laską? Czemu Tancmistrze po linach bez upadku chodzą, i różnych sztuk w chodzeniu bez szwanku dokazują? etc. Racja tego wszystkiego jest albo z instynktu natury, albo z obserwy reguł w takiej eksercytacyj, aby człowiek, ile być może, warował się takiego upadku. Żeby ciężarem ciała swego przemagającym w swoich siłach i witalnych duchach ile złożony z ciała, według proporcyj ciężkości części tegoż ciała, upadając na ziemie, do uniwersalnego ziemi i całego świata centrum, się nie walił. Ale ciało, które Bóg dał, aby w zniesionę do góry twarzą, i okiem do Nieba podniesionym utrzymywał. Czego inaczej człowiek dokazać niemoże, tylko aeqvilibrium utrzymując
laską? Czemu Tancmistrze po linách bez upadku chodzą, y rożnych sztuk w chodzeniu bez szwanku dokazuią? etc. Racyá tego wszystkiego iest álbo z instynktu natury, albo z obserwy reguł w tákiey exercytacyi, áby człowiek, ile być może, warowáł się takiego upadku. Zeby ciężarem ciałá swego przemágáiącym w swoich siłach y witálnych duchach ile złożony z ciałá, według proporcyi ciężkości części tegoż ciała, upádáiąc ná ziemie, do uniwersalnego ziemi y całego świátá centrum, się nie walił. Ale ciało, ktore Bog dáł, áby w zniesionę do gory twarzą, y okiem do Niebá podniesionym utrzymywał. Czego inaczey człowiek dokazáć niemoże, tylko aeqvilibrium utrzymuiąc
Skrót tekstu: BystrzInfGeogr
Strona: A2v
Tytuł:
Informacja geograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Najcudniejszy się charci i ogarzy tłuką, Ledwie znak ojca będzie; nie chcesz gniazda zmieszać, Każ szczenięta potopić, a matki powieszać. Wszytkieć konie, wszytkie psy Pan Bóg siercią odział, Wżdy przecie w ich rodzajach chciał uczynić podział: Inszy frez; inszy żmudzin; insze są szewluhy,
Przyrodne do orczyka, chomąta i duhy; Inszy wałach podolski; inszy na poboczy Sekiel; inszy, co kłusem, a co chodzi z kroczy. Inszy brytan; inszy chart; inszy ogar z cuchem; Inszy wyżeł; inszy też kondys z kostrouchem. Są szlachta, są mieszczanie, są i prości kmiecie. Rozlicznych ma dworzanów Pan Bóg na swym świecie
Najcudniejszy się charci i ogarzy tłuką, Ledwie znak ojca będzie; nie chcesz gniazda zmieszać, Każ szczenięta potopić, a matki powieszać. Wszytkieć konie, wszytkie psy Pan Bóg siercią odział, Wżdy przecie w ich rodzajach chciał uczynić podział: Inszy frez; inszy żmudzin; insze są szewluhy,
Przyrodne do orczyka, chomąta i duhy; Inszy wałach podolski; inszy na poboczy Sekiel; inszy, co kłusem, a co chodzi z kroczy. Inszy brytan; inszy chart; inszy ogar z cuchem; Inszy wyżeł; inszy też kondys z kostrouchem. Są szlachta, są mieszczanie, są i prości kmiecie. Rozlicznych ma dworzanów Pan Bóg na swym świecie
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 392
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, że nazad cofniony, Trafiwszy w-tym na świeże Wojskowe Zagony, Uciekł jako bez oczu w-zastąpione błota: Gdzie i Wojska, a razem pozbył i żywota. Po nim z-większą daleko kupą i potęgą Podobajło nastąpił. Ale jak zasiegą Nasi prędko Języka, że z-oboi strony Dniepr zalegszy, przy Sule, wduże się obrony I Okopy funduje; chcąc go z-tąd sturbować, Gąsiewskiemu kazano naprzód kredencować. Który Dnieprem Piechote w-łodziach opuściwszy, Dopiął tego szczęśliwie, że go z-tąd ruszywszy Dalej umknąć przymusił. Aż straszliwe wieści: Jako Wojska prowadząc tysięcy czterdzieści Krzeczowski nań nadciąga wrzeczy pod Rzeczyce, Ale te uprzedzione miał snadź tajemnice
