. Każe bieżeć pierwszemu obrotnemu niebu z tak bystrym impetem od wschodu ku zachodowi; iż tego dosiąc nie może sposobność dowcipu ludzkiego: jednak żeby nie wywróciło/ i nie zniosło z sobą precz wszytkich rzeczy; miarkuje bieg jego tak bystry/ naprzód/ biegiem przeciwnym nieba gwiazdami osadzonego/ a potym tamtego/ które się trzęsie abo cholebie/ co jest wedle niektórych własna ośmemu niebu. Ale nie bawmy się długo na tak wdzięcznych polach upatrowania rzeczy przyrodzonych. Z niemniejszą uciechą P. Bóg sprawuje i przywodzi do doskonałości rodzaj ludzki. Abowiem chcąc go wywieść z mizeriej/ w którą wpadł przez grzech Jadamów/ i ku wysokości Ewangeliej ś. przywieść/ ćwiczył
. Każe bieżeć pierwszemu obrotnemu niebu z ták bystrym impetem od wschodu ku zachodowi; iż tego dośiąc nie może sposobność dowćipu ludzkiego: iednák żeby nie wywroćiło/ y nie zniosło z sobą precz wszytkich rzeczy; miárkuie bieg iego ták bystry/ naprzod/ biegiem przećiwnym niebá gwiazdámi osádzonego/ á potym támtego/ ktore się trzęśie ábo cholebie/ co iest wedle niektorych własna osmemu niebu. Ale nie bawmy się długo ná ták wdźięcznych polách vpátrowánia rzeczy przyrodzonych. Z niemnieyszą vćiechą P. Bog spráwuie y przywodźi do doskonáłośći rodzay ludzki. Abowiem chcąc go wywieść z mizeriey/ w ktorą wpadł przez grzech Iádámow/ y ku wysokośći Ewángeliey ś. przywieść/ ćwiczył
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 15
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
, jako więc pszczołki do ulów kwiatki z pól rozkwitłych niosą za pierwszą rosą, a z tym przy żłobie padszy na kolana, witajmy Pana. Czy nieme bydło zgrzeje Go swą parą, a człowiek wiarą oddany Jemu niewdzięcznym się stawi, co go wybawi z płomieniów wiecznych i śmierci bez końca, gdzie nie masz słońca? Kolebmyż w sercu to Dzieciątko dziwne, za nas przeciwne, Panieńskim ciałem na świat obleczone, iszcząc już one
słowa pradziadów, dane przez proroki w nocy głębokiej: “Oto już przyszedł Emmanuel prawy do trudnej sprawy, oto w powiciu leży jej kochanek, co wstąpi w szranek z Lewijatanem i krwią własną zwiąże
, jako więc pszczołki do ulów kwiatki z pól rozkwitłych niosą za pierwszą rosą, a z tym przy żłobie padszy na kolana, witajmy Pana. Czy nieme bydło zgrzeje Go swą parą, a człowiek wiarą oddany Jemu niewdzięcznym się stawi, co go wybawi z płomieniów wiecznych i śmierci bez końca, gdzie nie masz słońca? Kolebmyż w sercu to Dzieciątko dziwne, za nas przeciwne, Panieńskim ciałem na świat obleczone, iszcząc już one
słowa pradziadów, dane przez proroki w nocy głębokiéj: “Oto już przyszedł Emmanuel prawy do trudnej sprawy, oto w powiciu leży jej kochanek, co wstąpi w szranek z Lewijatanem i krwią własną zwiąże
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 49
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995