Szczujesz widzę Zające/ A dłużysz się w tysiące Strzeż się/ bo wnidziesz wzarty Nowego jegosz charty/ Dzika/ Sarnę/ Wilka/ Przedałeś wsi kilka/ Jak przypowieść ona/ Zjadły Aktaeona. O Cyrulikach.
BAlwierze nowej ludzie Polityki/ Chowają w klatkach Kanarki/ Czyzyki. Więc mi śpiewają jego Kanarkowie/ A mnie Balwierczyk/ drze brzytwą po głowie. O ten pisk ptaszy (słuchay) mni ja stoję/ A niech mam na łbie/ spełna skorę moję. Jak wezmę Obuch/ prendko bendziesz wiedział Czułemli? czylim wzachwyceniu siedział? Nagrobek Panu Szeligowskiemu.
TV Szeligowski leży/ co włeb sobie strzelił/ Strafunku/ czy umyślnie/
SCzuiesz widzę Záiące/ A dłużysz się w tyśiące Strzesz sie/ bo wnidźiesz wzárty Nowego iegosz chárty/ Dźiká/ Sárnę/ Wilká/ Przedałeś wśi kilká/ Iák przypowieść oná/ Ziádły Actaeoná. O Cyrulikách.
BAlwierze nowey ludźie Polytyki/ Chowáią w klatkách Kánárki/ Czyzyki. Wienc mi spiewáią iego Kánárkowie/ A mnie Bálwierczyk/ drze brzytwą po głowie. O ten pisk ptaszy (słuchay) mni ia stoię/ A niech mąm ná łbie/ spełná skorę moię. Iák wezmę Obuch/ prendko bendźiesz wiedźiał Czułemli? czylim wzáchwyceniu śiedźiał? Nagrobek Pánu Szeligowskiemu.
TV Szeligowski lezy/ co włeb sobie strzelił/ Ztráfunku/ czy vmyslnie/
Skrót tekstu: KochProżnEp
Strona: 54
Tytuł:
Epigramata polskie
Autor:
Wespazjan Kochowski
Drukarnia:
Wojciech Górecki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1674
Data wydania (nie wcześniej niż):
1674
Data wydania (nie później niż):
1674
wyskoczył, Z Lublina ku Włodawie na starość wędrując, Dla bezpieczeństwa pieszo, wozu nie smarując. Żałują cię zborowi - kat cię niech żałuje, Który-ć za twe szalbierstwa trzy sochy gotuje. PRZYDATKI ŻARTÓW DO NURKÓW LUBELSKICH, KTÓRZY SOBIE POD TEN CZAS SYNODU BALWIERZA NA MINISTROSTWO POŚWIĘCILI
ŻART 1
Winszuję nurkom pilności o wierze, Gdy balwierczyka widzę przy ofierze, Przy tajemnicach i przy ich nurzaniu. Wielka pociecha słyszeć na kazaniu Takiego człeka, który nurkom gwoli I strzyże na czas, i na czas ogoli. Raduj się stary, raduj się i młody, I ty coś zarósł, i co nie masz brody. Wszytkich was zmyje darmo i pogoli, Chędogo
wyskoczył, Z Lublina ku Włodawie na starość wędrując, Dla bezpieczeństwa pieszo, wozu nie smarując. Żałują cię zborowi - kat cię niech żałuje, Który-ć za twe szalbierstwa trzy sochy gotuje. PRZYDATKI ŻARTÓW DO NURKÓW LUBELSKICH, KTÓRZY SOBIE POD TEN CZAS SYNODU BALWIERZA NA MINISTROSTWO POŚWIĘCILI
ŻART 1
Winszuję nurkom pilności o wierze, Gdy balwierczyka widzę przy ofierze, Przy tajemnicach i przy ich nurzaniu. Wielka pociecha słyszeć na kazaniu Takiego człeka, który nurkom gwoli I strzyże na czas, i na czas ogoli. Raduj sie stary, raduj sie i młody, I ty coś zarósł, i co nie masz brody. Wszytkich was zmyje darmo i pogoli, Chędogo
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 251
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
Dziw niemały, że balwierz tej godności dostał. Nie mogłaż na taki stan wziąć sobie doktora Lekarskiego ta wiara nowochrzecieńska chora, Która z rupturą chodzi już dawno przepukła
W Aryjusie, więc nad to o piekło się stłukła? Znać lepszy lekarz na to biegły balwierz bywa, Że tak jest nowokrzczeński wyrok tak opiewa, U których balwierczyka za księdza obrano, I na zlecenie spukłej wiary moc mu dano. Nuż okładaj przepukłą, ksie, wiarę plastrami, Smaruj słabe zborzyszcze szarymi maściami. Nagniłe nogi wiary wzmagaj, gdyż już chramie, Nie mieszkaj, bo ze mdłości wszytka się wskroś złamie.
