, Jego grzbietem wysokim obóz upatruje, Tedy w szańcu głębokim nieprzyjaciel siedział, Ani co mu budują za machiny, wiedział. Dopiero jako ze snu otrzeć sobie oczy, Widzi, już Abramowicz wał potężny toczy, Z podkomorzym kawaler w górę się szańcuje, Postrzega się, i nie wczas pogody żałuje. Jako stado strwożone gęsi białopiórych Wielki orzeł zasadzi, po upaści których Snadnie gromi, i ledwie co ukażą głowy, Raz ich nieuchronny czeka piorunowy.
Tedy co w nich rumoru, co dźwięku i siły, Z Sehinowych ostrogów działa wraz zawyły, Ze ślepą rezolutą ruszywszy się w głowę, Moskwa w górę uderzy na piechotę owę, Która gdy ciężkim wsparta
, Jego grzbietem wysokim obóz upatruje, Tedy w szańcu głębokim nieprzyjaciel siedział, Ani co mu budują za machiny, wiedział. Dopiero jako ze snu otrzeć sobie oczy, Widzi, już Abramowicz wał potężny toczy, Z podkomorzym kawaler w górę się szancuje, Postrzega się, i nie wczas pogody żałuje. Jako stado strwożone gęsi białopiórych Wielki orzeł zasadzi, po upaści których Snadnie gromi, i ledwie co ukażą głowy, Raz ich nieuchronny czeka piorunowy.
Tedy co w nich rumoru, co dźwięku i siły, Z Sehinowych ostrogów działa wraz zawyły, Ze ślepą rezolutą ruszywszy się w głowę, Moskwa w górę uderzy na piechotę owę, Która gdy ciężkim wsparta
Text ID: TwarSRytTur
Page: 19
Title:
Zbiór różnych rytmów
Author:
Samuel Twardowski
Place of publication:
nieznane
Region:
Greater Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Genre:
songs
Subject:
history
Humorous:
no
Release date:
między 1631 a 1661
Release date (no earlier than):
1631
Release date (no later than):
1661
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Kazimierz Józef Turowski
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Drukarnia "Czasu"
Release date of the modern edition:
1861
, na góre przenosi. A tu pierwej przez Hasła trąby odnosi, Ze nazad do plawiec obronno uchodzi: Czym nas sndno wierzących jako zawsze zwodzi. Bo z-owych tak przylgłych blisko nam okopów, Przytajonych umyślnie nie ruszając chłopów, Myślił w-tym co inszego, a dopiął popregów Tym nam cieśniej, jako gdy z-przezroczystych łegów Białopiórych gromade gesi popedziwszy Wielki Orzeł zasadzi, czym je przestraszywszy, Tylkoż która z-pód miedze ukaże co szyje, Każdą jako piorunem Niebiekim zabije. Tak się i on zawiesił z tamtej Miasta strony, Wszytkie jego na oko strychując obrony. Zaczym ani w piwnicy kto się mógł kryjomy Już utaić: leciały porywane domy, Baszty,
, na gore przenośi. A tu pierwey przez Hásłá trąby odnośi, Ze nazad do plawiec obronno uchodźi: Czym nas sndno wierzących iako zawsze zwodźi. Bo z-owych tak przylgłych blisko nam okopow, Przytaionych umyślnie nie ruszáiąc chłopow, Myślił w-tym co inszego, á dopiął popregow Tym nam ćieśniey, iako gdy z-przezroczystych łegow Białopiorych gromade geśi popedźiwszy Wielki Orzeł zasadźi, czym ie przestraszywszy, Tylkoż ktora z-pod miedze ukaże co szyie, Każdą iako piorunem Niebiekim zábiie. Tak sie i on záwiesił z tamtey Miasta strony, Wszytkie iego na oko strychuiąc obrony. Zaczym áni w piwnicy kto sie mogł kryiomy Iuż utaić: lećiały porywáne domy, Baszty,
Text ID: TwarSWoj
Page: 76
