brzozą: zamału prostuj je/ jako pilny sadowniczy prostuje latoroski swoje/ by się nie krzywiły złościami/ i potym jako niepożyteczne wycięte i w piec wrzucone nie były: Na te drzewka patrzając/ przypominaj sobie proszę/ iż te jako wzrosły/ zawse jednaki owoc/ list jednaki (boć gruszka gruszki/ orzech orzechy/ dereń derenie rodzi) roszczą/ i wszystko co jest na świecie/ pierwszego się swego trzyma początku/ szczególny człowiek wypadszy z łaski Bożej/ w złość pośliznął się. Patrz na Nieba/ ich obroty/ konstelacji /przełoż sobie żywioła/ i cokolwiek nimi żyje/ obaczysz iż to wszystko jednym torem idzie/ Człowiek odmienia się .
brzozą: zámáłu prostuy ie/ iáko pilny sádowniczy prostuie látoroski swoie/ by się nie krzywiły złościámi/ y potym iáko niepożyteczne wyćięte y w piec wrzucone nie były: Ná te drzewká pátrzáiąc/ przypominay sobie proszę/ iż te iáko wzrosły/ záwse iednáki owoc/ list iednáki (boć gruszká gruszki/ orzech orzechy/ dereń derenie rodźi) roszczą/ y wszystko co iest ná świećie/ pierwszego się swe^o^ trzyma początku/ szczegulny człowiek wypadszy z łáski Bożey/ w złość pośliznął się. Pátrz ná Niebá/ ich obroty/ constellátiey /przełoż sobie żywiołá/ y cokolwiek nimi żyie/ obaczysz iż to wszystko iednym torem idźie/ Człowiek odmienia się .
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 185
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
: zamału prostuj je/ jako pilny sadowniczy prostuje latoroski swoje/ by się nie krzywiły złościami/ i potym jako niepożyteczne wycięte i w piec wrzucone nie były: Na te drzewka patrzając/ przypominaj sobie proszę/ iż te jako wzrosły/ zawse jednaki owoc/ list jednaki (boć gruszka gruszki/ orzech orzechy/ dereń derenie rodzi) roszczą/ i wszystko co jest na świecie/ pierwszego się swego trzyma początku/ szczególny człowiek wypadszy z łaski Bożej/ w złość pośliznął się. Patrz na Nieba/ ich obroty/ konstelacji /przełoż sobie żywioła/ i cokolwiek nimi żyje/ obaczysz iż to wszystko jednym torem idzie/ Człowiek odmienia się . W
: zámáłu prostuy ie/ iáko pilny sádowniczy prostuie látoroski swoie/ by się nie krzywiły złościámi/ y potym iáko niepożyteczne wyćięte y w piec wrzucone nie były: Ná te drzewká pátrzáiąc/ przypominay sobie proszę/ iż te iáko wzrosły/ záwse iednáki owoc/ list iednáki (boć gruszká gruszki/ orzech orzechy/ dereń derenie rodźi) roszczą/ y wszystko co iest ná świećie/ pierwszego się swe^o^ trzyma początku/ szczegulny człowiek wypadszy z łáski Bożey/ w złość pośliznął się. Pátrz ná Niebá/ ich obroty/ constellátiey /przełoż sobie żywiołá/ y cokolwiek nimi żyie/ obaczysz iż to wszystko iednym torem idźie/ Człowiek odmienia się . W
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 185
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
trzciną pokryte/ której tam dosyć. Kupiectwem się bawią (a zwłaszcza w Multaniech) Ormianie/ Żydowie/ Sassowie/ Węgrowie/ Ragusini: a nawięcej te ich handle są w pszenicy/ i w winach: które wożą do Rusi/ i do Polski/ także skory wołowe/ koce/ woski/ miody/ czary z derenia/ które dla piękności ich rozumieją być ze drżenia: mięsa zaś suche wołowe/ jarzyny/ masła/ do Konstantynopola. Tamtędy też idzie Moszkatella/ i Małmazja z Kandiej do Polski/ i do Niemiec: skąd Wojewoda ma wielką Intratę. Zabawa przednia tam porodzonych ludzi/ jest furmanka. Pokazują w mowie/ iż idą od
trzćiną pokryte/ ktorey tám dosyć. Kupiectwem się báwią (á zwłasczá w Multaniech) Ormiánie/ Zydowie/ Sássowie/ Węgrowie/ Rágusini: á nawięcey te ich hándle są w pszenicy/ y w winách: ktore wożą do Ruśi/ y do Polski/ tákże skory wołowe/ koce/ woski/ miody/ czáry z dereniá/ ktore dla pięknośći ich rozumieią być ze drżeniá: mięsá záś suche wołowe/ iárzyny/ másłá/ do Constántinopolá. Támtędy też idźie Moszkátellá/ y Máłmázya z Kándiey do Polski/ y do Niemiec: skąd Woiewodá ma wielką Intratę. Zabáwá przednia tám porodzonych ludźi/ iest furmánká. Pokázuią w mowie/ iż idą od
