, wzgardę dóbr prezmiających, satysfakcją w niewinności.
Dobroć nieskończona Stwórcy, Jego sprawiedliwość, Mądrość, Rzetelność są rekojmiami nieśmiertelności dusz naszych. Oprócz tych wszystkich jawnych i gruntownych dowodów, niech mi się godzi zastanowić nieco nad jednym, pochodzącym z wydoskonalenia się ustawicznego w tym życiu duszy, takiego jednak, iż lubo coraz nowej wytworności dostępuje, przecież od tej którą poznaje doskonałości zawzdy daleka. Argument ten wielkiej wagi dotąd, ile wiedzieć mogę, niebył użyty na probowanie wiecznej dusz trwałości.
Któżby sobie mógł imaginować, iżby dusza sposobna do coraz większego doskonalenia, aktualnym stanem nie syta, wśrzód zapędów bystrego lotu swojego niszczeć, a przeto czczym tylko pragnieniem
, wzgardę dobr prezmiiaiących, satysfakcyą w niewinności.
Dobroć nieskończona Stworcy, Iego sprawiedliwość, Mądrość, Rzetelność są rekoymiami nieśmiertelności dusz naszych. Oprocz tych wszystkich iawnych y gruntownych dowodow, niech mi się godzi zastanowić nieco nad iednym, pochodzącym z wydoskonalenia się ustawicznego w tym życiu duszy, takiego iednak, iż lubo coraz nowey wytworności dostępuie, przecież od tey ktorą poznaie doskonałości zawzdy daleka. Argument ten wielkiey wagi dotąd, ile wiedzieć mogę, niebył użyty na probowanie wieczney dusz trwałości.
Ktożby sobie mogł imaginować, iżby dusza sposobna do coraz większego doskonalenia, aktualnym stanem nie syta, wśrzod zapędow bystrego lotu swoiego niszczeć, á przeto czczym tylko pragnieniem
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 117
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
wiarę bowiem chodzimy, a nie przez widzenie) a śmiemy i dobrą wolą mamy pielgrzymowac raczej od ciała, a przytomnemi być Panu. Które oboje świadectwa tego samego nas nauczają/ że my po zepsowaniu ciała naszego/ w którym dusza jak w domie jakim mieszka: a zepsowanym/ po wystąpieniu z niego dusze stawa się/ dostępujemy natychmiast w duszach naszych mieszkania inszego nie rękoma robionego/ wiecznego/ które jest w samym nie rękoma robionym wiecznym Bogu. Do którego my w duszach/ z ciała wyszedszy/ odejść śpieszymy się. i Chrystus Pan do zbójce/ Hodie mecum eris in Paradiso. Błog. i Jan Apostoł i Ewangelista/ Widziałem powiada dusze
wiárę bowiem chodźimy, á nie przez widzenie) á śmiemy y dobrą wolą mamy pielgrzymowác ráczey od ćiáłá, á przytomnemi bydz Pánu. Ktore oboie świádectwá tego sámego nas náuczaią/ że my po zepsowániu ciáłá nászego/ w ktorym duszá iák w domie iákim mieszka: á zepsowánym/ po wystąpieniu z niego dusze stáwa sie/ dostępuiemy nátychmiast w duszách nászych mieszkánia inszego nie rękomá robionego/ wiecznego/ ktore iest w sámym nie rękomá robionym wiecżnym Bogu. Do ktorego my w duszách/ z ćiáłá wyszedszy/ odeyść śpieszymy sie. y Christus Pan do zboyce/ Hodie mecum eris in Paradiso. Błog. y Ian Apostoł y Ewángelistá/ Widźiałem powiáda dusze
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 33
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
/ z podobieństwa/ mówi/ Ta wcielenia Boga słowa tajemnica/ niemałą Z człowieczym rodzeniem ma blizkość. Gdyż ziemskich ludzi matki przyrodzeniu do rodzenia usługujące/ acz w żywocie ciało noszą/ które zlekka/ za postępkiem czasu zrastając się/ i skrytymi niektórymi Stworzycielowymi sprawami pomnożenie po mału biorąc/ w doskonałość pzywiedzione/ człowieczego wyobrażenia dostępuje. Lecz ciałku już doskonałemu i ożywionemu/ tym sposobem/ którym on sam wie/ ducha wlewa. On abowiem tworzy ducha człowieczego w nim jako mówi Prorok. i chociaż one ziemnych tylko ciał matkami stają się/ jednak się o nich mówi/ że nie jednę tylko którą człowieka część/ ale wszytkiego człowieka/ z dusze
