Na myślistwo spezę wielką Waży. Hojny chlebodawca, Każdemu go z chęci dawca. Ma pokoje dosyć grzeczy, Widzi z okien wiele rzeczy: Kto z miasta, do miasta jedzie, Skąd wychodzi i wyjedzie. Dwór Ich M. PP. Leśniowolskich na Rzeźniczej ulicy.
Przeciw tam, za rzeźnikami, Różnymi rzemieślnikami, Przedtym domeczek miewano, A teraz dwór zbudowano Piękny, przestrony, szeroki, Udatny, z gankiem, wysoki; Do niego weście uliczką Z przedmieścia, małą przeczniczką; Przeciw tejże wrota właśnie Wydają się oczom jaśnie. Dworek P. Herarda, Muzyka Jego Król. Mości.
Musiałem nazad powrócić, Oczyma swemi powrócić, Żeby
Na myślistwo spezę wielką Waży. Hojny chlebodawca, Każdemu go z chęci dawca. Ma pokoje dosyć grzeczy, Widzi z okien wiele rzeczy: Kto z miasta, do miasta jedzie, Skąd wychodzi i wyjedzie. Dwór Ich MM. PP. Leśniowolskich na Rzeźniczej ulicy.
Przeciw tam, za rzeźnikami, Różnymi rzemieślnikami, Przedtym domeczek miewano, A teraz dwór zbudowano Piękny, przestrony, szeroki, Udatny, z gankiem, wysoki; Do niego weście uliczką Z przedmieścia, małą przeczniczką; Przeciw tejże wrota właśnie Wydają się oczom jaśnie. Dworek P. Herarda, Muzyka Jego Król. Mości.
Musiałem nazad powrócić, Oczyma swemi powrócić, Żeby
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 58
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
/ gdzie oto schylone Moje widzisz mieszkanie pod lipą ozdobną Podź sam ze mną. A też ci swoję tym podobną Powiem troskę/ którą mię surowa ta Pani Przed laty nabawiła. Wszakże jak narani Pójdziesz jutro: a tu dziś będziesz wczas swój miała O czym pragnąc usłyszeć rada pozostała.
A tak skoro wprzysionek wnidzie Cyprysowy Domeczku tam onego/ strach ją porwie nowy/ Kiedy ujźrzy około/ ręki jego dzieła/ Pardzich/ Lwich/ i Niedwiedzich głów leżących siła Skory wełną napchane/ i srogie łupieże/ Wiszące po podwojach. Między tym postrzeże Ścierwu Pitonowego/ który jako drugi Pod Etną Encelladus/ tak wielki i długi Rozwlekł ogon/ że na pół
/ gdzie oto schylone Moie widzisz mieszkánie pod lipą ozdobną Podź sám ze mną. A też ci swoię tym podobną Powiem troskę/ ktorą mię surowa tá Páni Przed láty nábáwiłá. Wszakże iák naráni Poydziesz iutro: á tu dziś będziesz wczás swoy miáłá O czym prágnąc vsłyszeć rádá pozostáła.
A ták skoro wprzysionek wnidzie Cyprysowy Domeczku tám onego/ strách ią porwie nowy/ Kiedy vyźrzy około/ ręki iego dziełá/ Párdzich/ Lwich/ y Niedwiedzich głow leżących siłá Skory wełną nápcháne/ y srogie łupieże/ Wiszące po podwoiách. Między tym postrzeże Scierwu Pitonowego/ ktory iáko drugi Pod Ethną Encelládus/ ták wielki y długi Rozwlekł ogon/ że ná puł
Skrót tekstu: TwarSPas
Strona: 66
Tytuł:
Nadobna Paskwalina
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1701
Data wydania (nie wcześniej niż):
1701
Data wydania (nie później niż):
1701
, a zwłaszcza w tym, co by jedno nieśmiertelny sławie narodu naszego a całości praw i wolności naszych spólnych służyło, nie litując ostatka zdrowia i chudob naszych, tak w ty kupie, w któryjeśmy na ten czas są, strzeż Boże w niedościu nas zapłaty, jako i po rozjachaniu się z pożądaną zapłatą, znowu z domeczków naszych stanąć tam, gdzie tego utrapiona ojczyzna będzie potrzebowała.
W Brześciu 18 Octobris anno 1613.
