trafią mi się twoje. Prawieś w czas przyszedł mojej dogodzić potrzebie, Widzę, że się na wszytko zdobędę u ciebie”.
XXXV.
Rozśmiał się gorzko Orland i krótko onemu, Wstawszy na nogi, zbójcy powiedział starszemu: „Ja się z tobą o zbroję do słowa starguję I pieniędzyć poczekam, bo ja rad borguję”. To mówiąc, na ognisku porwał rozpaloną Wielką głównią i tak ją posłał wyciśnioną Z dymem społem i z ogniem i zbójcę ugodził Tam, gdzie się nos z obiema powiekami schodził.
XXXVI.
W obie ognista głównia powiece trafiła, Ale mu w lewej więtszą szkodę uczyniła; Bo mu nieborakowi ta część wygorzała, Która
trafią mi się twoje. Prawieś w czas przyszedł mojej dogodzić potrzebie, Widzę, że się na wszytko zdobędę u ciebie”.
XXXV.
Rozśmiał się gorzko Orland i krótko onemu, Wstawszy na nogi, zbójcy powiedział starszemu: „Ja się z tobą o zbroję do słowa starguję I pieniędzyć poczekam, bo ja rad borguję”. To mówiąc, na ognisku porwał rozpaloną Wielką głownią i tak ją posłał wyciśnioną Z dymem społem i z ogniem i zbójcę ugodził Tam, gdzie się nos z obiema powiekami schodził.
XXXVI.
W obie ognista głownia powiece trafiła, Ale mu w lewej więtszą szkodę uczyniła; Bo mu nieborakowi ta część wygorzała, Która
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_I
Strona: 282
Tytuł:
Orland Szalony, cz. 1
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
, co sam niechce chodzić.
Chory dziedzica co lekarza bierze, Ten się na on świat pręciutko wybierze.
Nie wylęże sowo sokoła.
Strzeż się złego towarzystwa.
Kto pod kim dolki kopie, sam wnie wpadnie Kto drugiemu źle radzi, temu to wprzód zawadzi.
Od Boga wszytko dobre pochodzi.
Choć czego kto borguje, Przecie długu nie daruje.
Kazał Pan, muślał sam.
Ręka rekę umywa, noga nogę wspiera, Dar za dar, a darmo nic.
Suchy marzec, ciepły kwiecień, mokry maj, Czynią gumno jako gaj.
Matki dzieciom wiele pobłażają.
Radzęć w młodości myśl o starości. Kto się rychłóz starzeje, długo
, co sam niechce chodzić.
Chory dziedzica co lekarza bierze, Ten śię na on świat pręciutko wybierze.
Nie wylęże sowo sokoła.
Strzeż śię złego towarzystwa.
Kto pod kim dolki kopie, sam wnie wpadnie Kto drugiemu źle radźi, temu to wprzod zawadźi.
Od Boga wszytko dobre pochodźi.
Choć czego kto borguie, Przećie długu nie daruje.
Kazał Pan, muślał sam.
Ręka rekę umywa, noga nogę wspiera, Dar za dar, a darmo nic.
Suchy marzec, ciepły kwiecień, mokry may, Czynią gumno jako gay.
Matki dzieciom wiele pobłażają.
Radzęć w młodośći myśl o starośći. Kto śię rychłoz starzeje, długo
Skrót tekstu: FlorTriling
Strona: 87
Tytuł:
Flores Trilingues
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Johannes Zacharias Stollius
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1702
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1702
/ Do Pana którym słudzy rządzą/ Do Wioski we złym sąsiedztwie. Nie masz się do czego cisnąć. Koń dobry/ Broń pewna/ Zona gładka. Rozkosz doczesna. Koń wymorzony w drogę/ Chart ochromiony w pole/ Czczy mieszek do targu. Wszyscy nie wiele sprawią. Wałachy lecie owsem chować/ V Kupców czego borgować/ Liczby z rozkazania nie słuchać/ Te z szkodą są rzeczy. Koń bossy na lód/ Bot dziurawy na błoto/ Tępa siekiera na drwa. Niebezpieczni są. Koń na nogi/ Kowal na ręce/ Białagłowa na oczy. Chorują nacześciej. Pan dobry/ Zartobliwy/ Chleba nie żałujący. Bez datku sługę zaciągnie.