/ z podobieństwá/ mowi/ Tá wcielenia Bogá słowá táiemnicá/ niemáłą Z człowieczym rodzeniem ma blizkość. Gdyż źiemskich ludźi mátki przyrodzeniu do rodzenia vsługuiące/ ácz w żywocie ciáło noszą/ ktore zlekká/ zá postępkiem cżásu zrastáiąc sie/ y skrytymi niektorymi Stworzyćielowymi spráwámi pomnożenie po máłu biorąc/ w doskonáłość pzywiedźione/ człowieczego wyobráżenia dostępuie. Lecż ćiałku iuż doskonáłemu y ożywionemu/ tym sposobem/ ktorym on sam wie/ duchá wlewa. On ábowiem tworzy duchá cżłowieczego w nim iáko mowi Prorok. y choćiáż one źiemnych tylko ciáł mátkámi stáią sie/ iednák sie o nich mowi/ że nie iednę tylko ktorą cżłowieká ćżęść/ ále wszytkiego człowieká/ z dusze
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 66
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Poniechawszy ognia Materialnego/ który i Rzymianom nie jest Artykuł wiary/ konieczna zbawienna potrzeba na nas Wschodniej Cerkwie wyznawcach wyciąga/ abyśmy wyjąwszy niebo/ na którym sprawiedliwe dusze być wierzymy: wyjąwszy i piekło/ w którym dusze potępione najdować się wyznawamy: wierzyli i wyznawali miejsce być trzecie Czyścowe/ na którym od grzechów swych oczyszczenia dostępują dusze czyszczenia potrzebujące. na którym miejscu zatrzymane dusze/ nie tylko aż nadder ciężkie smutku i wzdychania wewnątrz siebie ciasnoty/ z oddalenia widzenia Boga ponosząj cierpią/ i gorzko się grzyzą i smażą. Ale się też i zewnątrz siebie aż nazbyt ciężkim bólem trapią i męczą: a to z tej przyczyny/ iż się na to
Poniechawszy ogniá Máteriálnego/ ktory y Rzymiánom nie iest Artykuł wiáry/ konieczna zbáwienna potrzebá ná nas Wschodney Cerkwie wyznawcách wyćiąga/ ábysmy wyiąwszy niebo/ ná ktorym spráwiedliwe dusze bydź wierzymy: wyiąwszy y piekło/ w ktorym dusze potępione naydowáć sie wyznawamy: wierzyli y wyznawáli mieysce bydź trzećie Czyścowe/ ná ktorym od grzechow swych oczysczenia dostępuią dusze cżyszcżenia potrzebuiące. ná ktorym mieyscu zátrzymáne dusze/ nie tylko áż nádder ćiężkie smutku y wzdychánia wewnątrz śiebie ćiásnoty/ z oddalenia widzenia Bogá ponosząy ćierpią/ y gorzko sie grzyzą y smáżą. Ale sie też y zewnątrz śiebie áż názbyt ćiężkim bolem trapią y męcżą: á to z tey przycżyny/ iż sie ná to
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 148
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
W pole jenerałowi nie wyjechał swemu. Brzmią bruki od rumoru i koni, i wozów, Niektóre do Marsowych wchodzą wiec obozówPrzykurzone popiołem, ale jakie ściele Na swoje złotorucha z Adonim wesele, Szerzy się wyłożone kotcze kobiercami,A konie pod orłemi ogromne forgami W szorach kłuszą złoconych, szumno przepryskując I ziemie od ochoty ledwie dostępując. Cóż? gdzie kawaleria, jakie tu ozdoby? A wprzód same od złota różnego osoby. Jakie wełny Syria, złotogłowy jakie Arach nam tu posyła, taką twarz i takie Niosą wszyscy ubiory kosztowne i stroje,Skąd słońce odrażone tyle jeszcze troje Splendoru im przyczynia. Znają się tu Rumi, Znają aż gdzieś dalecy
W pole jenerałowi nie wyjechał swemu. Brzmią bruki od rumoru i koni, i wozów, Niektóre do Marsowych wchodzą wiec obozówPrzykurzone popiołem, ale jakie ściele Na swoje złotorucha z Adonim wesele, Szerzy się wyłożone kotcze kobiercami,A konie pod orłemi ogromne forgami W szorach kłuszą złoconych, szumno przepryskując I ziemie od ochoty ledwie dostępując. Cóż? gdzie kawalerya, jakie tu ozdoby? A wprzód same od złota różnego osoby. Jakie wełny Syrya, złotogłowy jakie Arach nam tu posyła, taką twarz i takie Niosą wszyscy ubiory kosztowne i stroje,Zkąd słońce odrażone tyle jeszcze troje Splendoru im przyczynia. Znają się tu Rumi, Znają aż gdzieś dalecy
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 124
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
i familie swe wynieśli. Sposób zabieżenia tym rzeczom.
Są dignitates et officia dwojakie: jedne, które zowią spirituales, drugie saeculares. Dzieląc te dignitates et officia, naprzód o stanie duchownych mówić będę.