, że nazád cofniony, Trafiwszy w-tym na świeże Woyskowe Zagony, Vćiekł iáko bez oczu w-zástąpione błotá: Gdzie i Woyská, á razem pozbył i żywota. Po nim z-większą daleko kupą i potęgą Podobayło nastąpił. Ale iak zasiegą Nasi pretko Iezyka, że z-oboi strony Dniepr zalegszy, przy Sule, wduże się obrony I Okopy funduie; chcąc go z-tąd zturbować, Gąsiewskiemu kazano naprzod kredencować. Ktory Dnieprem Piechote w-łodziach opuśćiwszy, Dopiął tego szczęśliwie, że go z-tąd ruszywszy Daley umknąć przymusił. Aż straszliwe wieśći: Iáko Woyska prowadząc tysięcy czterdźieśći Krzeczowski nań nadćiąga wrzeczy pod Rzeczyce, Ale te uprzedźione miał snadź taiemnice
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 100
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
Mądrość swoję wyrażali przez znaki„ i podobieństwa z Zwierząt, drzewa, kwiatów, różnych instumentów, której Ściencyj jest Autorem Hermes Trismegistus, inaczej Tautus, albo Tot nazwany: stąd też tłomaczenie Hieroglifików zowie się Ars Hermeneutica, tak rzeczona od pierwszego imienia jego Hermes. Zgoła jest to Ściencja tajemna o BOGU, Aniołach, złych Duchach, i innych rzeczach nie literami i pismem, ale malowaniem, rysowaniem, rzeźbą, różnych Figur branych z Zwierząt czworonożnych, latających, pływających. item z Ziół, Drzewa, Kwiatów formowana, i miasto pisma położona ex antiquissimo et receptissimo placito, znacząc już jaką rzecz pewną distinctam od Figury, albo podobieństwa, żadnej nad
Mądrość swoię wyrażali przez znaki„ y podobieństwa z Zwierząt, drzewa, kwiatow, rożnych instuméntow, ktorey Sciencyi iest Autorem Hermes Trismegistus, inaczey Thautus, albo Thot nazwany: ztąd też tłomaczenie Hieroglifikow zowie się Ars Hermeneutica, tak rzeczona od pierwszego imienia iego Hermes. Zgoła iest to Sciencya táiemna o BOGU, Aniołach, złych Duchach, y innych rzeczách nie literami y pismem, ale malowaniem, rysowaniem, rzeźbą, rożnych Figur branych z Zwierząt czworonożnych, lataiących, pływáiących. item z Zioł, Drzewa, Kwiatow formowana, y miasto pisma położona ex antiquissimo et receptissimo placito, znacząc iuż iaką rżecz pewną distinctam od Figury, albo podobieństwa, żadney nad
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1153
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
, który sam tylko w tłumaczeniu Pisma Z. jest nieomylnym?
Gwiazdy (rzecze kto) są milion przynajmniej razy większę od ziemii, jakoż tedy na ziemię padać mogą? Na trudność tę różni różnie odpowiadają, jedni mówią: iż Chrystus Pan tym wyrażeniem chciał odmalować wielkość odmiany, która naowczas nastąpi. Inni rozumieją o duchach, albo szatanach na powietrzu znajdujących się, którzy na owczas do piekła strąceni będą: inni mówią: iż ludziom zdawać się spadać od bojaźni będą: inni, iż Bóg wzruszy ziemię około osi, lub inaczej tak prędkim obrotem, iż się będzie zdawać, jakby się niebo waliło: albo tak wzruszy ziemię, że
, ktory sam tylko w tłumaczeniu Pisma S. iest nieomylnym?
Gwiazdy (rzecze kto) są milion przynaymniey razy większę od ziemii, iakoż tedy na ziemię padać mogą? Na trudność tę rożni rożnie odpowiadaią, iedni mówią: iż Chrystus Pan tym wyrażeniem chciał odmalować wielkość odmiany, ktora naowczas nastąpi. Inni rozumieią o duchach, albo szatanach na powietrzu znayduiących się, ktorzy na owczas do piekła ztrąceni będą: inni mowią: iż ludziom zdawać się spadać od boiaźni będą: inni, iż Bog wzruszy ziemię około osi, lub inaczey tak prętkim obrotem, iż się będzie zdawać, iakby się niebo waliło: albo tak wzruszy ziemię, że
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 186
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
jużeś nie górska, Jużeś i nie zimną, Z wody płomienie nad przyrodzenie Wydając rzecz dziwna! WTÓREGO CHÓRU MŁODZIEŃSKIEGO PIERWSZY: HELIODOR
Kiedy Amfijon, lutnista ćwiczony, Na dziewięć buntów nawiązane strony Przy cichym trącał Kaistrze, Już tam naprzedniejsze mistrze, Którzy się szczycą Talią, Celował swą melodią.