/ Do Páná ktorym słudzy rządzą/ Do Wioski we złym sąśiedztwie. Nie mász się do czego cisnąć. Koń dobry/ Broń pewna/ Zona głádka. Roskosz doczesná. Koń wymorzony w drogę/ Chárt ochromiony w pole/ Czcży mieszek do tárgu. Wszyscy nie wiele spráwią. Wáłáchy lećie owsem chowáć/ V Kupcow cżego borgowáć/ Licżby z roskazánia nie słucháć/ Te z szkodą są rzeczy. Koń bossy ná lod/ Bot dźiuráwy ná błoto/ Tępa śiekierá na drwá. Niebespieczni są. Koń ná nogi/ Kowal ná ręce/ Białagłowá ná ocży. Choruią nacześciey. Pan dobry/ Zártobliwy/ Chlebá nie żáłuiący. Bez dátku sługę záćiągnie.
Skrót tekstu: ŻabPol
Strona: A4v
Tytuł:
Polityka dworska
Autor:
Jan Żabczyc
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
nie wcześniej niż 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1616
Data wydania (nie później niż):
1650
, śląc na one targi; Drew mi nie ma kto wozić, bowiem kmiecie sprzążą Włócząc po miastach, i dni, i szkapy mitrężą. Nuż jeszcze spadną targi za zbliżeniem żniwa! „Puścze już wedle targu; chłopcze, daj mu piwa.” Wolęć taniej przedawać, niźli myszom chować Abo do biedy ludziom niepewnym borgować. 229. ZEGAREK
„Czemu teraz zegarek stawa o północy? Przedtem tego nie czynił.” „Bo nie ma tej mocy Jako nowy — odpowie żona — już też stary.” „Cudowna rzecz, że stare stawa ją zegary; Opak się ludziom dzieje — rzekę na twe zdanie: Młodym we dnie i w
, śląc na one targi; Drew mi nie ma kto wozić, bowiem kmiecie sprzążą Włócząc po miastach, i dni, i szkapy mitrężą. Nuż jeszcze spadną targi za zbliżeniem żniwa! „Puśćże już wedle targu; chłopcze, daj mu piwa.” Wolęć taniej przedawać, niźli myszom chować Abo do biedy ludziom niepewnym borgować. 229. ZEGAREK
„Czemu teraz zegarek stawa o północy? Przedtem tego nie czynił.” „Bo nie ma tej mocy Jako nowy — odpowie żona — już też stary.” „Cudowna rzecz, że stare stawa ją zegary; Opak się ludziom dzieje — rzekę na twe zdanie: Młodym we dnie i w
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 648
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
chłodny i niewdzięczny jest/ a ledwo beż śniegu i trzaskającego dżdżu konieć uczyni. Wiele się ich raduje/ lecz rðość ich wnet smętkiem napełniona będzie! Wodnik pełen starania! Powieść coby się przy takowym Nieba ułożeniu na powietrzu i na Ziemi, względem pogody, podług woli Bożej, przytrafić mogło, w Lutym.
WIele borgować ma macochę/ którą zowią: Przedaj! Jej Córkę/ naziwają: Daj tanio! A Córka ma brata/ któremu imię jest: z Masta precz! A jeszcze jednego/ którego zowią: Musisz iść żebrać!! ¤ Pierwsza Kwadra 4. dnia Lutego/ według nowego/ abo 25. Stycz. według Star.
chłodny y niewdźięczny iest/ á ledwo beż śniegu y trzáskáiącego dżdżu konieć uczyni. Wiele śię ich ráduie/ lecz rðość ich wnet smętkiem nápełniona będźie! Wodnik pełen stáránia! Powieść coby śię przy tákowym Niebá ułożeniu ná powietrzu y ná Ziemi, względem pogody, podług woli Bożey, przytráfić mogło, w Lutym.
WIele borgowáć ma mácochę/ ktorą zowią: Przeday! Iey Corkę/ náźywáią: Day tánio! A Corká ma brátá/ ktoremu imię iest: z Mástá precz! A ieszcze iednego/ ktorego zowią: Muśisz iść żebráć!! ¤ Pierwsza Kwádrá 4. dniá Lutego/ według nowego/ ábo 25. Stycz. według Stár.
