mil 60. odpoczywa ciało, czyli tylko ziobro tego Pseudo-Proroka, i to nie pewnie: bo Roku 1480. piorun uderzywszy, Urnę spalił, roć i depozytowi temu szkodzić musiał, jako czytam w Horniuszu informowanym z różnych Peregrynacyj.
Zgoła nam Chrześcijanom tego dociec trudno, bo Mahometani jedni z prostoty wierzą, nie badając o tym ciele, toć tak referują, jak od poważniejszych słyszą Mahometów, albo mają z Tradycyj. Uczeni i polerowniejsi, z nowu aby swojej nie skonfundowali Religii, nie chcą rewelować Czy GRZEGORZS. Trajana z Piekła wybawił?
Światu, czy jest to cielsko Sarcina iniquitatis, czyłi zgniło, czy piorunem spajone. Inni zaś
mil 60. odpoczywa ciało, czyli tylko ziobro tego Pseudo-Proroka, y to nie pewnie: bo Roku 1480. piorun uderzywszy, Urnę spalił, roć y depozytowi temu szkodzić musiał, iako czytam w Horniuszu informowanym z rożnych Peregrynacyi.
Zgoła nam Chrześcianom tego dociec trudno, bo Machometani iedni z prostoty wierzą, nie badaiąc o tym ciele, toć tak referuią, iak od poważnieyszych słyszą Machometow, albo maią z Tradycyi. Uczeni y polerownieysi, z nowu áby swoiey nie zkonfundowali Religii, nie chcą rewelowáć Czy GRZEGORZS. Traiana z Piekła wybawił?
Swiàtu, czy iest to cielsko Sarcina iniquitatis, czyłi zgniło, czy piorunem spaione. Inni zaś
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 141
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
bogactwa z Westindyiskich włości Hispoanów: te wszytkie prerogatywy wiedz o tym/ iż tylko dla samej Arytmetiki przy nich zostają/ gdyż umiejętnie mogą według potrzeby Ouotę zordynować/ aby potym takie efekta mieli/ jakich sobie widzieć i mieć pragną/ co jeżeli nie tak daje pod rozsądek tym/ którzy w tych krajach victitant. Ale nie badając się głęboko/ jeżelić się nie zda podobna/ uważ sam w sobie/ izaliż ty możesz cokolwiek zacząć i dobrze wykonać/ póki się sam z sobą nie porachujesz/ a jeżeli mogę rzecz/ azaż i nieba bez Arytmetiki dostaniesz. Dla tegoż ono Delfickiego oraculum Nosce te ipsum, jako caelitus demissam vocem wszytka
bogáctwá z Westindyiskich włośći Hispoanow: te wszytkie prerogátywy wiedz o tym/ iż tylko dla sámey Arithmetiki przy nich zostáią/ gdyż vmieiętnie mogą według potrzeby Ouotę zordinowáć/ áby potym tákie effektá mieli/ iákich sobie widźieć y mieć prágną/ co ieżeli nie ták dáie pod rozsądek tym/ ktorzy w tych kráiách victitant. Ale nie bádáiąc się głęboko/ iezelić się nie zda podobna/ vważ sam w sobie/ izaliż ty możesz cokolwiek zácząć y dobrze wykonáć/ poki się sam z sobą nie poráchuiesz/ á ieżeli mogę rzecz/ ázaż y niebá bez Arithmetiki dostániesz. Dla tegoż ono Delfickiego oraculum Nosce te ipsum, iáko caelitus demissam vocem wszytká
Skrót tekstu: GorAryt
Strona: 11
Tytuł:
Nowy sposób arytmetyki
Autor:
Jan Aleksander Gorczyn
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1647
Data wydania (nie wcześniej niż):
1647
Data wydania (nie później niż):
1647
progres, w naukach aplikacja? 12mo. Pospólstwa też zwyczaje należy spenetrować, tudzież Geniusz, dowcip, ku Panu wierność; jaki sposób, zarobki, Agricultura, urodzaj albo sterilitas gruntów, jakie Rzemiosła, Konszty, w czym excellunt, w czym notantur? Zgoła masz się sprawić w lustrowaniu Cudzych Krajów według wierszów następujących, badając się jakie tam. INSTRUKCJA PEREGRYNANTA
Nomen, Fama, Situs, longa, lata altaque Zona, Fines, Regna, Urbes, Mare, et Insula, Montes, Mores, Lingua, Fides; memoratu caetera digna.