Title:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Author:
Samuel Twardowski
Printing house:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Place of publication:
Kalisz
Region:
Greater Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
history
Humorous:
no
Release date:
1681
Release date (no earlier than):
1681
Release date (no later than):
1681
, a dla Twojej łaski My, pod nowoprzymiernym którzy żyjem kluczem, Tobie krzywdy i swoje urazy poruczem. Ty pokarzesz, kto winien; za Twych ludzi zgodą, Spuszczą rogi poganie, którymi nas bodą, I jeżeli nie wrócą, co naszą niesforą Wzięli, przynamniej więcej już niechaj nie biorą! Bo odtąd jako buje białopióry orzeł Pod znaki zbawiennego krzyża upokorzył, Odziawszy skroń szczęśliwej wiktoriej bobki, Pisał pamiętne durnym sąsiadom nagrobki I takiemiż przewiwszy złote wieńce zioła, Bogu święcone niemi ozdabiał kościoły, Skoro mu w Mieczysławie z oczu spadła łuska, Skoro z Jagiełłem mitra litewska i ruska (Wraz z nim z błędów pogańskich ten naród wyzuty) W
, a dla Twojej łaski My, pod nowoprzymiernym którzy żyjem kluczem, Tobie krzywdy i swoje urazy poruczem. Ty pokarzesz, kto winien; za Twych ludzi zgodą, Spuszczą rogi poganie, którymi nas bodą, I jeżeli nie wrócą, co naszą niesforą Wzięli, przynamniej więcej już niechaj nie biorą! Bo odtąd jako buje białopióry orzeł Pod znaki zbawiennego krzyża upokorzył, Odziawszy skroń szczęśliwej wiktoryej bobki, Pisał pamiętne durnym sąsiadom nagrobki I takiemiż przewiwszy złote wieńce zioły, Bogu święcone niemi ozdabiał kościoły, Skoro mu w Mieczysławie z oczu spadła łuska, Skoro z Jagiełłem mitra litewska i ruska (Wraz z nim z błędów pogańskich ten naród wyzuty) W
Text ID: PotWoj1924
Page: 7
Title:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
army
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Aleksander Brückner
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1924
Które ich ośm dni bronią, rozerwą ze sfory. Owszem, to niechaj wstrętem będzie i odwodem Zwady okrom przyczyny z tak bitnym narodem; Okrom rzekę przyczyny, choć nie trudno o kij, Kto chce psa bić; na dawne pomnicie proroki, Którzy się nam pilno strzec tej kazali dziury, Gdzie nam kracze upadek orzeł białopióry. Nowinaż-to Polakom, choć w poczcie nierównym, (Co i sam pomnę, jeszcze nie bywszy duchownym), Płoche gromić Tatary? Nieraz w liczbie małej Chmielecki, nieraz ich bił i Zamoyski śmiały: Czterma, piącią tysięcy ośmdziesiąt ich czasem Aż do brodów Dniestrowych uściełali pasem. Wojnę rozradza WOJNA CHOCIMSKA
Onić to w
Które ich ośm dni bronią, rozerwą ze sfory. Owszem, to niechaj wstrętem będzie i odwodem Zwady okrom przyczyny z tak bitnym narodem; Okrom rzekę przyczyny, choć nie trudno o kij, Kto chce psa bić; na dawne pomnicie proroki, Którzy się nam pilno strzec tej kazali dziury, Gdzie nam kracze upadek orzeł białopióry. Nowinaż-to Polakom, choć w poczcie nierównym, (Co i sam pomnę, jeszcze nie bywszy duchownym), Płoche gromić Tatary? Nieraz w liczbie małéj Chmielecki, nieraz ich bił i Zamoyski śmiały: Czterma, piącią tysięcy ośmdziesiąt ich czasem Aż do brodów Dniestrowych uściełali pasem. Wojnę rozradza WOJNA CHOCIMSKA
Onić to w
Text ID: PotWoj1924
Page: 41
