mowę:
Jeżeli z wyrysowanego przez kochającą rękę na murach sycjońskich cieniu, pierwszy malowania wynalazek sławnej tej dał początek scjencji, tedy daleko skuteczniej,
wypada.
Potem zabawiwszy kilka dni w wesołej kompanii w Czerwonym Dworze, wyjechaliśmy do Rasnej. Z Rasny pojechaliśmy do Pratolina do śp. Sapiehy, podskarbiego nadwornego lit., na ostatnie dni zapust, a potem pojechałem do Brześcia, gdzie śp. Sapieha, kanclerz wielki W. Ks. Lit., asesorią sądził, od którego byłem barzo łaskawie przyjęty i uczynił mię asesorem, kazawszy mi na tę funkcją przysiąc. Po przysiędze, dziękując kanclerzowi za tę funkcją, takową miałem mało przygotowaną mowę:
Jeżeli z wyrysowanego przez kochającą rękę na murach sycjońskich cieniu, pierwszy malowania wynalazek sławnej tej dał początek scjencji, tedy daleko skuteczniej,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 219
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, czy Fleming, podskarbi teraźniejszy, a naówczas generał artylerii lit., pchnął go z boku. I tak z nieodżałowanym wszystkich smutkiem zginął ten pan kochający ojczyznę i oponujący się książętom Czartoryskim. Podkomorzy koronny ledwo się wykurował. Przyszła tedy do Brześcia Lit. ta wiadomość, która wszystkich prawie żalem napełniła.
Na tejże asesorii lit., ponieważ Hornowski, pisarz dekretowy lit., zachorował, za czym kanclerz kazał mi pióro asesorskie trzy-
mać. Z czego ja miałem dosyć pracy, bo kanclerz od godziny ósmej z rana do południa, a od godziny drugiej z południa do północy sądy kontynuował, a Hornowski brał dochody pisarskie, o
, czy Fleming, podskarbi teraźniejszy, a naówczas generał artylerii lit., pchnął go z boku. I tak z nieodżałowanym wszystkich smutkiem zginął ten pan kochający ojczyznę i oponujący się książętom Czartoryskim. Podkomorzy koronny ledwo się wykurował. Przyszła tedy do Brześcia Lit. ta wiadomość, która wszystkich prawie żalem napełniła.
Na tejże asesorii lit., ponieważ Hornowski, pisarz dekretowy lit., zachorował, za czym kanclerz kazał mi pióro asesorskie trzy-
mać. Z czego ja miałem dosyć pracy, bo kanclerz od godziny ósmej z rana do południa, a od godziny drugiej z południa do północy sądy kontynuował, a Hornowski brał dochody pisarskie, o
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 221
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, powiedając o tym nieszczęściu. Zaraz tedy, lubo sam nie miałem, bo zawsze indigens byłem, ale pożyczywszy u imć księdza Obrębskiego, rektora jezuickiego brzeskiego, czerw, zł 200, dałem mu, które mi wprędce marszałek kowieński odesłał, a ja księdzu Obrębskiemu z podziękowaniem oddałem.
Podczas tejże asesorii była takowa — z dowodem wielkiej mojej dla Sirucia, starosty naówczas kowieńskiego, a teraźniejszego kasztelana witebskiego, addykcji, ale też cum aliqua temeritate mea — cyrkumstancja, że gdy Horain, teraźniejszy podkomorzy wileński, w sprawie swojej o dyferencją gruntów od Peteszy z karmelitami wileńskimi, prosił zapisania za komisarza, tedy ja trzymając pióro na
, powiedając o tym nieszczęściu. Zaraz tedy, lubo sam nie miałem, bo zawsze indigens byłem, ale pożyczywszy u jmć księdza Obrębskiego, rektora jezuickiego brzeskiego, czerw, zł 200, dałem mu, które mi wprędce marszałek kowieński odesłał, a ja księdzu Obrębskiemu z podziękowaniem oddałem.
Podczas tejże asesorii była takowa — z dowodem wielkiej mojej dla Sirucia, starosty naówczas kowieńskiego, a teraźniejszego kasztelana witebskiego, addykcji, ale też cum aliqua temeritate mea — cyrkumstancja, że gdy Horain, teraźniejszy podkomorzy wileński, w sprawie swojej o dyferencją gruntów od Peteszy z karmelitami wileńskimi, prosił zapisania za komisarza, tedy ja trzymając pióro na
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 223
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
od Peteszy z karmelitami wileńskimi, prosił zapisania za komisarza, tedy ja trzymając pióro na sądach in praesentia kanclerza ac nondum decisa lite z Pociejem, teraźniejszym strażnikiem wielkim W. Ks. Lit., o starostwo, ut supra wyraziłem, o starostwo kowieńskie, zapisałem komisarzem, przydawszy mu titulum starosty kowieńskiego. Ta asesoria ciągnęła się aż do Kwietnej Niedzieli, w którym też czasie Sapieha, podskarbi nadworny lit., w Pratolinie umarł.
Na święta z Brześcia przyjechałem do Rasny, skąd na początek trybunału do Wilna z bratem moim, teraźniejszym pułkownikiem, a naówczas obranym deputatem z Kowna, na trybunał pojechałem. A opóźniwszy się trochę
od Peteszy z karmelitami wileńskimi, prosił zapisania za komisarza, tedy ja trzymając pióro na sądach in praesentia kanclerza ac nondum decisa lite z Pociejem, teraźniejszym strażnikiem wielkim W. Ks. Lit., o starostwo, ut supra wyraziłem, o starostwo kowieńskie, zapisałem komisarzem, przydawszy mu titulum starosty kowieńskiego. Ta asesoria ciągnęła się aż do Kwietnej Niedzieli, w którym też czasie Sapieha, podskarbi nadworny lit., w Pratolinie umarł.
Na święta z Brześcia przyjechałem do Rasny, skąd na początek trybunału do Wilna z bratem moim, teraźniejszym pułkownikiem, a naówczas obranym deputatem z Kowna, na trybunał pojechałem. A opóźniwszy się trochę
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 223
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, hetmana wielkiego kor., do kupienia tej chorągwi, ale jak mój brat Wacław ustawicznie się ze mną kłócił bez żadnej racji, tak on sam nic nie skończywszy, odjechał do Rasny, a ja się w Warszawie zostałem, gdyż Sapieha, kanclerz wielki lit., zatrzymywał mię, abym z nim sądził asesorią, a nawet księcia podkanclerzego, teraźniejszego kanclerza, o to prosił, aby mi wyperswadował, abym sądził asesorią. Jakoż mi Sapieha kan-
clerz dał stancją u franciszkanów, deklarował dawać karetę, jeżelibym jej potrzebował, i tak zostałem się dla asesorii w Warszawie. Kanclerz bowiem, jak go książę Czartoryski, naówczas
, hetmana wielkiego kor., do kupienia tej chorągwi, ale jak mój brat Wacław ustawicznie się ze mną kłócił bez żadnej racji, tak on sam nic nie skończywszy, odjechał do Rasny, a ja się w Warszawie zostałem, gdyż Sapieha, kanclerz wielki lit., zatrzymywał mię, abym z nim sądził asesorią, a nawet księcia podkanclerzego, teraźniejszego kanclerza, o to prosił, aby mi wyperswadował, abym sądził asesorią. Jakoż mi Sapieha kan-
clerz dał stancją u franciszkanów, deklarował dawać karetę, jeżelibym jej potrzebował, i tak zostałem się dla asesorii w Warszawie. Kanclerz bowiem, jak go książę Czartoryski, naówczas
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 258
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986