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 132
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
lipy i zwiesiste brzozy, Z ptaszą zobią jarzęby, płonne wierzby, łozy, Gorzkie osne, cierpkie czeremchy, orzechy W fruktach smaczne skakały kasztany z uciechy, Pobrzeżne tamaryszki, rokity i prosty Świdw, kalina, leszczyna, trzmiel i wszytkie chrosty, Jasion, iwa, z błot olsza i jawołka polna. Herd, dereń — wybrykował jak koza swawolna. Wtąż wszelki szczep sadowy i, co strzegą drogi Szarpiąc podrożnych, tarnie kolące i głogi, Wierzbolistne brzoskwinie, pigwy i sabłaki I berberys wesołe pokazował znaki; A nawet najwzgardzońszy bez wszędy przy płocie Jarmolił się przy wspolnej inszych drzew ochocie I triumfalne laury i mirty żałobne, Jałowce, morwy,
lipy i zwiesiste brzozy, Z ptaszą zobią jarzęby, płonne wierzby, łozy, Gorzkie osne, cierpkie czeremchy, orzechy W fruktach smaczne skakały kasztany z uciechy, Pobrzeżne tamaryszki, rokity i prosty Świdw, kalina, leszczyna, trzmiel i wszytkie chrosty, Jasion, iwa, z błot olsza i jawołka polna. Herd, dereń — wybrykował jak koza swawolna. Wtąż wszelki szczep sadowy i, co strzegą drogi Szarpiąc podrożnych, tarnie kolące i głogi, Wierzbolistne brzoskwinie, pigwy i sabłaki I berberys wesołe pokazował znaki; A nawet najwzgardzońszy bez wszędy przy płocie Jarmolił sie przy wspolnej inszych drzew ochocie I tryumfalne laury i mirty żałobne, Jałowce, morwy,
Skrót tekstu: KorczWiz
Strona: 10
Tytuł:
Wizerunk złocistej przyjaźnią zdrady
Autor:
Adam Korczyński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1698
Data wydania (nie wcześniej niż):
1698
Data wydania (nie później niż):
1698
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak, Stefan Saski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1949
nimi jako się usadził: Ujśrzy w ręku Cefała/ samostrzał robiony Z drzewa niezwyczajnego/ sztychem złotym tkniony. O rzeczach pogadawszy/ z tym sięwydał słowem: Też się ją lasem param/ i zwierzęczym łowem. Z któregoby wzdam lasa/ nasad był takowy/ Dawno się wodzę z myślą/ gdyby jesionowy Zżołknąlby: gdzięby dereń szczękiby w nim tkwiały. Skąd by był? owa niewiem: oczy nie widziały Oręża/ jako żywo me foremniejszego/ Ozwie siędrugi z braciej Akrejskiego do tego: Dziwniejszać będzie cnota/ tej wietsza postaci: Ugodzi/ gdzie zamyślisz/ szczęście w nim nie pałci: I wzad nie odstrzelony/ ze krwią przylatuje
nimi iáko się vsádźił: Vyśrzy w ręku Cepháłá/ samostrzał robiony Z drzewá niezwyczáynego/ sztychem złotym tkniony. O rzeczách pogadawszy/ z tym sięwydał słowem: Też się ią lasem param/ y źwierzęczym łowem. Z ktoregoby wzdam lásá/ násad był tákowy/ Dawno się wodzę z myślą/ gdyby ieśionowy Zżołknąlby: gdźięby dereń sczękiby w nim tkwiáły. ZKąd by był? owá niewiem: oczy nie widźiáły Orężá/ iáko żywo me foręmnieyszego/ Ozwie siędrugi z bráćiey Akreyskiego do tego: Dźiwnieyszać bedźie cnotá/ tey wietsza postáći: Vgodźi/ gdźie zámyślisz/ szczęśćie w nim nie páłći: Y wzad nie odstrzelony/ ze krwią przylátuie
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 181
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
a trzciną pokryte, której tam dosyć. Kupiectwem się bawią (a zwłaszcza w Multaniech) Ormianie, Żydowie, Sassowie, Węgrowie, Ragusini: a nawięcej te ich handle są w pszenicy, i w winach: które wożą do Rusi, i do Polski, także skory wołowe, koce, woski miody, czary z derenia, które dla piękności ich rzumieją być ze drzenia. Pruska Pruska Król POLSKI.
