rychłóz starzeje, długo starym będzie.
Zdrowie i dobre sumnienie, waż sobie nad dobre mienie.
Drugich upatrujesz, a sam tego więcej potrzebujesz.
Oszczędzać gotowego, lepiej niż szukać nowego.
Przyjaciel przytomny lepszy niż brat odległy.
Lepszy żywot łyczany niż jednwabna śmierć.
Lepiej gdy z bywa, niż gdy niedostaje. Lepiej puchać niż chuchać.
Lepsze; Chwala Bogu, niż: Dali Bóg Lepszy To masz, niż Ja dam.
Sława rzecz nie oszacowana, stoi za bogactwo.
Lepiej wczas niż poczsie.
Pamięć ludzka słaba.
Kłamcy dobrej pamięci i dowcipu mądrego potrzeba.
Łgarze, Pan Bóg Karze, nie mrozem ale powrozem.
Zebraka nigdy nie
rychłoz starzeje, długo starym będzie.
Zdrowie y dobre sumnienie, waż sobie nad dobre mienie.
Drugich upatrujesz, a sam tego więcey potrzebuiesz.
Oszczędzać gotowego, lepiey niż szukać nowego.
Przyjaciel przytomny lepszy niź brat odległy.
Lepszy żywot łyczany niż jednwabna śmierć.
Lepiey gdy z bywa, niż gdy niedostaie. Lepiey puchać niż chuchać.
Lepsze; Chwala Bogu, niż: Dali Bog Lepszy To masz, niż Ja dam.
Sława rzecz nie oszacowana, stoji za bogactwo.
Lepiey wczas niż poczśie.
Pamięć ludzka słaba.
Kłamcy dobrey pamięci y dowcipu mądrego potrzeba.
Łgarze, Pan Bog Karze, nie mrozem ale powrozem.
Zebraka nigdy nie
Skrót tekstu: FlorTriling
Strona: 89
Tytuł:
Flores Trilingues
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Johannes Zacharias Stollius
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1702
wiedzieli/ Idźciesz pokażemy wam/ Tylko chciejcie wierzyć nam. Do Betleem prosto bieżcie * Ale czyste serce niesie: Bo ten Pan czysty sam/ takowych Szanuje/ przyjmuje sług nowych. A poczymże go poznamy: Gdyż żadnych znaków nie mamy: W szopie leży powity/ Wół z osłem pracowity. Parą swoją nań puchają/ * Dzieciąteczko zagrzewają. Jezusa Chrystusa miłego/ Poznali być stwórcę swojego. A cóż mu tam darujemy: Takiego Pana gdy najdziemy: Ja baranka białego/ A ty Kuba czarnego. Z chęcią jemu darujemy/ * O łaskę prosić będziemy. Nędznicy grzesznicy na ziemi/ Ci którzy zbawienia pragniemy. I Matce potrzeba co dać
wiedźieli/ Idźćiesz pokażemy wam/ Tylko chćieyćie wierzyć nam. Do Bethleem prosto bieżćie * Ale cżyste serce nieśie: Bo ten Pan cżysty sam/ tákowych Szánuie/ przyimuie sług nowych. A pocżymże go poznamy: Gdyż żadnych znákow nie mamy: W szopie leży powity/ Woł z osłem prácowity. Párą swoią náń pucháią/ * Dźiećiątecżko zágrzewáią. Iézusá Chrystusá miłego/ Poználi być stworcę swoiego. A coż mu tám dáruiemy: Tákiego Páná gdy naydźiemy: Ia báránká białego/ A ty Kubá cżarnego. Z chęćią iemu dáruiemy/ * O łaskę prośić będźiemy. Nędznicy grzesznicy ná źiémi/ Ci ktorzy zbáwienia prágniemy. I Mátce potrzebá co dáć
Skrót tekstu: ŻabSymf
Strona: D3
Tytuł:
Symfonie anielskie
Autor:
Jan Żabczyc
Drukarnia:
Marcin Filipowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1631
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1631
, liii, laj, mój wonny kwiateczku, Liii, liii, laj, w ubogim żłobeczku.
Cicho, wietrzyku, cicho, południowy, Cicho powiewaj, niech śpi Panicz nowy.
Liii, liii, laj, mój wdzięczny Synaczku, Liii, liii, laj. miluchny robaczku.
Cicho, bydlątka, parą swą puchajcie, Ślicznej Dziecinie snu nie przerywajcie. Liii, liii, laj, mój jedyny Panie, Liii, liii, laj, jedyne kochanie.
O jako serce, jako się rozpływa! Jakiej radości śpiewając zażywa! Liii, liii, laj, mój drogi kanaczku, Liii, liii, laj, najmilszy Synaczku.
Nic mi
, liii, laj, mój wonny kwiateczku, Liii, liii, laj, w ubogim żłobeczku.
Cicho, wietrzyku, cicho, południowy, Cicho powiewaj, niech śpi Panicz nowy.
