się częstokroć takowe wody które garła obrażają/ jako w Styriej i w Karyncji: niektóre głowę/ jakowe są w Kampaniej/ i innych rozmaitych wiele jest/ które rozmaite choroby rodzą. O czym Plinius i Vitruujus barzo wicle i szeroko pisali. To tylko przydawszy/ zakończę to już. iż potrzeba wiedzieć czas/ którego mamy doświadczać wód/ bo w wielkie gorąca nie dobrze/ to dla tego/ iż gorąco słoneczne wyciąga barzo wszystkę moc każdej rzeczy: zimie zaś grubość tego powietrza nie dopuszcza nam prawdziwego rozsądku czynić o wodach: ale najpewniej doświadczemy wody na końcu księżyca Sierpnia/ albo na początku Września/ przed porównaniem dnia z nocą: bo w ten
się cżestokroć takowe wody ktore gárłá obrażaią/ iako w Styriey y w Karintiey: niektore głowę/ iákowe są w Kampániey/ y innych rozmáitych wiele iest/ ktore rozmaite choroby rodzą. O cżym Plinius y Vitruuius bárzo wicle y szeroko pisáli. To tylko przydawszy/ zakońcżę to iuż. iż potrzeba wiedźieć cżas/ ktorego mamy doświadcżáć wod/ bo w wielkie gorącá nie dobrze/ to dla tego/ iż goraco słonecżne wyćiąga bárzo wszystkę moc káżdey rzecży: źimie zaś grubosć tego powietrza nie dopuszcża nam prawdziwe^o^ rozsądku cżynić o wodách: ale naypewniey doświadcżemy wody ná końcu księżycá Sierpniá/ albo na początku Wrześniá/ przed porownániem dniá z nocą: bo w ten
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 35.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
uleczenia jakiechkolwiek chorób/ jednak kiedy onę kto będzie dystillował/ tedy albo żadnego/ albo barzo mały ślad po sobie zostawuje w onem naczyniu/ w którem była dystillowana: a to dla tego/ iż jest od samego przyrodzenia jakoby już przedystillowana. I przeto mylą się barzo ci na tym w probie wód cieplicznych/ że wszystkich doświadczać chcą dystillując one: bo takowe wody/ które się kładą w pierwszym rzędzie/ nic po sobie nie zostawują. Druga proba albo znak jest takowych wód pierwszych: jeśliż mając jaki znaczny przymiot do leczenia chorób/ nie odmienne są/ ale jednakowe zawsze/ tak w smaku jako i w wonności/ i jednostajną obfitością wynikają
vlecżenia iakiechkolwiek chorob/ iednák kiedy onę kto będzie distillował/ tedy álbo żadnego/ álbo bárzo máły ślad po sobie zostáwuie w onem nacżyniu/ w ktorem byłá distillowána: á to dla tego/ iż iest od samego przyrodzenia iákoby iuż przedistillowána. Y przeto mylą się bárzo ći na tym w probie wod ćieplicżnych/ że wszystkich doświadcżać chcą distilluiąc one: bo tákowe wody/ ktore się kładą w pierwszym rzędźie/ nic po sobie nie zostáwuią. Druga probá álbo znak iest takowych wod pierwszych: iesliż máiąc iaki znacżny przymiot do lecżenia chorob/ nie odmienne są/ ale iednákowe záwsze/ tak w smáku iáko y w wonnośći/ y iednostayną obfitośćią wynikáią
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 63.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
innych wielu położonych. Warzyć tę wodę: abo na słońcu onę postawić/ aby tak ewaporowała: a ostatni przez dystylowanie w Alembiku. Tej naszej wody wywarzywszy/ abo trzecią część abo połowicę/ dać się jej ustać/ i potym zlać: znajdziesz na dnie w garcu materią siarczaną i saletry. Toż obaczysz kiedy zechcesz doświadczać przez euaporacją na słońcu: to jednak trzeba wiedzieć kiedy tę wodę będziesz dystylował w Alembiku. jeśliż onę wlejesz do Alembiku czystą/ pewna rzecz że z niej nic nie zostanie na dnie: a to dla tego; iż ta woda zaraz z początku swego rodzi się z takowych par. a wody takowe jako się już
