Korony wypędzać. Dla młodych przypomnię; kiedy w-Lwowie Te Deum laudamus śpiewąno, przy obecności Królewskiej, świeca zgasła na ołtarzu, i zdał się to być zły znak, (i porwał się dworzanin pokojowy, który mi to sam powiadał, zaświecać świece,) Król Jego Mość nie-kazał jej zapalać, w-tym dymiła się długo, a potym sama prze się zapaliła się. Świeco Korony Polski jakoś gaśniesz, wielkiż to gas, kiedy Familia Jagielońska ustaje. Dmuchają na tę świecę przeciwne od wschodu wiatry, potencyj Tureckiej, i Tatarskiej, spraw to Bogarodzico Panno, aby się znowu ta świeca zapaliła, roziaśniała, berłem swym zaświeciła.
Korony wypędzáć. Dla młodych przypomnię; kiedy w-Lwowie Te Deum laudamus spiewąno, przy obecnośći Krolewskiey, świecá zgásłá ná ołtarzu, i zdał się to bydż zły znák, (i porwał się dworzánin pokoiowy, ktory mi to sam powiádał, záświecáć świece,) Krol Iego Mość nie-kazał iey zápaláć, w-tym dymiłá się długo, á potym sámá prze się zápaliłá się. Swieco Korony Polski iákoś gáśniesz, wielkiż to gás, kiedy Fámilia Iágielońska vstáie. Dmucháią ná tę świecę przećiwne od wschodu wiátry, potencyi Tureckiey, i Tátárskiey, spraw to Bogárodźico Pánno, áby się znowu tá świecá zápaliłá, roziáśniáłá, berłem swym záświećiłá.
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 14
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
Kołacki tak okrągłe jako talerzyki/ Na których zaś pieczęcią miejską czynią znaki O Kamieniach drogich Śląskich Terra Lemnia Sigillata. Acutus nons. Sigillata baec Selsiaca studio et industria Ioban: Montani Medici Clariss: detecta etc. EXALATIONES SARDENTES, albo Wietrunki od Rudy a Kruszców gdy ogień w nocy z ziemie wyskakuje, a we dnie się dymi.
Górnicy którzy kruszce a rudy kopają/ Takie skarby częstokroć wietrunkiem najdują. Który dwakroć do roku w przedziwnym sposobie/ Płomień jasny jak ogień wymiatuje z siebie.
Pospolicie wietrunek ten gdy w nocy bywa/ Płomienisty zawżdy kształt abo barwę miewa. wednie zaś bez płomienia tylko się po ziemi Tak jako mgła abo dym z
Kołacki ták okrągłe iáko tálerzyki/ Ná ktorych záś pieczęćią mieyską czynią znáki O Kamieniach drogich Szląskich Terra Lemnia Sigillata. Acutus nons. Sigillata baec Selsiaca studio et industria Ioban: Montani Medici Clariss: detecta etc. EXALATIONES SARDENTES, álbo Wietrunki od Rudy á Kruszcow gdy ogień w nocy z ziemie wyskákuie, á we dnie sie dymi.
GOrnicy ktorzy kruszce á rudy kopáią/ Tákie skárby częstokroć wietrunkiem náyduią. Ktory dwákroć do roku w przedźiwnym sposobie/ Płomień iásny iák ogień wymiátuie z śiebie.
Pospolićie wietrunek ten gdy w nocy bywa/ Płomienisty záwżdy kształt abo bárwę miewa. wednie záś bez płomieniá tylko sie po źiemi Ták iáko mgłá ábo dym z
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: H3
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
którzy kruszce a rudy kopają/ Takie skarby częstokroć wietrunkiem najdują. Który dwakroć do roku w przedziwnym sposobie/ Płomień jasny jak ogień wymiatuje z siebie.
Pospolicie wietrunek ten gdy w nocy bywa/ Płomienisty zawżdy kształt abo barwę miewa. wednie zaś bez płomienia tylko się po ziemi Tak jako mgła abo dym z szumem wielkim dymi.