Title:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
army
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Aleksander Brückner
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1924
utopić, Przyszło się tedy i nam w takim razie stropić Opisanie roku zbawiennego 1621 CZĘŚĆ TRZECIA
A puściwszy na stronę niepotrzebne skargi, Stawiać tamy na fale i na przyszłe szargi. Więc, że żadnej prócz piersi nie czujemy naszej, To mury, to fortece. Hej, mężny podczaszy! Masz pole, bierz na rękę białopióre ptaki I prowadź ku Podolu odważne Polaki. Jakakolwiek ich liczba, masz orły i krzyże Które uganiać mogą i sokoły chyże, Nierzkąc sowy nikczemne i plugawe gacki, Co tylko pod miesięczne latają omacki. Idź w boży czas w tę stronę, gdzie poganin srogi Niesie pustki żałosne, okropne pożogi, Niesie płacz matkom naszym
utopić, Przyszło się tedy i nam w takim razie stropić Opisanie roku zbawiennego 1621 CZĘŚĆ TRZECIA
A puściwszy na stronę niepotrzebne skargi, Stawiać tamy na fale i na przyszłe szargi. Więc, że żadnej prócz piersi nie czujemy naszéj, To mury, to fortece. Hej, mężny podczaszy! Masz pole, bierz na rękę białopióre ptaki I prowadź ku Podolu odważne Polaki. Jakakolwiek ich liczba, masz orły i krzyże Które uganiać mogą i sokoły chyże, Nierzkąc sowy nikczemne i plugawe gacki, Co tylko pod miesięczne latają omacki. Idź w boży czas w tę stronę, gdzie poganin srogi Niesie pustki żałosne, okropne pożogi, Niesie płacz matkom naszym
Text ID: PotWoj1924
Page: 61
Title:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
army
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Aleksander Brückner
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1924
Cisie. Szesnaście dział do tego i przyczyna pauzy Królewiczowi, lwowskie kiedy ich cekauzy Pogotowiu nie miały; więc prochy i kule Przy armacie prowadził Bartoszowski czule. Te były cztery pułki ćwiczonej piechoty, Drugą zaś stroną konne waliły się roty. Naprzód Władysławowa, kwiat sarmackiej młodzi, Którą stary on wojen Kazanowski wodzi, Gdzie Orzeł białopióry w części swej Europy Dzieli syny koronne królewskimi snopy, Rozdaje plenne kłosy, a do takiej zobi Każdy się wczas pobiera, każdy się sposobi. Świetna ta i ozdobna, a to z tej przyczyny, Że same senatorskie okrywała syny. Po tej szedł książę Janusz Wiśniowiecki w tropy, Tamta w złoto bogatsza, ta w
Cisie. Szesnaście dział do tego i przyczyna pauzy Królewicowi, lwowskie kiedy ich cekauzy Pogotowiu nie miały; więc prochy i kule Przy armacie prowadził Bartoszowski czule. Te były cztery pułki ćwiczonej piechoty, Drugą zaś stroną konne waliły się roty. Naprzód Władysławowa, kwiat sarmackiej młodzi, Którą stary on wojen Kazanowski wodzi, Gdzie Orzeł białopióry w części swej Europy Dzieli syny koronne królewskimi snopy, Rozdaje plenne kłosy, a do takiej zobi Każdy się wczas pobiera, każdy się sposobi. Świetna ta i ozdobna, a to z tej przyczyny, Że same senatorskie okrywała syny. Po tej szedł książę Janusz Wiśniowiecki w tropy, Tamta w złoto bogatsza, ta w
Text ID: PotWoj1924
Page: 94
Title:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
army
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Aleksander Brückner