Wacław Pobidziński marszałek wojska J. K. M. koła brzeskiego imieniem wojska. CXXVIII. Sejmik przedsejmowy województw poznańskiego i kaliskiego w Środzie 14 listopada 1613 r. Król uniwersałem dat. z Warszawy 22 października 1613 r
, a zwłaszcza w tym, co by jedno nieśmiertelny sławie narodu naszego a całości praw i wolności naszych spólnych służyło, nie litując ostatka zdrowia i chudob naszych, tak w ty kupie, w któryjeśmy na ten czas są, strzeż Boże w niedościu nas zapłaty, jako i po rozjachaniu się z pożądaną zapłatą, znowu z domeczków naszych stanąć tam, gdzie tego utrapiona ojczyzna będzie potrzebowała.
W Brześciu 18 Octobris anno 1613.
Wacław Pobidziński marszałek wojska J. K. M. koła brzeskiego imieniem wojska. CXXVIII. Sejmik przedsejmowy województw poznańskiego i kaliskiego w Środzie 14 listopada 1613 r. Król uniwersałem dat. z Warszawy 22 października 1613 r
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 430
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
/ bez rozkazania wyrazistego przełożonych. Ale nakoniec P. Bóg tam chciał wprowadzić Ojce Jezuity: abowiem Pater Michael Ruggierus Neapolitańczyk/ wszrobowawszy się z wielką ostróżnością/ i z niemniejszą cierpliwością w przyjaźń i w łaskę jednego tamtych gubernatorów/ otrzymał pozwolenie/ aby mógł chodzić do miasta Ściauchino ze dwiema towarzyszami/ gdzie sobie zbudowali jeden domeczek/ nawrócili tam do 120. Chineńczyków: a iż się im ten początek zdał wielki/ ku wprowadzeniu wiary do tego królestwa/ przeto wyprawili P. Ruggerum do Europy/ aby dali sprawę o tym Papieżowi/ i królowi Hiszpańskiemu. Po odjachaniu tego Ojca/ powstała tam sroga nawałność: abowiem przedniejszy mieszczanie z Cantone/ podali
/ bez roskazánia wyráźistego przełożonych. Ale nákoniec P. Bog tám chćiał wprowádźić Oyce Iezuity: ábowiem Pater Michael Ruggierus Neápolitáńczyk/ wszrobowawszy się z wielką ostrożnośćią/ y z niemnieyszą ćierpliwośćią w przyiaźń y w łáskę iednego támtych gubernatorow/ otrzymał pozwolenie/ áby mogł chodźić do miástá Sciauchino ze dwiemá towárzyszámi/ gdźie sobie zbudowali ieden domeczek/ náwroćili tám do 120. Chineńczykow: á iż się im ten początek zdał wielki/ ku wprowádzeniu wiáry do tego krolestwá/ przeto wypráwili P. Ruggerum do Europy/ áby dáli spráwę o tym Papieżowi/ y krolowi Hiszpáńskiemu. Po odiáchániu tego Oycá/ powstáłá tám sroga nawáłność: ábowiem przednieyszi miesczánie z Cántone/ podáli
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 203
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
, Ten punktem sławy, a ci żalem zdjęci; Dla tego JEZUS, że swej słudze sprzyja, Faryzeusza Dom z daleka mija. W nadgrodę wzgardy, honor Jej przynosi, Gdy miasto rzuca dla swojej kochanki, Na wieś ubogą, mieszkanie przenosi, Ucieka z murów, do słabej lepianki, Chcąc to pokazać, że domeczek z gliny Milszy mu, niżli, wyniosłe machiny. Ledwie w granice Betanii wchodzi, Pierwszą suplikę, wieśniacy przynoszą; Pańskie przybycie pewną ufność rodzi, Ze chleb i żywność poddani wyproszą; Większa tu prośba do Pana się zdarza By umarłego ożywił Łazarza.
O mocna wiaro! choć w naczyniu kruchym, Któż cię upewnił,
, Ten punktem słáwy, á ci żalem zdięci; Dla tego JEZUS, że swey słudze sprzyia, Faryzeusza Dom z dáleka miia. W nádgrodę wzgárdy, honor Jey przynosi, Gdy miasto rzuca dla swoiey kochanki, Ná wieś ubogą, mieszkanie przenosi, Ucieka z murow, do słabey lepianki, Chcąc to pokazać, że domeczek z gliny Milszy mu, niżli, wyniosłe machiny. Ledwie w gránice Betanii wchodzi, Pierwszą suplikę, wieśniacy przynoszą; Pańskie przybycie pewną ufność rodzi, Ze chleb y żywność poddani wyproszą; Większa tu proźba do Pána się zdárza By umarłego ożywił Łázarza.