Abowiem ciała leśne próżne ducha Na jego granie nadstawiały ucha, Nawet dąbrowy zielone I doliny rozłożone, Drzewa, góry, rzeki, skały Muzyki onej słuchały.
Ptacy nad jego wieszały się czołem, Zwierz go otaczał jednostajnym kołem, Rzeki nieme i żywioła Nierozumne – owo zgoła Wszytkie powszechne stworzenia Do jego spieszyły pienia.
O boska lutni, coś za
jużeś nie gorska, Jużeś i nie zimną, Z wody płomienie nad przyrodzenie Wydając rzecz dziwna! WTÓREGO CHÓRU MŁODZIEŃSKIEGO PIERWSZY: HELIODOR
Kiedy Amfijon, lutnista ćwiczony, Na dziewięć buntów nawiązane strony Przy cichym trącał Kaistrze, Już tam naprzedniejsze mistrze, Którzy się szczycą Taliją, Celował swą melodyją.
Abowiem ciała leśne próżne ducha Na jego granie nadstawiały ucha, Nawet dąbrowy zielone I doliny rozłożone, Drzewa, góry, rzeki, skały Muzyki onej słuchały.
Ptacy nad jego wieszały się czołem, Zwierz go otaczał jednostajnym kołem, Rzeki nieme i żywioła Nierozumne – owo zgoła Wszytkie powszechne stworzenia Do jego spieszyły pienia.
O boska lutni, coś za
Skrót tekstu: ZimSRoks
Strona: 54
Tytuł:
Roksolanki
Autor:
Szymon Zimorowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ludwika Ślękowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
od stworzenia świata 2242. od niektórych miany za Osirydesa, to Zoroastra wynalezcę Czarnoksięstwa. Ponim panował Misraim, którego był Konsyliarzem Mercur. Trismegistus.
Nastała potym Dynastya, albo Wielkorządy Tebeorum, albo Szesnastu Mężów władza: było to panowanie Bożków z Pokolenia Chama, którzy że za swego panowania o BOGU, Aniołach, złych Duchach, o Świecie, o tajemnicach, ziołach, zwierzętach i ich cnotach, własnościach, wielką mieli wiadomość, i nie mało światu podali inwencyj, Bogami i Bohatyrami są od prostych ludzi ponazywani. Taci byli Caelus, Saturnus, Iupiter, Isis, Typhon, Hercules, Mercurius, Osiris, Hurus. etc. Ciągnęło się
od stworzenia świata 2242. od niektorych miany zá Osiridesa, to Zoroastrá wynálezcę Czárnoksięstwá. Ponim panowáł Misráim, ktorego był Konsiliarzem Mercur. Trismegistus.
Nástała potym Dynástya, albo Wielkorządy Thebeorum, albo Szesnástu Mężow władza: było to panowánie Bożkow z Pokolenia Chamá, ktorzy że zá swego pánowania o BOGU, Aniołach, złych Duchach, o Swiecie, o taiemnicach, źiołach, źwierzętách y ich cnotách, włásnościach, wielką mieli wiádomość, y nie mało światu podali inwencyi, Bogámi y Bohatyrámi są od prostych ludźi ponázywáni. Táci byli Caelus, Saturnus, Iupiter, Isis, Typhon, Hercules, Mercurius, Osiris, Hurus. etc. Ciągneło się
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 647
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
być namniej ciemności: w prędkim słuchu/ nie ma być żadnego wnętrzengo szumu: tak też w duszy dobrze swe sprawy odprawującej/ nie ma bjć żadnej trwogi/ żadnego wzruszenia. Trzecia/ człowiek dobry i mądry/ ma się co napodobniejszym czynić duchom bezcielnym/ duszom niebieskim: Panu Bogu: ale w Panu Bogu i w duchach niebieskich/ niemasz żadnej namiętności: tedjć też i w ludziach dobrych nie mają być. Siła inszych dowodów mógłbym przywieść/ ale dosyć będzie na tych. 1. Dowód. 2. 3. Iż namiętności są dobre.