Królestwo Polskie, za zjednoczeniem i wielkim Księstwem Litweskim, i z Liwlanty, potęźnieszy jest i większe, a niż przedtym było: gdyż się rozciąga od rzeki Notusa i od Orby, (które ją dzielą od Marchiej rzeki drawy) i od
á trzćiną pokryte, ktorey tám dosyć. Kupiectwem się báwią (á zwłaszczá w Multaniech) Ormianie, Zydowie, Sassowie, Węgrowie, Ragusini: a nawięcey te ich hándle są w pszenicy, y w winách: ktore wożą do Ruśi, y do Polski, tákże skory wołowe, koce, woski miody, czáry z dereniá, ktore dla pięknośći ich rzumieią być ze drźęnia. Pruska Pruská KROL POLSKI.
KRolestwo Polskie, zá ziednoczeniem y wielkim Kśięstwem Litweskim, y z Liwlánty, potęźnieszy iest y większe, á niż przedtym było: gdyż się rośćiąga od rzeki Notusá y od Orby, (ktore ią dźielą od Marchiey rzeki drawy) y od
Skrót tekstu: MurChwałPam
Strona: U3v
Tytuł:
Pamiętnik albo Kronika Pruskich Mistrzów i Książąt Pruskich
Autor:
Mikołaj Chwałkowski
Drukarnia:
Jan Tobiasz Keller
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1712
Data wydania (nie wcześniej niż):
1712
Data wydania (nie później niż):
1712
zacnym: a pod tąż prawie linią są insze rozmaite/ których ja tu nie kładę/ iż nie mam o nich takiej wiadomości/ żeby się godziło tu o nich pisać. Jest tam miedzy inszymi/ Solor, sub octauo gradu, et tribus quartis australibus, wyspa na 10 mil Francuskich w okrąg/ obfita w dereń/ abo w korzenie pewne/ które upieczone służą ludziom miasto chleba. a tak i tym sposobem ono iści się: Non in solo pane viuit homo. India i China żyją ryżem/ Japon też ryżem: Peru i Nowa Hiszpania/ częścią Mahizem/ częścią Kuchami z korzenia/ Kikimechi Carobbami: Moluki i pobliskie wyspy/
zacnym: á pod tąż práwie linią są insze rozmáite/ ktorych ia tu nie kłádę/ iż nie mam o nich tákiey wiádomośći/ żeby się godźiło tu o nich pisáć. Iest tám miedzy inszymi/ Solor, sub octauo gradu, et tribus quartis australibus, wyspá ná 10 mil Fráncuskich w okrąg/ obfita w dereń/ ábo w korzenie pewne/ ktore vpieczone służą ludźiom miásto chlebá. á ták y tym sposobem ono iśći się: Non in solo pane viuit homo. India y Chiná żyią ryżem/ Iápon też ryżem: Peru y Nowa Hiszpánia/ częśćią Máhizem/ częśćią Kuchámi z korzenia/ Kikimechi Cárobbámi: Moluki y pobliskie wyspy/
Skrót tekstu: BotŁęczRel_II
Strona: 37
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. II
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609