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1924
! Już im Krym Ukrainą, nad Bohem Nahaje; Już nawet i meczety tamte widzą kraje; Wolno im jako braciej, a my na to śpimy; Najdziem jeszcze, czym się im ten rok okupimy, Choć też będą w Haliczu zimować i w Bełzie. Ale-ć mię zniosło pióro, omoczone we łzie Orła białopiórego, gdy przeszłe ozdoby Wspominając, otwarte na się widzi groby. Aza wszechmocny stwórca wszytkich rzeczy zdarzy, Że, skoro go zaś słońce pierwszej sławy sparzy, Choćby dobrze piekielnym uwikłał się Styksem, Znowu ożyje, znowu odmłodnie z Feniksem? Wotum CZĘŚĆ CZWARTA
I owszem, jeźli rzeźwym pojrzymy nań okiem, Już był skonał
! Już im Krym Ukrainą, nad Bohem Nahaje; Już nawet i meczety tamte widzą kraje; Wolno im jako braciej, a my na to śpimy; Najdziem jeszcze, czym się im ten rok okupimy, Choć też będą w Haliczu zimować i w Bełzie. Ale-ć mię zniosło pióro, omoczone we łzie Orła białopiórego, gdy przeszłe ozdoby Wspominając, otwarte na się widzi groby. Aza wszechmocny stwórca wszytkich rzeczy zdarzy, Że, skoro go zaś słońce pierwszej sławy sparzy, Choćby dobrze piekielnym uwikłał się Styksem, Znowu ożyie, znowu odmłodnie z Feniksem? Wotum CZĘŚĆ CZWARTA
I owszem, jeźli rzeźwym pojźrymy nań okiem, Już był skonał
Text ID: PotWoj1924
Page: 124
Title:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
army
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Aleksander Brückner
Place of publication of the modern edition:
Kraków
Publisher of the modern edition:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Release date of the modern edition:
1924
ZBIÓR RYTMÓW KASPRA MIASKOWSKIEGO ZNOWU PRZEZ AUTORA POPRAWIONYCH ROZSZERZONYCH I NA DWIE CZĘŚCI ROZDZIELONYCH NA HERBY KORONNE I KRÓLA JEGO M OŚCI ŚWIEŻYM ZWYCIĘSTWEM MOSKIEWSKIM TYM WIĘCEJ WSŁAWIONE
Białopióry jeśli tu Orzeł kiedy oko i górny lot zapuścił do słońca wysoko, tedyć nie mniej szczęśliwie i w tym przeszłym roku bystre skrzydła roztoczył Arkturowi w boku. Lecz i w świetnym kirysie bohatyr mu konny starożytną tarcz przyniósł, i miecz obóstronny, zaczym krwawa Bellona proporzec wyniosła z napisem, gdzie i czego, i przez kogo
ZBIÓR RYTMÓW KASPRA MIASKOWSKIEGO ZNOWU PRZEZ AUTORA POPRAWIONYCH ROZSZERZONYCH I NA DWIE CZĘŚCI ROZDZIELONYCH NA HERBY KORONNE I KRÓLA JEGO M OŚCI ŚWIEŻYM ZWYCIĘSTWEM MOSKIEWSKIM TYM WIĘCEJ WSŁAWIONE
Białopióry jeśli tu Orzeł kiedy oko i górny lot zapuścił do słońca wysoko, tedyć nie mniej szczęśliwie i w tym przeszłym roku bystre skrzydła roztoczył Arkturowi w boku. Lecz i w świetnym kirysie bohatyr mu konny starożytną tarcz przyniósł, i miecz obóstronny, zaczym krwawa Bellona proporzec wyniosła z napisem, gdzie i czego, i przez kogo
Text ID: MiasKZbiór
Page: 20
Title:
Zbiór rytmów
Author:
Kacper Miaskowski
Place of publication:
nieznane
Region:
Greater Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Genre:
epitaphs, epigrams
Subject:
religion
Humorous:
no
Release date:
1612
Release date (no earlier than):
1612
Release date (no later than):
1612
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
Alina Nowicka-Jeżowa
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Release date of the modern edition:
1995