Przeciwną stronę trzymali Perypatetycy/ którzy mówili/ iż są dobre namiętności i potrzebne ludzkiemu żywotowi
być namniey ćiemnośći: w prędkim słuchu/ nie ma być żadneg^o^ wnętrzengo szumu: ták też w duszy dobrze swe spráwy odpráwuiącey/ nie ma bjć żadney trwogi/ żadnego wzruszenia. Trzećia/ człowiek dobry y mądry/ ma się co napodobnieyszym czynić duchom bezćielnym/ duszom niebieskim: Pánu Bogu: ále w Panu Bogu y w duchách niebieskich/ niemász żadney námiętnośći: tedjć też y w ludźiách dobrych nie máią być. Siłá inszych dowodow mogłbym przywieść/ ále dosyć będźie ná tych. 1. Dowod. 2. 3. Iż namiętnośći są dobre.
Przećiwną stronę trzymáli Perypátetycy/ ktorzy mowili/ iż są dobre namiętnośći y potrzebne ludzkiemu żywotowi
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 137
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
. W. W. X. Lgo.
Tę odebrawszy ekspedycją poszedłem ku Narwi i dopiro na ostatki dni Bachusowych stanąłem w Bereniczu. Wiesto jest ale tez nam nietrzeba było Miasta kiedy na niczym nieschodziło. Mieliśmy w Wozach wszystko od Trunków dobrych miąs zwierzyn etc. Takes my sobie Gaudowali przy Ruskich Duchach i postaremu choć przy krótkiej znajomości i my na kuliga jeździli i kuligantów u siebie mieliśmy ze było z kim i w tąniec obrócić.
W stępną srzodę ruszyłem się ku Narwi. Ryb Posłowie mieli siła owych sterledów Biłługów okrutne Połcie a oprócz tego i świerzych tam nie było skąpo bo ich zewsząd zwozono gdziem
. W. W. X. Lgo.
Tę odebrawszy expedytią poszedłęm ku Narwi y dopiro na ostatki dni Bachusowych stanąłęm w Bereniczu. Wiesto iest ale tez nąm nietrzeba było Miasta kiedy na niczym nieschodziło. Mielismy w Wozach wszystko od Trunkow dobrych miąs zwierzyn etc. Takes my sobie Gaudowali przy Ruskich Duchach y postaremu choc przy krotkiey znaiomosci y my na kuliga iezdzili y kuligantow u siebie mielismy ze było z kim y w tąniec obrocić.
W stępną srzodę ruszyłęm się ku Narwi. Ryb Posłowie mieli siła owych sterledow Biłługow okrutne Połcie a oprocz tego y swierzych tam nie było skąpo bo ich zewsząd zwozono gdziem
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 173
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
którą nie tak szkodzą/ jako psczoły swoim nieprzyjaciołom. Są abowiem dwie wwładze każdej stworzonej rzeczy z Boskiej opatrzności wrodzone/ władza gniewliwa i pożądająca. Tą rzeczy sobie pożytecznych każde stworzenie pragnie/ ona rzeczy szkodlliwe odpędza. Co w każdym stworzeniu poczawszy od namniejszych zwierząt aż do człowieka rozumnego pokazuje się: także swym sposobem w duchach do ciała nie przywiązanych. W tym tylko różność/ iż pożądanie rzeczy miłej/ i odrzucenie rzeczy szkodliwej/ w samym stworzeniu rozumnym/ abo cnotą/ abo grzechem być może/ w inszym stworzeniu bynamniej. A jako między maluchnymi zwierzątkami trojakie się znajduje ukąszenie/ mrowcze namniejsze/ które zaraz przemija/ psczele ostrzejsze/ niedźwiadkowe nagorsze
ktorą nie ták szkodzą/ iáko pscżoły swoim nieprzyiaćiołom. Są ábowiem dwie wwładze káżdey stworzoney rzeczy z Boskiey opátrznośći wrodzone/ władza gniewliwa y pożądáiąca. Tą rzeczy sobie pożytecznych káżde stworzenie prágnie/ oná rzeczy szkodlliwe odpądza. Co w káżdym stworzeniu poczáwszy od namnieyszych zwierząt áż do człowieká rozumnego pokázuie sie: tákże swym sposobem w duchách do ciáłá nie przywiązánych. W tym tylko rozność/ iż pożądánie rzeczy miłey/ y odrzucenie rzeczy szkodliwey/ w sámym stworzeniu rozumnym/ ábo cnotą/ ábo grzechem bydź może/ w inszym stworzeniu bynamniey. A iáko między máluchnymi zwierzątkámi troiákie sie znáyduie vkąszenie/ mrowcże namnieysze/ ktore záraz przemiia/ pscżele ostrzeysze/ niedźwiadkowe nagorsze
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 361
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614