Jest przedniejsze dygnitarstwo koronne, jako arcybiskupstwo gnieźnieńskie, o które siła instancyj i siła impedymentów Rzpltej szkodliwych się dzieje, bo dostępując siła się ważą, obowiązki czyniąc, tego dochodzą, nie prze godność swą, ale prze obowiązki, uczynione IKMci; zaczym prawo nie prawem i przysięga ni zacz, jako mamy przykład z nieboszczyka arcybiskupa Tarnowskiego, który czego się podjął i czego się ważył i był na tym, chcąc tego dowieść z inszemi pomocnikami swymi,
i familie swe wynieśli. Sposób zabieżenia tym rzeczom.
Są dignitates et officia dwojakie: jedne, które zowią spirituales, drugie saeculares. Dzieląc te dignitates et officia, naprzód o stanie duchownych mówić będę.
Jest przedniejsze dygnitarstwo koronne, jako arcybiskupstwo gnieźnieńskie, o które siła instancyj i siła impedymentow Rzpltej szkodliwych się dzieje, bo dostępując siła się ważą, obowiązki czyniąc, tego dochodzą, nie prze godność swą, ale prze obowiązki, uczynione JKMci; zaczym prawo nie prawem i przysięga ni zacz, jako mamy przykład z nieboszczyka arcybiskupa Tarnowskiego, który czego się podjął i czego się ważył i był na tym, chcąc tego dowieść z inszemi pomocnikami swymi,
Skrót tekstu: PrzestSposCz_II
Strona: 462
Tytuł:
Przestroga i sposób na czasy przyszłe naprawy Rzpltej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
Równie i Aleksander szósty PP. drugą tej podobną/ w Roku 1494. napisawszy ku używaniu ludzkiemu podał/ obiecując i zapewne to twierdząc. Iż gdy ją którzykroć przed obrazem świętej Anny, i panny Mariej, i jej pierworódnego syna będzie czytał, na dziesięć tysięcy lat śmiertelnych grzechów, ani dwadzieścia tysięcy lat venialium peccatorum odpustu dostępuje. Lecz moi prawdziwi i wierni synowie/ takowych na oszukanie ludzkie figmentów niewynajdując/ ale się we wszystkim z Kanonnym w tej mierze siódmego Generalnego Synodu postanowieniem zgadzając/ kłaniają się/ ale przystojnie i pobożnie obrazom: cielesnemi oczyma na nie patrząc a serdecznemi tego/ czyj jest obraz uważając. całują je/ prze miłość tego
Rownie y Alexánder szosty PP. drugą tey podobną/ w Roku 1494. nápisawszy ku vżywániu ludzkiemu podáł/ obiecuiąc y zápewne to twierdząc. Iż gdy ią ktorzykroć przed obrázem świętey Anny, y pánny Máryey, y iey pierworodnego syná będźie cżytał, ná dzieśięć tyśięcy lat smiertelnych grzechow, áni dwádźieściá tyśięcy lat venialium peccatorum odpustu dostępuie. Lecż moi prawdźiwi y wierni synowie/ tákowych ná oszukánie ludzkie figmentow niewynáyduiąc/ ále się we wszystkim z Canonnym w tey mierze siodmego Generalnego Synodu postánowieniem zgadzáiąc/ kłániáią się/ ále przystoynie y pobożnie obrázom: ćielesnemi oczymá ná nie pátrząc á serdecżnemi tego/ cżyy iest obraz vważáiąc. cáłuią ie/ prze miłość tego
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 91
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
, jakie mu Elogia abo tytuły/ dla jego niepojętej zacności/ Doktorowie święci w pismach swoich dają. Potym, jako rzetelnie i prawdziwie pod osobami chleba i wina/ w tym Naświętszym Sakramencie/ Jezus Bóg i człowiek prawdziwy zamyka się. A nakoniec, jako barzo grzeszą/ wszyscy bluźniercy tego Naświętszego Sakramentu/ i nie dostępują żywota wiecznego. Pone Domine custodiá ori meo, et ostium circumstantiae labijs meis. abym nic nie uchybił od prawdy mówiąc o tajemnicach twoich świętych/ ale tak słuchaczów moich słowem twoim świętym nasycił/ jakoby tobie Bogu swojemu i Odkupicielowi w tym Sakramencie Naświętszym zakrytemu/ sercem upokorzonym pokłoniwszy się/ nie uciekali się napotym/ ad