Liii, liii, laj, mój wdzięczny Synaczku, Liii, liii, laj. miluchny robaczku.
Cicho, bydlątka, parą swą puchajcie, Ślicznej Dziecinie snu nie przerywajcie. Liii, liii, laj, mój jedyny Panie, Liii, liii, laj, jedyne kochanie.
O jako serce, jako się rozpływa! Jakiej radości śpiewając zażywa! Liii, liii, laj, mój drogi kanaczku, Liii, liii, laj, najmilszy Synaczku.
Nic mi
Skrót tekstu: KolBar_II
Strona: 670
Tytuł:
Kolędy
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
kolędy i pastorałki
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1721
Data wydania (nie wcześniej niż):
1721
Data wydania (nie później niż):
1721
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
zadarł aż na krzyże. Oczy żywe przy jasnym i bystrym pozorze Jutrzenki, kiedy ranę uprzedzają zorze; Zawiązałego uda i piersi wypukłej, Nogi suchej, sudannej, wszytek gładki, smukły; Boki syte, krzyż płaski, a przed siercią jasną Nie farby, lecz najbielsze śniegi w oczach gasną; Przestronym nozdrzem świszczy i płomienie pucha, Jeśli wojenna trąba jego dojdzie ucha; Stać na miejscu nie umie, grzebie, skacze, depce. Akwilo chyba rodzi tak dorodne źrebce, Gdy wiatrem południowym z wielkim dziwowiskiem Bez konia podniesionym klacz płód bierze pryskiem. I Polska takie rodzi, co w marsowym cyrku Zawody bez wszelkiego wygrają ustyrku. Prawdzić lew 30.
zadarł aż na krzyże. Oczy żywe przy jasnym i bystrym pozorze Jutrzenki, kiedy ranę uprzedzają zorze; Zawiązałego uda i piersi wypukłej, Nogi suchej, sudannej, wszytek gładki, smukły; Boki syte, krzyż płaski, a przed siercią jasną Nie farby, lecz najbielsze śniegi w oczach gasną; Przestronym nozdrzem świszczy i płomienie pucha, Jeśli wojenna trąba jego dojdzie ucha; Stać na miejscu nie umie, grzebie, skacze, depce. Akwilo chyba rodzi tak dorodne źrebce, Gdy wiatrem południowym z wielkim dziwowiskiem Bez konia podniesionym klacz płód bierze pryskiem. I Polska takie rodzi, co w marsowym cyrku Zawody bez wszelkiego wygrają ustyrku. PRAWDZIC lew 30.
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 406
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
mężem się zderzają; lecą Turcy z łęku; Pełno wzdychania, pełno konających stęku. Słyszy to Lubomirski i nie czeka dłużej; Jeśli się komu zedrze chciwy chart z obroży, Gdy go lis polem mija albo zając kusy, Takie czyni serdeczny Lubomirski susy. Koń pod nim skaragniady krwawe toczy piany, Nozdrzem iskry z płomieniem pucha na przemiany. Zanurzy się w zastępach bisurmańskiej zgraje, Ręką bije, przynuką ochoty dodaje, A skoro już wytrzęsie z gładkich kopij toki, Pałaszami tureckiej dosięga posoki; Zamiesza ich jak w kotle, jako w garcu kaszę. Sam koncerzem znacznego w oczu wszytkich baszę Obali. Toż co żywo kole, siecze, rzeże
mężem się zderzają; lecą Turcy z łęku; Pełno wzdychania, pełno konających stęku. Słyszy to Lubomirski i nie czeka dłużéj; Jeśli się komu zedrze chciwy chart z obroży, Gdy go lis polem mija albo zając kusy, Takie czyni serdeczny Lubomirski susy. Koń pod nim skaragniady krwawe toczy piany, Nozdrzem iskry z płomieniem pucha na przemiany. Zanurzy się w zastępach bisurmańskiej zgraje, Ręką bije, przynuką ochoty dodaje, A skoro już wytrzęsie z gładkich kopij toki, Pałaszami tureckiej dosięga posoki; Zamiesza ich jak w kotle, jako w garcu kaszę. Sam koncerzem znacznego w oczu wszytkich baszę Obali. Toż co żywo kole, siecze, rzeże
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 195
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924
będzie w panieńskim, słońce we lwim znaku? Przepadła noc, wieczny dzień, bez świtu, bez mroku, Nie masz mgły, nie masz chmury, szreżogi, obłoku,
Bez zimy, bez jesieni, wieczne lato czyni. Więc że dziś twój Lew takiej dostał gospodyni, Która nań, jeśli kiedy zbytni ogień pucha, Wdzięcznym chłodem księżyca i swej gwiazdy dmucha, Winszuję, oraz, jako przystoi na brata, Życzę, żeby się na dnie obróciły lata. Kiedy upał słoneczny chłodny księżyc studzi, Nikt idąc, a dopieroż żyjąc, się nie strudzi. Niech nas niebem nie mamią jego dziwowidze, Ma i ziemia aspekty swe w tak
będzie w panieńskim, słońce we lwim znaku? Przepadła noc, wieczny dzień, bez świtu, bez mroku, Nie masz mgły, nie masz chmury, szreżogi, obłoku,
Bez zimy, bez jesieni, wieczne lato czyni. Więc że dziś twój Lew takiej dostał gospodyni, Która nań, jeśli kiedy zbytni ogień pucha, Wdzięcznym chłodem księżyca i swej gwiazdy dmucha, Winszuję, oraz, jako przystoi na brata, Życzę, żeby się na dnie obróciły lata. Kiedy upał słoneczny chłodny księżyc studzi, Nikt idąc, a dopieroż żyjąc, się nie strudzi. Niech nas niebem nie mamią jego dziwowidze, Ma i ziemia aspekty swe w tak
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 295
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Przyniósł, za coć dziękujemy I Pana Boga chwalemy.