innych wielu położonych. Wárzyć tę wodę: ábo ná słońcu onę postáwić/ áby ták ewáporowáłá: á ostatni przez dystyllowánie w Alembiku. Tey nászey wody wywárzywszy/ ábo trzećią cżęść ábo połowicę/ dáć się iey vstać/ y potym zlać: znaydźiesz ná dnie w gárcu máteryą śiárcżáną y saletry. Toż obacżysz kiedy zechcesz doświádcżáć przez euáporácyą ná słońcu: to iednák trzebá wiedźieć kiedy tę wodę będźiesz dystyllował w Alembiku. iesliż onę wleiesz do Alembiku cżystą/ pewna rzecż że z niey nic nie zostánie ná dnie: á to dla tego; iż tá wodá záraz z pocżątku swego rodźi się z tákowych par. á wody tákowe iáko się iuż
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 135.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
IMP. wojewodzie bracławskiemu i straż zdrowia swego poruczył, to do mowy swej przydawszy: »Nie myśleliśmy nigdy o tem, aby nam z temi, którzy przy nas raczej być, a my ich bronić byli powinni, do tego przyść miało; ale ponieważ uporem swoim zuchwale sprawiedliwości, którą mamy przed Panem Bogiem, doświadczać chcą, na wyrok się tego dajemy, który patrzy z nieba na serca nasze a ich zamysły, oświadczając się wszytkim i temu cnemu rycerstwu, iż jeśli się co krwie polskiej in visceribus regni nostri roztoczy, nie z naszej przyczyny, ale z ich zapędu«. Patrzać było na króla tak żałosnego i serdecznego tęskliwie,
JMP. wojewodzie bracławskiemu i straż zdrowia swego poruczył, to do mowy swej przydawszy: »Nie myśleliśmy nigdy o tem, aby nam z temi, którzy przy nas raczej być, a my ich bronić byli powinni, do tego przyść miało; ale ponieważ uporem swoim zuchwale sprawiedliwości, którą mamy przed Panem Bogiem, doświadczać chcą, na wyrok się tego dajemy, który patrzy z nieba na serca nasze a ich zamysły, oświadczając się wszytkim i temu cnemu rycerstwu, iż jeśli się co krwie polskiej in visceribus regni nostri roztoczy, nie z naszej przyczyny, ale z ich zapędu«. Patrzać było na króla tak żałosnego i serdecznego teskliwie,
Skrót tekstu: OpisDostCz_III
Strona: 160
Tytuł:
Opisanie prawdziwe i dostateczne rozwiedzienia rokoszu pod Janowcem
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
kołatali czy dobra miedź/ i złość jeśli się w niej nie ozwie/ na to Angielskie tańce świeżo wprowadzone/ żebyście ku sobie rękami klaskali/ motali się zsobą. Jużci ich wam pozwalają jak sukna palcami macać/ kiedy rączki ściskacie/ całujecie nie tak jak kota kiedy w worze bierzecie/ ale dosyć macie sposobów doświadczać ich. Za ojców naszych powiedają ten był zwyczaj/ że Pannie i mówić z Młodzieńcem nie dano/ i ledwo pokazano do ślubu. Ale jeślić i to nie dosyć/ idzże do Turek/ gdzie przedają Niewolnice/ tam sobie możesz obierać Zonę dadząc ją tam wszędzie obejrzeć i obmacać. Tu u nas w Polsce nie
kołátali czy dobrá miedź/ y złość ieśli się w niey nie ozwie/ ná to Angielskie tańce świeżo wprowádzone/ żebyśćie ku sobie rękámi kláskali/ motáli się zsobą. Iużći ich wam pozwaláią iák sukná pálcámi mácáć/ kiedy rączki ściskaćie/ całuiećie nie ták iák kotá kiedy w worze bierzecie/ ále dosyć macie sposobow doświadczáć ich. Zá oycow nászych powiedáią ten był zwyczay/ że Pánnie y mowić z Młodźieńcem nie dáno/ y ledwo pokazáno do ślubu. Ale ieślić y to nie dosyć/ idzże do Turek/ gdźie przedáią Niewolnice/ tám sobie możesz obieráć Zonę dádząc ią tám wszędźie obeyrzeć y obmácáć. Tu u nas w Polszcze nie
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 48
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