TAk należy postronne lustrować Nacje, żeby Peregrynantowi nie dano przymowki: Ut fuit hic asinus, non ibi
progres, w náukach applikacya? 12mo. Pospolstwá też zwyczaie náleży spenetrowáć, tudźiesz Geniusz, dowcip, ku Panu wierność; iáki sposob, zarobki, Agricultura, urodzay albo sterilitas gruntow, iákie Rzemiosła, Konszty, w czym excellunt, w czym notantur? Zgoła masz się spráwić w lustrowániu Cudzych Kráiow według wierszow nástępuiących, badaiąc się iakie tam. INSTRUKCYA PEREGRYNANTA
Nomen, Fama, Situs, longa, lata altaque Zona, Fines, Regna, Urbes, Mare, et Insula, Montes, Mores, Lingua, Fides; memoratu caetera digna.
TAk náleży postronne lustrowáć Nácye, żeby Peregrynantowi nie dano przymowki: Ut fuit hic asinus, non ibi
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 5
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
przeklęte. Gdzie gloza mówi: Rodzaj ten szataństwa/ to jest: ta cielesnych rozkoszy odmienność/ do których duch przylgnął/ niebywa zwyciężona/ jeno ażby duch modlitwą był utwierdzony/ i ciało postem umartwione. O czwartej przyczynie to jest: o niedowiarstwie Egzorcisty pokazuje się tamże w uczniach Pańskich. Przeto potym uczniowie tajemnie badając się przyczyny swojej niepotężności/ usłyszeli od Pana/ iż dla niedowiarstwa ich. Zaprawdę (Chrystus mówi) jeślibyście mieli wiarę jako ziarno gorczycne/ rzeczecie górze tej/ przenieś się et. Na co Hilarius pisze. Wierzylić w prawdzie Apostołowie ile jeszcze niebyli doskonali w wierze/ gdy abowiem Pan był na torze z
przeklęte. Gdźie glozá mowi: Rodzay ten szátáństwá/ to iest: tá cielesnych roskoszy odmienność/ do ktorych duch przylgnął/ niebywa zwyciężona/ ieno áżby duch modlitwą był vtwierdzony/ y ciáło postem vmartwione. O cżwartey przyczynie to iest: o niedowiárstwie Exorcisty pokázuie sie támże w vczniách Páńskich. Przeto potym vcżniowie táiemnie bádáiąc sie przyczyny swoiey niepotężnośći/ vsłyszeli od Páná/ iż dla niedowiárstwá ich. Záprawdę (Chrystus mowi) ieslibyśćie mieli wiárę iáko żiárno gorczycne/ rzecżećie górze tey/ przenieś sie et. Ná co Hilárius pisze. Wierzylić w prawdźie Apostołowie ile iescze niebyli doskonáli w wierze/ gdy ábowiem Pan był ná torze z
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 259
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
dali Bóg w krótce wszytko/ o co prosimy/ i czego sobie wespół z Królem Jego Mcią Panem Naszym Miłościwym/ życzymy; gdyż zdawna cny Naród Polski/ od Przodka swego i fundarora Lecha/ nieupatrując nigdy tysiąców ogromnych/ i po kilkakroć sta tysięcy srogiego i niezliczonego zbrojnego wojska/ nie pytając się też ani badając co za lud co za poczty/ i co za pulki/ ani też nigdy czekają Nieprz yjaciela w obronnych Zamkach Miastach/ i w Ostrogach/ ale zawsze odważnym animuszem i śmiałym sercem/ śmiele każdemu Nieprzyjacielowi Pole stawiają pytając się nie o to wiele ich ale gdzie sa: i za łaską Bożą zawsze z Nieprzyjaciół z Triumfem
dali Bog w krotce wszytko/ o co prośimy/ y czego sobie wespoł z Krolem Ie^o^ Mćią Pánem Nászym Miłośćiwym/ życżymy; gdyż zdawná cny Narod Polski/ od Przodká swego y fundarorá Lechá/ nieupátruiąc nigdy tyśiącow ogromnych/ y po kilkákroć stá tyśięcy srogiego y niezliczonego zbroynego woyská/ nie pytáiąc sie też áni bádáiąc co zá lud co zá pocżty/ y co za pulki/ ani też nigdy czekáią Nieprz yiaćielá w obronnych Zamkách Miástách/ y w Ostrogách/ ále záwsze odważnym ánimuszem y śmiáłym sercem/ śmiele każdemu Nieprzyiaćielowi Pole stáwiáią pytáiąc sie nie o to wiele ich ále gdźie sa: y zá łaską Bożą záwsze z Nieprzyiaćioł z Tryumphem
Skrót tekstu: StarWyp
Strona: D3
Tytuł:
Wyprawa i wyiazd sułtana Amurata cesarza tureckiego na wojnę do Korony Polskiej
Autor:
Szymon Starowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1634
Data wydania (nie wcześniej niż):
1634
Data wydania (nie później niż):
1634
się za Rzecznik A między nami niemasz Pojśrzednika, Więc zdejmi rozgę ostrego zakonu, Niech mię nie trwoży; a ja się do zgonu Nie będę lękał rozsądzenia z tobą, Chociaż tak ciężką ścisniony chorobą. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiacy. Pieśń Dziesiąta. Job nad swoim lamentuje utrapieniem, badając się, z jakiej przyczyny na niego jest dopuszczone, gdyż je nie dla swoich złości, albo ze go BÓG zapomniał, który o każdym człowieku, jako o stworzeniu swoim, doskonale wie, kładzie być; i znowu dla wielkości kary, na dzień urodzenia swego narżeka. Wiersz Dziesiąty.