ANGELUS Mnie żadnej chwały nie dawajcie, Do Betlejem się pospieszajcie, Tam upadszy na kolana, Chwalcie wszytkich rzeczy Pana.
KOPERA A jakoż go tam znajdziemy, Gdy żadnych znaków nie mamy?
ANGELUS W szopie leży powity, Wół z osłem pracowity Parą swoją nań puchają, Dzieciąteczko ogrzewają.
GRZELA Z chęcią zaraz pójdziemy I wszytko to uczyniemy.
JENTEK Wszakeś ty mnie nie chciał wierzyć, Począłeś się ze mną swarzyć.
GRZELA Bo też czasem mienisz mowę, Obłożywszy chmielem głowę; To raz porwawszy się siedzisz, Sczniesz i lada co bredzisz.
KOPERA Już się gadkami nie bawmy,
Przyniosł, za coć dziękujemy I Pana Boga chwalemy.
ANGELUS Mnie żadnej chwały nie dawajcie, Do Betlejem się pospieszajcie, Tam upadszy na kolana, Chwalcie wszytkich rzeczy Pana.
KOPERA A jakoż go tam znajdziemy, Gdy żadnych znaków nie mamy?
ANGELUS W szopie leży powity, Wół z osłem pracowity Parą swoją nań puchają, Dzieciąteczko ogrzewają.
GRZELA Z chęcią zaraz pójdziemy I wszytko to uczyniemy.
JENTEK Wszakeś ty mnie nie chciał wierzyć, Począłeś się ze mną swarzyć.
GRZELA Bo też czasem mienisz mowę, Obłożywszy chmielem głowę; To raz porwawszy się siedzisz, Sczniesz i lada co bredzisz.
KOPERA Już się gadkami nie bawmy,
Skrót tekstu: AktPasOkoń
Strona: 178
Tytuł:
Akt Pasterski
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1648 a 1656
Data wydania (nie wcześniej niż):
1648
Data wydania (nie później niż):
1656
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1989
poddany, piąty Duda poddany, szósty Jerzy poddany, siódmy Salus poddany. Ósmy Adam, ten wstąpił do wdowy kmiotki, jest z Śmiełowa; dziewiąty Halagida poddany, dziesiąty Frącek poddany, jedynasty Bartek poddany, dwunasty Krzyżan poddany, trzynasty Maciek poddany, czternasty Walczak poddany, piętnasty Dudka poddany, szesnasty Bartek poddany, siedemnasty Puchała poddany. Ci wszyscy robią po 3 dni w tydzień.
Podaje się młynarz także poddany. Kaczmarz robiący dni 2 w tydzień, ale ten nie poddany, z Osieka, jako tyż kowal i owczarz.
Komornic 7 poddanych: 1) Bleźnieska, 2) Jędrzejowa, 3) Piergantka, 4) Walczaczka, 5)
poddany, piąty Duda poddany, szósty Jerzy poddany, siódmy Salus poddany. Ósmy Adam, ten wstąpił do wdowy kmiotki, jest z Śmiełowa; dziewiąty Halagida poddany, dziesiąty Frącek poddany, jedynasty Bartek poddany, dwunasty Krzyżan poddany, trzynasty Maciek poddany, czternasty Walczak poddany, piętnasty Dudka poddany, szesnasty Bartek poddany, siedemnasty Puchała poddany. Ci wszyscy robią po 3 dni w tydzień.
Podaje się młynarz także poddany. Kaczmarz robiący dni 2 w tydzień, ale ten nie poddany, z Osieka, jako tyż kowal i owczarz.
Komornic 7 poddanych: 1) Bleźnieska, 2) Jędrzejowa, 3) Piergantka, 4) Walczaczka, 5)
Skrót tekstu: InwKal_II
Strona: 254
Tytuł:
Inwentarze dóbr szlacheckich powiatu kaliskiego, t. 2
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1775
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1775
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Władysław Rusiński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1959