ŻART 4
Raz z okazji gdym się pytał pilnie O tajemnicach
Dziw niemały, że balwierz tej godności dostał. Nie mogłaż na taki stan wziąć sobie doktora Lekarskiego ta wiara nowochrzecieńska chora, Która z rupturą chodzi już dawno przepukła
W Aryjusie, więc nad to o piekło sie stłukła? Znać lepszy lekarz na to biegły balwierz bywa, Że tak jest nowokrzczeński wyrok tak opiewa, U których balwierczyka za księdza obrano, I na zlecenie spukłej wiary moc mu dano. Nuż okładaj przepukłą, ksie, wiarę plastrami, Smaruj słabe zborzyszcze szarymi maściami. Nagniłe nogi wiary wzmagaj, gdyż już chramie, Nie mieszkaj, bo ze mdłości wszytka sie wskroś złamie.
ŻART 4
Raz z okazyjej gdym sie pytał pilnie O tajemnicach
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 252
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
nurkowie nieźle postępują, Gdy tak swą wiarę dobrze promowują. Ów mydła doda do wymycia wiary, Ów będzie płokał trzydzieste ofiary Po lat trzydziestu. Czekaj trzydziestego Roku ministrze ode krztu nowego, Zarobisz na chleb pewnie o tej dobie, Lecz dziś co byś jadł, zarób też dziś sobie.
ŻART 7
Obran za predykanta balwierczyk niejaki, Myje i goli dobrze, chłop nie ladajaki. Chcesz się wymyć? Do niego biegaj nurku bracie, A nie będzie żałował wody cebra na cię. Nie kroplami on wodę na swych nurków leje, Lecz każdego unarza, sam się z wszystkich śmieje. U którego krzcielnica - sadzawka, kmotrami - Niewierne ariaństwo z
nurkowie nieźle postępują, Gdy tak swą wiarę dobrze promowują. Ów mydła doda do wymycia wiary, Ów będzie płokał trzydzieste ofiary Po lat trzydziestu. Czekaj trzydziestego Roku ministrze ode krztu nowego, Zarobisz na chleb pewnie o tej dobie, Lecz dziś co byś jadł, zarób też dziś sobie.
ŻART 7
Obran za predykanta balwierczyk niejaki, Myje i goli dobrze, chłop nie ladajaki. Chcesz się wymyć? Do niego biegaj nurku bracie, A nie będzie żałował wody cebra na cie. Nie kroplami on wodę na swych nurków leje, Lecz kożdego unarza, sam sie z wszystkich śmieje. U którego krzcielnica - sadzawka, kmotrami - Niewierne aryjaństwo z
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 253
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
ś wygrał księże cyruliku bracie, Żeś opuścił balwierstwo, wierę, mię wstyd za cię. Pókiś był u twych mistrzów, byłeś balwierczykiem, Jakoś został ministrem, zostałeś kacikiem. Boś przedtem leczył ciała, a teraz katować Dusze myślisz - ma rada: lepiej rewokować.
ŻART 9
Wstyd było balwierczyka strzyc i golić brody, Na co większego zażyć chciał swojej urody. Zmienił stan, został księdzem w zacnym zgromadzeniu Nowokrzczeńskim i moc wziął przy swym poświęceniu Na uleczenie chorób od Franków nazwanych Francuskich i ran łotrów na Czwartku zadanych. Moc to nader cudowna, cudowne święcenie, To czyni nowokrzczeńskich rąk nań położenie. DO CZYTELNIKA
ś wygrał księże cyruliku bracie, Żeś opuścił balwierstwo, wierę, mię wstyd za cię. Pókiś był u twych mistrzów, byłeś balwierczykiem, Jakoś został ministrem, zostałeś kacikiem. Boś przedtem leczył ciała, a teraz katować Dusze myślisz - ma rada: lepiej rewokować.
ŻART 9
Wstyd było balwierczyka strzyc i golić brody, Na co większego zażyć chciał swojej urody. Zmienił stan, został księdzem w zacnym zgromadzeniu Nowokrzczeńskim i moc wziął przy swym poświęceniu Na uleczenie chorób od Franków nazwanych Francuskich i ran łotrów na Czwartku zadanych. Moc to nader cudowna, cudowne święcenie, To czyni nowokrzczeńskich rąk nań położenie. DO CZYTELNIKA
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 253
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968