praw, co by mogło wiele i skutecznie dopomóc do umniejszenia niebezpieczeństwa venalitatis, byłby ten sposób, żeby zawsze w elekcjach były sekretne sufragija, bo natenczas ci, którzy by je zakupować chcieli, nie byliby nigdy pewni i bezpieczni, czy dobrze kryski tajemne kupili i tak nie bardzo chętnie swoje by na niepewne kupno azardowali pieniądze...
Mogłoby tu jeszcze się jedno niebezpieczeństwo przewidzieć, żeby wielkie honory i urzędy nie stały się dzie-
dzicznymi, ile w najmożniejszych familiach. Zdaje się niezbyt trudno bogatemu i akredytowanemu panu tak rzeczy dysponować, żeby elekcja na jego syna lub dom po nim spadła. Konsyderacja ojca, szczodrość i nadzieja, że
praw, co by mogło wiele i skutecznie dopomóc do umniejszenia niebezpieczeństwa venalitatis, byłby ten sposób, żeby zawsze w elekcyjach były sekretne suffragija, bo natenczas ci, którzy by je zakupować chcieli, nie byliby nigdy pewni i bezpieczni, czy dobrze kryski tajemne kupili i tak nie bardzo chętnie swoje by na niepewne kupno azardowali pieniądze...
Mogłoby tu jeszcze się jedno niebezpieczeństwo przewidzieć, żeby wielkie honory i urzędy nie stały się dzie-
dzicznymi, ile w najmożniejszych familijach. Zdaje się niezbyt trudno bogatemu i akkredytowanemu panu tak rzeczy dysponować, żeby elekcyja na jego syna lub dom po nim spadła. Konsyderacyja ojca, szczodrość i nadzieja, że
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 279
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
niewdzięczność. Wszakże nas non de nihilo produxitnie wywiódł z nicości, Ja byłem podstolim i pisarzem grodzkim brzeskim, IMPan pułkownik brat mój był w Litwie, potem w Koronie deputatem trybunalskim, był chorążym pod znakiem Najjaśniejszego królewicza IMci Ksawiera wtenczas, kiedy nas JOKsiążę IMć vocavitwezwał do usług swoich. Służyliśmy wiernie, azardowaliśmy zdrowia i fortuny nasze in publicis
obsequiisw publicznych służbach. Ja żadnej nadgrody nie mam. Brat mój, IMPan pułkownik, za łaskawą JOKsięcia IMci promocją jest tymże pułkownikostwem praemiatusnagrodzony. Wszak najostatniejszemu człowiekowi za zasługi suche dni płacą. Lecz gdybyśmy najbarziej zbogaceni i wywyższeni łaską JOKsięcia IMci byli, cóż by nam
niewdzięczność. Wszakże nas non de nihilo produxitnie wywiódł z nicości, Ja byłem podstolim i pisarzem grodzkim brzeskim, JMPan pułkownik brat mój był w Litwie, potem w Koronie deputatem trybunalskim, był chorążym pod znakiem Najjaśniejszego królewicza JMci Ksawiera wtenczas, kiedy nas JOKsiążę JMć vocavitwezwał do usług swoich. Służyliśmy wiernie, azardowaliśmy zdrowia i fortuny nasze in publicis
obsequiisw publicznych służbach. Ja żadnej nadgrody nie mam. Brat mój, JMPan pułkownik, za łaskawą JOKsięcia JMci promocją jest tymże pułkownikostwem praemiatusnagrodzony. Wszak najostatniejszemu człowiekowi za zasługi suche dni płacą. Lecz gdybyśmy najbarziej zbogaceni i wywyższeni łaską JOKsięcia JMci byli, cóż by nam
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 560
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Z którego mego oznajmienia książę hetman był barzo kontent i pisał do mnie, abym tych protestantów prowadził na sejm do Warszawy, obiecując im od siebie rekompensę.
Wileński sejmik takim szedł sposobem: Abramowicz, pisarz ziemski wileński, i brat jego, podwojewodzy wileński, niemało na to, to jest więcej dziesiątka tysięcy złotych, azardowali, ażeby jak najmocniejszą zebrali parcją swoją. Gdy zatem zeszli się na sejmik, tedy zaraz powstał tumult na Horaina, podkomorzego wileńskiego, kooperatora do odsądzenia Abramowicza od pisarstwa ziemskiego, tak dalece, że Horain sromotnie uciekać musiał, na co nie bez podziwienia patrzył z okna Fleming, podskarbi lit., marszałek trybunalski. Barzo
Z którego mego oznajmienia książę hetman był barzo kontent i pisał do mnie, abym tych protestantów prowadził na sejm do Warszawy, obiecując im od siebie rekompensę.
Wileński sejmik takim szedł sposobem: Abramowicz, pisarz ziemski wileński, i brat jego, podwojewodzy wileński, niemało na to, to jest więcej dziesiątka tysięcy złotych, azardowali, ażeby jak najmocniejszą zebrali partią swoją. Gdy zatem zeszli się na sejmik, tedy zaraz powstał tumult na Horaina, podkomorzego wileńskiego, kooperatora do odsądzenia Abramowicza od pisarstwa ziemskiego, tak dalece, że Horain sromotnie uciekać musiał, na co nie bez podziwienia patrzył z okna Fleming, podskarbi lit., marszałek trybunalski. Barzo
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 707
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
się światu na oczy wytknął, samby się ad metam wystawił, posset monstrari et dici: hic est, cui bello civili opus est, że nie chce pokoju, nie chce uspokojenia interesu, który nam rwie tyle Sejmów. Więc ta impreza zdaje się dosyć possibilitatis mająca, bo mało byłoby takich, którzyby się azardowali, nie chcąc ad Confaederationem przystąpić. Circa media et modos, bez rozszerzania dyskursu consilium resque locusque darent, i forma dawniejszych Konfederacyj byłaby pro norma agendi. Circa pericula, te by być mogły: primo, alboby druga partia nie przystąpiła do Konfederacyj. Secundo: alboby jej opponeret drugą Konfederacją. Tertio:
śię światu na oczy wytknął, samby śię ad metam wystawił, posset monstrari et dici: hic est, cui bello civili opus est, że nie chce pokoiu, nie chce uzpokoienia interesu, ktory nam rwie tyle Seymow. Więc ta impreza zdaie śię dosyć possibilitatis maiąca, bo mało byłoby takich, ktorzyby śię azardowali, nie chcąc ad Confaederationem przystąpić. Circa media et modos, bez rozszerzania dyskursu consilium resque locusque darent, y forma dawnieyszych Konfederacyy byłaby pro norma agendi. Circa pericula, te by bydź mogły: primo, alboby druga partya nie przystąpiła do Konfederacyi. Secundo: alboby iey opponeret drugą Konfederacyą. Tertio:
Skrót tekstu: KonSRoz
Strona: 82
Tytuł:
Rozmowa pewnego ziemianina ze swoim sąsiadem
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733