aut a DEO vindicante aut ab homine poenitente. Bo cóż by to za pokuta była, patrzyć na kary Boże, a nieczułe w pośrzód nich zachowywać serce? Te to są godne owoce pokuty, które dopiero potężną u Boga modlitwę uczynią, które skłonnego do litości Pana, multus ad ignoscendum ku nam nawrócą. Da on doświadczać, go pod kondycją pokuty przez Proroka obiecał: jeżeli naród ten pokutę czynić będzie za złości swoje, ulituję i ja się nad nim, i niedopuszczę złego, którem mu zamyślił. Si poenitentiam egerit gens illa â malo suo, agam et ego poenitentiam super malo, quod cogitavi ut facerem ei. KAZ: DZIĘKCZY
aut a DEO vindicante aut ab homine poenitente. Bo cóż by to za pokuta była, patrzyć na kary Boże, a nieczułe w pośrzód nich zachowywać serce? Te to są godne owoce pokuty, które dopiero potężną u Boga modlitwę uczynią, które skłonnego do litości Pana, multus ad ignoscendum ku nam nawrócą. Da on doświadczać, go pod kondycyą pokuty przez Proroka obiecał: ieżeli naród ten pokutę czynić będzie za złości swoie, ulituię i ia się nad nim, i niedopuszczę złego, którem mu zamyślił. Si poenitentiam egerit gens illa â malo suo, agam et ego poenitentiam super malo, quod cogitavi ut facerem ei. KAZ: DZIĘKCZY
Skrót tekstu: PiramKaz
Strona: 24
Tytuł:
Kazanie na wotywie dziękczynienia Panu Bogu za zachowanie Króla Jegomości z przypadku niesłychanego
Autor:
Grzegorz Piramowicz
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
zamyślił. Si poenitentiam egerit gens illa â malo suo, agam et ego poenitentiam super malo, quod cogitavi ut facerem ei. KAZ: DZIĘKCZY: PANU BOGU Oseae 14. ZA ZACHOWANIE KRÓLA Tertul: KAZ: DZIĘKCZY: PANU BOGU Isai: 55. Jerem:
Kiedy zaś podoba się Bogu i Panu naszemu, jeszcze doświadczać nas i odwlekać ulitowanie, nie upadajmy na sercu, wysilajmy się na heroiczną nadzieję, mówmy z Jobem: Etiamsi occideritem, in ipso sperabo by też mnie i zabił, w nim ufać będę. Modlitwa nasza być powinna z wielką ufnością o miłosierdziu Boskim, które da nam doznawać, co uciekając się do Boga w utrapieniach
zamyślił. Si poenitentiam egerit gens illa â malo suo, agam et ego poenitentiam super malo, quod cogitavi ut facerem ei. KAZ: DZIĘKCZY: PANU BOGU Oseae 14. ZA ZACHOWANIE KRÓLA Tertul: KAZ: DZIĘKCZY: PANU BOGU Isai: 55. Jerem:
Kiedy zaś podoba się Bogu i Panu naszemu, ieszcze doświadczać nas i odwlekać ulitowanie, nie upadaymy na sercu, wysilaymy się na heroiczną nadzieię, mówmy z Jobem: Etiamsi occideritem, in ipso sperabo by też mnie i zabił, w nim ufać będę. Modlitwa nasza bydź powinna z wielką ufnością o miłosierdziu Boskim, które da nam doznawać, co uciekaiąc się do Boga w utrapieniach
Skrót tekstu: PiramKaz
Strona: 24
Tytuł:
Kazanie na wotywie dziękczynienia Panu Bogu za zachowanie Króla Jegomości z przypadku niesłychanego
Autor:
Grzegorz Piramowicz
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
do mnie na obiad prosił. Kazałam kilka potraw z Niemiecka nagotować, i sankam na obiad po niego zajechać. Nie przedniom się ubrała, żebym mu podobniejsza była, lecz o tom się przecież troskliwie starała, żebym dobrym gustem obrane suknie na się wzięła. Przy obiedzie chciałam, tak mówiąc, doświadczać mego serca, i dowiedzieć się, jeżeliby moje poczuwania więcej niż przyjaznią były. Przyszedł mój Gość, a mina jego była barziej wypogodzoną, niż wczora, a jeżeli się nie mylę daleko powabniejszą. Był lepiej niż wczoraj, choć po Moskiewsku ubrany. Wdzięczność i poważanie przez niego mówiły. Udawałam, jakoby moja piecza