, iákie mu Elogia ábo tytuły/ dla iego niepoiętey zacnośći/ Doktorowie święći w pismách swoich dáią. Potym, iáko rzetelnie y prawdźiwie pod osobámi chlebá y winá/ w tym Naświętszym Sákrámenćie/ Iezus Bog y człowiek prawdźiwy zámyka się. A nákoniec, iáko bárzo grzeszą/ wszyscy bluźniercy tego Náświętszego Sákrámentu/ y nie dostępuią żywotá wiecznego. Pone Domine custodiá ori meo, et ostium circumstantiae labijs meis. ábym nic nie vchybił od prawdy mowiąc o táiemnicách twoich świętych/ ále ták słucháczow moich słowem twoim świętym násyćił/ iákoby tobie Bogu swoiemu y Odkupićielowi w tym Sakrámenćie Naświętszym zákrytemu/ sercem vpokorzonym pokłoniwszy się/ nie vćiekáli się nápotym/ ad
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 27
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
żywot wiekuisty nam przynosi/ i którego pożywając bogami wewszytko bogatemi się staniemy: jako tenże Cyrylus święty powiada. Trzy rzeczy tedy na dzisiejszym kazaniu o tej Wieczerzy Pańskiej powiemy. Pierwsza, jako niemasz szczęśliwości większej na świecie/ jeno pożywać tego chleba niebieskiego. Druga, jako pożywający tego chleba wiecznej szczęśliwości w niebie dostępują. A nakoniec, jako pogardzający tą wieczerzą Pańską/ i tym chlebem znieba nam danym/ nigdy szczęśliwości wiekuistej nieukuszą. Słuchajcie proszę cierpliwie/ abyście potym znabożeństwem tego chleba niebieskiego pożywali/ i szczęśliwie dopędzili. Ad brauium supernae vocationis Dei in Christo Iesu. Cesarze Rzymscy wielki zbytek czynili w bankietach i
żywot wiekuisty nam przynośi/ y ktorego pożywáiąc bogámi wewszytko bogátemi się stániemy: iako tenże Cyrillus święty powiáda. Trzy rzeczy tedy na dźiśieyszym kazániu o tey Wieczerzy Páńskiey powiemy. Pierwsza, iáko niemász szczęśliwośći większey ná świećie/ ieno pożywáć tego chleba niebieskiego. Druga, iáko pożywáiący tego chlebá wieczney szczęśliwośći w niebie dostępuią. A nákoniec, iáko pogardzáiący tą wieczerzą Páńską/ y tym chlebem zniebá nam dánym/ nigdy szczęśliwośći wiekuistey nieukuszą. Słuchayćie proszę ćierpliwie/ ábyśćie potym znábożeństwem tego chlebá niebieskiego pożywáli/ y szczęśliwie dopędźili. Ad brauium supernae vocationis Dei in Christo Iesu. Cesárze Rzymscy wielki zbytek czynili w bánkietach y
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 66
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649
jeno kto żyjąc tu na tym wygnaniu z Raju/ pożywa tego chleba złotego/ zamykającego w sobie Bóstwo niepojęte Pana Chrystusowo/ jako Olimpiodorus mówi Qui manducat carnem Filij Hominis, et bibit eius sanguinem, futurae felicitatis partem hic fugitionemq; accipit. Pożywając abowiem tego Naświętszego Sakramentu/ dusze nasze jednoczą się z Panem Chrystusem i wieczności dostępują jako mówi Piotr święty. Consortes efficiuntur diuine naturae Abowiem totam diuinam essentiam in hoc venerabili Sacramento recipimus sub albedine panis illius jako wyznawa i w tym upewnia święta Katarzyna Seneńska. I gdy mądry Boetius mówi/ Beatitundo est, status omnium bonorum aggregatione perfectus. Franciscus Labata powiada/ iż się to wszytko zamyka w tych słowiech
ieno kto żyiąc tu ná tym wygnániu z Ráiu/ pożywa tego chlebá złotego/ zámykáiącego w sobie Bostwo niepoięte Páná Chrystusowo/ iáko Olimpiodorus mowi Qui manducat carnem Filij Hominis, et bibit eius sanguinem, futurae felicitatis partem hic fugitionemq; accipit. Pożywáiąc ábowiem tego Naświętszego Sákrámentu/ dusze násze iednoczą się z Pánem Chrystusem y wiecznośći dostępuią iáko mowi Piotr święty. Consortes efficiuntur diuine naturae Abowiem totam diuinam essentiam in hoc venerabili Sacramento recipimus sub albedine panis illius iáko wyznawa y w tym vpewnia święta Káthárzyná Seneńska. Y gdy mądry Boetius mowi/ Beatitundo est, status omnium bonorum aggregatione perfectus. Franciscus Labata powiáda/ iż się to wszytko zámyka w tych słowiech
Skrót tekstu: StarKaz
Strona: 67
Tytuł:
Arka testamentu zamykająca w sobie kazania niedzielne cz. 2 kazania
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1649
Data wydania (nie wcześniej niż):
1649
Data wydania (nie później niż):
1649