Skrót tekstu: FurUważ
Strona: E4
Tytuł:
Astrophiczne uważanie o ułożeniu powietrza
Autor:
Stefan Furman
Drukarnia:
Dawid Frydrych Rhetiusz
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664
być żadnym sposobem. Jeśli szlachectwo jest cnota/ jeśli szlachcić cnotliwy jest/ jakoż może przewieść na sobie: aby zle czynił ubogim ludziom? Niecnotyć to jest/ zle czynić: a cnoty/ dobrze czynić własność. Wybić drzwi/ zleżyć osobę jaką; wyborgować: wymatać a nie zapłacić: bić/ kiedy niechcą borgować: o namniejszą obrazę/ choć jej nie będzie jedno że tak ją być rozumie/ zniszczyć człowieka ubogiego/ nieprzystoi szlachcicowi: dla tego/ iż ma być cnotliwy: gdyż przy szlachectwie zawżdy cnota ma chodzić. A to się trafia nie tylko często/ ale każdej godziny. A przecię taki cnotliwy szlachcić. Boże uchowaj
być żadnym sposobem. Iesli szlachectwo iest cnota/ iesli szláchcić cnotliwy iest/ iákoż może przewieść ná sobie: áby zle czynił vbogim ludźiom? Niecnotyć to iest/ zle czynić: a cnoty/ dobrze czynić własność. Wybić drzwi/ zleżyć osobę iaką; wyborgować: wymátać á nie zapłaćić: bić/ kiedy niechcą borgować: o namnieyszą obrázę/ choć iey nie będzie iedno że tak ią być rozumie/ znisczyć człowieká vbogieg^o^/ nieprzystoi szlachćicowi: dla teg^o^/ iż ma być cnotliwy: gdyż przy szláchectwie záwżdy cnotá ma chodźić. A to się trafia nie tylko często/ ale káżdey godźiny. A przećię taki cnotliwy szlachćić. Boże vchoway
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 152
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
: przy nich sława zwycięstwa wielkiego. Wzajem wszyscy chcą podlec jego rozsądkowi, Proszą, aby naznaczył plac pojedynkowi.
XLI.
Marfiza też znać daje o przypadku swojem, Równem się z Tatarzynem chce rozeprzeć bojem, Który przedtem u źrzódła na polu poczęła I zniewagę z despektem nad przystojność wzięła; Jednej godziny nie chce czekać i borgować, Tak przed wszystkiemi pragnie wprzód się z nim kosztować. Pragnie i prosi króla, by jej zaraz z hardem Pojedynek pozwolił czynić Mandrykardem. PIEŚŃ XXVII.
XLII.
Niemniej Rodomont duży chce pola pierwszego, Najsłuszniejsze przyczyny iż ma do swojego Nieprzyjaciela - mówi - które rozerwała Bitwa, Agramantowi gdy się pomoc dała. Rugier powiada
: przy nich sława zwycięstwa wielkiego. Wzajem wszyscy chcą podledz jego rozsądkowi, Proszą, aby naznaczył plac pojedynkowi.
XLI.
Marfiza też znać daje o przypadku swojem, Równem się z Tatarzynem chce rozeprzeć bojem, Który przedtem u źrzódła na polu poczęła I zniewagę z despektem nad przystojność wzięła; Jednej godziny nie chce czekać i borgować, Tak przed wszystkiemi pragnie wprzód się z nim kosztować. Pragnie i prosi króla, by jej zaraz z hardem Pojedynek pozwolił czynić Mandrykardem. PIEŚŃ XXVII.
XLII.
Niemniej Rodomont duży chce pola pierwszego, Najsłuszniejsze przyczyny iż ma do swojego Nieprzyjaciela - mówi - które rozerwała Bitwa, Agramantowi gdy się pomoc dała. Rugier powiada
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 330
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
pilnować będą.
5 Aby każdy z rusnicą dla myślistwa chodząc nieważył się w karczmie, browarze i domostwami przechodzić dla uchronienia się zaboystwa lub ognia, czego uchowaj Boże, stąd przypadającego, pod winą 3 grzywien.
6. Aby arendarz, tak teraz jako i na potym będący, żadnemu kmieciowi nad tynfów 10 trunków nie borgował, nic na kredyt nie dawał czeladzi, bo przez to kmiecie egzekucjami ruynują się, co tak arendarz jako i kaczmarz, pod utratą nad tynf. 10 zborgowanego trunku, obserwować powinni.
7. Aby wszyscy obywatele gromady Ptaszkowskiej w z godzie i jedności żyli, a któryby z nich tak Ptaszkowskiego lub kogokolwiek bić lub
pilnowac będą.