Tęskno żyć dusze mojej w nędznym
się zá Rzecznik A między nami niemász Poyśrzedniká, Więc zdeymi rozgę ostrego zakonu, Niech mię nie trwoży; á ia się do zgonu Nie będę lękał rozsądzenia z tobą, Choćiaż ták ćiężką śćisniony chorobą. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiacy. Pieśń Dźieśiątá. Job nád swoim lámentuie utrápieniem, badáiąc się, z iákiey przyczyny ná niego iest dopuszczone, gdyż ie nie dla swoich złośći, álbo ze go BOG zápomniał, ktory o káżdym człowieku, iáko o stworzeniu swoim, doskonale wie, kładźie bydź; i znowu dla wielkośći kary, ná dźień urodzenia swego narżeka. Wiersz Dźieśiąty.
Tęskno żyć dusze moiey w nędznym
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 39
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
, A gniew go Pański wieczną karą zburży, Tej uczty przed Sąd stanąwszy wielmożny, Ma się spodziewać zły człek i niezbożny, Takie dziedzictwo od Pana go czeka, Co dobrym Niebo, złym piekło przyrżeka. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Pieśń Dwudziesta pierwsza. Job Przyjaciół swoich o cierpliwe słuchanie uprasza; badając się przyczyny, czemu się niezbożnym aż do końca wszytko dobrze powodzi, cnotliwym zaś opacznie; i odpowieda, że złych na dzień Sądu swego BÓG zachowuje, a przez to fałszywą Przyjaciół swoich pociechę odkrywa. Wiersz Dwudziesty pierwszy.
NIe gorżcie się (Job rzecze) moja mową, I czyńcie, proszę, pokutę surową,
, A gniew go Páński wieczną karą zburży, Tey uczty przed Sąd stanąwszy wielmożny, Ma się spodźiewáć zły człek i niezbożny, Tákie dźiedźictwo od Páná go czeka, Co dobrym Niebo, złym piekło przyrżeka. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Job Cierpiący. Pieśń Dwudźiesta pierwszá. Job Przyiaćioł swoich o ćierpliwe słuchánie uprásza; badaiąc się przyczyny, czemu się niezbożnym aż do końcá wszytko dobrze powodźi, cnotliwym záś opacznie; i odpowieda, że złych ná dźień Sądu swego BOG záchowuie, á przez to fałszywą Przyiaćioł swoich poćiechę odkrywa. Wiersz Dwudźiesty pierwszy.