O mocna wiáro! choć w náczyniu kruchym, Ktoż cię upewnił,
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 202
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
czwartą Towarzyszkę sobie Z. Panna, Klauzurę Zakonną, bardzo mądrą, bardzo piękną, i nad insze wyraźniej wdzisiejszej Ewangeliej mianowaną Pannę, Klauzurę Świętą. et clausa est ianua. Na zalecenie tej Panny pytąm się, kiedyż Najświętsza Matka Boska, cudowne one od Trójce Najświętszej poselstwo, i powitanie Anielskie odebrała? kiedy w Domeczku swoim zamknięta zostawała. sola erat Z. Ambroży mówi. Kiedyż się Apostołom swoim z martwych powstawszy Chrystus pokazał? kiedy kochanym Uczniom, Matce swojej Najświętszej, i znią zostającym Białogłowom Ducha Z. zesłał? kiedy zamknieni byli. Erat ostium clausum: erant omnes pariter in eodem loco. kiedyż w osobie Oblubieńca
czwartą Towárzyszkę sobie S. Pánná, Klauzurę Zakonną, bárdzo mądrą, bárdzo piękną, y nád insze wyráźniey wdźiśieyszey Ewángeliey miánowáną Pánnę, Klauzurę Swiętą. et clausa est ianua. Ná zálecenie tey Pánny pytąm się, kiedyż Nayświętsza Mátká Boska, cudowne one od Troyce Nayświętszey poselstwo, y powitánie Anielskie odebráłá? kiedy w Domeczku swoim zamknięta zostawáłá. sola erat S. Ambroży mowi. Kiedysz się Apostołom swoim z martwych powstawszy Chrystus pokazał? kiedy kochánym Uczniom, Mátce swoiey Nayświętszey, y znią zostáiącym Białogłowom Duchá S. zesłał? kiedy zámknieni byli. Erat ostium clausum: erant omnes pariter in eodem loco. kiedysz w osobie Oblubieńcá
Skrót tekstu: PiskorKaz
Strona: 792
Tytuł:
Kazania na Dni Pańskie
Autor:
Sebastian Jan Piskorski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706
owszem mię też Bóg mój upośledził w mieniu I mnie, jako i drugich, na swym ma baczeniu, I mnie jest swe obejście, są swe obfitości, Jakie wiek pierwszy miewał w swojej niewinności.
Patrz, gdzie góra ku niebu swoim wierzchem godzi, A źrzódło kryształowe z swych piersi wywodzi; Tam pod nią mój domeczek, którego pod bokiem Niwy bujne kładą się nieprzejrzane okiem; Wkoło nich płodne drzewa: tu palmy, daktyle, Kasztany, brzozy gładkie, co swych fruktów tyle, Co i miodów dodają, ówdzie puste kozy. Wisząc na wierzchach góry, tną odrośle łozy; A tu sady dodają owocu bogato; Ani mi skąpi darów
owszem mię też Bóg mój upośledził w mieniu I mnie, jako i drugich, na swym ma baczeniu, I mnie jest swe obejście, są swe obfitości, Jakie wiek pierwszy miewał w swojej niewinności.
Patrz, gdzie góra ku niebu swoim wierzchem godzi, A źrzódło krzyształowe z swych piersi wywodzi; Tam pod nią mój domeczek, którego pod bokiem Niwy bujne kładą się nieprzejrzane okiem; Wkoło nich płodne drzewa: tu palmy, daktyle, Kasztany, brzozy gładkie, co swych fruktów tyle, Co i miodów dodają, ówdzie puste kozy. Wisząc na wierzchach góry, tną odrośle łozy; A tu sady dodają owocu bogato; Ani mi skąpi darów
Skrót tekstu: GawBukBar_II
Strona: 127
Tytuł:
Bukolika albo sielanki nowe
Autor:
Jan Gawiński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1668
Data wydania (nie wcześniej niż):
1668
Data wydania (nie później niż):
1668
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXV. DIALÓG. XXXVI. DIALÓG. Trzydziesta i szósta Rozmowa. O budowaniu domu.
MIły Mężu/ rozważcie to sami sobie/ jeśli nie lepiej/ żebyśmy sobie własny domeczek zbudowali/ niż tak komorą mieszkamy. Widzicie to sami/ że mieszkania od roku do roku droższe bywają/ a dań co dalej to więtsza. Gdyby to wszystko miało być na gromadzie/ cośmy z tej chałupy dani dali/ moglibyśmy własny dom za to kupić. A częste przeprawadzki/ cóż rozumiecie że kosztują
. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXV. DIALOG. XXXVI. DIALOG. Trzydźiesta y szosta Rozmowá. O budowániu domu.