5 Aby kazdy z rusnicą dla myslistwa chodząc nieważył się w karczmie, browarze y domostwami przechodzic dla uchronienia się zaboystwa lub ognia, czego uchoway Boże, ztąd przypadaiącego, pod winą 3 grzywien.
6. Aby arendarz, tak teraz iako y na potym będący, żadnemu kmieciowi nad tynfow 10 trunkow nie borgował, nic na kredyt nie dawał czeladzi, bo przez to kmiecie exekucyami ruynuią się, co tak arendarz iako y kaczmarz, pod utratą nad tynf. 10 zborgowanego trunku, obserwowac powinni.
7. Aby wszyscy obywatele gromady Ptaszkowskiey w z godzie y iedności zyli, a ktoryby z nich tak Ptaszkowskiego lub kogokolwiek bic lub
Skrót tekstu: KsPtaszUl_4
Strona: 571
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Ptaszkowa, cz. 4
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Ptaszkowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1751 a 1767
Data wydania (nie wcześniej niż):
1751
Data wydania (nie później niż):
1767
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
Rozkazaniu urzędowemu aby beli posłuszni we wselakich sprawach, gdy co sądownie nakazą, a, jeśliby się któremu nie zdał wyrok prawny, wolna apelacia ma być do I. Mości pozwolona; a gdzieby który nie słuchal, flor. 2 winy I. Mości przepadnie.
12. Karczmarze i karczmarki aby piwa nie borgowały gospodarzom tylko za gr. 3, a na święta aby piwa w noczynie dawali także i gorzałki czeladzi i sinom młodym niegospodarzom aby nie borgowali pod niezaplaczęniem piwa i gorzałki karczmarcze i pod winą I Mości flor. 2.
13. Na nawssiu aby na potem nikt się nie wazeł budowacz i przygradzacz niczego bez pozwolenia I
Roskazaniu urzędowemu aby beli posłuszni we wselakich sprawach, gdy czo sądownie nakazą, a, iesliby się ktoręmu nie zdał wyrok prawny, wolna appellacia ma bydz do I. Mosczi pozwolona; a gdzieby ktory nie sluchal, flor. 2 winy I. Mosczi przepadnie.
12. Karczmarze y karczmarki aby piwa nie borgowały gospodarzom telko za gr. 3, a na swięta aby piwa w noczynie dawali takze i gorzałki czeladzi i sinom młodym niegospodarzom aby nie borgowali pod niezaplaczęniem piwa i gorzałki karczmarcze i pod winą I Mosczi flor. 2.
13. Na nawssiu aby na potęm nikt się nie wazeł budowacz i przygradzacz niczego bez pozwolenia I
Skrót tekstu: KsPtaszUl_1
Strona: 556
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Ptaszkowa, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Ptaszkowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
apelacia ma być do I. Mości pozwolona; a gdzieby który nie słuchal, flor. 2 winy I. Mości przepadnie.
12. Karczmarze i karczmarki aby piwa nie borgowały gospodarzom tylko za gr. 3, a na święta aby piwa w noczynie dawali także i gorzałki czeladzi i sinom młodym niegospodarzom aby nie borgowali pod niezaplaczęniem piwa i gorzałki karczmarcze i pod winą I Mości flor. 2.
13. Na nawssiu aby na potem nikt się nie wazeł budowacz i przygradzacz niczego bez pozwolenia I. Mości, gdyż do tego Soltysz nie należy i tym władacz nie może, a to pod winą I. Mości flor. 2.
appellacia ma bydz do I. Mosczi pozwolona; a gdzieby ktory nie sluchal, flor. 2 winy I. Mosczi przepadnie.
12. Karczmarze y karczmarki aby piwa nie borgowały gospodarzom telko za gr. 3, a na swięta aby piwa w noczynie dawali takze i gorzałki czeladzi i sinom młodym niegospodarzom aby nie borgowali pod niezaplaczęniem piwa i gorzałki karczmarcze i pod winą I Mosczi flor. 2.
13. Na nawssiu aby na potęm nikt się nie wazeł budowacz i przygradzacz niczego bez pozwolenia I. Mosczi, gdyz do tego Soltysz nie nalezy y tym władacz nie może, a to pod winą I. Mosczi flor. 2.
Skrót tekstu: KsPtaszUl_1
Strona: 556
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Ptaszkowa, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Ptaszkowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921