NIe gorżcie sie (Iob rzecze) moia mową, I czyńcie, proszę, pokutę surową,
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 74
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
za urazę, za bunt, i nieuszanowanie. A my ważyć się tego przeciwko Bogu śmiemy? Bezbożna myśli, szalony rozumie, i głupie stworzenie, obacz się, co robisz? owo poganin Tacytus odpowiada. Non aliter haec ratio constat, quam si nulla reddatur. Nie inaczej dowiesz się przyczyny, jeno się jej nie badając. Żebym jednak twojej dość woli, a dworności zaś dość uczynił źle rozumnych ludzi, na ich zarzuty dawne, odpowiedam: co najpierwej ta jest najprostsza droga, i najpewniejsza: bo inne do błędu i zguby prowadzą: In superis Divinisque unum acumen est nihil carnere, una scientia nihil scire, et vim Divini juris
za urazę, za bunt, i nieuszanowanie. A my ważyć się tego przeciwko Bogu śmiemy? Bezbożna myśli, szalony rozumie, i głupie stworzenie, obacz się, co robisz? owo poganin Tacytus odpowiada. Non aliter haec ratio constat, quam si nulla reddatur. Nie inaczey dowiesz się przyczyny, ieno się iey nie badaiąc. Zebym iednak twoiey dość woli, á dworności zaś dość uczynił źle rozumnych ludzi, na ich zarzuty dawne, odpowiedam: co naypierwey ta iest nayprostsza droga, i naypewnieysza: bo inne do błędu i zguby prowadzą: In superis Divinisque unum acumen est nihil carnere, una scientia nihil scire, et vim Divini juris
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 170
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
z wielką pracą formowane, z niebezpieczeństwem niemniejszym używane. Bowiem naten czas o odlewaniu jeszcze niewiedziano, tylko miąsze i mocne stegi (sztaby) żelazne, żelaznymi obręczami jako klepki na beczkach mocno zbijano, i te tak nabijano, i wróżnych miejscach Europy do strzelanie używano: aż za czasem (jako rozum ludzki, badając się zawsze dalej przychodzi) nie tylko prochu poprawiono, ale też tak daleko przyszło, że i żelazo zlewać i rury z niego odlewać poczęli, które odlewanymi żelaznymi sztukami nazywali: aż potym i dalej przyszli, (uważając jako prędko te żelazne sztuki albo działa się psowały a Mosiążne nie bardzo trwałe były wynaleźli sposób pomieszania miedzi
z wielką pracą formowáne, z niebespieczenstwem niemnieyszym używáne. Bowiem náten czás o odlewániu ieszcze niewiedźiano, tylko miąsze y mocne stegi (sztaby) żelazne, żeláznymi obręczámi jáko klepki ná beczkách mocno zbijano, y te ták nábijano, y wrożnych mieyscách Europy do strzelanie używano: áż zá czásem (jáko rozum ludzki, badájąc śię záwsze dáley przychodźi) nie tylko prochu popráwiono, ále tesz ták dáleko przyszło, że y żelázo zlewáć y rury z niego odlewáć poczęli, ktore odlewánymi żeláznymi sztukámi názywáli: áż potym y dáley przyszli, (uważáiąc jáko prętko te żelázne sztuki álbo dźiáłá śię psowáły á Mosiążne nie bárdzo trwáłe były wynáleźli sposob pomieszánia miedźi
Skrót tekstu: UffDekArch
Strona: 4
Tytuł:
Archelia, to jest nauka i informacja o strzelbie i o rzeczach do niej należących ...
Autor:
Diego Uffano
Tłumacz:
Jan Dekan
Drukarnia:
Daniel Vetterus
Miejsce wydania:
Leszno
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
, nie dosięże. I tam bywa omyłka, bo kto nie postrzeże, Wziąwszy nie wedle miary, z boku mu się rzeże. 258. CZEMU WIĘCEJ BIAŁEJ NIŻ MĘSKIEJ PŁCI
Czemu, choć ich tak wiele rodząc kładzie zdrowie, Chociaż Pismo od mężczyzn słabszymi je zowie, Białychgłów jest na świecie więcej niżeli tych?
Nie badając sekretów przyrodzenia skrytych, Tak ktoś, o to pytany, niewiele myślęcy, Odpowiedział: Bo złego niż dobrego więcej. 259. PRAWDA
Prawdę lubiąc i ludzi chcąc zachęcić do niej, Bez niej stawiać półmisków starożytność broni, Żeby jako do berła przyuczone ćwiki, Prawdę, nie kłamstwo, ludzkie mówiły języki. Tę na obrusie
, nie dosięże. I tam bywa omyłka, bo kto nie postrzeże, Wziąwszy nie wedle miary, z boku mu się rzeże. 258. CZEMU WIĘCEJ BIAŁEJ NIŻ MĘSKIEJ PŁCI
Czemu, choć ich tak wiele rodząc kładzie zdrowie, Chociaż Pismo od mężczyzn słabszymi je zowie, Białychgłów jest na świecie więcej niżeli tych?
Nie badając sekretów przyrodzenia skrytych, Tak ktoś, o to pytany, niewiele myślęcy, Odpowiedział: Bo złego niż dobrego więcej. 259. PRAWDA
Prawdę lubiąc i ludzi chcąc zachęcić do niej, Bez niej stawiać półmisków starożytność broni, Żeby jako do berła przyuczone ćwiki, Prawdę, nie kłamstwo, ludzkie mówiły języki. Tę na obrusie
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 345
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987