MIły Mężu/ rozważćie to sámi sobie/ jeśli nie lepiey/ żebysmy sobie własny domecżek zbudowáli/ niż ták komorą mieszkamy. Widźićie to sámi/ że mieszkánia od roku do roku droższe bywáją/ á dań co dáley to więtsza. Gdyby to wszystko miało być ná gromádźie/ cosmy z tey cháłupy dani dáli/ moglibysmy własny dom zá to kupić. A cżęste przeprawadzki/ coż rozumiećie że kosztują
Skrót tekstu: VolcDial
Strona: 152
Tytuł:
Viertzig dialogi
Autor:
Nicolaus Volckmar
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
rozmówki do nauki języka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
świni/ ociątnych osłów/ śmierdzących kozłów/ jadowitych gadzin/ padalców/ zmij/ żab/ i innych wszytkich nieszczęśliwych mieszkańców/ tak wiele się nacisnęło do mnie/ jako wiele jest grzechów popełnionych odemnie. Drogi doskonałości Chrześć:
6. O mój JEzu jakoż to omierzły i żałosny jest stan mój/ stan mówię onego domeczku/ onego pokoiczku twego/ od ciebie niegdy tak mile przyozdobionego/ i tobie tak miłego. O jakoż różni teraz w nim gospodarze/ i goście przebywają/ miasto cnot złości/ miasto łaski gniew/ miasto porządku nierząd/ miasto pokoju gomon/ miasto dobrych spraw/ nieprawości i grzechy/ miasto żądz świętych/ wyuzdane afekty/
świni/ oćiątnych osłow/ śmierdzących kozłow/ iádowitych gádźin/ pádálcow/ zmiy/ żab/ i innych wszytkich nieszczęśliwych mieszkáńcow/ ták wiele się náćisnęło do mnie/ iáko wiele iest grzechow popełnionych odemnie. Drogi doskonáłośći Chrześć:
6. O moy IEzu iákoż to omierzły i żáłosny iest stan moy/ stan mowię onego domeczku/ onego pokoiczku twego/ od ćiebie niegdy ták mile przyozdobionego/ i tobie ták miłego. O iakoż rożni teraz w nim gospodárze/ i gośćie przebywáią/ miásto cnot złośći/ miásto łáski gniew/ miásto porządku nierząd/ miásto pokoiu gomon/ miásto dobrych spraw/ niepráwośći i grzechy/ miásto żądz świętych/ wyuzdane áfekty/
Skrót tekstu: DrużbDroga
Strona: 260
Tytuł:
Droga doskonałości chrześcijańskiej
Autor:
Kasper Drużbicki
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
i goście przebywają/ miasto cnot złości/ miasto łaski gniew/ miasto porządku nierząd/ miasto pokoju gomon/ miasto dobrych spraw/ nieprawości i grzechy/ miasto żądz świętych/ wyuzdane afekty/ miasto Aniołów/ twoich/ i miasto ciebie Boga mego/ brzydcy obywatele/ i rozbójnicy piekielni.
7. I podobaszci się ten stan domeczku/ pokoiczku/ kościołka niegdy twego/ najmilszy JEzu? wiem iż nie podoba/ bo nie pragniesz śmierci i zguby grzesznika żadnego. Więc tedy o najmędrszy i najmożniejszy rzemieślniku/ przyłóż wszechmocną rękę twoję/ do naprawy/ do wychędożenia/ do przyozdobienia tego kościołka twego/ to jest serca mego/ rozkasz a będzie/ chcij a
i gośćie przebywáią/ miásto cnot złośći/ miásto łáski gniew/ miásto porządku nierząd/ miásto pokoiu gomon/ miásto dobrych spraw/ niepráwośći i grzechy/ miásto żądz świętych/ wyuzdane áfekty/ miásto Aniołow/ twoich/ i miásto ćiebie Bogá mego/ brzydcy obywatele/ i rozboynicy piekielni.
7. I podobászći się ten stan domeczku/ pokoiczku/ kośćiołká niegdy twego/ naymilszy IEzu? wiem iż nie podoba/ bo nie prágniesz śmierći i zguby grzeszniká żadnego. Więc tedy o naymędrszy i naymożnieyszy rzemieśniku/ przyłoż wszechmocną rękę twoię/ do napráwy/ do wychędożenia/ do przyozdobienia tego kośćiołká twego/ to iest sercá mego/ roskasz á będźie/ chciy á
Skrót tekstu: DrużbDroga
Strona: 260
Tytuł:
Droga doskonałości chrześcijańskiej
Autor:
Kasper Drużbicki
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665