Straszliwa rzecz tam wchodzić gdzie się okazuje/ Bo się ziemia na onym miejscu roztępuje. Prędko w ten czas dospodku za sobą zarywa/ To wszytko co tamkolwiek więc na wierzchu bywa. O Wietrunkach
Stądże czasem najdują więc gurnicy w rudzie/ Abo w kruszcu: a zwłaszcza gęstych lesiech wszędzie. Kości z liściem
ktorzy kruszce á rudy kopáią/ Tákie skárby częstokroć wietrunkiem náyduią. Ktory dwákroć do roku w przedźiwnym sposobie/ Płomień iásny iák ogień wymiátuie z śiebie.
Pospolićie wietrunek ten gdy w nocy bywa/ Płomienisty záwżdy kształt abo bárwę miewa. wednie záś bez płomieniá tylko sie po źiemi Ták iáko mgłá ábo dym z szumem wielkim dymi.
Strászliwa rzecz tám wchodźić gdźie sie okázuie/ Bo sie źiemiá ná onym mieyscu rostępuie. Prędko w ten czás dospodku zá sobą zárywa/ To wszytko co támkolwiek więc ná wierzchu bywa. O Wietrunkach
Stądże czásem náyduią więc gurnicy w rudźie/ Abo w kruszcu: á zwłasczá gęstych leśiech wszędźie. Kośći z liściem
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: H3
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
potrzeba/ aby wschód był na miejscu otworzystym tak aby go z sieni i weściu szukać nie trzeba potym aby miał sklepienie nie niskie/ dla tym łacniejszego idącym odetchu/ zwłaszcza gdy ich kupa idzie duszno więc bywa trzecia aby był dla odpoczynku przerywany. O Kominach i Prywetach.
KOminów doskonałość/ jest w tym aby nie dymiły a nie będą gdy nie nazbyt szerokie i przestronne/ bo wiatr wpadnie i dym wyzbę wpędzi. Ani też ciasne aby dym oddalić i dusić się mu nie dały. Potym gdy każdy dym ma osobny i przedzielony meat gdy uwierzchu roszerzy się gdy nakoniec prosto idzie do góry. Co do ozdoby ich i ornamentu,
potrzebá/ áby wschod był ná mieyscu otworzystym ták áby go z śieni y weśćiu szukać nie trzebá potym áby miał sklepienie nie niskie/ dla tym łácnieyszego idącym odetchu/ zwłaszczá gdy ich kupá idźie duszno więc bywa trzećia áby był dla odpoczynku przerywány. O Kominach y Prywetach.
KOminow doskonáłość/ iest w tym áby nie dymiły á nie będą gdy nie názbyt szyrokie y przestronne/ bo wiátr wpádnie y dym wyzbę wpędźi. Ani też ćiásne áby dym oddalić y duśić się mu nie dáły. Potym gdy káżdy dym ma osobny y przedźielony meat gdy vwierzchu roszerzy się gdy nákoniec prosto idźie do gory. Co do ozdoby ich y ornamentu,
Skrót tekstu: NaukaBud
Strona: D2v
Tytuł:
Krótka nauka budownicza
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Wdowa i Dziedzice Andrzeja Piotrowczyka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659
sobie zioła abo kamienie jakie bez czarów. Także drugi pisząc na ono miejsce Tobiasza (Cząstkę serca z Ryby którąś pojmał/ jeśli na zarzystym węgli położysz/ dym jego od pędzi wszelkie szataństwo/ tak od męża/ jako i niewiasty/ i więcej nie przystąpi do nich) mówi. Nie trzeba się dziwować/ ponieważ dymi niektórego drzewa przypalonego/ tęż się polazuje mieć moc. Aczkolwiek się to duchownie może rozumieć/ to jest: o dymie modlitwy. Tegoż są rozumieni Albertus super Lucã 9. Nicolago de Lira 1/ Reg: 16. et Paulus Burdegalensis super 1. Reg: 16. iż nietylko zezwolić na to mamy/
