robił Skrycie Hultaj, do szturmów moc wielką sposobił Maś wołowych z-chrostami w-które naprzągł chłopów A blisko ich parował naszychże Okopów, Werni, mijaj, (wołając) stój ujezdzaj dali, Jużeż Lachów nie będziem więcej dobywali: Hody, hody. lakoby o posiełku czując Z- Królem blisko, a naszych przez to dementując, Zdał się w-rzeczy uchodzić, i rzuczać Armaty Którym czasem, na koło owe aparaty Podemknąwszy pod nasze nie widomie Wały, Ukazał się ze swoich, które przewyższały Wszytkie insze, a przy nich poutykał owe Jako wieże do góry drabiny sturmowe W-ziemi, darnem, i gliną trojako przesuty. Z-obrostów
robił Skryćie Hultay, do szturmow moc wielką sposobił Maś wołowych z-chrostami w-ktore naprzągł chłopow A blisko ich parował naszychże Okopow, Werni, miiay, (wołaiąc) stoy uiezdzay dali, Iużeż Lachow nie bedźiem wiecey dobywali: Hody, hody. lakoby o posiełku czuiąc Z- Krolem blisko, á naszych przez to dementuiąc, Zdał sie w-rzeczy uchodźić, i rzuczáć Armaty Ktorym czásem, na koło owe appáraty Podemknąwszy pod nasze nie widomie Wáły, Ukazał sie ze swoich, ktore przewyższały Wszytkie insze, a przy nich poutykał owe Iáko wieże do gory drabiny sturmowe W-źiemi, darnem, i gliną troiako przesuty. Z-obrostow
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 74
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
dotąd było, żart to jeden, i igrzysko, na przeciw następujacym nieszczęściom. Bo Arymant ze mną chcąc szczęśliwie zakończyć zamysły, zamyśliliśmy po Chryzeidę jachać, i białogłowskie sporżądziwszy stroje i cokolwiek do następującego wesela potrzeba było, do bliskiego jachaliśmy miasta o mil kilkanaście, gdzieśmy się według pomiarkowania czasu zatrzymać mieli, dementując nieboraka Ojca, żeśmy daleko gdzieś jachali po tę, która znami była. Otoż nieszczęścia naszego początek: bo Gondebal Borguński Król, przeszedłszy Góry z potężnym Wojskiem, nie czując na granicy odporu, niespodziewanie w nasz kraj wtargnał, i Fortece bez amunicyj i żołnierzów znalazłszy wszytkie podbił. Nazajutrz bowiem, po przyjezdzie
dotąd było, żart to ieden, y igrzysko, ná przeciw nástępuiacym nieszczęśćiom. Bo Arymánt ze mną chcąc szczęsliwie zakonczyć zamysły, zamyśliliśmy po Chryzeidę iachać, y białogłowskie sporżądźiwszy stroie y cokolwiek do nastepuiącego wesela potrzebá było, do bliskiego iacháliśmy miasta o mil kilkánáśćie, gdźieśmy się według pomiárkowániá czásu zátrzymać mieli, dementuiąc nieboráká Oyca, żeśmy daleko gdzieś iacháli po tę, ktora známi byłá. Otoż nieszczęśćia naszego początek: bo Gondebal Borgunski Krol, przeszedłszy Gory z potężnym Woyskiem, nie czuiąc ná gránicy odporu, niespodźiewanie w nasz kray wtargnał, y Fortece bez amunicyi y żołnierzow znalazłszy wszytkie podbił. Nazaiutrz bowiem, po przyiezdźie
Skrót tekstu: UrfeRubJanAwan
Strona: 134
Tytuł:
Awantura albo Historia światowe rewolucje i niestatecznego alternatę szczęścia zamykająca
Autor:
Honoré d'Urfé
Tłumacz:
Jan Karol Rubinkowski
Drukarnia:
Jan Ludwik Nicolai
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741