do mnie na obiad prośił. Kazałam kilka potraw z Niemiecka nagotować, i sankam na obiad po niego zaiechać. Nie przedniom śię ubrała, żebym mu podobnieysza była, lecz o tom śię przećież troskliwie starała, żebym dobrym gustem obrane suknie na śię wzięła. Przy obiedzie chciałam, tak mowiąc, doświadczać mego serca, i dowiedzieć śię, ieżeliby moie poczuwania więcey niż przyiaznią były. Przyszedł moy Gość, a mina iego była barziey wypogodzoną, niż wczora, a ieżeli śię nie mylę daleko powabnieyszą. Był lepiey niż wczoray, choć po Moskiewsku ubrany. Wdzięczność i poważanie przez niego mowiły. Udawałam, iakoby moia piecza
Skrót tekstu: GelPrzyp
Strona: 157
Tytuł:
Przypadki szwedzkiej hrabiny G***
Autor:
Christian Fürchtegott Gellert
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Jan Chrystian Kleyb
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
. Doznałeś W. K. M. cnoty, wiary i dobrych obyczajów jego, doznałeś mądrości, doznałeś biegłości w rzeczach wielkich. A jako wiele należy wielkim królom na mądrych senatorach, doświadczyli tego przodkowie W. K. M., ale i W. K. M. sam doświadczasz barziej i doświadczać będziesz; oboje był odzierżał, M. królu, ksiądz Maciejowski, iż i mądrością dobrze był usadził obyczaje i obyczajmi mądrość ozdobił. Urząd zasię, M. królu, ten pieczętarski, jeśli potrzebuje godnego, mądrego i biegłego człowieka, tedy daleko więcej nie chciwego. Nie wspominam, M. królu, jakie szkody Koronie
. Doznałeś W. K. M. cnoty, wiary i dobrych obyczajów jego, doznałeś mądrości, doznałeś biegłości w rzeczach wielkich. A jako wiele należy wielkim królom na mądrych senatorach, doświadczyli tego przodkowie W. K. M., ale i W. K. M. sam doświadczasz barziej i doświadczać będziesz; oboje był odzierżał, M. królu, ksiądz Maciejowski, iż i mądrością dobrze był usadził obyczaje i obyczajmi mądrość ozdobił. Urząd zasię, M. królu, ten pieczętarski, jeśli potrzebuje godnego, mądrego i biegłego człowieka, tedy daleko więcej nie chciwego. Nie wspominam, M. królu, jakie szkody Koronie
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 164
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
Synem Bożym przedwiecznym/ a przecię znowu ci uczniowie Kaifaszowi/ toż mu zadają/ i każą sobie odpowiadać: już temu szesnaście set lat jako im ustawicznie odpowiada/ a wżdy ci Kaifaszowie do tego czasu nie wierzą. Opakci się to wszytko dzieje z Panem naszym i Kościołem jego; tychciby to samych Kaifaszów na probę wziąć i doświadczać/ jako onych starych Arianów doświadczano/ i osądzono ich że niegodni byli miejsca miedzy Chrześcijany; a ci teraźniejszy czymby mieli lepszemi być? Mesjasz nowych Arianów Ariani nowi przechodzą niewiernością stare[...] o: de decretis[...] Synodi. Chrystus od Kaifasza egzaminowany. Ucznowie Kaifaszowi znowu Chrystusa egzaminują
Domagał się P. M. aby mu pokazano/
Synem Bożym przedwiecznym/ á przećię znowu ći vczniowie Káiphaszowi/ toż mu zádáią/ y każą sobie odpowiadáć: iuż temu szesnaśćie set lat iáko im vstáwicznie odpowiáda/ á wżdy ći Kaiphaszowie do tego czásu nie wierzą. Opákći się to wszytko dźieie z Pánem nászym y Kośćiołem iego; tychćiby to sámych Káiphaszow ná probę wźiąć y doświádczáć/ iáko onych stárych Aryanow doświadczano/ y osądzono ich że niegodni byli mieyscá miedzy Chrześćiány; á ći teráznieyszy czymby mieli lepszemi być? Messyasz nowych Arianow Aryani nowi przechodzą niewiernośćią stáre[...] o: de decretis[...] Synodi. Chrystus od Káiphaszá exáminowány. Vcznowie Kaiphaszowi znowu Chrystusá exáminuią
Domagał się P. M. áby mu pokazano/
Skrót tekstu: SkarMes
Strona: 22
Tytuł:
Mesjasz nowych Arianów wedle Alkoranu Tureckiego
Autor:
Piotr Skarga
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612