sobie źiołá ábo kámienie iákie bez cżárow. Tákże drugi pisząc ná ono mieysce Thobiaszá (Cząstkę sercá z Ryby ktorąś poimał/ iesli ná zarzystym węgli położysz/ dym iego od pędźi wszelkie szátáństwo/ ták od mężá/ iáko y niewiásty/ y więcey nie przystąpi do nich) mowi. Nie trzebá sie dźiwowác/ ponieważ dymi niektorego drzewá przypalonego/ tęż sie polázuie miec moc. Aczkolwiek sie to duchownie może rozumiec/ to iest: o dymie modlitwy. Tegoż są rozumieni Albertus super Lucã 9. Nicola^o^ de Lyra 1/ Reg: 16. et Paulus Burdegalensis super 1. Reg: 16. iż nietylko zezwolić ná to mamy/
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 236
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
służy do naboju ręcznej strzelby. Zaczym uniwersalną preskrypcją każdego prochu tę naznacza. Jeżeli dajesz funt saletry, dać masz siarki uncyj dwie albo pół trzeci, a węgli uncyj trzy. J tak multyplikując według proporcyj te materie, mieć będziesz proch dość należyty.
Ze zaś proch choć od jednej iskry płonie, w górę wybucha, dymi, i z impetem na dal kulę wysadza z strzelby, racje tego są te. Gdyż materyj z saletry siarki i węgli złożonej ile z siebie gorącej, choć za jedną iskrą ogień się chwyta. Cała Masa w każdym proszku iż dobrze wymięszana, zaczym w momencie płonie, jeden proszek od drugiego zabierając ogień. Ze zaś
służy do naboiu ręczney strzelby. Záczym uniwersalną preskrypcyą każdego prochu tę naznacza. Jeżeli dáiesz funt saletry, dać masz siarki uncyi dwie álbo puł trzeci, á węgli uncyi trzy. J ták multyplikuiąc według proporcyi te materye, miec będziesz proch dość należyty.
Ze zaś proch choć od iedney iskry płonie, w gorę wybucha, dymi, y z impetem ná dal kulę wysadza z strzelby, racye tego są te. Gdyż máteryi z saletry siarki y węgli złożoney ile z siebie gorącey, choć zá iedną iskrą ogień się chwyta. Cała massa w każdym proszku iż dobrze wymięszana, záczym w momencie płonie, ieden proszek od drugiego zábieraiąc ogień. Ze zaś
Skrót tekstu: BystrzInfArtyl
Strona: O3
Tytuł:
Informacja artyleryjna o amunicji i ogniach wojennych
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Bo po meatach częstokroć powietrze zamknięte, gdy ogniem się zagrzeje, rozsadza kamienie z ruiną pieca. Według proby Palladiusza i Alberti wapno ledwie się w 60. godzin nieustannym i natężonym ogniem wypalić może. Znaki dobrze wypalonego wapna są te. Letkość i białość kamienia. Gdy wiele potrzebuje wody do ugaszenia. Gdy obfito i gęsto dymi w gaszeniu. Wapno im dłużej w dole już ugaszone się maceruje i gnije, tym bielsze, i mocniej trzyma. Żeby zaś w dole nieschło i niekamieniało, piaskiem go przysypać. Co się tycze piasku? i w tym brak czynić trzeba, aby z wapnem zmięszany, mocno kleił i utrzymywał czyli kamienie
Bo po meatach częstokroć powietrze zamknięte, gdy ogniem się zagrzeie, rozsadza kámienie z ruiną pieca. Według proby Palladiusza y Alberti wapno ledwie się w 60. godzin nieustannym y nátężonym ogniem wypalić może. Znaki dobrze wypalonego wapna są te. Letkość y białość kámienia. Gdy wiele potrzebuie wody do ugászenia. Gdy obfito y gęsto dymi w gaszeniu. Wapno im dłużey w dole iuż ugászone się maceruie y gniie, tym bielsze, y mocniey trzyma. Zeby zaś w dole nieschło y niekámieniało, piáskiem go przysypáć. Co się tycze piasku? y w tym brak czynić trzeba, áby z wapnem zmięszany, mocno kleił y utrzymywał czyli kámienie
