do siebie az był wieczor potym się rozeszli uciszywszy ja tez wsiadłem na barkę wyjechałem na bulwark nocą tedy wzięli z bulwarku okręt kupiecki a skoro świt zaprowadzili go po wiatru i ustroiwszy go jako należy do zeglugi wyhysowawszy żagle Znapalili go puścili miedzy okręty olęaderskie od którego zaraz jeden się okręt zapalił bo to jest rzecz tak chwytliwa jako siarka sami tez zaraz nacierają za ogniem poczęli okrutnie bić z Armaty Tam było właśnie tragiczne spectaculum kiedy to czy by się ogniowi czy nieprzyjacielowi bronic. Tu się od owego zapalonego umykac trzeba tu się strzec że by ich nieprzyjaciel nie rozerwał atu zaś zowego Zapalonego Uciekają kto co może porwać lada deszczkę lada drewno to się
do siebie az był wieczor potym się rozeszli uciszywszy ia tez wsiadłęm na barkę wyiechałęm na bulwark nocą tedy wzięli z bulwarku okręt kupiecki a skoro swit zaprowadzili go po wiatru y ustroiwszy go iako nalezy do zeglugi wyhysowawszy zagle Znapalili go puscili miedzy okręty olęaderskie od ktorego zaraz ieden się okręt zapalił bo to iest rzecz tak chwytliwa iako siarka sami tez zaraz nacieraią za ogniem poczęli okrutnie bic z Armaty Tam było własnie tragiczne spectaculum kiedy to czy by się ogniowi czy nieprzyiacielowi bronic. Tu się od owego zapalonego umykac trzeba tu się strzedz że by ich nieprzyiaciel nie rozerwał atu zas zowego Zapalonego Uciekaią kto co moze porwac lada deszczkę lada drewno to się
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 69
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
List pierwej oni przejęli odebrali a obaczywszy Białogłowski Charakter tym bardziej żeby się dowiedzieć jakiej skrytości odpieczętowali go aprzeczytawszy rzecze Florian Chociwski A już go tez teraz nie utrzymamy ba poprostu i trzymać się niegodzi wtakich rzeczach zaledwie i sam znim niepojadę. Bo to chodzi oprzyjazni konserwacyją. Tak to umnie fortuna była jakas chwytliwa, gorąca co się temu i ludzie dziwowali a postaremu postanowienie niemogło być ani lepsze ani gorsze jeno tak jak P Bóg chciał, Nazajutrz podziękowawszy wszystkim już było po południu skoczyłem ja tedy wielką Ryścią a czasem i na Cwał widząc że wieczor Nie ujechałem opuł mile począł się kurzyć śnieg a potym się zmierzchło
List pierwey oni przeięli odebrali a obaczywszy Białogłowski Charakter tym bardziey zeby się dowiedziec iakiey skrytosci odpieczętowali go aprzeczytawszy rzecze Floryan Chociwski A iuz go tez teraz nie utrzymamy ba poprostu y trzymać się niegodzi wtakich rzeczach zaledwie y sąm znim niepoiadę. Bo to chodzi oprzyiazni konserwacyią. Tak to umnie fortuna była iakas chwytliwa, gorąca co się temu y ludzie dziwowali a postaremu postanowienie niemogło bydz ani lepsze ani gorsze ieno tak iak P Bog chciał, Nazaiutrz podziękowawszy wszystkim iuz było po południu skoczyłem ia tedy wielką Ryscią a czasęm y na Cwał widząc że wieczor Nie uiechałęm opuł mile począł się kurzyc snieg a potym się zmierzchło
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 221
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688