złego nie czekaj dobrodziejstwa. Omnes tres, wszytka wieś. O tej dobie/ każdy sobie. Ożenił się Ryło/ Diabeł mu po niej było. Ożenił się Kołodziej/ pojął Murwę sam Złodziej. Ochota gorsza niż Niewola. Otoż tobie Byśku Mazią. Opiera się by kot na ledzie. O moje żyto/ umież dobito. Orzech/ Stokwisz/ Niewiastka/ jednym kształtem żyją/ Nic dobrego nie czynią/ kiedy ich nie biją. Nux, asinus, mulier, simili sunt lege ligati, Haec tria nil recte faciunt, si verbera cessent. Centuria Duodecima. 30
Opucha droższa kożucha. Oziminę w fartuchu/ a Jarzynę w kożuchu. Odał
złego nie cżekay dobrodźieystwá. Omnes tres, wszytká wieś. O tey dobie/ káżdy sobie. Ożenił się Ryło/ Diabeł mu po niey było. Ożenił się Kołodźiey/ poiął Murwę sam Złodźiey. Ochotá gorsza niż Niewola. Otoż tobie Byśku Máźią. Opiera się by kot ná ledźie. O moie żyto/ umież dobito. Orzech/ Stokwisz/ Niewiástká/ iednym kształtem żyią/ Nic dobrego nie cżynią/ kiedy ich nie biią. Nux, asinus, mulier, simili sunt lege ligati, Haec tria nil recte faciunt, si verbera cessent. Centuria Duodecima. 30
Opuchá droższa kożuchá. Oźiminę w fártuchu/ á Iarzynę w kożuchu. Odał
Skrót tekstu: RysProv
Strona: G2v
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
powie/ choć jak żyw/ o tym nie myśliła. Drugi rzecze/ Mość Panie nic konie nie jadły. Bogaj był marnie zabit/ żałował Waszeci Gołego owsa/ z sieczką dawano obroki. Na toż moja ochota wyszła/ na toż moje Dniem i nocą siedzenie z tym niewdzięcznym gościem? Za moje żyto widzę jeszcze mi dobito. Żem mu był rad/ dla tego powinien mię i źle Wspominać/ i źle życzyć? taki nasz gość Polski. Staropolskie ceremonie szczyre. Taki mi gość miły co się kontentuje tym co dom ma. Przyganiających nie chcę, ani szpiegów. SATYRA V. Ani zwadliwych. Ani furiatów. Ani obmowców. A
powie/ choć iák żyw/ o tym nie myśliłá. Drugi rzecze/ Mość Pánie nic konie nie iadły. Bogay był marnie zábit/ żałował Waszeći Gołego owsá/ z sieczką dawano obroki. Ná toż moiá ochotá wyszła/ ná toż moie Dniem y nocą siedzenie z tym niewdźięcznym gośćiem? Zá moie żyto widzę ieszcze mi dobito. Żem mu był rad/ dla tego powinien mię y źle Wspomináć/ y źle życzyć? táki nász gość Polski. Staropolskie ceremonie szczyre. Táki mi gość miły co się contentuie tym co dom ma. Przyganiáiących nie chcę, áni szpiegow. SATYRA V. Ani zwadliwych. Ani furyatow. Ani obmowcow. A
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 145
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650