Skrót tekstu: BystrzInfArch
Strona: A3v
Tytuł:
Informacja architektoniczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
. Atoli ta kosztowna inwencja, i do konserwacyj codziennego używania jest przytrudna. LI. Oprócz pieców wygodne w pokojach kominki, nie tylko dla ciepła, ale osobliwie dla wyciągnienia wilgoci, szkodliwych humorów, i puryfikowania powietrza, którym tchnąć co momentalnie mięszkaniec musi. A inaczej wentylować aury zimowa pora niedopuszcza. Aby kominki nie dymiły pokojów, szersze a niżeli wyższe dawać należy. Proporcja zaś szerokości do wysokości dość przyzwoita, gdy będzie taka jaką ma liczba 3. do 2. albo 5. do 3. W najmniejszych pokojach dość szerokości na 3. stopy. W największych na 6. stop. Głębokość dość gdy zabierze połowę szerokości. Gdy nie
. Atoli ta kosztowna inwencya, y do konserwacyi codziennego używania iest przytrudna. LI. Oprocz piecow wygodne w pokoiach kominki, nie tylko dla ciepłá, ále osobliwie dla wyciągnienia wilgoci, szkodliwych chumorow, y puryfikowania powietrza, ktorym tchnąć co momentalnie mięszkaniec musi. A inaczey wentylować aury zimowa pora niedopuszcza. Aby kominki nie dymiły pokoiow, szersze á niżeli wyższe dawać należy. Proporcya záś szerokości do wysokości dość przyzwoita, gdy będzie táka iáką ma liczba 3. do 2. álbo 5. do 3. W naymnieyszych pokoiach dość szerokości ná 3. stopy. W naywiększych ná 6. stop. Głębokość dość gdy zábierze połowę szerokości. Gdy nie
Skrót tekstu: BystrzInfArch
Strona: E2v
Tytuł:
Informacja architektoniczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
te adwersye mieć potrzeba. 1. Aby w murowanych strukturach razem z ścianami i w ścianach od samego dołu w górę je wywodzić, mając refleksją na wszystkie pokoje, w których tylko piece albo kominki być mają. 2. Obszerność taka w nich być powinna, aby zewsząd dym przychodzący mógł się pomieścić; Inaczyj i kominki dymić, i w piecach dym dusić się musi. 3. Dla wolniejszej ekshalacyj dymu, i łatwiejszego wymiatania sadzy, anfraktów i łamaniny w kominach Architektowi wystrzegać się należy. 4. Aby do czeluści wolny akces z sieni był powietrzu. Tak bowiem większym impetem dym z pieców w komin wychodzi, dochodzącym powietrzem popędzony. 5.
te adwersye mieć potrzeba. 1. Aby w murowanych strukturach razem z ścianami y w ścianach od samego dołu w gorę ie wywodzić, maiąc reflexyą ná wszystkie pokoie, w ktorych tylko piece álbo kominki być maią. 2. Obszerność táka w nich być powinna, áby zewsząd dym przychodzący mogł się pomieścić; Jnaczyi y kominki dymić, y w piecach dym dusić się musi. 3. Dla wolnieyszey exchalacyi dymu, y łátwieyszego wymiatania sadzy, anfraktow y łamaniny w kominach Architektowi wystrzegać się należy. 4. Aby do czeluści wolny akces z sieni był powietrzu. Tak bowiem większym impetem dym z piecow w komin wychodzi, dochodzącym powietrzem popędzony. 5.
Skrót tekstu: BystrzInfArch
Strona: E2v
Tytuł:
Informacja architektoniczna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743